Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » 2017

Yearly Archives: 2017

Brad Pitt: ‚Elite Hollywood Pedofile Kontrolują Ameryke”


W związku z ostatnią falą aresztowań pedofilów w Kalifornii , gwiazda filmowa Brad Pitt ujawnił prawdziwe głębiny pedofilii Hollywood w szokującym exposé.

Jako 30-letni doświadczony weteran w branży filmowej, Pitt mówi o swoich doświadczeniach po obejrzeniu ciemnej strony branży rozrywkowej z pierwszej ręki. Pan Pitt opisuje, jak cała branża telewizyjna i filmowa prowadzona jest wokół kultury pielęgnowania dzieci w sieci handlu dziećmi, które docierają do Stanów Zjednoczonych i poza nią, do wyższych szczeblów spektrum politycznego i hierarchii społecznej:

„Myślisz, że Hollywood ma robić filmy? To tylko produkt uboczny: chodzi o pieniądze, a co ważniejsze, o władzę i kontrolę.”

„Ludzie, którzy prowadzą Hollywood, prowadzą Amerykę i większość świata, a nie interesują się filmami”.

Słyszałeś o prawie Illuminati? Tajne stowarzyszenia, politycy, bankierzy i media – są tymi, którzy prowadzą te pierdółki z pedofilem, i to oni prowadzą świat, a to wszystko wraca do Hollywood.

„Dzieci chcą być w filmach, czy powinienem powiedzieć; Rodzice chcą, aby ich dzieci były w filmach i zrobią wszystko, aby ich rozsławić.”

 

Zapytany, dlaczego Hollywood był kierowany przez te sieci Elite, powiedział;

„To rodzice. To amerykański sen, aby być sławnym, a rodzice zrobią wszystko, aby je tam dostać.

„Czy kiedykolwiek spotkałaś się z mamą aktorki dziecięcej? One są orzechami.”

„To proste zbieranie, a nie tylko filmy, telewizja, muzyka … to showbiznes.”

„Rodzice w zasadzie sprzedają dusze swoich dzieci za sławę.”

 

 

Pan Pitt dalej wysuwa motywację związaną z Eliteem w sprawie handlu dziećmi i tym, jak dzieci mają role wpływające na inne dzieci, aby przyspieszyć program.

Opisuje, jak dzieci są używane jako waluta polityczna, podczas gdy rodzice oślepiają się w nadziei, że ich potomstwo będzie w następnej biurze w biurze:

„Jeden z tych [Elites] kupuje w filmie tysiąc dzieci idzie za główną rolę, a 100 z nich prawdopodobnie pracuje.”

„Niektórzy młodzi dzieciacy z mamą przypominają o tym, kto zrobi wszystko, aby osiągnąć tę rolę.”

„Dzieciak zostaje wysłany do jakiegoś faceta, który prowadzi sieć telewizyjną. Sieć nagrań filmu, a pierwszy facet robi mnóstwo pieniędzy, gdy jest to hit. ”

” Facet telewizyjny nigdy nie powie źle o filmie, ponieważ facet filmu zna Co facet telewizyjny zrobił z tym młodym dzieciakiem. ”

” To samo dzieje się z politykami, bankierami i resztą ”

” To wszystko dotyczy spraw dotyczących dzieci jako żetonów przetargowych.”

 

 

Zapytany o tych, którzy są „Graczami Hollywood”, Pitt nie chciał nazwać nazwisk, mówiąc: „Jestem z ziemi wolnej i łatwej sprawy”, ale powiedział, że jest przekonany, że ci starsi abusenci na wysokim szczeblu wkrótce zobaczą sprawiedliwość:

 „Media nigdy nie odsłaniają prawdy, ponieważ są jej częścią. To niezależne media, które odsłonią to.”

„Internet jest wspaniałą rzeczą, a swobodny przepływ informacji przynosi teraz wszystko.”

„Trafiają do Ameryki i ludzi, i wiedzą o tym”.

„To tylko kwestia czasu zanim wszystko się wyda.”

Brad Pitt miał skalną przeszłość ze stowarzyszeniami tajnymi, po tym, jak wyciekły wideo jego byłej żony, Angeliny Jolie, w której omawiała rytuały Hollywood Illuminati.

Pan Pitt odpowiedział na film mówiąc, że był „chory” przez objawienia.

 

Źródło: http://www.neonnettle.com/

Z Wenus na Antarktydę

DW: Witam ponownie w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Goszczę tutaj Corey Goode.

 

Tak naprawdę bardzo dużo sam uczę się poprzez rozmawianie z nim na temat tego wszystkiego, gdyż nawet pomimo naszej całej dyskusji przez telefon nigdy nie miałem okazji zobaczyć tego wszystkiego rozłożonego w taki sposób. Jest to historia tragiczna.

 

W rzeczywistości powiedziałbym, że jest to najprawdopodobniej największy dramat w spotkaniach jakie Corey kiedykolwiek doświadczył. Od czasu gdy po raz pierwszy został zabrany na Marsa i został schwytany i prawie zabity zanim został przeprowadzony z powrotem przez portal.

 

Witaj z powrotem w programie Corey.

 

CG: Dziękuję.

 

DW: Gdzie skończyliśmy ostatnio? Byłeś razem z Kaaree w Autokarze Anshar w drodze powrotnej ze spotkania w Pasie Kuipera, w którym mężczyzna, który w późniejszej historii przybierze pseudonim Wrangler, siedział razem z Gonzalesem przy stole. Przeglądali informacje wywiadowcze, ale nie chcieli ci nic powiedzieć co oznacza, że ty, ja oraz nasza audiencja oraz każdy inny zostanie odcięty od wartościowych rzeczy.

 

Wszystko co słyszymy to, że te rzeczy prowadzą do epickiej porażki Kliki rządzącej (przyp. Tłum.) na Ziemi, o czym chcielibyśmy dowiedzieć się coś więcej.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czy odniosłeś jakiekolwiek odczucia progresu w kierunku wyeksponowania oraz pokonania Kliki z tych raportów?

 

CG: Brzmiało to tak, jakby wszystko ciągle było status quo od strony negocjacji lecz zaczęło to wchodzić … Informacje z Antarktydy zaczęły wypływać na powierzchnię. Niewielka ich ilość znajdowała się również i tam, ale dopiero później tak naprawdę to wszystko zaczęło się rozwijać.

 

DW:  Czy Wrangler i Gonzales zaczęli przekazywać ci informacje na temat Antarktydy?

 

CG: Zgadza się … Cóż, na temat Antarktydy i więcej informacji o … W tym czasie tak naprawdę przekazano mi informacje na temat podziemnych baz w Brazylii i Argentynie, do których ludzie Kliki szli jak mrówki, dostarczając różne dobra i inne tego typu rzeczy.

 

Powiedziano mi o tym systemie korytarzy usytuowanych w pęknięciach naszej skorupy, który prowadził aż do Antarktydy i łączył się … Z innym system szczelin, który biegł pod lądem Ameryki Południowej, Centralnej aż do USA. Część tego …

 

DW: Systemy korytarzy w tych szczelinach biegną w oceanie i są przestawnymi tunelami zanurzonymi pod wodą?

 

CG: Są to tak naprawdę uskoki tektoniczne, coś tak jak szczeliny …

 

DW: Pęknięcia pomiędzy płytami tektonicznymi Ziemi.

 

CG: Zgadza się. Niektóre obszary znajdowały się całkowicie pod wodą. Na niektórych odcinkach wybudowali w górnych częściach niewielkie bazy lub placówki. Ten obszar jednakże był ogromny.

 

Opisywali to, co nazywali “czarnymi łodziami podwodnymi”, które były wielkości kontenerowców i które woziły wewnątrz kontenery z towarami pełnymi fasoli, amunicji – wszystko czego było potrzeba. Podróżowali pod wodą wykorzystując napęd elektromagnetyczny wzdłuż tego pęknięcia tektonicznego aż do samej Antarktydy gdzie znajdował się ich port docelowy.

 

DW: Dobrze. Chcę zwrócić na to twoją uwagę Corey, gdyż nie wiem czy kiedykolwiek ci o tym powiedziałem. Mój informator Bruce, którego spotkałem przez Hoglanda i który jest główną częścią mojej nowej książki “Tajemnice Wzniesienia” (The Ascension Misteries) powiedział mi, że być może będzie musiał wyjechać do Argentyny lub gdzieś do Ameryki Południowej.

 

Gdy zapytałem go dlaczego – teraz przypominam sobie, że ten człowiek, który pracował dla Reagana – powiedział mi, że wywożą wszystko z Ameryki Północnej, Europy zewsząd. Emigrują oni właśnie tam. Wszystko to dzieje się z powodu tego ogromnego nacisku od strony Putina – jest to tak jak on to opisał.

 

Następnie Pete Peterson niezależnie powiedział mi w rzeczywistości tę samą rzecz, nie o tym, że będzie gdzieś wyjeżdżał, ale o tym, że transportują oni ogromne ilości aktywów, personelu i rzeczy osobistych ludzi wysokiego szczebla Kliki (Cabal).

 

Przenoszą całe mieszkania, rodziny, wszystkie rzeczy – wszystkich. Starają się gdzieś ukryć. Teraz powiedz nam, dlaczego myślisz, że starają się gdzieś ukryć?

 

CG: Cóż, powiedziano mi na tym spotkaniu, że dzieje się tak ze względu na to jak sprawy się dla nich układają. Później powiedziano mi, że przynajmniej niektórzy z nich będą przeprowadzali się na Antarktydę w wierze, że zaistnieje pewnego rodzaju śmiercionośny wybuch plazmy, który uderzy w Ziemię.

 

Ponieważ nie mogą oni obecnie opuścić Ziemi to chcą ukryć się pod pokrywą lodu.

 

DW: W ten sposób wracamy do przepowiedni Zaratusztriańskiej (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaratusztrianizm ) ludów hinduskich tzw. Chwały Pana czyli wielkiego wydarzenia polegającego na rozbłysku słonecznym.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Dobrze. Mógłbyś także skomentować na temat informacji wywiadowczych pochodzących od Bruce and Petersona, które sugerują zaistnienie publicznego obnażenia ich, co po części jest powodem dla którego oni uciekają?

 

CG: Oh tak. Jest to … Ta część Kliki, która nie negocjuje. Istnieje część Kliki, która podjęła negocjacje z Sojuszem Ziemskim ale jest również inna jej część, która nie ma zamiaru rozmawiać. Nie rozważają takiej możliwości.

 

DW: Dobrze. Przejdźmy dalej. Jaka jest następna rzecz, która warta jest naszej uwagi? Czy rozmawiałeś z Kaaree i odkryłeś coś więcej na temat Gonzalesa, czego on tam szukał gdy znajdował się we Wnętrzu Ziemi?

 

CG: Tak. To pojawiło się w naszych dyskusjach trochę wcześniej. Rozmowy, które odbyłem z Kaaree miały miejsce po tym jak powiedziała mi, że Gonzales nie tylko doprowadził do sytuacji, w której indywidualnie miał udać się do ciągle działającej placówki Starożytnej Rasy Budowniczych, ale również przekonał ich, aby tylko jego zabrali na inne podobne i bardzo ważne spotkanie, zaraz po tym.

 

Była to dokładnie ta sama stacja kosmiczna gdzie udaliśmy się na zewnętrzną … orbitę Jowisza. Został on tam zabrany bezpośrednio z orbity Saturna, która posiadała dokładną replikę tej stacji, w której odbywaliśmy spotkanie na orbicie Jowisza z grupą Super Federacji.

 

Gdy tam przybył, zdarzyła się ta sama rzecz. Przeszedł przez ten, nie dokładnie portal, lecz pewnego rodzaju anomalię czasową gdzie wchodzisz i wychodzisz dokładnie z tej samej strony. Przeszli … zadokowali. Nie było tam żadnych innych statków kosmicznych. Nikogo nie było na tej stacji.

 

Zabrała go do tego samego pomieszczenia konferencyjnego, w którym już byliśmy, gdzie każdy siedział w przydzielonym mu przedziale w kształcie podkowy. Ponownie zobaczył jedną z tych istot, która była na Wenus.

 

Po raz kolejny powiedziano mu, że brakowało mu pokory. Nie mógł kontynuować spotkana.

 

DW: Powróćmy jeszcze raz do Wenus, ponieważ niezmiernie trudno jest mi uzyskać jakiekolwiek informacje na temat tych niezwykłych działań, które mają miejsce na tej planecie, wokół niej i tam w ogóle.

 

CG: Jest to w większości strefa zakazu lotów dla różnych grup TPK.

 

DW: Pozwól mi powiedzieć ci to, co słyszałem od różnych informatorów, których doniesienia pokrywają się z twoimi i zaczniemy od tego tematu.

 

Po pierwsze rozmawiałem z Pete Petersonem na ten temat i z „jego poziomu wiedzy koniecznej do wykonywania obowiązków” – jest to bardzo ważna sprawa, aby każdy dobrze zrozumiał – powiedziano mu, że planeta ta jest bardzo gorąca ze względu na wszystkie te chmury i … są to doniesienia od naszego TPK, musi być ona obsługiwana przez androidy, gdyż ludzie nie wytrzymaliby wysokiej temperatury.

 

Jest to coś, co zostało mu powiedziane o tym, że wszystko tam musi być obsługiwane przez humanoidalne roboty, a nie ludzi z powodu gorącej atmosfery.

 

CG: Tak. Cóż, posiadamy tam bazy, które unoszą się w chmurach Wenus.

 

DW: “My” to znaczy TPK?

 

CG: Tak, Tajny Program Kosmiczny.

 

DW: I dowiedziałeś się o tym podczas twojej służby w Słonecznym Strażniku?

 

CG: Tak. Słyszałem o tych obiektach.

 

DW: Dobrze. Czy mógłbyś powiedzieć nam czym one są? Co one tam robią?

 

CG: Są one na liście obiektów badawczych, które w jakiś sposób są podwieszone w chmurach na planecie Wenus. Są również obiekty na powierzchni, które wybudowane były całkiem podobnie jak podwodne bazy znajdujące się pod wysokim ciśnieniem.

 

Chciałbyś usłyszeć, co Gonzales mi powiedział … w tym raporcie, który widziałem?

 

DW: Tak, tak.

 

CG: On wraz z Kaaree w Autokarze Anshar …

 

DW: Powiedz, kiedy on ci o tym doniósł? Czy dowiedziałeś się o tym od Kaaree?

 

CG: Obydwoje donieśli mi o tym podczas gdy siedzieli …

 

DW: Na konferencji “Rozbudowa”?

 

CG: Na konferencji “Rozbudowa”?

 

DW: Dobrze. Co więc Gonzales powiedział ci na tej konferencji, co mu się przytrafiło?

 

CG: Oznajmił mi, że weszli w atmosferę Wenus i …

 

DW: Czy znajdował się on w Autokarze Anshar?

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Weszli w atmosferę Wenus i po przebiciu się w dół do obszaru gdzie pokrywa chmur była przerwana, ni stąd ni zowąd wszystkie te hologramy zaczęły wyskakiwać ponad różnymi obszarami. Były tam te …

 

DW: Nie rozumiem, co to oznacza: “ni stąd ni zowąd”?

 

CG: Cóż, zaczęły one … Wyłączyły się.

 

DW: Hologramy się wyłączyły?

 

CG: Tak, hologramy kamuflujące, które przykrywały …

 

DW: Co widzisz gdy hologramy są wyłączone… z włączonymi hologramami wszystko wygląda jak zwyczajna, przeciętna jałowa powierzchnia?

 

CG: Po prostu geologię.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Zobaczył ogromnych rozmiarów budynki w kształcie litery “H”, przylecieli i udali się pod powierzchnię Wenus gdzie lecieli małymi korytarzami jaskiń zanim wylądowali.  Znajdowała się tam działająca placówka…

 

DW: Czyja?

 

CG: Starożytnej Rasy Budowniczych. To była technologia Starożytnej Rasy Budowniczych.

 

DW: Czyli Starożytna Rasa Budowniczych nie odeszła.

 

CG: Cóż, ich technologia ciągle działa.

 

DW: Łał!

 

CG: Tak. W chwili gdy wylądowali i opuścili statek, powiedziano mu żeby nie wchodził do środka tylko czekał przy wejściu. Kaaree i dwaj pozostali, prawdopodobnie piloci, weszli na łukowaty w kształcie teren gdzie widział tylko część szklanej zakrzywionej struktury wznoszącej się w górę. Nie mógł zobaczyć reszty tej struktury.

 

Weszli do środka …

 

DW: Rozmiar tej struktury był kolosalny?

 

CG: Tak, była kolosalnych rozmiarów.

 

DW: Łał!

 

CG: Gonzales, więc czeka w miejscu gdzie wylądowali, ale ciągle obserwuje. Tamci weszli i nagle … wszystko się podświetliło. Szklana powłoka pociemniała i zaczęły się na niej pojawiać te wszystkie symbole, aż do samej góry… Jest to jakby konstrukcja w kształcie litery „A”. Wszystkie te symbole zaczęły się pojawiać.

 

Powiedział, że jeden z nich, który utkwił mu w pamięci wyglądał jak odwrócone “E” z małą literą “G” na dole.

 

DW: Hmm.

 

CG: Tego symbolu nie widział nigdy wcześniej. Właśnie ten pozostał w jego głowie. Pozostałe z nich były bardzo małe i pojawiały się – ‘ziuu, ziuu’ – i znikały, w górę i dół na całej tej konstrukcji.

 

DW: Czy pasuje to do tych innych super rzeczy, które Gonzales widział? Oczywiście zwiedził on różne układy gwiezdne. Widział on różne budowle pozaziemskie.

 

CG: To była bardzo wielka sprawa.

 

DW: Czyli zrobiło to na nim wrażenie?

 

CG: Tak. Nikt nie słyszał o żadnej działającej technologii Starożytnej Rasy Budowniczych lub o jakiejkolwiek innej, która nie zostałaby zniszczona lub wyczyszczona przez pozaziemskich kolekcjonerów.

 

DW: Wydaje się to być ochraniane przez nadal aktywne hologramy. Nie zostało to zniszczone przez meteoryty. Był to ciągle dobrze działający obiekt.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czyli zrobiło to na nim wrażenie. Jest tym zachłyśnięty.

 

CG: Tak. Był bardzo podekscytowany.

 

DW: Ty jednakże powinieneś być tam z nim, prawda?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Gra on teraz w tę swoją podejrzaną gierkę i cię nie zaprosił.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Co wydarzyło się następnie? Widzi on te wszystkie symbole na ścianie.

 

CG: Wiesz, trójka z grupy Anshar wróciła i Kaaree powiedziała mu, że odmówili … widział  istotę z którą oni rozmawiali.

 

DW: Jak ona wyglądała?

 

CG: Istota ta była całkowicie biała o wysokości od 12 – 14 stóp ( 3,66 – 4,26 metra) ubrana w białe ubranie. To co było widać z tej odległości. To jest … no wiesz, powiedział że … posiadała ona głowę z bardzo ciekawie wyglądającym nosem, który schodził w dół i przypominał mu te kamienne głowy z Wysp Wielkanocnych (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Moai ) .

 

DW: Oh, coś tak jak Moai?

 

CG: Tak. Były one podobne, ale nie takie same.

 

DW: Hmm.

 

CG: Był on bardzo podekscytowany. Wtedy grupa Anshar nadeszła i Kaaree powiedziała mu, że nie wejdzie do tego obiekt lub placówki gdyż opiekun powiedział, że … a być może nazywali go oni strażnikiem.

 

Strażnik powiedział, że Gonzalesowi brakowało pokory.

 

DW: Dobrze. Wydaje mi się, że w tym miejscu wiele ludzi już ma mętlik w głowie gdyż powiedziałeś nam, że ludzie ze Starożytnej Rasy Budowniczych już dawno odeszli.

 

CG: Tak, mhmm.

 

DW: Pozostawili oni za sobą całą gamę ruin, włączając w to te niewielkich rozmiarów tabliczki, które wytwarzają pole stagnacji, w którym możesz przeskoczyć przez 10 tys. lat.

 

Teraz mówisz nam, że istota ta wygląda jak z Wysp Wielkanocnych, której wysokość sięga ok. 12 stóp (3,66 m) i pozostaje tam od dwóch miliardów lat?

 

CG: Tak, jednakże wydaje się on być materializowany lub projektowany z tej placówki.

 

DW: Dobrze. Podobnie jak rzecz się ma z tą holograficzną projekcją chmur i tych symboli.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czyli może to nie była żywa istota …

 

CG: Tak, nie była …

 

DW: …  jak pewnego typu …

 

CG: … z krwi i kości żyjąca …

 

DW: … super zaawansowany technologicznie skład …

 

CG: Projekcji.

 

DW: Łał!

 

CG: Po tym, opuścili to miejsce. Znowu udało mu się wymówić, a ja rozmawiałem o tym, co wydarzyło się na orbicie Saturna. Była to bardzo szybka sytuacja z brakiem konferencji, ponieważ znowu powiedziano mu, że brakuje mu pokory i go zawrócono.

 

DW: Byłoby to spotkanie z Super Federacją i miało to miejsce w tym samym pomieszczeniu?

 

CG: Nie. Była to całkowicie inna stacja kosmiczna, która była identyczną repliką stacji, w której odbyło się spotkanie Super Federacji. Ta druga … znajdowała się na zewnętrznej orbicie Saturna a nie Jowisza.

 

DW: Oh. Powinieneś być tam razem z nim ale jakoś cię stamtąd wygryzł?

 

CG: Tak. W tamtej lokalizacji poprosili o spotkanie z osobą o imieniu, którym mnie nazywają.

 

DW: Dobrze. Teraz … wiem, że nie możesz tego powiedzieć i szanuję to. Niebiescy Awianie rozmawiają tylko z Sojuszem TPK przez ciebie …

 

CG: I przez Gonzalesa.

 

DW: I przez Gonzalesa. Wykluczył cię on z tego interesu. Czy Niebiescy Awianie powiedzieli mu, aby usunął cię z tej sprawy, czy była to jego własna decyzja?

 

CG: To było jego własne ustalenie. Był w reaktywnym stanie.

 

DW: Jasne. Czyli schrzanił on obydwa te spotkania i się nie odbyły. Przejdźmy teraz do następnej części tej historii. Co wydarzyło się w tym momencie?

 

CG: Został zabrany z powrotem do miasta grupy Anshar. Miało to miejsce zaraz przed tym gdy oficjalnie powiedziano mu, że nadużył gościnności gospodarzy i wysłano go z powrotem do bazy zlokalizowanej w Pasie Kuipera.

 

To właśnie tam pozostał do czasu … aż … powiedziano mi, że udał się na proces uzdrawiania do Majańskiej grupy.

 

DW: To ciekawe, ponieważ pamiętam jak kiedyś, gdy pozostawałeś z nim w jeszcze dobrych stosunkach, powiedział ci, że być może w pewnym momencie możesz go już więcej nie zobaczyć.

 

CG: Sposób w jaki to powiedział świadczył, że jeśli będzie musiał zniknąć … i nie będzie miał okazji  się ze mną pożegnać, powinienem zrozumieć, że musiał on odejść … To była jego kolej, aby udać się do grupy Majańskiej na uzdrawianie – z pomocą uzdrawiającej technologii, którą posiadają.

 

DW: Jest to naprawdę trochę smutne, że skończyło się to w ten sposób w jaki się skończyło. Byliście z Gonzalesem dobrymi kolegami, a teraz stara się on w zasadzie wbić ci nóż w plecy. Wydaje mi się, że wiele ludzi oglądających ten program może chcieć wyobrażać sobie Gonzalesa jako przyjazną osobę. Widzą go jako bohatera. Lubią go.

 

CG: Ja sam go lubię. Chcę przez to powiedzieć, że był on … Znajduje się on w stanie pobudzenia. Jest on, no wiesz, bardzo podenerwowany.

 

DW: Czy miał on … Nie wiem czy możesz to powiedzieć, ale zgaduję, że skoro został wydany to  i tak wiedzą kim jest, chodzi mi o to, czy miał rodzinę tutaj na Ziemi? Czy stracił on kogoś tutaj … jakieś osoby?

 

CG: Powiedział mi, że nie miał rodziny ale później zakomunikował mi, że są tutaj ludzie na których mu zależy i o których się martwi.

 

DW: Hmm.

 

CG: Nie podał mi on żadnych szczegółów na temat bliskich mu ludzi.

 

DW: Powiedziałeś jednakże, że odgrywał on bardzo ważną rolę w komunikowaniu się z Sojuszem Ziemskim i był on osobą o krytycznym znaczeniu dla całego planu Sojuszu TPK, aby wdrożyć plan Pełnego Ujawnienia na Ziemi.

 

CG: Tak.

 

DW: Czyli, najwidoczniej nie potrafił on wybaczyć ci tego co się tutaj wydarzyło.

 

CG: Tak … jeden z jego przyjaciół został zabity, a inny zaginął, a on sam został wydany i nie mógł dłużej wykonywać swojej pracy.

 

DW: Słyszeliśmy również wcześniej jak mówiłeś, że doszło do zerwania komunikacji pomiędzy Sojuszem TPK a Ziemią. Wspomniałeś we wcześniejszym odcinku coś naprawdę fascynującego czego nie rozumiałem do czasu, aż nie przerobiliśmy tego przed kamerami czyli, że Sojusz TPK nie mógł pojawiać się na Ziemi kiedykolwiek zechciał, a wszystkie swoje operacje musieli przeprowadzać pod przykryciem.

 

CG: Tak. Niektóre z nich były wykonywane w ukryciu lecz wiele z nich wykonywali otwarcie. Posiadali oni upoważnienie, aby lądować w bazie DOK (Dowództwo Operacji Księżycowych). Nie możesz po prostu wylądować tam i wysadzić z pokładu jakąś grupę ludzi i pójść sobie na spotkanie.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Czyli … zanim zostali wydani posiadali oni znacznie większe możliwości, aby swobodnie tam się poruszać.

 

DW: Co więc …

 

CG: W tym samym czasie grupa Anshar rzeczywiście pracowała nad tym, aby doprowadzić do spotkania Super Federacji, rasy Drako i innych grup, które podpisały to, co nazywają oni Porozumieniami Mahometańskimi, co pozwoliłoby im na współdziałanie z ludźmi bardziej otwarcie.

 

Wszystkie strony tego porozumienia musiałyby zgodzić się na to i ratyfikować go.

 

DW: Obejmuje to dobre i złe grupy, wszystkie te, które stworzyły ten traktat wspólnie?

 

CG: Wszystkie grupy obecne w Układzie Słonecznym, które ze sobą rywalizowały, posiadały różne agendy. Do czasu podpisania Porozumień Mahometańskich przypuszczalnie pojawiały się one ludziom na niebie podczas otwartych konfliktów.

 

Porozumienia te stanowiły o tym, że pozwolą oni rozwinąć się ludzkości w naturalny sposób, a do ich interwencji dochodzić będzie tylko w utajeniu, poprzez podstawionych liderów.

 

DW: Jak myślisz dlaczego zarówno dobre jak i negatywne istoty zgodziły się na coś takiego?

 

CG: Cóż, ponieważ dochodziło między nimi do poważniejszych potyczek. Polowali na siebie nawzajem na różnych obszarach. Niszczyli sobie nawzajem swoje eksperymenty, chodzi o genetyczne doświadczenia wykonywane przez inne grupy. To był istny chaos.

 

DW: Czyli traktat ten działał na korzyść obu stron. Utrzymywał on tę grę według reguł. Obie strony musiały działać w ukryciu. Nie mogą nam powiedzieć kim są. Każda ze stron stara się wykorzystać szansę w walce o kontrolowanie planety i ludzkości.

 

CG: Tak. I …

 

DW: A co ze „wzniesieniem” ludzkości, biegnie to złą czy raczej dobrą drogą?

 

CG: Odebrałem to na poziomie intuicyjnym, znaczy odczułem, że może dotyczyć to również  podzielenia planety pod kątem terytorialnym.

 

DW: Rozumiem. Przejdźmy do tego, co wydarzyło się następnie.

 

CG: Następnie odbyłem kilka kolejnych konferencji eterycznych z Kaaree.

 

DW: W “Rozbudowie”?

 

CG: W “Rozbudowie”. W jednym z nich powiedziała mi, żebym przygotował się na spotkanie, które powinienem był odbyć na Wenus i na odwiedzenie placówki Starożytnej Rasy Budowniczych.

 

DW: Oh!

 

CG: Niedługo po tym, nie jestem pewien ile minęło dni… leżałem w łóżku. Zaczynałem już zasypiać, kiedy nagle rozbłysło światło. Byłem zdezorientowany. Nadal leżę na pewnego rodzaju łóżku. Usiadłem i … czuję inną atmosferę … jestem w innym miejscu.

 

Kaaree tam była. Powiedziała …

 

DW: Nie jest to “Rozbudowa”, jest to rzeczywiste spotkanie.

 

CG: To jest rzeczywiste spotkanie.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Powiedziała: “Przyszedł czas, żeby wybrać się razem na tę placówkę”.

 

DW: Łał!

 

CG: Wsiedliśmy na pokład innego Autokaru Anshar, który posiadał inny kolor krzeseł. Jeden z nich miał kolor krzeseł koloru błękitu nieba, a ten miał krzesła koloru podobnego do bordowego.

 

DW: Hmm.

 

CG: Ten był trochę inny, były dwa krzesła po jednej stronie, a po drugiej stronie znajdowała się pewnego rodzaju narożna kanapa … zamiast siedzeń.

 

DW: Jak futurystycznie to wyglądało w porównaniu z czymkolwiek, co możemy zobaczyć tutaj na Ziemi?

 

CG: Nie było tam nic, co mógłbyś zobaczyć i powiedzieć: “Jest to kabina z silnikiem. A tutaj jest ciąg napędu”.

 

Okna biegły wokół całego obwodu autobusu aż do kwadratowego obszaru na przodzie tego pojazdu. Wszystkie inne komponenty były białe. Wyglądało to na naprawdę cienki materiał. Cokolwiek znajdowało się pomiędzy tobą, przegrodą, a tym co było na zewnątrz kadłuba pojazdu, było bardzo cienkie.

 

DW: Dobrze. Doświadczyłeś, więc tego błysku światła i teraz jesteś w łóżku na pokładzie tego pojazdu.

 

CG: Nie. Na pokład tego pojazdu kosmicznego musieliśmy wsiąść. Musieliśmy wyjść z pokoju, przebyć niewielką drogę do sektora kontroli lotów i wsiąść na pokład.

 

DW: Czy pokój ten wyglądał zgodnie z innymi pomieszczeniami, które widziałeś we Wnętrzu Ziemi, którą poprzednio odwiedziłeś?

 

CG: Był to biały pokój.

 

DW: Przelecieliście przez portal? Jak się stamtąd wydostaliście?

 

CG: No cóż … w ten sam sposób. Przelecieliśmy przez ten błękitny wir.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Wyszliśmy z atmosfery ziemskiej i skierowaliśmy się na Wenus. Powiedziała mi: “Udajemy się na Wenus na starożytną placówkę”. Była to bardzo krótka podróż tym pojazdem. Rozmawialiśmy przez chwilę, aż tu nagle znaleźliśmy się tam w ciągu kilku minut.

 

Zatrzymaliśmy się całkiem daleko. Wiesz, z tej perspektywy Wenus była tej wielkości [Corey pokazuje rękami okrąg około 10 cali – 25 cm]. Były tam naprawdę długie – na kilka kilometrów i dość wąskie statki kosmiczne, wyglądające niemalże jak ołówek. Miały  jasno czerwone zabarwienie na tyle i na stożkowatym przodzie.

 

Były tam wyblakłe … pewnego rodzaju ornamenty lub dekoracje blisko kokpitu, których nie mogłem odczytać. Przód statków skierowany były w kierunku Wenus, a ich tył był skierowany w przestrzeń kosmiczną. Pozostawały tam po prostu zaparkowane.

 

Był tam też jeden ogromny statek kosmiczny, który natychmiast pojawił się przed nami i zablokował nam drogę. Nic nie usłyszałem… wiesz, nie było tam żadnej rozmowy przez radio.

 

DW: Czyli nie masz pojęcia kim są ci ludzie …

 

CG: Nie.

 

DW: … lub skąd pochodzą?

 

CG: Ani nie przekazano mi tych informacji.

 

DW: Łał!

 

CG: Powiedziała mi wtedy: “Będziemy potrzebowali jeszcze kilku chwil. Jest tam …” Było tam coś, co zgaduję można nazwać konfliktem harmonogramu.

 

DW: Ha, ha, ha.

 

CG: Siedzimy tak sobie… i trochę rozmawiamy. Wtedy zaczęła… to tak jakby zaczęła przygotowywać mnie do tego, co miałem usłyszeć.

 

Zaczęła też wnikać … czy to spotkanie zostało zatwierdzone i kiedy się odbędzie, oraz całą jego logistykę – pomiędzy Super Federacją a tymi wszystkimi grupami, które podpisały Porozumienie Mahometańskie lub jakkolwiek je nazywali.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Zaczęła wchodzić w szczegóły na temat rzeczy, do których Drako rościli sobie pretensje. Twierdzili, że miliony lat temu to było ich miejsce eksperymentów genetycznych, i że niektóre z tych grup przybyły tu z innych systemów gwiezdnych i usunęli ich kolonie i to były … te trzy stracone rasy, których utrata tak bardzo ich zbulwersowała.

 

DW: Powiedziałeś, że Drako pokazali się tutaj dopiero po tym jak Super Ziemia eksplodowała jakieś 375 tys. lat temu.

 

CG: Zgadza się. Tak. Powiedziała, że taką przedstawiają narrację, że Ziemia jest ich i zawsze do nich należała.

 

Tak naprawdę to dopiero zaczęła wchodzić w te wszystkie szczegóły, kiedy nagle przerwała i powiedziała: “Będziemy musieli tu wrócić innym razem”.

 

DW: Co to są za trzy utracone rasy?

CG: Nie wiem.

 

DW: Ok.

 

CG: Naprawdę nie wiem.

 

DW: Jednakże … Drako twierdzą, że to oni je stworzyli oraz, że to oni zaczęli tutaj pierwsi? To było ich laboratorium?

 

CG: Zaczęli tutaj. To jest wszystko, co od niej uzyskałem zanim, wiesz, rozpoczęliśmy podróż powrotną. I …

 

DW: Czyli te statki was zawróciły.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czyli nie byliście w stanie kontynuować swojej misji.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Co jest wartą odnotowania rzeczą, która następnie się wydarzyła?

 

CG: W naszej konwersacji … zacząłem rozmawiać na temat tego jak bardzo napięte są stosunki pomiędzy Sojuszem TPK, a mną oraz wspomniałem o tym, że powiedziano mi, że nie mam im tak naprawdę nic do zaoferowania, wiesz, że … w rzeczywistości jedyną rzeczą, którą dla nich mogę robić to wykonywać przypadkowe prace i ogólnie działać na ich korzyść.

 

Powiedziała mi, że niedługo to się zmieni, ponieważ będę towarzyszył im w locie zwiadowczym. A ja szybko odparłem: “Dobrze”. Lecieliśmy w kierunku Ziemi.

 

Wlecieliśmy w ziemską atmosferę w tym samym obszarze gdzie wylecieliśmy. Skierowaliśmy się w dół z ogromną prędkością. Mogłem zobaczyć powierzchnie lądów. Nie wiedziałem jakie są to obszary gdyż było bardzo pochmurnie i ciemno.

 

DW: Hmm.

 

CG: Pędziliśmy ciągle w dół. Nagle tuż nad powierzchnią wody, gdy już myślałem, że się w nią zanurzymy, nagle wyrównaliśmy lot i poruszaliśmy się równolegle nad wodą zwiększając przy tym prędkość. Zauważyłem… coś, co wyglądało jak poustawiane koło siebie kostki lodu, były wszędzie i wyglądały jak by można było po nich chodzić. Tony lodu. I …

 

DW: Nie chodzi ci dokładnie o sześciany lodu. Masz na myśli góry lodowe.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Tak.

 

CG: Przelatywaliśmy koło nich naprawdę szybko.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Wtedy powiedziała do mnie: “Technologia tego statku jest niezwykle intuicyjna. Nie pogub się w tych wszystkich danych”. [Dawid patrzy na Corey z zaciekawieniem na twarzy].  Tak, jestem pewien, że miałem taki sam wyraz twarzy jak ty. Ha, ha, ha.

 

Powiedziała to momencie, kiedy zaczęliśmy lecieć w kierunku gigantycznej ściany lodowej, jak lodowiec szelfowy. Lecieliśmy w jej kierunku z ogromną prędkością.

 

DW: Łał!

 

CG: Przelecieliśmy przez coś, co musiało być pewnego rodzaju hologramem. Kiedy przebiliśmy się przez niego, zobaczyłem wydrążone miejsce, przez które mógł zmieścić się nasz największy statek i ciągle jeszcze zostałoby około 2-3 jego wysokości do tego łukowatego pułapu.

 

Było tam tyle, przypuszczam, że pary wodnej. Było tam naprawdę mgliście.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Z wejścia uchodziła mgła. Lecieliśmy bezpośrednio do tuby lodowej. Lecieliśmy naokoło, były tam miejsca … gdzie wszystko, co było można zobaczyć to lód, lecz czasami było widać odkryte skały.  Lecieliśmy tak przez kilka mil zanim wylecieliśmy na otwartą przestrzeń.

 

Następnie lecieliśmy nad wodą, pod pokrywą lodu. Później dotarliśmy do niewielkiej wyspy, na której była mała placówka – wyglądała jak miasto industrialne, lecz nie było to miasto. Było za małe.

 

Ciągle przemieszczaliśmy się dość szybko. Nagle pojawił się pod nami ląd. Nie można było go dobrze zobaczyć gdyż było bardzo ciemno. Następnie dotarliśmy do obszaru gdzie zaczęliśmy widzieć światła, przed nami było bardzo dużo świateł.

 

Światło przechodziło, rozpraszało się i odbijało się od gigantycznej lodowej kopuły nad powierzchnią lodu.

 

DW: Hmm.

 

CG: Były  tam zbiorniki wodne, z których wydobywała się para. Najwyraźniej były bardzo ciepłe. Były tam drzewa, które były mniej więcej tej wielkości [Corey pokazuje palcami odstęp około 4 cali (10,2 cm)], które … miały sosnowe igły. Było tam tak ciemno, że nie mogłem ich dokładnie zobaczyć.

 

Zakręciliśmy wokół tej góry … były tam szczyty, które wychodziły z gruntu i znikały w pokrywie kopuły lodowej. Wyglądało to dziwnie.

 

Oczywiście wszystko to było … takim lodowym zagłębieniem lub małym igloo pod powierzchnią lodu, które bezsprzecznie wytworzone było przez termiczną aktywność (wulkanów, przyp. tłum.). Wszystko to znajdowało się w północno-zachodniej części Antarktydy.

 

Wtedy dotarliśmy do pierwszego, naprawdę dużego miasta przemysłowego, które tam zobaczyłem. Wyglądało jak … raz było tej wielkości [Corey pokazuje dystans ok. 10 cali (25,4 cm)] ale z czasem powiększyło się do tej wielkości [Corey rozciąga obie ręce tak szeroko jak tylko może].

 

 

Jednakże pomiędzy tymi obszarami, które zabudowali znajdowały się takie ogromne potrzaskane i zniszczone bloki w kształcie litery “H”.

 

 

DW: Czy te bloki w kształcie litery „H” były jak te, które widzimy w Peru w Puma Punku? Czy to ta sama idea?

 

CG: Z wyjątkiem niektórych, które były zanurzone w lodzie tak jakby częściowo zamrożone, a częściowo wyeksponowane ponad powierzchnią lodu. Niektóre z nich były wepchnięte w osad sedymentacyjny tak głęboko, że tylko jeden ich róg wystawał ponad jego powierzchnię. Wszędzie były porozrzucane części tych zniszczonych bloków w kształcie litery “H”. Były bardzo, bardzo duże. Gigantyczne.

DW: Powiedziałeś, że początkowo Antarktyda była zamieszkanym lądem i nastąpiła pewnego rodzaju zmiana osi Ziemi, nastąpił fizyczny ruch Ziemi w przestrzeni kosmicznej, który spowodował, że ląd ten stał się Biegunem Południowym powodując zatopienie Atlantydy. Wody, które napłynęły bardzo szybko zamarzły i zamieniły się w lodowce.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Były to więc ruiny sprzed tamtego wydarzenia, które najprawdopodobniej miało miejsce.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Były oczywiście przygniecione lodem.

 

DW: Hmm.

 

CG: Następną rzeczą, którą widzieliśmy były te ogromne trójkątne statki powietrzne, które … nie widziałem tego dokładnie ze względu na warunki oświetlenia, być może lewitowały ponad gruntem lub były zaparkowane.

 

 

CG: Cała ta główna przestrzeń gdzie znajdował się ten kompleks była nieźle oświetlona przez te wszystkie światła industrialne odbijające się od lodu.

 

Lecąc zobaczyliśmy dwie konwencjonalne łodzie podwodne oraz kilka z tych bardzo dużych czarnych łodzi podwodnych. Były na nich dźwigi na czymś, co przypominało szyny kolejowe i rozładowywały część tej czarnej, prawie jajowatej łodzi podwodnej. Jej górna część była przesunięta do tyłu w sposób, który eksponował jej wnętrze. Były właśnie rozładowywane.

 

To właśnie w tej chwili zacząłem się zastanawiać jak wiele jest tu takich placówek? Czy są jakieś inne pod powierzchnią ziemi? Wiesz … zacząłem myśleć o wszystkich tych rzeczach. Nagle zaczęły pojawiać się dookoła te wszystkie holograficzne ekrany.

 

To, o czym zapomniałem powiedzieć było, że w chwili gdy wlecieliśmy pod powierzchnię lodu, sufit oraz podłoga Autokaru Anshar zrobiły się przeźroczyste.

 

DW: Oh, łał!

 

CG: Widok ,więc był niesamowity. Tyły siedzeń były przeźroczyste. Można było przez nie widzieć. Gdy spojrzałeś za siebie w tył mogłeś zobaczyć tę bordową strefę gdzie siedzą ludzie, ale gdy patrzyłeś do przodu … mogłeś zobaczyć wszystko.

 

DW: To jest szalone!

 

CG: Tak!

 

DW: Powiedziała ci, że jest to pojazd intuicyjny.

 

CG: Zgadza się. Wszystkie te holograficzne ekrany zaczęły się pokazywać, a ja patrząc na nie pomyślałem: “Chwileczkę, muszę zobaczyć to, co powinienem”. Przecież powiedziała mi, żebym nie dał się złapać w pułapkę szczegółowych danych.

 

DW: Aha.

 

CG: Naprawdę nie rozumiałem tego wszystkiego, co tam widziałem – wszystko pojawiało się na raz. Widziałem coś w rodzaju mapy obszaru, na którym się znajdowaliśmy oraz widziałem dwie ogromne powierzchnie, a także cztery mniejsze placówki na tej mapie.

 

 

CG: Przelecieliśmy nad tym miastem przemysłowym. Znowu zrobiło się ciemniej. Nagle znaleźliśmy się nad jakąś zatoką. Po jej drugiej stronie zobaczyliśmy coś, co wyglądało … jak następne miasto, które pokazało mi się na mapie hologramu.

 

Myślałem, że tam się skierujemy, jednakże zatrzymaliśmy się nad wodą. Spojrzałem w górę i widzę  ogromny… na większości obszaru lód znajdował się około 200 – 300 stóp (61,2 – 91,7 m) nad powierzchnią, ale w tej zatoce pułap był na wysokości 500 – 600 stóp (152,7 – 183,1 m), był znacznie wyższy.

 

DW: Sufit był wyżej.

 

CG: Sufit był wyżej.

 

DW: Tak.

 

CG: Była tam również ten ogromny otwór, no wiesz, około 70 – 90 metrów szerokości i ciągnął się w górę pod kątem i znikał gdzieś nad nami. Był ogromny … najwidoczniej to tędy uciekało całe to ciepło z aktywności termicznej lub …

 

DW: Hmm.

 

CG: Więc …

 

DW: Mówisz, że to podziemne wulkany powodowały powstanie tego igloo.

 

CG: Tak, i były tam … różnego rodzaju wulkany i inne tego typu rzeczy.

 

DW: Dobrze. Skąd bierze się ta para, którą tam widziałeś.

 

CG: Zatrzymaliśmy się pod tym otworem. Myślałem, że przez niego wylecimy lecz zamiast tego, “siup” weszliśmy pod wodę całkowicie płasko, całą spodnią powierzchnią pojazdu i jesteśmy pod wodą. Było tam ciemno, wszystko było czarne jak smoła.

 

Wiesz, podróżujemy teraz pod wodą. Nagle weszliśmy w obszar podobny do jaskini, który oczywiście był miejscem gdzie te wszystkie łodzie podwodne wpływały i wypływały.

 

DW: Hmm.

 

CG: Kiedy tamtędy wracaliśmy zobaczyłem dwie lub trzy łodzie podwodne za którymi ciągnęła się długa i cienka linia bąbelków. Na przodzie miały światło. Oczywiście był to uskok tektoniczny.

 

 

Uskok zaczął się zakrzywiać, a my zaczęliśmy poruszać się wokół jego krzywizny i wtedy zobaczyliśmy ogromnych rozmiarów sklepienie łukowe. To sklepienie łukowe łączyło dwa uskoki lub obszary tuneli podwodnych. Było to pochodzenia starożytnego.

 

DW: A te małe czarne obiekty na dole, czym są?

 

CG: To są te ogromnych rozmiarów czarne łodzie podwodne, które … ta cała strefa była tak ogromna.

 

DW: Łał!

 

CG: Było to ogromne.

 

DW: Było to wybudowane przez kogoś dawno temu?

 

CG: Przez pewne starożytne grupy, to właśnie one wybudowały to gigantyczne sklepienie łukowe. Chcę tu powiedzieć, że były tam pęknięcia … ale był to naprawdę gładki łuk. Były pęknięcia oraz miejsca gdzie niektóre części odpadły i leżały na dnie – po prostu wyłamały się.

 

Skierowaliśmy się przez nie. Myślałem, że wracamy do bazy Anshar i wtedy wylecieliśmy przez górną część rozszczepenia jaskini i wylecieliśmy z oceanu tam … gdzie znajdował się ten błękitny wir. Wtedy wróciliśmy do bazy.

 

DW: Hmm.

 

CG: No i znowu jesteśmy w centrum dowodzenia (w części miasta grupy Anshar we Wnętrzu Ziemi). To był koniec tej podróży.

 

DW: Kiedy w przybliżeniu miała miejsce ta podróż? Czy pamiętasz dokładnie? Było to w kwietniu 2016 r. czy może w marcu?

 

CG: To miało miejsce pod koniec kwietnia na początku maja.

 

DW: Dobrze. Pamiętam z twoich raportów z 27-go kwietnia, co mam zapisane w notatkach, że zacząłeś przechodzić przez bardzo nieprzyjemne odprawy. W rzeczywistości myślę, że wspomniałeś,  że miałeś ich z osiem lub dziewięć.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Był to pierwszy zwiastun, że nie koniecznie wykonujemy dobrze pracę, i że jesteśmy w poważnych tarapatach jeśli chodzi o ludzi z Sojuszu.

 

CG: Cóż, wszystkie te doświadczenia, każda z tych informacji, którymi się dzielę były uznawane przez Sojusz TPK i grupę Anshar za część krytycznego wywiadu, który miał dostać się do wiadomości publicznej, ponieważ inni ludzie z Sojuszu Ziemskiego również oczekiwali tych informacji, aby uzyskać dane pozwalające im podjąć działania. Ze względu na inne operacje, które właśnie wtedy się odbywały  – ujawnienie ich było krytycznie powiązane z czasem publikacji.

 

DW: Domyślam się, że z powodu utraty osoby Gonzalesa nie mieli już możliwości przekazywania tych wiadomości w inny sposób niż moje i twoje wspólne wysiłki bezpośredniego robienia tego, co robimy.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: To, co … ja wiem z tego co powiedziałeś mi podczas odprawy z dnia 27-go kwietnia to przeszedłeś przez osiem lub dziewięć spotkań. Nie znałem tak naprawdę całkowitego ogromu ich okropieństwa. Zacznijmy teraz od tego.

 

CG: Na początku powiedzieli mi, że incydent z chemicznego przesłuchania zniszczył praktycznie nasze relacje oraz ich zaufanie do mnie.

 

DW: Powiedziałeś również, że gdy odbywałeś to spotkanie z Gonzalesem przy metalowym stole to był tam również obecny ten facet piszący wszystko na papierze. Skończyło się tak, że facet ten skontaktował się z tobą ponownie.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Powiedz nam coś na jego temat, cokolwiek leży w granicach bezpieczeństwa.

 

CG: Dobrze. Facet ten … był on bardzo nieprzyjemnym osobnikiem. Przedstawił mi się i powiedział: “Możesz nazywać mnie Wrangler”. Powiedział również: “Przychodzę wtedy,  gdy istnieje potrzeba zwiększenia wydajności ludzkich aktywów lub gdy nie wykonują oni tego co powinni, a ja się z nimi rozprawiam”.

 

Powiedział również, że abym odzyskał pewną dozę ich zaufania chcą, abym przeszedł przez to, co oni nazywają chemicznym sprawozdaniem.

 

DW: Łał!

 

CG: Tak. Gdybym miał wtedy pojęcie na co się godzę to nigdy bym tego nie zrobił. Był to po prostu eufemizm na kolejne chemiczne przesłuchanie, na które się zgodziłem. Chcieli zbadać, co jeszcze mogłem zdradzić – w sposób nieświadomy. Jest to …

 

DW: Martwili się o to, że w nadchodzącym widmie bitwy gdybyś został wzięty i poszedł na kompromis, chcieli wiedzieć ile wydałbyś informacji.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Jednakże z powodu tego, że znajdowałeś się w amnezji nie koniecznie będziesz cokolwiek pamiętał. To oznacza, że wróg posiada broń, którą może użyć w niespodziewanym ataku przeciwko nim.

 

CG: To jest w zasadzie tak jak oni mi to przedstawili.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Tak, więc zgodziłem się na to. To chemiczne sprawozdanie było … okropne. Te substancje chemiczne mnie paliły. Inne nie. Chcę przez to powiedzieć, że paliły tak bardzo, że musiałem krzyczeć “Aaa”, no wiesz.

 

DW: O matko.

 

CG: Wtedy zaczęli zadawać mi te wszystkie pytania. Wtedy … to jest dla mnie mgliste. Co jest najbardziej stresującą częścią moich relacji z Wranglerem to sposób w jaki on mnie traktował. Podchodził do mnie z całkowitą pogardą, powiedział mi, że muszę zacząć ciągnąć ten wózek i rozpocząć podejmować pewne obowiązki Gonzalesa tutaj na ziemi.

 

Gdybym zdecydował się na to, to przekazaliby mi pomoc materialną oraz technologię pomagającą mi w problemach jakich doświadczam z moim ciałem. Przytoczyli mi przykłady osób, które przeszły przez program “Dwadzieścia Wstecz” no i wiesz powiedzieli, że zacznę doświadczać coraz większych problemów ze wzrokiem, układem nerwowym i zaczęli wymieniać mi te wszystkie rzeczy.

 

Wiesz, powiedział mi: “Wiesz, że powinieneś nosić ołowiane okulary ze względu na kondycję twoich oczu?”. Wiesz, zamachał mi po prostu przed nosem marchewką.

 

DW: Gdy powiedziałeś “pomoc materialną” to czy oznacza to, że w rzeczywistości zaoferowali ci to co potencjalnie stałoby się dobrze płatną pracą?

 

CG: Nie, było to związane bardziej z funduszami operacyjnymi Gonzalesa.

 

DW: Ah! Dobrze. Czyli to nie jest związane z ogromną ilością pieniędzy, ale to ciągle byłyby jakieś pieniądze.

 

CG: Tak.

 

DW: Komentarze, które czytam mówią: “Chwileczkę, trochę to zagmatwane. To jest Sojusz. Są to dobrzy ludzie. Dlaczego traktują oni Corey w taki sposób?”.

 

Czy mógłbyś powiedzieć coś na ten temat?

 

CG: No cóż, wiesz, oni … pochodzą praktycznie z programów Kliki (Cabal). Czyli są to jednostki o zniszczonych osobowościach. Mają oni … intencje dostarczenia całej tej technologii i ujawnienia się ludzkości lecz są to ciągle zniszczone osobowościowo jednostki.

 

Ze wszystkimi tymi nowymi napływami galaktycznych energii, które przechodzą przez nasze Słońce i są buforowane przez Kule, widzimy dużo dziwnego zachowania wśród ludzi. A oni nie są na to odporni.

 

DW: Zgadza się. Czyli, z tego co powiedziałeś mi poza kamerami, to ten przyrost wibracyjny powoduje czas szaleństwa końca czasów. Ludzie zaczną zachowywać się jeszcze bardziej szaleńczo. Są oni emocjonalnie pobudzeni. Powiedziałeś również, że ich karma – ta stara karma – wraca do nich.

 

CG: Zgadza się. Ludzie powracają do tego koła karmicznego tak długo aż nauczą się tego, czego powinni się nauczyć oraz osiągną to co powinni osiągnąć.

 

DW: Dlaczego (Wrangler, przyp. tłum.) raz za razem doprowadza cię na te przesłuchania?

 

CG: Wszystko to ma związek z zastraszeniem mnie i skorygowaniem, abym stał się ich ludzkim aktywem.

 

DW: Kiedy w końcu mnie o tym poinformowałeś dzień przed moim przemówieniem na konferencji “Kontakt na Pustyni” (Contact in the Desert) to powiedziałeś mi również te szokujące rzeczy, które sprawiły jakby chcieli cię szantażować odnośnie tego promieniowania, które nakierowane zostało na twój i mój dom.

 

CG: Zgadza się. Powiedzieli oni …

 

DW: Porozmawiajmy o tym przez chwilę.

 

CG: Powiedzieli, że będą w stanie pomóc mnie i tobie z tą technologią, która została umieszczona w pewnych punktach wokół naszych sypialni … tam gdzie śpimy i zakłóca nasze sny oraz nasze zdolności do rozpoznawczych myśli i tego typu rzeczy.

 

DW: Oznacza to, że w rzeczywistości wyłączyliby oni tę technologię.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Jednakże nie zrobią tego dopóki nie zaakceptujesz tej pracy.

 

CG: Zgadza się. Nie wiem czy jest to prawdą czy nie. Osoba ta była tak bardzo manipulacyjna, a cała ta sytuacja tak trudna, że jest ciężko to ocenić.

 

DW: Dobrze. Mówisz mi to, a ja nie podejmuję żadnego działania gdyż …

 

CG: Przez następnych sześć tygodni.

 

DW: … gdyż jestem w samym środku. Doprowadza cię to do szału, gdyż najwidoczniej … Nie zrozumiałem naprawdę … gdy mówiłeś mi to byłeś bardzo emocjonalny. Nie mówiłeś za dużo na ten temat.

 

Naprawdę nie miałem pojęcia jak strasznie byłeś wtedy torturowany i nie byłem świadom tego jak dużo zależało ode mnie …

 

CG: Tak.

 

DW: … i od tego co robiłem. Wrangler, więc spotyka się z tobą i przekazuje ci bardzo złą wiadomość.

 

CG: Zgadza się. W zasadzie przedstawili mi ultimatum. Oznajmili mi, że następnym razem gdy się spotkamy oczekują, że dam im odpowiedź co do tego czy stanę się ich kapitałem ludzkim oraz ich agentem tu na Ziemi. Przez wyrażenie na to zgody znajdę się pod ich ogromną kontrolą i będą mnie mieli w garści.

 

Powiedziałem ci o tym … gdy byliśmy w Joshua Tree. Tydzień później siedziałem w domu i czekałem o umówionej godzinie, aby być dostarczonym na to spotkanie z Sojuszem TPK, któremu miałem odmówić współpracy.

 

Wiedziałem, że zareagują w sposób kontrowersyjny oraz zdenerwowaniem.

 

Siedzę, więc tam i czekam, a tu nagle Niebieska Kula wlatuje do mojego pokoju. Nie widziałem jej od dłuższego czasu. Wleciała do pomieszczenia i zrobiła kilka zwyczajowych zygzaków. Zasygnalizowałem, że jestem gotowy i zostałem zabrany w Niebieskiej Kuli tuż przed Tear-Eir.

 

W tle za nim widziałem wszystkie inne Kule oraz zachodzące między nimi statyczne wyładowania elektryczne. Były bardzo aktywne.

 

Rozmawiałem z Tear-Eir, powiedział mi, że komunikowali się z nimi przez Gonzalesa i powiedzieli, że nie zaakceptuję ich oferty i że nie będą mnie już więcej odbierać z domu.

 

DW: Gdyby jednak zabrali cię z domu to, co mogłoby się stać na spotkaniu z Wranglerem?

 

CG: Nie wiem. Nie byłoby to nic dobrego, ponieważ był on już bardzo rozgniewany tym, że te informacje wywiadowcze nie zostały opublikowane. Był wściekły z powodu kilku rzeczy.

 

DW: Na mnie też.

 

CG: Oh, tak.

 

DW: Chodzi mi o to, że przekazałeś mi bardzo kontrowersyjne informacje na mój temat.

 

CG: Tak. On był … bardzo, ale to bardzo … pobudzoną osobą.

 

DW: Wydaje się więc, że obecnie nie będziesz już więcej porywany przez Wranglera.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: To oznacza również, że nie będą oni w stanie zastąpić tobą Gonzalesa. Czy nie powiedział ci, że jesteś jedyną osobą, która mogłaby go zastąpić?

 

CG: Zgadza się. Cóż, Niebiescy Awianie, no wiesz, dostarczyli tę wiadomość do … poprzez Gonzalesa Wranglerowi. Wtedy udali się do mnie i powiedzieli mi, że muszę skontaktować się z Kaaree, aby poinformować ją, że ważne spotkanie dotyczące Porozumień Mahometańskich nie odbędzie się, ponieważ grupy powiązane z Drako odmawiały w nim uczestnictwa. Bez wszystkich sygnatariuszy nie mogli zorganizować tego spotkania.

 

 

Powiedziano mi również, że … będziemy doświadczali bardzo dużo “szaleństwa związanego z końcem czasów”, na które Sojusz TPK również nie jest odporny. A im bliżej końca,  najdziwniejszą rzeczą będzie kiedy ludzie masowo zaczną mieć odwiedziny od zmarłych członków swoich rodzin i to będzie głównym jego znakiem. Zdarzy się to … na skalę masową, co będzie ogromnym znakiem tego, że ta kurtyna zaczyna cienieć do punktu, w którym będziemy mogli dokonać przejścia.

 

DW: Innymi słowy, dokonać Wzniesienia. Powiedzieli ci … pamiętam, że mówiłeś mi, że wiele z tych rzeczy, które ludzie wierzący w UFO i oglądający ten program są zainteresowani i spodziewają się zobaczyć – te rzeczy wydarzą się bardzo szybko …

 

CG: Po tym …

 

DW: … po tym jak zaczną pojawiać się te masowe widoki duchów.

 

CG: Zgadza się.  Po tym spotkaniu odesłano mnie z powrotem do domu w Niebieskiej Kuli. Krótko po tym Kaaree skontaktowała się ze mną przez tę eteryczną …

 

DW: “Rozbudowa”.

 

CG: Tak, “Rozbudowa”. Byłem powściągliwy w przekazaniu jej informacji na temat tego, że jej spotkanie zostało odwołane lecz zrobiłem to, a ona nie była tym zaskoczona. Powiedziała mi, że zasadniczo … można się spodziewać tego typu rzeczy. Jest to w rzeczywistości otwarcie negocjacji. Jest to sposób w jaki te istoty negocjują.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Wcale nie wydawała się być tym przygnębiona lub zniechęcona.

 

DW: To zasadniczo doprowadza nas do daty dnia dzisiejszego …

 

CG: Tak.

 

DW: … odnośnie tego co przydarzyło się tobie do dnia, w którym kręcimy ten odcinek.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Corey, ponownie powtórzę, że bardzo się cieszę z faktu, że Wrangler nie będzie miał już okazji, aby się z tobą spotkać. Całkowicie się tym zadręczałem kiedy odkryłem, że moja bierność w pisaniu tych artykułów spowodowała, że byłeś torturowany. Powiedziałem to i poprosiłem cię, abyś przekazał im, żeby zabrali mnie tam zamiast ciebie. Nie chciałem, żebyś przez to przechodził. Teraz obydwaj uciekliśmy przed stryczkiem. Dzięki Bogu.

 

Publikujemy więc te wszystkie informacje wywiadowcze. Będziemy kontynuowali rzetelne wydawanie tych informacji, gdyż nie chcemy ponownie wpaść w kłopoty.

 

CG:  Odmawiam im.

 

DW: Obydwaj więc zostaliśmy “zainspirowani”.

 

CG: Tak, nazwijmy to “inspiracją”.

 

DW: Zgadza się. Mam nadzieję, że wszyscy to zrozumieją, że nadszedł czas, aby kopnąć piłkę w kierunku Pełnego Ujawnienia. Wy również jesteście jego częścią. Wasze wysiłki są tym, czego teraz potrzebujemy.

 

Pomagajcie rozpowszechniać te słowa. Informujcie ludzi o tym programie i pomagajcie nam doprowadzić do Złotego Wieku ludzkości. Nazywam się David Wilcock. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie” z Corey Goode. Dziękuję za oglądanie.

 

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-from-venus-to-antarctica.html

 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Istoty Plazmatyczne oraz Byty Eteryczne

 

DW: Witam w programie „Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym, nazywam się David Wilcock i jestem tu z najlepszym informatorem Corey Goode. W dzisiejszym odcinku omówimy bardzo ciekawy temat. Dotychczas rozmawialiśmy tylko o Istotach Pozaziemskich, których formy biologiczne wyglądają na humanoidalne. Mogą nie być ludźmi, ale mogą nas przypominać.

W tym odcinku porozmawiamy na temat Bytów Eterycznych. Witaj w programie Corey.

 

 

CG: Witam, dziękuję.

 

DW: Myślę, że aby uprościć to, o czym zaczęliśmy wcześniej mówić należałoby zacząć od krótkiego przypomnienia. Kiedy byłeś w Słonecznym Strażniku badaliście pewne istoty, które najwyraźniej były plazmą? (patrz odcinek: Życie na Statku Badawczym , przyp. tłum.)

 

CG: Tak, były to istoty plazmatyczne, które żywiły się polem elektromagnetycznym Jowisza, których nasz główny nurt naukowy nie zaklasyfikowałby nawet jako żywe.

 

 

DW: Z biologicznego punktu widzenia żeby żyć trzeba jeść, wydalać, poruszać się oraz oddychać.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: I oczywiście mieć świadomość. W jaki sposób te istoty plazmatyczne jedzą, wydalają, poruszają się oraz odczuwają? W jaki sposób przejawiają życie?

 

CG: Definitywnie były to istoty potrafiące odczuwać. Przejawiały oznaki ochrony życia. Bardzo nie lubiły gdy wykonywano na nich eksperymenty lub pobierano ich części do badań. Unikały statku kosmicznego, który chciał się do nich zbliżyć. To było oznaką inteligencji.

Rozmnażały się podobnie jak w mitozie (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Mitoza ). Nie wiem w jaki sposób się poruszały, jednakże przemieszczały się po polu elektromagnetycznym planety.

 

DW: Czy były one widoczne dla ludzkiego oka?

 

CG: Prawie całkowicie niewidoczne są dla ludzkiego oka.

 

DW: Czy mają sygnaturę fal podczerwonych lub coś w tym stylu? W jaki sposób odkryliście, że one tam się znajdują?

 

CG: Nie wydaje mi się, żeby używali podczerwieni, ale mieli jakiś sposób obrazowania, który umożliwił naukowcom obserwowanie ich.

 

DW: Uważam, że jest to bardzo ważne, ponieważ wyobrażałem je sobie w postaci świecącej plazmy.

 

CG: To nie jest ogromna plazma, którą możesz zobaczyć gołym okiem.

 

DW: Jak myślisz, dlaczego uważano je za istotne, że nad ich poszukiwaniem i badaniem spędziliście tak wiele czasu?

 

CG: To było coś nowego. To jest nauka. A to był statek badawczy.

 

DW: Dobrze. Istnieje cała nauka w społeczności ezoterycznej, a Jose Escamilla wspomina coś o podłużnych „rods” podobnych do …

 

CG: Ach tak, „podniebnych ryb”?

 

DW: „Podniebnych ryb”, zgadza się. To są te rzeczy, które czasami pokazują się na zdjęciach. Nie jestem do końca o tym przekonany. Czasami wydaje mi się, że jest to przelatujący owad nie mniej jednak, rozmywają się one jakoś na tych zdjęciach? Skoro już mówimy o bytach eterycznych, a jest to bardzo obszerny temat w alternatywnych mediach, to czy posiadasz o nich jakieś informacje?

 

CG: O tych wspomnianych przez ciebie – nie. Istnieją jednak podobne rodzaje istot plazmatycznych w przestrzeni kosmicznej. Nie mogę więc powiedzieć, że tamte nie istnieją.

 

DW: Dobrze, mamy tu bardzo ważne nagranie, które chcę wszystkim pokazać.

 

 

 

DW: Jest to nagranie z wahadłowca gdzie przeprowadzono doświadczenie z satelitą na uwięzi. Przymocowano do niej bardzo długi przewód przewodzący prąd elektryczny.

Gdy rozpoczęli dostawę elektryczności to zleciały się tam świecące, sferyczne formy z jakby dziurką w środku i zgromadziły się wokół tego kabla.

Wiele ludzi nazwało to zjawiskiem UFO, lecz wygląda na to, że te formy są pewnego rodzaju istotami eterycznymi. Jak myślisz, co tutaj widzimy?

 

CG: Bardzo prawdopodobne, że jest to jedna z tych form, które żyją w polu elektromagnetycznym Ziemi. Każda planeta czy planetoida, która posiada pole elektromagnetyczne staje się dla nich żerowiskiem podczas gdy przemieszczają się w przestrzeni kosmicznej. Niektóre z nich spędzają całe swoje życie w obrębie jednej planety.

 

DW: Jak myślisz dlaczego przyciągnął je kabel, który przewodzi ogromne ilości energii elektrycznej?

 

CG: Źródłem ich pożywienia jest energia elektromagnetyczna, a jeśli dodatkowo pulsuje lub emanuje intensywnie z jednego źródła to zwraca na siebie ich uwagę.

 

DW: Czyli one się żywiły.

 

CG: Tak.

 

DW: To ciekawe. Czy przyciągają je satelity geostacjonarne jak np. te używane dla telefonii komórkowej?

 

CG: Nie słyszałem o tym.

 

DW:  A jak ma się sprawa z wahadłowcami kosmicznymi jak X-37B lub ze statkami TPK?

 

CG: Nigdy nie słyszałem o żadnych doniesieniach, żeby formy te podążały za statkami kosmicznymi ani o żadnych kolizjach z nimi.

 

DW: Dobrze. Jak dotąd wyglądają na bardzo prymitywną formę życia podobną do ameby lub bakterii. Czy są dowody na zaawansowaną inteligencję tych istot? Czy działają one w sposób, który sugeruje, że wykazują się pewną mądrością?

 

CG: Bardzo dużo spekulowano na ten temat. Jeśli naprawdę są inteligentne to nie zwracają na nas uwagi ani nie chcą się z nami w żaden sposób komunikować. Wszystko wskazuje na to, że nastawione są tylko na przeżywanie swojego cyklu życia i reprodukcji.

 

DW: Czyli jest to niemalże jak życie bakterii.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Temat Istot Eterycznych jest bardzo obszerny. Przejdźmy teraz na drugi koniec tego spektrum. Powiedziałeś, że wyjaśniono Ci, że Niebieskie Istoty Kuliste są pewnego rodzaju eterycznymi istotami, a nie technologią.

 

CG: Tak, to nie jest technologia. Wyjaśniono mi, że istoty te pochodzą z najwyższej gęstości pośród wszystkich istot z Sojuszu Istot Kulistych. Powiedziano mi, że Istoty te pochodzą z dziewiątej gęstości i manifestują się jako orby czy sfery. Ich rozmiar nie ma żadnego znaczenia. Chcę tutaj powiedzieć, że istota ta może być wielkości piłeczki pingpongowej albo może przybrać tak gigantyczne rozmiary, że obejmie sobą cały układ słoneczny.

 

DW: Rozumiem. Ten poziom zrozumienia może być dość trudny dla niektórych ludzi, gdyż mamy tendencję do myślenia, że każde inteligentne życie musi posiadać biologiczne ciało. Gdzie zatem istnieje granica rozdzielająca życie biologiczne od eterycznego?

 

CG: Jeśli dana istota odczuwa, ale nie posiada formy cielesnej to znaczy, że jest istotą eteryczną.

 

DW: Dobrze. W szczególności pytam o to, czy te istoty eteryczne zaczynały od formy biologicznej, a później w drodze ewolucji przeszły na poziom energetyczny? Czy istnieją istoty, które przez całe swoje istnienie pozostają tylko w formie energetycznej?

 

CG: Obydwa te stwierdzenia są prawdziwe. Niektóre z nich posiadały ciała fizyczne. O niektórych mówi się, że pochodzą z zaświatów lub innej rzeczywistości. Jest więc różnie. Istnieje wiele istot, które nie posiadają fizycznych ciał.

 

DW: Porozmawiajmy przez chwilę na temat tych negatywnych, gdyż jest to naprawdę interesujące. Jednym z tematów, który znajduje się na naszej liście dyskusyjnej jest temat Cienistych Istot (Shadow Beings). Czym one są?

 

CG: Za Istoty Cieniste może uchodzić wiele różnych rzeczy. Wielokrotnie ludzie zauważają je, gdy te przychodzą ich obserwować. Mogą to też być istoty, które przychodząc powodują w nas strach, a następnie żywią się tą energią. Niektóre z nich są istotami, które wychodzą z ciała i robią to samo, jak w przypadku Reptilian, którzy wychodząc z ciała nachodzą ludzi strasząc ich przy tym potwornie by później móc się nakarmić wytworzoną przez nich energią.

 

DW: Czyli ludzie widzą cienie? Opisz nam jak to wygląda, kiedy ktoś tego doświadczy?

 

CG: Dobrze, wiedza ta definitywnie pochodzi “z pierwszej ręki”. Bardzo często “kątem oka” zauważyć można kształt lub cienistą sylwetkę człowieka przechodzącego lub chowającego się w pośpiechu gdzieś w pokoju. Rozglądasz się ale nie możesz jej znaleźć.

Przydarzyło się to moim dzieciom. Mojej córce zdarzyło się, że istota ta po byciu przez nią dostrzeżoną pozwoliła jej siebie obserwować.

 

DW: Była to sylwetka?

 

CG: Sylwetka człowieka.

 

DW: Jak wyglądała? Czy widzisz twarz i skórę?

 

CG: Wygląda jak trójwymiarowy cień.

 

DW: Tylko cień?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy brali LSD oraz z “innymi ludźmi”, którzy powiedzieli mi, że często widują tego typu rzeczy. Czy myślisz, że gdy ludzie biorą te poszerzające granice świadomości psychodeliki to …

 

CG: Tak, kotara wtedy opada.

 

DW: … powoduje to, że rzeczy te są łatwiejsze do zauważenia?

 

CG: Tak. Eksperymentowali z tym podając ludziom leki psychotropowe i obserwowali jakie będą mieli doświadczenia i jakiego typu istoty eteryczne do siebie przyciągną. W zależności od pozytywnej lub negatywnej polaryzacji danego człowieka oraz od tego, co działo się w ich życiu mogli doświadczyć negatywnych lub pozytywnych bytów eterycznych.

 

DW: Jakie mogłaby mieć doświadczenia osoba z pozytywną istotą eteryczną?

 

CG: W wielu przypadkach otrzymałaby wiedzę duchową, nauki albo odczucie błogości.

 

DW: Jaki jest cel tych negatywnych istot? O co im chodzi, kiedy pojawiają się przed ludźmi?

 

CG: Niektóre z nich przychodzą tylko po to, aby żywić się twoją energią. Niektóre po prostu przychodzą by obserwować. Jeszcze inne są podczepieniami energetycznymi wysyłanymi przez ludzi zajmującymi się czarną magią, jak np. ludzie z Kliki (Cabal).

Jeśli Klika (Cabal) nie może kogoś kontrolować przy użyciu technik kontroli umysłu lub innych metod to wysyłają takie podczepienia energetyczne by wprowadzić człowieka w stan pobudzenia.

 

DW: Widzimy więc, że jest to bardzo obszerny temat.

 

CG:  Wykorzystują też takie podczepienia energetyczne jako strażników. Powstrzymują one dostęp do pamięci danej osoby, gdy chce ona porozmawiać o wydarzeniach z przeszłości. Istota taka powoduje nagły atak paniki lub inne nieprzyjemne rzeczy.

 

DW: Jaka jest różnica pomiędzy kontrolą umysłu opartą na wydarzeniach traumatycznych, narkotykach psychotropowych, a używaniem tych Cienistych Istot? W jaki sposób działa to w połączeniu z technologią MKUltra (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/MKUltra )?

 

CG: Otóż, Klika (Cabal) używa ich w połączeniu. Używają na ludziach wszystkich wspomnianych powyżej metod, jednakże niektórzy na pewne z nich są odporni. Muszą wdrożyć wszystkie trzy gdyż w przeciwnym przypadku sztuczka może się nie powieść.

 

DW: Rozumiem.

 

CG: Wykorzystywanie traumy jest również metodą na zaimplementowanie takiej Cienistej Istoty. Urazy fizyczne lub natury seksualnej są jednym ze sposobów na zaszczepienie jej w danej osobie.

 

DW: Czy trauma sprawia, że osoba staje się bardziej podatna na podczepienie Cienistej Istoty?

 

CG: Otóż, trauma sama w sobie jest takim klejem, który to łączy.

 

DW: Dobrze. Jakiego rodzaju istoty robią takie rzeczy?  Czy chcesz przez to powiedzieć, że taka podczepiona Cienista Istota żyje wewnątrz człowieka? Czy cała jej egzystencja polega na pasożytowaniu w ciele żywiciela?

 

CG: Dokładnie tak.

 

DW: Czy te istoty żyją w więcej niż jednej osobie, czy raczej koncentrują się na jednej?

 

CG: Nie znam ograniczeń tych eterycznych istot.

 

DW: W porządku.

 

CG: Jednak są one definitywnie przypisane danej osobie i w pełni oddane zadaniu, które zostało im powierzone. Jeśli wiec przydzielono ich do zadania, aby powstrzymywać danego człowieka przed poruszaniem pewnych tematów to ich pełne oddanie sprawi, że za każdym razem kiedy osoba zechce rozpocząć na ten temat konwersację to nagle zostanie powalona narzędziem, którego ta Eteryczna Istota używa: dozna ataku paniki, zostanie zdezorientowana albo nagle zaśnie.

 

DW: Słyszymy o wielu historiach praktyk szamańskich mówiących, że te Eteryczne Istoty przyczepiają się do pewnych części ciała, które są obolałe lub przejawiają inne objawy chorobowe, lub są w stanie rozkładu tkanki wewnętrznej wydzielającej przykry zapach. Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat?

 

CG: Widziałem informacje świadczące o tym, że na przestrzeni czasu istoty te powodują u ludzi zmiany rakowe i inne dziwne rzeczy, które pojawiają się w miejscu gdzie istnieje połączenie z tą istotą. Z tego co słyszałem to definitywnie jest to prawdą.

 

DW: Istnieje kilka określeń na to zjawisko. Słyszałem definicje “pamięć komórkowa”, a także “pamięć somatyczna”. Terapia opierająca się na masażu oraz akupunktura leczą te sprawy. Czy mógłbyś osobiście potwierdzić, że te istoty zakotwiczają się w pewnych częściach ludzkiego ciała gdzie zazwyczaj będzie występował ból lub inne objawy chorobowe?

 

CG: Tak. Przyczepiają się do różnych części naszego pola energetycznego. Gdy do tego dojdzie to wysysają energię z ciała człowieka co powoduje wystąpienie choroby. Na tym szczególnym obszarze dana osoba doznaje fizycznych manifestacji, które mogą przejawiać się bólem, zmianami chorobowymi lub wieloma innymi rzeczami.

 

DW: Ja jednak cały czas pytam czy słyszałeś może w jaki sposób zaradzić takiej sytuacji?

Taka informacja może wywołać u ludzi strach …

 

CG: Aha, o to chodzi.

 

DW: … a ja chcę im przekazać trochę nadziei.

 

CG: Wiem, że szamani odkryli sposób w jaki można się pozbyć takiej istoty. Jest to coś, czego Zachodnia medycyna nawet nie weźmie pod uwagę i nie rozważa w sytuacji choroby fizycznej lub psychicznej danego człowieka. Jednakże szamani rozważają to w pierwszej kolejności, szukają czegoś duchowego, co manifestuje się na poziomie fizycznym.

 

DW: Co myślisz o metodach Północno-Amerykańskich Indian, którzy używają słodkiej trawy (sweet grass), drzewa Palo Santo lub białej szałwii (white sage) wytwarzając pewnego rodzaju dym, który sprawia, że otoczenie staje się dla tych istot mniej przyjazne?

 

CG: Uważam, że ma to związek ze zmieniającą się wtedy wibracją, która staje się dla tych istot nie do zniesienia i nie mogą w niej egzystować. Nie sądzę jednak, że dym sam w sobie jest dla nich uciążliwy. Ma to raczej związek ze zmianą wibracji oraz energii, która powiązana jest z paleniem tych kadzideł.

 

DW: Tak samo jest napisane w serii “Prawo Jedności”. Wspomniane są tam dwie metody. Jedną z nich jest powieszenie czosnku w pomieszczeniu, w którym myślisz, że mogą znajdować się jakieś istoty lub kiedy wprowadzasz się do nowego miejsca. Miażdżysz czosnek, ale tak naprawdę to sama intencja je odpędza. Wtedy czosnek staje się centralnym punktem intencji.

 

CG: Nie rozumiemy potęgi naszej współtwórczej świadomości. Możemy usunąć te istoty siłą naszej woli. Jeśli jednak ktoś nam powie, że nie możemy tego dokonać, a my w to uwierzymy, to wtedy rzeczywiście nie będziemy mogli tego dokonać.

 

DW:  Następną metodą, o której mówi “Prawo Jedności” jest rozsypanie przed drzwiami i oknami soli, a następnie naładowanie jej intencją wibracji czystej miłości. To zablokuje tym istotom powrót po tym jak je wypędzisz. Czy uważasz, że kryształki soli, jak to wyjaśniono w tej serii, posiadają możliwości magazynowania pewnych wibracji intencji?

 

CG: Jest to jak najbardziej możliwe gdyż kryształy używane są do przechowywania wszelkiego rodzaju informacji takich jak dane. W kryształach także mogą być przechowywane rzeczywiste istoty.

 

DW: Porozmawiajmy przez chwilę o piramidach. Widziałeś niektóre odcinki mojego programu “Wisdom Teachings” omawiające technologię piramid.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Wygląda na to, że technologia Wielkiej Piramidy została zbudowana przez wcześniejsze inkarnacje Istot Kulistych. Jeśli wierzysz, że istoty te należą do grupy “Ra” z serii “Prawo Jedności”. Znajduje się tam sarkofag do przeprowadzania rytuału oczyszczenia. Osoba odbywająca rytuał trzyma w ręku kryształ. Następnie wszystkie jej negatywne karmiczne podczepienia, które w rzeczywistości są podczepionymi istotami zostają usunięte i oczyszczone w piramidzie. Jest to wynikiem psychodramy, gdzie musisz wybaczyć wszystkie negatywne rzeczy, które cię spotkały oraz musisz wybaczyć samemu sobie i wszystkim innym, którzy cię zranili.

Jeśli należy to do tak ogromnej części technologii, to czy istnieje jakiś psychologiczno-emocjonalny czynnik odnoszący się do tych istot? Czy podczepiają się do nas ze względu na naszą niechęć lub niezdolność do wybaczenia?

 

CG: Tak. Emocje mają energię, a ta energia posiada coś w rodzaju masy. To właśnie do niej te istoty się przyczepiają.

 

DW: Jak do pożywienia.

 

CG: A także zakotwiczają się w nią.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Kiedy odpuścisz te emocje i energie i pozwolisz im odejść, wtedy te istoty nie mają do czego się podczepić.

 

DW: Seria “Prawo Jedności” omawia, że głównym obszarem, gdzie te istoty mogą się przyczepić jest nasz układ trawienny. Dzieje się tak ze względu na wszystkie te zakręty w naszych jelitach gdzie produkty uboczne procesu trawienia mogą zalegać nawet przez 20 lat. To właśnie tam mogą żyć te istoty.

Sam przeszedłeś przez fenomenalną wprost transformację. Straciłeś bardzo dużo wagi, a wszystko to wydarzyło się po dotknięciu rąk Kaaree – ja tak to widzę. (patrz odcinek: Doniesienia z Wnętrza Ziemi, przyp. tłum.) Coś się w tobie zmieniło. Czy czujesz, że zostałeś od nich uwolniony, jakbyś się ich pozbył?

 

CG: No cóż, definitywnie był czas kiedy próbowałem omówić to wszystko wcześniej, to o czym teraz rozmawiamy w tym programie …

 

DW: Zanim rozpoczęliśmy nagrywanie tego programu.

 

CG: Zanim rozpoczęliśmy nagrywanie tego programu. Zanim zacząłem ci opowiadać te wszystkie szczegóły. Zawsze miałem dostęp do moich wspomnień, jednakże gdy starałem się je zwerbalizować to zaczynałem się jąkać, miałem napady strachu lub nagle stawałem się bardzo zmęczony i zapominałem o czym chciałem powiedzieć.

 

DW: O jej!

 

CG: W końcu zacząłem przeglądać moje ciało energetyczne za pomocą zdalnego widzenia i zobaczyłem w nim orb. Chciałem zobaczyć co jest w jego wnętrzu i wtedy jego część zrobiła się przeźroczysta. Wewnątrz mojego ciała energetycznego był orb, a w nim coś, co wyglądało na siedzącą tam żabę, która była skulona wewnątrz tej małej kuli i miała spłaszczoną głowę.

Kiedy po raz pierwszy ta istota mnie zobaczyła, spanikowała i powiedziała: „Zapomnisz o mnie”. I zapomniałem.

 

DW: O jej!

 

CG: Dlatego nie byłem w stanie rozmawiać na te tematy dopóki nie przeszedłem przez proces uwolnienia od tych istot. Dokonałem tego dzięki wykorzystaniu mojej wiedzy na ten temat oraz wezwaniu imienia Jezusa. To wszystko co zrobiłem. Kiedy to robiłem widziałem jak te istoty mnie opuszczają.

 

DW: O jej! To jest niesamowite.

 

CG: Dosłownie widziałem jak opuszczają mnie Cienie. Po wszystkim, mogłem już normalnie o tym rozmawiać.

 

DW: To bardzo ciekawe co opowiadasz, bo wielu informatorów z którymi rozmawiałem …

 

CG: Samo rozmawianie o tym sprawia, że przechodzą mnie ciarki.

 

DW: Kiedy z wieloma informatorami próbowałem poruszyć pewne tematy to natychmiast zapadali w sen albo coś odwracało ich uwagę lub zaczynali poruszać tematy nie mające żadnego związku z pytaniem.

Czekałem wtedy jakieś 20 minut zanim pozwolili mi dojść do słowa, wtedy ponownie próbowałem zadać to samo pytanie, a oni zaczynali swoje po raz kolejny.

 

CG: Te praktyki są stosowane nawet w Tajnym Programie Kosmicznym. Ci czarni magowie podczepiają ludziom te istoty, aby powstrzymywać ich od rozmawiania na zakazane tematy lub na dociekanie rzeczy, których nie powinni dociekać – żeby trzymać ich w ryzach i utrzymywać ich pod kontrolą. Mroczni ludzie z Kliki (Cabal) używają tych bytów jako narzędzi.

 

DW: Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że uprawianie regularnych ćwiczeń oraz zdrowa dieta pomagają oczyścić się z tego typu rzeczy? Czy Istoty Kuliste również przekazały Ci taką wiadomość?

 

CG: Tak. Spożywanie jedzenia wysoko-wibracyjnego sprzyja utrzymywaniu ciała w dobrej kondycji oraz w odpowiedniej czystości. Wszystkie toksyny wychodzą na zewnątrz, a wraz z nimi usuwane są cząstki i obszary należące do niskiej-gęstości, w które te istoty mogą się wczepić. Dodatkowo, nie są one już dłużej kompatybilne z danym człowiekiem.

Wprowadzenie w życie diety wysoko-wibracyjnej i zapewnienie sobie odpowiedniego, pozytywnego otoczenia znacznie ograniczy możliwości ich podczepienia.

 

DW: Niektórzy ludzie oglądający ten program mogą powiedzieć: “No cóż, ja na pewno nie mam żadnych podpiętych bytów, jestem czysty”.

Czy to naturalne, że nasze ego będzie chciało nam wmówić, że jesteśmy całkowicie wolni od tych Mrocznych Istot? Jak daleko to sięga? Czy każdy ma pewnego rodzaju podpięcie?

 

CG: Większość ludzi posiada pewnego rodzaju podpięcie albo jakieś inne połączenie. Jeśli masz jakieś fizyczne lub mentalne traumy, które wpływają na twoje codzienne życie to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest w to zaangażowana jakaś Istota. Nie dzieje się tak jednak w każdym przypadku.

Jeśli zmienimy swoją dietę i zaczniemy robić rzeczy sprzyjające zmianom samego siebie jak przebaczenie sobie oraz innym, wtedy zostanie uwolniona wykreowana przez emocje energia, a te istoty nie będą miały do czego się podpiąć.

 

Niebiescy Awianie bardzo wyraźnie to wyjaśnili, że w przyszłości gdy nadejdzie ten “słoneczny rozbłysk” i nastąpią te wszystkie energetyczne zmiany to te Mroczne Istoty nie będą mogły pozostać w naszej rzeczywistości. Zostaną wtedy wyparte do “zaświatów” – jak to powiedzieli. Istoty te nie będą już mogły z nami koegzystować.

 

DW: Co stanie się z ludźmi, którzy są żywicielami takich istot?

 

CG: Bardzo dobre pytanie. Każdy z nas ma w życiu kogoś, kto go źle traktuje i działa jak wampir energetyczny. Kogoś kto żywi się naszą energią.

 

DW: Socjopaci i psychopaci.

 

CG: Socjopaci i tego typu osoby. Wielu z tych ludzi ma podczepione istoty eteryczne, które koegzystują z nimi w symbiozie. Ludzie ci są socjopatami i krzywdzą innych po to, aby ciągnąć od nich energię.

Energia ta idzie prosto do tej istoty, a ona dzieli się nią ze swoim żywicielem. Gdy ta istota zostanie usunięta to ta osoba będzie musiała przejść przez “syndrom odstawienia” zupełnie tak, jak ma się to z ludźmi uzależnionymi od heroiny, kiedy nagle przestają ją brać.

 

DW: Czy jest coś jeszcze czym chciałbyś podzielić się z innymi ludźmi? Po pierwsze nie demonizujmy tego, prawda? To przytrafia się niemalże każdemu.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Nie chcemy, aby ludzie stawali się podejrzliwi względem innych.

 

CG: Dokładnie. Nie należy wskazywać palcami na innych, mówiąc: “Masz podczepioną Istotę Eteryczną”. Wszyscy jesteśmy tym dotknięci w mniejszym lub większym stopniu.

 

DW:  Możemy się oczyszczać korzystając z praktyk duchowych, diety, swojej świadomości i przez to być mniej na nie podatni.

 

CG: Zgadza się. Jest to codzienna walka, ponieważ spotykamy się z zaatakowanymi przez nie ludźmi każdego dnia i musimy te ataki nieustannie odpierać.

 

DW: Czy Istoty Kuliste powiedziały ci, że ostatecznie jak przejdziemy przez proces Wzniesienia to wszystkie te Mroczne Istoty odejdą raz na zawsze?

 

CG: Jest to dokładnie, co mi powiedziały. Oznajmiły mi, że zmiany energetyczne, które nastąpią będą niezgodne z tym istotami i zostaną one wyparte z powrotem do krainy, z której przybyły.

 

DW: To cudownie. Nasz czas w tym odcinku dobiegł końca. To są bardzo ciekawe rzeczy, a moc jest w nas samych. Nazywam się David Wilcock i jest to program “Kosmiczne Ujawnienie”. Dziękuję za uwagę.

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-plasma-beings-and-etheric-entities.html

 

TV internetowa program

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Ukryte Zagrożenia i Otwarte Ujawnienia

Witam z powrotem w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Nazywam się David Wilcock i jestem tutaj z Corey Goode. Ciągle pytacie nas i pytacie o to, więc jest to ten moment na który czekaliście. Od razu przechodzimy do aktualizacji odnośnie tego co się działo z Corey od czasu gdy ostatnim razem rozmawialiśmy z nim na temat najlepszego doświadczenia jakie przeżył.

 

Z tego powodu przypomnę wam gdzie ostatnio znajdowaliśmy się, abyście zorientowali się i zrozumieli ten ogromny skok z punktu w którym jesteśmy oraz to gdzie się poruszamy.

 

Jak się masz kolego?

 

CG: Dobrze, dziękuję.

 

DW: Dobrze, super. Po tym jak przebyłeś przez tą epicką podróż Wewnątrz Ziemi spotkałeś Kaaree, byłeś w bibliotece to nie przeszedłeś natychmiast w sposób płynny do telepatycznego kontaktu z nimi, a tak naprawdę to pamiętam jak mówiłeś mi, że nie chciałeś, aby kontaktowali się z tobą telepatycznie. Nalegałeś na …

 

CG: Zgadza się. Tak. Ja i … Kaaree komunikowaliśmy się telepatycznie w pewnej sytuacji telekonferencyjnej. Ja jednakże zawsze domagałem się kontaktu twarzą w twarz, gdyż zbyt wiele może wydarzyć się z informacjami – możesz zostać oszukany, nigdy tego nie wiesz.

 

DW: Czy mógłbyś opisać czym jest ta telepatyczna konferencja? W jaki sposób jej doświadczyłeś?

 

CG: Tak. Było to tak, jakbyśmy zostali wciągnięci w ten obszar. Nie byłem …

 

DW: Po pierwsze powiedz nam, kto to jest “my”?

 

CG: Cóż, na początku kontaktowała się ze mną pojedynczo. Byliśmy tylko ona i ja.

 

DW: I to działo się gdy byłeś w swoim domu i leżałeś na łóżku?

 

CG: Tak, leżałem na łóżku.

 

DW: Czy powiedziano ci, że zostaniesz zabrany na spotkanie?

 

CG: Nie.

 

DW: Dobrze.

 

CG: To była niespodzianka.

 

DW: Czy był to ten sam czas w jakim zazwyczaj odbywałeś spotkania z Niebieskimi Awianami, czyli o 1:00 w nocy?

 

CG: Nie. Nawet nie …

 

DW: Mogło to zdarzyć się w dowolnym czasie?

 

CG: Tak, nie jest to ważne.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Po tym jak jej to skomentowałem to uśmiechnęła się do mnie jak gdybym był dzieckiem i powiedziała: “Niedługo wszyscy wasi ludzie będą komunikowali się w podobny sposób”.

 

DW: Czyli uspokoiła twoje zaniepokojenie odnośnie znajdowania się pod pewnym wpływem SI, Kliki (Cabal) lub Drakonów i manipulowania tym połączeniem (przyp. tłum.).

 

CG: Tak, jakichkolwiek oszukańczych istot.

 

DW: Mógłbym więc poprosić cię o trochę szersze opisanie tego … Czy jest to tak jakbyś doświadczał przerywanego stanu przebywania poza ciałem?

 

CG: Było to bardzo podobne, tak.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Gdy już mogłem na nią spojrzeć, siedziała w jednym z tych krzeseł w kształcie jajka.

 

 

DW: Dobrze.

 

CG: A ja po prostu tam stałem. Jest to coś … nawet nie wiem jak to opisać. Jest to tak jak pokój telekonferencyjny gdzie znajdujesz się na jakimś spotkaniu. No i mogliśmy konwersować. Innym razem …

 

DW: Prawie tak jak w filmie “Matriks” gdzie Neo i Morfeusz pojawiają się razem w tym samym pomieszczeniu.

 

CG: Tak.

 

DW: Jest to ich projekcja, a jednak są w stanie ze sobą rozmawiać.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Ciekawe.

 

CG: Jest to coś podobnego.

 

DW: Czy znajdowały się jakieś urządzenia w tym pomieszczeniu telekonferencyjnym?

 

CG: Nie.

 

DW: Jak był on duży?

 

CG: Cóż, ten pokój wydawał ciągnąć się bardzo daleko. Ukazał się on jako światło. Nie mogłem zobaczyć ścian.

 

DW: Łał!

 

CG: Nie mogłem również zobaczyć jego kątów. Zgaduję, że jedynymi urządzeniami jakie tam się znajdowały były te krzesła w kształcie jajka na którym i ona siedziała. Komunikowała się ze mną w jedną i drugą stronę tak jakbyśmy byli razem w tym …

 

DW: O czym dokładnie rozmawialiście na tym spotkaniu?

 

CG: Była to pewnego rodzaju sytuacja przełamująca lody i pokazująca mi nowy sposób komunikowania się. Powiadomiła mnie, że Gonzales przebywał z nimi. Nie podano mi powodu. Znajdował się on w ich mieście we Wnętrzu Ziemi i żył z nimi od wielu już tygodni.

 

DW: Dobrze. Czy miałeś jakiś kontakt z Niebieskimi Awianami lub z innym istotami z Wnętrza Ziemi po tym jak odwiedziłeś podziemne miasto i zanim miało miejsce to spotkanie, nazwijmy je “Rozbudowa” (The Construct)?

 

CG: Większość tej komunikacji wydarzyło się … miały one naturę osobistą z Kaaree … Zostałem tam przywiedziony innym razem i również do Niebieskich Awian. Były to rozmowy prywatne.

 

DW: Dobrze. Z tego co sobie przypominam miało to miejsce po tym jak odwiedziłeś Wnętrze Ziemi w szczególności wtedy gdy pojawiły się te wszelkie niepokoje na wyższym poziomie.

 

CG: Tak, oraz po tym jak zacząłem wychodzić z informacjami dotyczącymi planów ujawnienia szczątkowego, które nadchodzi oraz gdy ujawniłem informacje, że niektóre osoby niższego szczebla TPK oddzieliły się i przyłączyły do Sojuszu i zostaną one częścią tego programu, który w ostateczności ujawni opinii publicznej istnienie niższego szczebla TPK. Powiedziałem o …

 

DW: Myślałem, że niższy szczebel TPK nie był częścią Sojuszu TPK?

 

CG: Tak, ale posiadali oni tam swoich przedstawicieli.

 

DW: Oh, naprawdę?

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Tak. Nie wszystkie te programy … takie jak DIA (Agencja Wywiadowcza Departamentu Obrony, DIA link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Defense_Intelligence_Agency ) i wszystkie te różne grupy, wiedziały co się dzieje. Było to tylko kilka wyselekcjonowanych osób w tej grupie. Oddzielali się oni od nich podczas ciągłego wykonywania swoich obowiązków wewnątrz tej grupy, bez żadnej wiedzy tych, dla których pracowali.

 

DW: Kiedy więc pierwszy raz helikopter Chinook nadleciał nad twój dom? Wydaje mi się, że to miało miejsce mniej więcej w tym samym czasie, prawda? Był to chyba listopad 2015 albo gdzieś w tych okolicach? Tak mi się wydaje.

 

CG: Wiesz, było to około listopada grudnia.  Chinook … nadleciał nad mój dom i słyszałem  hałas śmigieł. Gdy wyjrzałem przez okno to tam gdzie przebywaliśmy woda w basenie cała wibrowała. Wyszedłem na zewnątrz i popatrzyłem w górę i zobaczyłem nad moim domem helikopter Chinook z jakimś facetem w środku.

 

Widziałem kask i osobę patrzącą przez boczne okienko serwisowe. Nie mogłem w to uwierzyć. Wbiegłem z powrotem do domu. Złapałem za telefon, wyszedłem ponownie i zacząłem nagrywać. Zobaczyli, że mam telefon w ręku i wtedy zaczęli się oddalać. Wszystko to zarejestrowałem na filmie.

 

Zacząłem nagrywać w chwili gdy zaczęli odlatywać, a później zawracali i zrobili takie manewry wokół mojego mieszkania trzy razy po tym wszystkim.

 

DW: Czy mieszkasz blisko bazy wojskowej? Jak daleko od ciebie znajduje się najbliższa jednostka wojskowa?

 

CG: Oficjalna baza Sił Powietrznych znajduje się w Fort Worth. Jest to około godziny drogi ode mnie. Jednakże … bardzo rzadko trzymają oni tam helikoptery.

 

DW: Czy jest to tam gdzie zabierano cię jako dziecko?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Tak.

 

CG: Jest jeszcze Forth Hood, który jest oddalony o około 5-6 godzin drogi. Tam posiadają ogromny kontyngent helikopterów.

 

DW: Dobrze. Wspomniałeś mi również o czymś co było tak bardzo drażliwe, że aż do niedawna nie chciałeś rozmawiać z nikim na ten temat ani ujawnić tego publicznie. Niedawno jednak pozwoliłeś mi na wystąpienie z tymi informacjami, a chodzi o to, że nie wiem czy to miało miejsce właśnie wtedy czy innym razem gdy jeden z tych helikopterów nadleciał nad twój dom i latał wokół i co zobaczyłeś na swojej klatce piersiowej?

 

CG: Nie, to było innym razem. Wyszedłem na zewnątrz z moim synem i szliśmy dokoła do tylnego ogródka bo chciał wyjść z domu. Patrzę na niego w dół i widzę coś tutaj [Corey wskazuje na swoją klatkę piersiową]. Patrzę i widzę tam zieloną kropkę od celownika laserowego na mojej piersi. Byłem tam z moim synem. Bardzo mnie to zdenerwowało. Nonszalancko położyłem dłoń na tyle jego głowy, poprowadziłem go z powrotem do domu i powiedziałem: “Idziemy do środka”. On nie wszedł … wybiegł na zewnątrz. Chciał się bawić. Nie chciał iść do środka. A ja nalegałem: “Musimy wejść do środka”.

 

Nie powiedziałem o tym żonie ponieważ przechodziła wtedy przez ogromną emocjonalną depresję i tego typu rzeczy z powodu ogromu tego wszystkiego.

 

DW: Opisywałeś również bardzo podejrzane ruchy wokół swojego domu: krążący tam ludzie ubrani na czarno, samochody, które były zaparkowane na drodze, a gdy spojrzałeś na nie wtedy odjeżdżały.

 

CG: Tak. Chodziłem po domu w bardzo nietypowym czasie. Było to bardzo wcześnie rano. Wyjrzałem na zewnątrz i widzę, że koło znaku stopu na ulicy stoi facet ubrany cały na czarno i trzyma coś w ręku – nie wiem co to było – i patrzy na mój dom, po prostu rozgląda się dookoła.

 

Nie wiem czy była to pewnego rodzaju operacja czy złodziej rzucający okiem na sąsiedztwo lecz przyciągnęło to moją uwagę z powodu tych wszystkich dziejących się rzeczy.

 

DW:  Również około tego samego czasu w zimie 2015 roku zadzwoniłeś do mnie i powiedziałeś mi, że pewien nietypowy obiekt pojawił się w twojej kuchni.

 

CG: Tak. Przychodzimy do domu i widzę tam paczkę papierosów Marlboro. Leżała na stole. W przeszłości było to używane jako ostrzeżenie gdzie ludzie przychodzili i kładli papierosy.

 

DW: Wspomniałeś coś o Mafii, że jest to typowe zachowanie Mafii.

 

CG: Tak, pewnego typu sprawa syndykatów. Tak. Gdzie … jest to jeden z wielu sposobów na dostarczenie niewielkiego ostrzeżenia i zawiadomienia cię, że mogą dostać się do twojego domu.

 

DW: I jest to wiadomość, że możesz zostać “spalony”, w cudzysłowiu?

 

CG: Coś takiego. Tak. Również, groźba … spalenia ci mieszkania. Możemy wejść do twojego mieszkania kiedy tylko chcemy. Byliśmy w środku, a ty o tym nie wiedziałeś – chcą, abyś czuł się bezsilny z powodu tego, że w każdej chwili ktoś może pojawić się i wyciągnąć cię stamtąd lub spalić ci mieszkanie kiedy śpisz.

 

DW: Oraz, właśnie w samym środku tych wydarzeń Gonzales pozornie informuje cię, że chcieli przyśpieszyć ujawnienie szczątkowe, prawda? Nie jest to coś co zabiera zbyt dużo czasu.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Potencjalnie przygotowują się do wykonania dużego kroku.

 

CG: Zgadza się. Było to największą częścią tych negocjacji pomiędzy Sojuszem Ziemskim i grupami Kliki (Cabal). Panowało zamieszanie odnośnie tego jak dokonać tego ujawnienia, gdyby zjednoczyli się razem we wspólnym celu. Oraz odnośnie tego jak wiele ujawniliby oraz jak dokonaliby tego i jak rozplanowaliby to wszystko. Cóż, posiadali oni kilka różnych planów dotyczących ujawnienia szczątkowego.

 

Jednym z nich byłoby ujawnienie istnienia niższego szczebla TPK.

 

DW: Niektórzy ludzie oglądający ten program mają trudności ze zrozumieniem tego, dlaczego Klika (Cabal) miałaby cokolwiek i kiedykolwiek ujawniać dla jakiegokolwiek powodu?

 

CG: Nie mają oni innej opcji w tej chwili. Znajdują się na wylocie. Mają dużo (przy. tłum.) – grupy Kliki (Cabal) – ludzi, którzy od nich uciekają i wynoszą ze sobą bardzo delikatne informacje oraz dostarczają je do Sojuszu Ziemskiego. Znajdują się oni w sytuacji gdzie starają się negocjować z bardzo niskiej pozycji podczas udawanej władzy.

 

DW:  Co jest kolejną rzeczą wartą nadmienienia, która odbywa się z tymi rzeczami o jakich mówimy: Gonzales, Istoty, grupa Anshar, etc.?

 

CG: Cóż, ciągle odbywałem te eteryczne rozmowy konferencyjne. Reszta z nich … Kaaree była na jednym z tych jajowatych krzeseł tak jak i Gonzales.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak. Oboje tam siedzieli …

 

DW: Na konferencji “Rozbudowa”?

 

CG: Tak, na tym właśnie spotkaniu. Przeprowadzaliśmy spotkania w taki sposób. Gonzales zaczął zachowywać się w bardzo dziwny sposób. Zaczął dokonywać bardzo inteligentnych, uwłaczających komentarzy. Jego podejście było okropne tylko do mojej osoby. Wydawało się, że zmieniło się z dnia na dzień. Nie wiedziałem dlaczego? Nie podane mi zostały żadne wyjaśnienia dlaczego zamieszkiwał on z grupą Anshar od kilku już tygodni?

 

DW: Odkryłeś to w trakcie tych spotkań, które z tobą przeprowadzali?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Co było jeszcze tematem tych spotkań poza jego obłudą? O czym naprawdę rozmawialiście?

 

CG: Dyskusje dotyczyły informacji o nadchodzących konferencjach. Gonzales dostarczał informacje z Sojuszu TPK i rozmawiał ze mną na temat danych, które mi przekazywał. Udzielał mi częściowych sprawozdań. Wydawało się, że jest tam znacznie, znacznie  … mniej znaczących informacji niż poprzednio.

 

Czułem, że … mogłem od razu powiedzieć, że stara się mnie pominąć.

 

DW: Czyli w tym momencie najwidoczniej również zostałeś wciągnięty do tej grupy niższego szczebla TPK ale w rzeczywistości nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat. Wiem, że jesteś wstrzemięźliwy odnośnie tego tematu gdyż było to bardzo przykre.

 

CG: Było to coś całkiem innego niż kiedykolwiek doświadczyłem. Pierwsze wspomnienia jakie mam z tego co się wydarzyło to idę … jest tam stadionowe miejsce parkingowe za moim domem. Idę tam na boso z wojskowymi ludźmi wokół mnie i poruszamy się w kierunku statku powietrznego, który był zaparkowany na tym parkingu.

 

DW: Nie rozumiem. Czy ludzie ci przyszli do ciebie i zapukali do drzwi i powiedzieli żebyś z nimi poszedł?

 

CG: Nie wiem.

 

DW: Nie pamiętasz tego?

 

CG: Wszystko co pamiętam to fakt, że idę w kierunku schodów prowadzących w górę do tego pojazdu powietrznego oraz przypominam sobie częściowy widok jego przodu. Jego niewielkie zakrzywienie przypominało mi trochę te niewidoczne samoloty lub statki, które wojsko posiada. Nie pamiętam momentu gdy idę w górę tymi schodami.

 

Następną rzeczą jaką pamiętam to siedzę na rozkładanym krześle wewnątrz tego pojazdu i jestem przywiązany pasami.

 

 

DW: Dobrze, pierwszy obrazek jaki mamy pokazuje tylko sam pokój. Mamy tam piętrowe łóżka z lewej strony.

 

CG: Które rozkładają się ze ściany.

 

DW: Zgadza się. Są tam na nich również pewnego rodzaju stanowiska aplikacji dożylnej. Są tam również krzesła, które wyglądają jak krzesła lotnicze z pasami bezpieczeństwa.

CG: Zgadza się.

 

DW: Czy mógłbyś nam teraz opisać czym jest ten obraz i co na nim znajduje się?

 

CG: Jest to małe pomieszczenie na tym statku, w którym mnie przesłuchiwano. Była to trochę bardziej ściśnięta przestrzeń niż widzimy to na obrazku. Ta tutaj jest trochę rozciągnięta. Tam było ciaśniej. Ale dobrze, łóżka posiadają stanowiska aplikacji dożylnej nałożone po jednej jego stronie. Wyciągnęli jedną z nich i zaaplikowali mi w rękę.

 

DW: Mamy tutaj również drugi obrazek na którym widać ciebie przywiązanego do krzesła. Jest tam ktoś z personelu wojskowego stojący przed tobą i trzymający w ręku coś co wygląda jak iPad a ty patrzysz w jego ekran.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Mógłbyś opisać nam co ten obraz opisuje, co się tobie przydarzyło na tym spotkaniu?

 

CG: Grupa ta … Były tam dwie grupy, które nade mną pracowały.

 

DW: Dwóch żołnierzy?

 

CG: Dwóch … Wyczuwałem, że należą do Sił Powietrznych. Po prostu czułem, że jest to ta jednostka albo pochodzili oni z tych formacji.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Dwóch cały czas pracowało nade mną, a jeden przychodził i wychodził. Wchodził i zadawał pytania. Byli w trakcie procedury pobierania moich próbek włosów. Zeskrobywali również próbki z mojej skóry. Pobrali mi krew i powiedzieli tak: “Jeśli był tam gdzie mówił, że był to będą śladowe ilości ewidencji na podstawie których będziemy mogli to stwierdzić”.

 

DW: Czyli wiedzą jak w rzeczywistości namierzyć lokalizacje pozaziemskie poprzez śladowe ilości pierwiastków (chemicznych, przyp. tłum.), które będą znajdowały się we krwi oraz w próbkach skóry?

 

CG: To jest to co powiedzieli.

 

DW: Ciekawe.

 

CG: Jeden z nich zaczął do mnie mówić: “Wiesz, że wszystkie te istoty nie są tak naprawdę kosmitami. To jesteśmy my z przyszłości z dwóch różnych linii czasowych”. Nie byłem w stanie mu odpowiedzieć. Mówił dalej, że typ Nordycki to jesteśmy my z przyszłości. Te małe Istoty Szare są również nami z przyszłości, ale z innej linii czasowej.

 

Cofają się one w czasie, aby walczyć o te linie czasowe. Oznajmili również, że genetyka Istot Szarych podupadła tak bardzo w ich przyszłości, że przybywają tutaj, aby uzyskać również zapasy materiału genetycznego.

 

DW:  Czyli próbują przepchnąć nam tę teorię (przyp. tłum.) od jakiegoś już czasu.

 

CG: Zgadza się. Tak. Wiesz, nie mogłem mu nic odpowiedzieć w stanie w jakim się znajdowałem. Tej części z iPadem nie przypomniałem sobie od razu, dopiero znacznie później.

 

 

 

CG: Facet, który trzymał przede mną iPada najpierw usiadł a później zaczął przechodzić ze mną przez te wszystkie frazy skandynawskich, niemieckich i innych zwrotów językowych z przeznaczeniem dla różnych programów. Chcieli zobaczyć czy któryś z nich wyzwoli we mnie reakcję.

 

DW: Tak jak w programie kontroli umysłu MKUltra (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/MKUltra ), słowa wyzwalające?

 

CG: Tak, tak. Również i dźwięki takie jak seria pewnych tonów lub ciąg słów …

 

DW: Naprawdę?

 

CG: … wypowiadane w różnych językach. Przeszli przez całą tę listę. Byłem w stanie to wszystko sobie przypomnieć.

 

DW: Czyli nic nie sprawiło, żebyś wszedł w ten stan kontroli umysłu?

 

CG: Nie.

 

DW: Tak.

 

CG: Co następnie się wydarzyło, to …

 

DW: Jakie mieli przeczucia gdy … Czego szukali tam gdy przechodzili z tobą przez to wszystko?

 

CG: Cóż, szukali czegoś co wyzwoliłoby u mnie ten stan kontroli umysłu. Byli już trochę … Zdziwili się trochę gdy mnie związali – zanim naszpikowali mnie dragami uruchomili statek by odlecieć. Normalnie nie słyszę tego na innych statkach powietrznych. Usłyszałem coś takiego jak uruchamiane rotory z każdej strony lecz ich nie widziałem. Odczuwałem jakby były pode mną. Pojazd zaczął nieznacznie drgać.

 

Wtedy usłyszałem ten charakterystyczny dźwięk przepływu prądu z lub do kondensatora. Poczułem jak wystartowaliśmy, odczułem nieznaczną siłę bezwładności, której zwykle nie czuje. Skomentowałem to, że musi to być jeden ze starszych modeli bo nie jestem przyzwyczajony do takich dźwięków i odczuć.

 

Spojrzeli na siebie z pewnego rodzaju zdziwieniem.

 

Wiesz, wychodzimy do przodu i przeskakujemy trochę tę część z iPadem ponieważ nie przypomniałem sobie co się tam wydarzyło. Lecz umieścili przede mną iPada z małą kamerą, która rejestrowała moje oczy. Byłem mocno odurzony narkotykami. Moja głowa zwisała mi w ten sposób. [Corey porusza swoją głowę do przodu i patrzy na swój brzuch.]

 

Trzymali go pode mną … trochę nad moimi kolanami. Zaczęli pokazywać mi te wszystkie fotografie, sześć fotografii na jednym ekranie – trzy na górze, trzy na dole – które wyglądały jak zdjęcia z akademii wojskowej.

 

DW: Z okresu gdy ludzie kończą akademię i otrzymują pełne umundurowanie oraz stoją na tle flagi. Czy to jest tego typu zdjęcie?

 

CG: Tak. Z flagą na ich tle z różnymi symbolami za nimi lub pieczęciami poszczególnych formacji wojskowych. Były tam też zdjęcia ludzi w garniturach.

 

Patrzyłem na to wszystko. W chwili gdy przechodziliśmy przez to wszystko zatrzymywali to na sekundę. Gdy popatrzyłem na jedno z nich, wtedy przegrupowali jedno z tych zdjęć i zaznaczyli na czerwono. Wydarzyło się to trzy razy. Były tam trzy osoby, które rozpoznałem na tych zdjęciach.  Okazało się, że jednym z nich był Gonzales.

 

DW: Łał!

 

CG: Tak.

 

DW: Gdy mówisz, że niektórzy z tych ludzi mieli na sobie garnitury powiedz nam dlaczego nie byli w mundurach wojskowych?

 

CG: Nie wiem. Mogli to być wykonawcy. Nie mam pojęcia.

 

DW: Być może ludzie z wywiadu?

 

CG: Tak, lub … Tak, ludzie z wywiadu, politycy. Nie mam pojęcia kim byli ci ludzie w garniturach. Oni również mieli zdjęcia na tle flag.

 

DW: Nie pamiętasz jednak faktu rozpoznania Gonzalesa dopiero znacznie później?

 

CG: Zgadza się. Ponieważ nie rozumiałem dlaczego był on tak wrogo do mnie nastawiony  podczas naszych spotkań. Był  bardzo opryskliwy.

 

DW: Powiedziałeś również, że podczas tego przesłuchania ciągle powtarzali frazę: „Zapomnisz to. Zapomnisz to.”.

 

CG: Zgadza się. Jeden z tych mężczyzn, który przychodził i wychodził i zadawał mi pytania, dopytywał się ich: „Pewny jesteś, że nic nie zapamięta?”. A osoba, która trzymała w ręku iPada odpowiedziała: „Nie ma mowy. Jest to klasowy, coś tam, amnezja” lub coś takiego. Powiedział, że jest to tak jakby być w uśpieniu gdy przechodzisz operację chirurgiczną.

 

DW: Lecz jakoś, być może z powodu tych samych umiejętności, które pozwoliły ci na niedopuszczenie do wymazania ci pamięci po służbie w TKP, to na ciebie nie zadziałało.

 

CG: Te wspomnienia wróciły w trochę inny sposób. Wracały one do mnie po kawałku. Wtedy dopiero musiałem poskładać je wszystkie razem. W chwili gdy złożyłem ze sobą wszystkie nie pofragmentowane wspomnienia dopiero wtedy wszystko zaczęło przeciekać i otwierać przede mną wszystkie te wydarzenia.

 

Nie pamiętałem jednakże faktu rozpoznania Gonzalesa i dwóch innych ludzi aż do czasu gdy grupa Anshar rzeczywiście powiedziała mi to na spotkaniach po tym, jak Gonzales nadużył ich gościnności w ich mieście – tam gdzie przebywał.

 

DW: Czy przesłuchujący cię … Czy myśleli oni, że jesteś podstawiony czy jednak były tam rzeczy, które ich zszokowały?

 

CG: Cóż, nie rozumieli tego, gdyż informacje, które im przekazywałem były precyzyjne. Nie mogli pojąć w jaki sposób dane te mogły być bezbłędne podczas gdy zgodnie z ich dokumentacją nie było tam żadnych informacji o mnie w żadnych tych plikach programowych, które przeglądali.

 

Przypuszczam więc, że starali się dociekać i odkryć coś więcej.

 

DW: Czy myślisz, że ci ludzie byli świadomi ścisłych podziałów hierarchicznych (compartmentalization) i faktu istnienia wyższego szczebla TPK czy może myśleli, że to oni są tym szczeblem?

 

CG: Myśleli, że to oni są tym wyższym szczeblem. Jednakże byli oni świadomi tych podziałów hierarchicznych. Ich ego również odegrało swoją rolę. Powiedziano im: “To wy jesteście na samym szczycie tej piramidy. To wszystko co istnieje.”

 

DW: Jesteś więc przesłuchiwany. Cofnijmy się teraz ponownie do spotkania “Rozbudowa” z Gonzalesem i Kaaree. Powiedziałeś, że zidentyfikowałeś trójkę ludzi lecz nie wiedziałeś, że cokolwiek uległo zmianie.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Jednakże, pamiętam rozmawiałem z tobą na te temat, byliśmy głęboko tym zaniepokojeni, ponieważ kiedyś te raporty były całkiem dogłębne, a tym razem ograniczyli to prawie do przesączania informacji.

 

CG: Tak, bardzo ubogie w fakty.

 

DW: A Gonzales … całe to jego podejście i zachowanie względem ciebie się zmieniło.

 

CG: Zgadza się. Tak. Dokonywał względem mnie złośliwych komentarzy, opryskliwie zaczepiał mnie i nie wiedziałem jak na to reagować, ponieważ było to całkowicie nie w jego stylu. Normalnie to właśnie on był tym, który naciskał na przekazanie mi raczej większej ilości informacji zamiast ograniczania do nich dostępu.

 

DW: Co Gonzales powiedział podczas tamtych spotkań na temat wojny o Pełne Ujawnienie przeciwko ujawnieniu szczątkowemu? Wiem, że niektóre z tych rzeczy zaczęły wychodzić na jaw.

 

CG: No cóż, tak. Nasze wszystkie konwersacje obracały się wokół ujawnienia szczątkowego, ich pomysłów na temat tego jak ja powinienem postępować, aby gromadzić ludzi i koncentrować się (na tym, przyp. tłum.) no i tego typu rzeczy.

 

DW: Zgadza się. Czy Gonzales powiedział, że ciągle jest możliwość Pełnego Ujawnienia czy było to tak, jakby ujawnienie szczątkowe miało wziąć górę?

 

CG: Sojusz uważa, że ujawnienie szczątkowe byłoby bardzo trudne do osiągnięcia ze wszystkimi tymi danymi, które już wyciekły.

 

DW: Dlatego, że musieliby stawić czoła tym wszystkim wysokiej klasy informatorom, którzy już znajdują się rejestrze publicznym.

 

CG: Zgadza się. Ludzie zaczęliby wtedy zadawać wiele różnych pytań.

 

DW: A następnie zagadka sama się rozwiąże.

 

CG: Zgadza się.  Kaaree oznajmiła mi, że (Gonzalez) zaczął zachowywać się bardzo niewłaściwie. Nieustannie przyśpieszał kroku i tworzył notatki mentalne tak jakby gromadził informacje wywiadowcze.

 

DW: Tak jakby próbował stworzyć w swojej głowie mapę tej bazy w której się znajduje?

 

CG: Zgadza się. Tak. Normalnie liczysz kroki.

 

DW: Dobrze.

 

CG: A ten skład miał tyle, a tyle kroków od tego korytarza – o tego typu rzeczy.

 

DW: No i oczywiście ci ludzie posiadają zdolności telepatyczne tak więc wiedzą oni dokładnie co on robi. Niczego nie możesz ukryć.

 

CG: Zgadza się. Najwidoczniej wchodził on do zakazanych rewirów, wędrując sobie tam gdzie wstęp był wzbroniony gdy wydawało mu się, że wie lepiej.

 

DW: Łał! A czy wiedziałeś w tym momencie, że był on we Wnętrzu Ziemi?

 

CG: Nie, nie miałem pojęcia dopóki nie opuścił tej bazy i nie udał się z powrotem do bazy na pasie Kuipera. Wtedy Kaaree i ja odbyliśmy tę tzw. eteryczną konferencję gdzie wyjaśniła mi, że Gonzales nie zostanie już dłużej z nimi, powiedziała również o tym w jaki sposób nadużył ich gościnności i wtedy otworzyła mi oczy na fakt że … to ja wydałem go oraz jeszcze dwóch innych.

 

DW: Dobrze. Muszę się o to zapytać bo wiele ludzi i tak będzie pisało na ten temat w komentarzach. Dlaczego do diabła, Blue Awianie, którzy potrafią wyciągnąć cię z Marsa podczas gdy miałeś właśnie zostać zabity w tej marsjańskiej bazie … Nakręciliśmy już o tym odcinek, każdy to widział. Dlaczego więc dali zezwolenie na to, abyś został w to wciągnięty?

 

Oraz, jeśli Gonzales skończył gniewając się na ciebie za wydanie go to jak mógłbyś obronić się przeciwko takiej technologii? Chodzi mi o to, że byłeś odurzony narkotykami. Porwano cię. Nie pamiętasz nic co się tam wydarzyło.

 

Dlaczego wydarzenie to dostało autoryzację? O co tutaj chodzi?

 

CG: Cóż, dopiero później Niebiescy Awianie wyjaśnili mi, że tego typu wydarzenia muszą się pojawiać.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Zgadza się. Było to … były one katalizatorami dla wydarzenia się innych rzeczy.

 

DW: Porozmawiajmy trochę więcej na temat tego jaka była rola Gonzalesa? Jak krytyczną rolę odgrywał on w Sojuszu TPK?

 

CG: Cóż, żył on sobie tutaj na Ziemi przez większą część swojego życia pod przykryciem. Podczas jego pobytu tutaj, spotykał się z pewnymi ludźmi z Sojuszu Ziemskiego oraz z innymi agentami, którzy tutaj przebywają.

 

Gdy został on nagle usunięty, tak naprawdę uratowany przez grupę Anshar, nie był w stanie już więcej wypełniać swoich obowiązków.

 

DW: Czy mógłbyś powiedzieć, że ci ludzie z niższego szczebla TPK, którzy porwali cię złożyli na ten temat raport Klice (Cabal)?

 

CG: Zakładam, że tak było. Nie wiem tylko czy była to seria autoryzowanych misji, które zrobiono aby dowiedzieć się o innych rzeczach i dokonać samodzielnego wywiadu.

 

DW: Jak myślisz dlaczego … jeśli ludzie z niższego szczebla TPK nie są powiązani z Kliką (Cabal), to dlaczego chcieli usunąć Gonzalesa? Jaki byłby tego cel, aby być uratowanym przez grupę Anshar?

 

CG: Cóż, z trzech tych ludzi jeden nie żyje, a jeden zaginął.

 

DW: Z tych trzech ludzi, których wydałeś?

 

CG: Zgadza się. Gonzales został uratowany.

 

DW: Powiedzmy więc, że jeśli ci ludzie z niższego szczebla TPK donieśli o tym Klice (Cabal), to znają oni każdego w TPK. Posiadają oni dokumentację na temat każdego lecz nie koniecznie wiedzą kto należy do Sojuszu.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Powiedziałeś, że Sojusz posiada swoją strefę bezpieczeństwa w Pasie Kuipera gdzie ukrywają się pewni ludzie. Są tam oczywiście podwójni agenci – ludzie, którzy ciągle pracują w programie – lecz jednocześnie trzymają bardzo mocno zacieśnioną tajemnicę wokół siebie, aby móc wyciągnąć te wszystkie informacje.

 

CG: Zgadza się. Zaraz po tej … konwersacji z Kaaree zostałem rzeczywiście teleportowany, tak jak poprzednio, po prostu przetransportowano mnie błyskiem światła do jednej z ich strefy kontroli lotów. Powiedziano mi, że zostanę zabrany na spotkanie w Pasie Kuipera ponieważ Sojusz TPK w tym momencie nie jest w stanie wejść ani w atmosferę ziemską ani na jej niższą orbitę – nigdzie w pobliżu Ziemi.

 

DW: Dlaczego nie?

 

CG: Nie posiadają oni już dłużej autoryzacji.

 

DW: Od kogo?

 

CG: Od ludzi, którzy spełniają w rzeczywistości rolę kontrolerów ruchu powietrznego w Dowództwie Operacji Księżycowych i od tych, którzy chronią tę energetyczną sieć wokół Ziemi.

 

DW: Dlaczego utracili oni autoryzację?

 

CG: Ponieważ zostali oni wydani jako oponenci.

 

DW: Dobrze. Zgadza się. Działali oni więc wewnątrz systemu ale utrzymywali to wszystko w ogromnej tajemnicy.

 

CG: W tym momencie … znaczy do tamtego czasu, mogli oni wysyłać polecenia poprzez aktywa do spraw zadań wywiadowczych i te aktywa wywiadu nie miałyby bladego pojęcia, że załatwiają sprawy Sojuszu TPK.

 

DW:  Łał!

 

CG: Kiedy przeciągnięto mnie do sektoru kontroli lotów Anshar widziałem jeden z pojazdów latających, o których Gonzales powiedział mi … nazywali go oni “autokarem”. On nazywał go Autokarem Anshar. Wyglądał jak pewnego rodzaju autobus. Posiadał całe mnóstwo … no wiesz, siedzeń około 26 – 28 miejsc.  Był on w środku zorganizowany jak autobus. Jego przód robił się kanciasty i zakrzywiał się jak czub myśliwca.

 

Autokar Anshar

(Gaia użyła nieprawidłowego obrazka. To jest prawdziwy wygląd Autokaru Anshar.)

 

CG: Z przodu, w kokpicie siedzieli dwaj piloci Anshar. Byłem tam tylko ja z Kaaree. Oczekiwałem, że usiądzie koło mnie ale usiadła naprzeciw mnie na następnym siedzeniu.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Zabrali mnie do lokalizacji na Pasie Kuipera. Miało to być moje pierwsze spotkanie  z Gonzalezem od czasu gdy dowiedziałem się, że go wydałem. Z tego powodu byłem podenerwowany.

 

Dotarliśmy do Pasa Kupiera – tej samej lokalizacji gdzie wcześniej odbyłem spotkanie z grupą Anshar i Istotą Trójkątnogłową.

 

 

DW: Dobrze.

 

CG: Rozpoznałem tę strefę. Tym razem zostałem doprowadzony do pomieszczenia rozmów, praktycznie do pokoju przesłuchań z metalowym stołem, który był przyspawany i przykręcony do podłogi. Gonzales siedział na krześle. Był tam też pewien facet, całkiem sporych rozmiarów i siedział zaraz przy nim … Wszystko to było niezwykłe.

 

Posadzono mnie, a Gonzales prawie nie patrzył mi w oczy. Miał na twarzy energię całkowitego obrzydzenia w stosunku do mnie. To wytrąciło mnie z równowagi. Wtedy ten facet zaczął gadać. Rozmawiał on więcej niż Gonzales.

Miałem uzyskać pewnego rodzaju informacje, a oni siedzieli tam i przesuwali szklanego pada raz w jedną raz w drugą stronę. Ten koleś miał tak naprawdę długopis i papierowy notes – prawdziwie archaiczna technologia. Pisał wszystko odręcznie.

 

Przesuwał on ten notes w stronę Gonzalesa i pokazywał mu. Gonzales tylko kiwał głową. [Gonazles kiwał głową z jednej w drugą stronę, co oznacza “nie”].  Gonzales znajdował się oczywiście w trybie przekazywania mi ograniczonych informacji gdyż byłem zidentyfikowany jako poważny wyciek informacji odkąd wydałem trójkę ludzi.

 

Spotkanie to było naprawdę krótkie – ale bardzo nieprzyjemne.

 

DW: Czy otrzymałeś jakiekolwiek raporty z informacjami? O czym oni w rzeczywistości rozmawiali z tobą na tym spotkaniu?

 

CG: Przekazali mi bardzo lekkie dane. Różniące się … mam tu na myśli, że pokazała się osoba Trumpa (kandydat w wyborach prezydenckich USA, przyp. tłum.). Rozmawiali oni o tym, że istniały groźby względem niego, które nie były odebrane na poważnie. Rozmawiali oni o …

 

DW: Wspomniałeś coś o możliwości zamordowania go przez kogoś pochodzenia meksykańskiego.

 

CG: Tak twierdziły raporty.

 

DW: Ale to miałaby być operacja Kliki (Cabal) …

 

CG: Zgadza się.

 

DW: … a  jego ludzie nie podchodzili do tego wystarczająco poważnie.

 

CG: Zgadza się. Rozmawiali oni więc o pewnych spotkaniach, które …

 

DW: Poczekaj, niektórzy ludzie będą mówili: “Chwileczkę, zaczekaj. Trump? A co ich obchodzi Trump? Co oni myślą na jego temat?”

 

CG: Bardzo dużo obchodzą ich Trump i Sanders. Są oni bardzo podekscytowani ruchami, odbywającymi się za nimi – ludzie wstający i otwarcie mówiący do władz: “Dość z korupcją, dość z kłamstwami”.

 

DW: Czyli nie myślą oni, że Trump z całymi jego pieniędzmi należy do Kliki (Cabal)?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Uważają oni, że jest on całkowicie odmiennym typem człowieka.

 

CG: Tak jest.

 

CG: Zgadza się. Tak. Nie wynosili go ponad Sandersa … po prostu byli zadowoleni z tego typu ruchu.

 

DW: Posiadam niezależne informacje od innych informatorów, które wskazują na to, że Klika (Cabal) ma przeczucie, że gdyby Trump wygrał wybory to byłoby to dla nich katastrofą.

 

CG: Powiedziano mi, że nie ma mowy, aby ktokolwiek pozwolił mu na wygranie wyborów. Sfingują wybory – zrobią cokolwiek będzie trzeba.

 

DW: Łał!

 

CG: To było tylko jedną sprawą. Chcę przez to powiedzieć, że … następną rzeczą, jaką poruszyli … to spodziewają się jakiegoś ogromnego ataku terrorystycznego, takiego ostatniego “hura” ISIS dlatego, że większość ich sił zostało przemieszczonych do Syrii i do wewnątrz Europy i usiłują oni teraz przedostać się do USA. Z powodu …

 

DW: Lecz wiemy, że ISIS doznał ogromnej porażki i są …

 

CG: Sposób w jaki Gonzales wyrażał się dobitnie świadczyło, że posiada on odmienną opinię ale obecnie będę otrzymywał bardzo skąpe informacje.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Sposób w jaki mówili … był niemalże groźbą. Sugerowali, że przekręciłem ich nawet pomimo tego, że nie zrobiłem tego z mojej własnej woli co sprawiło, że bardzo drogo ich to kosztowało. I tak w rzeczywistości było.

 

DW: Jakie podejście do ciebie miał ten facet z długopisem i notesem? W jaki sposób cię traktował?

 

CG: Był gburowaty, lecz … chcę przez to powiedzieć, że nie było tam z nim zbyt wiele interakcji. Wiesz, było on pewnego rodzaju szorstkim, wojskowym typem człowieka – tak naprawdę.

 

DW: Co zdarzyło się następnie?

 

CG: Byłem bardzo zdenerwowany w drodze powrotnej.

 

DW: W tym latającym autokarze?

 

CG: Tak. Kaaree pytała mnie telepatycznie o wszystko co się wydarzyło.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Miałem tylko na tyle czasu, żeby zrelacjonować jej to co się tam wydarzyło na tym spotkaniu zanim dotarliśmy na Ziemię. Wtedy zeszliśmy w dół, weszliśmy w ten niebieski wir nad oceanem i ja skończyłem moją podróż z powrotem w centrum kontroli lotów. Stamtąd zostałem wysłany do domu.

 

DW: Dobrze. Ten niebieski wir był czymś takim jak portal …

 

CG: Tak mi się wydaje.

 

DW: … który pojawił się nad oceanem. Dobrze. Bardzo pomoże nam również przygotować grunt dla ludzi i podekscytować ich na temat tego o czym będziemy rozmawiali w następnym odcinku gdyż bardzo ciekawe i bardzo fascynujące rzeczy miały miejsce odnośnie Wenus, placówki Starożytnej Rasy Budowniczych i czy żyją tam jakieś istoty z Wnętrza Ziemi na Wenus.

 

Skoro nie mamy już wystarczająco czasu aby omówić to w tym odcinku to czy mógłbyś nam zdradzić co usłyszymy następnie – jakieś dziwne rzeczy, które tam się wydarzyły?

 

CG: Tak. Podczas gdy Gonzales ciągle pozostawał z grupą Anshar przez wiele tygodni, ludzie z tej grupy zorganizowali spotkanie w tej placówce na Wenus, która posiada działającą technologię Starożytnej Rasy Budowniczych. Była tam również zaplanowana jeszcze jedna konferencja. Gonzales znalazł sposób, aby ich przekonać aby zabrali tylko jego.

 

DW: Zgadza się. Są to te niesłychane rzeczy, o których będziemy rozmawiali w następnym odcinku gdzie podamy wszystkie te aktualności. Jest to bardzo fascynujący materiał, który robi się dziwny. Również poruszymy temat tego co zaczęło się dziać pomiędzy tobą i tym facetem, którego my nazywamy “Wrangler”, a o którym mówieniu starałem cię trochę powstrzymać, gdyż wiem jakie to było dla ciebie okropne.

 

CG: A Wranglerem okazał się być ten gburowaty facet, który siedział na spotkaniu przy Gonzalesie.

 

DW: Dobrze. Czyli ten facet z długopisem i notesem to jest Wrangler.

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze. Mamy wam do pokazania całkiem intensywne wiadomości, które pojawią się w następnym odcinku. Jest to “Kosmiczne Ujawnienie”, a ja nazywam się David Wilcock i jestem prowadzącym. Dziękuję za oglądanie.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-veiled-threats-and-open-disclosures.html

Zrodlo : https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Jak gwiazdy filmowe zaprzedają się Illuminatom

 

W Hollywood nie chodzi tylko o wielkie nazwiska. Sława i talent nie są głównymi czynnikami branymi pod uwagę w trakcie selekcji. Dla przykładu, Al Pacino i Robert DeNiro są jednymi z najbardziej rozchwytywanych aktorów w historii kinematografii… nie są jednak powiązani z poważnymi projektami filmowymi Illuminati.

 

Istnieją inni aktorzy których udział w filmach Illuminati jest w pełni świadomy i nadzwyczaj oczywisty. Prawie każdy film w którym występują jest ewidentną produkcją illuminatów. Do aktorów tych zaliczyć możemy:

 

 

Natalie Portman, Angelina Jolie, Nicholas Cage, Johnny Depp, Robert Downey, Jr., Matt Damon, Russell Crowe, Liam Neeson, Denzel Washington, Geoffrey Rush, Shia LeBeouf, Tom Cruise, Dennis Quaid, Will Smith, Chris Evans, Keanu Reeves, Megan Fox a ostatnio również Jeremy Renner.

 

Czy nie zastanawialiście się nigdy jak to jest, że niezbyt znani do tej pory aktorzy, mający swoje młode lata już dawno za sobą, jak Jeremy Renner, na lewo, (lub np. Geoffrey Rush) nagle dostają piorunującego kopa na szczyty rankingów najsławniejszych aktorów?

 

Dlaczego inni, równie utalentowani aktorzy nie mogą doświadczyć tego samego? Ponieważ w grę wchodzi selekcja, selekcja oparta na bardzo wyszukanych algorytmach.

 

Na początku przedstawia się im krótką listę przyszłych filmów, na udział w których muszą się zgodzić. Jest to typowa procedura w Hollywood. Później niektórzy z nich są inicjowani w obręb elitarnego kręgu. Jedynie nieliczni są na tyle odważni by odmówić.

 

Pamiętacie Randy Quaida, brata Dennisa Quaida, jego ucieczkę na granicę kanadyjską i prośbę o azyl?

 

Randy Quaid i jego żona szukają azylu w Kanadzie, „Saying They Fear for Their Lives„

 

„Hollywood morduje swoje gwiazdy filmowe„ , powiedział Randy Quaid w Vancouver.

 

„Niezwykle ekscentryczny duet, poszukiwany w Kalifornii za rzekomą ucieczkę z hotelu bez zapłaty za pobyt oraz za zniszczenie domu który był kiedyś ich własnością, uciekł na północ i przekroczył granicę [USA]… teraz twierdzą że są celem tajemniczego klanu, który według nich zamordował aktorów Heatha Ledgera oraz Davida Carradine. (Ledger zmarł od przedawkowania leków w 2008, zaś Carradine znaleziony został martwy – przyczyną było najprawdopodobniej przypadkowe uduszenie.)

 

Ostatni film Heatha Ledgera – Wielki rytuał (pl.)

 

 

 

PAUL BETTANY

 

Bettany nie jest tak rozpoznawalnym aktorem jak np. Brad Pitt, uczestniczył jednak w kilku jednoznacznych produkcjach Illuminati, przy których subtelnie bawiąca się tematyką okultystyczną seria UNDERWORLD wygląda jak dziecięcy obrazek narysowany kredkami świecowymi.

 

Przykłady (na podstawie Internet Movie Database, http://www.imdb.com):

 

STWORZENIE

 

Rola:  Karol Darwin

 

„Co się stanie gdy uznany na świecie naukowiec, załamany śmiercią swojej najstarszej córki, sformułuje teorię sprzeczną z religijnym dogmatem? Oto historia Karola Darwina i jego dzieła „O pochodzeniu gatunków”. Opowiada o globalnej rewolucji której początek miał miejsce w małej angielskiej wiosce (…)”

 

Interpretacja:  Klasyczna dwumowa. „Ewolucja” jest w rzeczywistości „kreacją”. Typowy przykład nauki Illuminati.

 

LEGION

Rola:  Archanioł Michał

 

Archanioł Michał odwraca się od Boga by chronić nienarodzonego jeszcze Antychrysta. Bóg użył już raz Potopu aby zniszczyć ludzkość i jest zdeterminowany by ponowić próbę. Jeśli narodzi się Antychryst ludzkość zostanie uratowana. Michał odcina sobie skrzydła i postanawia bronić nienarodzonego dziecka przed nadciągającą hordą opętanych przez ANIOŁY (nie przez DEMONY!), słabych i głupich ludzi, zdeterminowanych by wyciąć płód wprost z brzucha matki.

 

KSIĄDZ

Rola:  futurystyczny ksiądz katolicki

 

Chrześcijanie i wampiry walczyli ze sobą przez stulecia. Wampiry zostały zepchnięte do podziemnych „rezerwatów”. Gdy córka wojowniczego kaznodziei, Lucy (czytaj: Lucyfer i „Lucy in the Sky with Diamonds”), zostaje porwana przez ludzko-wampirzą HYBRYDĘ, kaznodzieja stwierdza że musi postąpić wbrew woli Boga i uratować dziewczynę.

 

Inne filmy w których udziela się Paul Bettany są równie znaczące, w tym Pan i Władca: Na Krańcu Świata (z Russellem Crowe), Piekny Umysł (znów z Russellem Crowe), Kod Da Vinci (Illuminati ad infinitum), Martwe Dzieci (do których odnosi się w pewnym momencie LEGION), Klub Samobójców, Rachunek Sumienia (średniowieczna, chrześcijańska sprawiedliwość), Historie Upadłych Dusz, Iron Man 1, 2 i 3 (wyższość technologiczna), Avengers, Krew.

 

Masakra.

 

(Angelina Jolie, na lewo, członek Council on Foreign Relations – CFR)

 

 

DIALOG

 

 

 

Jedynym sposobem by ukazać prawdziwe oblicze tych filmów jest dokładna analiza dialogów. Nie mamy na to tyle czasu, dlatego podam kilka wybranych przeze mnie przykładów:

 

KSIĄDZ:

 

„Chcę tego samego co ty: podążać za każdym moim pragnieniem i nie nazywać tego grzechem. W końcu, jeśli nie grzeszysz, to się nie bawisz.”

 

„Przyjąłem krew Królowej wampirów i przemieniłem się w coś nikomu wcześniej nieznanego: ludzkiego wampira.”

 

LEGION:

 

„Gdy byłem dzieckiem, moja matka powiedziała mi że Bóg jest miłościwy i sprawiedliwy. Gdy opuścił nas ojciec, zapytałem matki dlaczego Bóg odwrócił się od ludzkości i przestał być miłościwy i sprawiedliwy. Odpowiedziała: Nie wiem. Pewnie miał już dość tych bzdur.”

 

Aby odkryć więcej, musicie sami przeanalizować te filmy. Każde słowo w nich użyte, każda scena – wszystko zostało starannie dobrane.

 

__________________________________________________________________________

 

Komentarz Donalda na henrymakow.com:

 

Ten gatunek lucyferiańskich bohaterów rozwijany jest w Hollywood od dekad. Kolejnym przykładem jest „Constantine” z Keanu Reevesem, oparty na komiksie stajni Vertigo „Hellblazer”.

 

Film opowiada o wojnie Boga i Lucyfera, w której nie mogą oni używać aniołów i demonów bezpośrednio. Mogą jednak używać w niej swoich ludzkich stronników. jaki jest cel ludzkiej egzystencji? Bóg i Lucyfer wydają się zakładać między sobą o to, kto pozyska dla siebie więcej dusz.

 

Bohatera tej lucyferiańskiej herezji gra Keanu Reeves.  W komiksie Constantine jest ukazany jako pewny siebie człowiek, który dla tzw. większego dobra dokonuje wątpliwych moralnie czynów. Zazwyczaj wygrywa przy użyciu podstępu, zwiedzenia i oszustw.

 

Założyciel Kościoła Szatana, Anton LeVay, powiedział że komiksy są sposobem na przeszczepienie satanistycznej filozofii do umysłów dzieci, już od czasów wynalezienia samej idei komiksu przez sprzedawcę  Maxa Ginzberga (Maxwella Gainesa) oraz Harrego Wildenberga w roku 1933 (obaj byli Żydami)…

 

Złowrogi typ komiksów opowiadających o super-bohaterach wymyślony został przez żydowskich nastolatków Jerrego Seigela i Joe Shustera, którzy koncept „Supermana” opracowali jeszcze w roku 1932. Pochodzili z Cleveland w stanie Ohio. Sprzedali swoje historie nowo utworzonemu Detective Comics – znanemu też jako DC Comics.  Koncept Supermana dał też narodziny wielu innym superbohaterom, takim jak np. Batman.

 

Tak, wiem… „hej, ale Superman jest przecież dobry”. Charakterystykę superbohaterów wyjaśnił LaVey. Ich wyższość i potęga zostaje uwięziona w świecie ludzi gdzie muszą ukrywać swoją tożsamość, głównie z powodu złych ludzi pragnących ich zniszczenia. Jego historia zawiera elementy w rodzaju: ucieczka ze swojego świata, upadek na Ziemię, pozostawienie na śmierć przez swoich przyjaciół lub wrogów…

 

Tak przy okazji, Seigel i Shuster zostali wystrychani na dudka przez DC comics i nie czerpali żadnych korzyści finansowych z postaci Supermana, aż do czasu serii publikacji z lat 70-tych, stawiających DC comics w negatywnym świetle i zmuszających ich do przyznania im corocznej pensji 20.000 dolarów i pokrycia kosztów opieki medycznej.

 

Z angielskiej Wikipedii:

 

„Ponieważ Siegel i Shuster byli Żydami, niektórzy religijni komentatorzy i badacze popkultury w rodzaju rabbiego Simcha Weinsteina czy Howarda Jacobsona, sugerują że historia Supermana była inspirowana po części historią Mojżesza oraz innymi żydowskimi historiami. Prawdziwe imię Supermana, Kal-El, przypomina hebrajskie קל-אל, oznaczające również „głos Boga”. Przyrostek „el” oznacza „od Boga”, i jest również częścią imion aniołów (Gabriel, Ariel itd.), będących obdarzonymi nadludzkimi mocami, latającymi humanoidami czyniącymi dobro. Żydowskie legendy w rodzaju tych o golemie również są warte odnotowania – Golem (opisany w Zoharze), był mityczną istotą stworzoną w celu ochrony prześladowanych Żydów w XVI-wiecznej Pradze (…) Superman jest często porównywany do Jezusa, czyli zbawcy ludzkości. Nazwisko Kent było w początkach XX wieku popularną, zamerykanizowaną formą żydowskiego nazwiska Cohen (…)”

Zrodlo: https://radtrap.wordpress.com/

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved