Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » 2017 » Luty

Monthly Archives: Luty 2017

Zdalne Widzenie i Wywieranie Wpływu na Odległość

DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym, nazywam się David Wilcock, a moim gościem jest Corey Goode.  W dzisiejszym odcinku przebadamy pewne technologie, które wiążą się z użyciem naszej świadomości i które są stosowane w bardzo wielu sytuacjach zarówno na Ziemi jak i w TPK. Będziemy rozmawiali o zdalnym widzeniu oraz o wywieraniu wpływu na odległość.

Witaj w programie Corey.

 

 

CG: Witam, dziękuję.

 

DW: Konwencjonalny pogląd odnośnie zdalnego widzenia jaki panuje wśród większości ludzi obraca się – a przynajmniej miało to miejsce kiedy ja usłyszałem o tym po raz pierwszy – wokół programu radiowego “Art Bell” emitowanego w późnych latach dziewięćdziesiątych.  Goszczono tam Mjr. Eda Dames’a, który twierdził, że trenował ludzi w zdalnym widzeniu. Jest też inny facet Joe McMoneagle, który rzekomo nakręcił filmy dokumentalne w Japonii gdzie ukazywał ponowne łączenie się rodzin dzięki odkrywaniu  miejsca pobytu ich członków przy użyciu zdalnego widzenia.

Co więc leży u podstaw umiejętności zdalnego widzenia z którymi większość ludzi już się spotkała w programach o tematyce zjawisk paranormalnych? Co tam się dzieje i co tak naprawdę ci ludzie tam robią?

 

CG: Otóż wszystko w naszej czasoprzestrzeni jest ze sobą połączone. Możemy użyć naszej świadomości jako pojazdu, aby podróżować i podpatrywać cokolwiek nam się podoba. Istnieje określenie “profesjonalne zdalne widzenie”, co jest nowym wyrażeniem w naszym leksykonie ale jest to coś co robiliśmy odkąd znaleźliśmy się na tej planecie. Posiadamy umiejętności wejścia bardzo głęboko w naszą świadomość i podpatrywania na odległość oraz zdalnego wywierania wpływu na ludzi i miejsca.

Jest to coś czym zajęło się wojsko po tym jak odkryli sukcesy Rosjan w tej dziedzinie. W otwartym sektorze publicznym ludzie byli trenowani, aby robić dokładnie to o czym wspomniałeś czyli znajdowanie dzieci lub zagubione rzeczy. Jest to coś co każdy może robić po odpowiednim treningu.

 

DW: Czyli nie wymaga to jakichś specjalnych, wrodzonych umiejętności?

 

CG: Nie. Udowodniono, że praktycznie każdy kto ma chęć nauczenia się tego i interesuje się tym, może posiąść te umiejętności. Każdy może odnieść sukces w tej dziedzinie.

 

DW: Czyli mamy do czynienia z kategorią zdalnego widzenia gdzie ludzie uzyskują pewne informacje. Posiadamy też inne kategorie channelingu, przez które zapoczątkowano szeroko omawiane religie UFO, a które odnoszą się tylko do wewnętrznego przekonania. Następnie widzimy ludzi, którzy dają się na to nabrać i rozpowiadają, że istoty te robią takie rzeczy w takich miejscach. Jest to oczywiście prawdą, ale nie posiadamy na to żadnych dowodów poza ich przekazami.

Jaka jest różnica pomiędzy zdalnym widzeniem a naukami pochodzącymi channelingu, o których niektórzy myślą, że są wiarygodne lecz nie znajdują one potwierdzenia nigdzie indziej.

 

CG: Zanim rozpoczniesz zdalne widzenie otrzymujesz informacje odnośnie celu w postaci liter lub liczb, abyś nie mógł tego skojarzyć z żadną osobą, miejscem lub rzeczą.

 

DW: Są to tzw. “koordynaty”?

 

CG: Tak, koordynaty. Nadzorujący tę misję robią co mogą, aby nie zdradzić czym jest dany cel. Bardzo często osoba, która napisała na papierze dane odnośnie celu nie ma pojęcia czym on jest. Przekazuje ona ten skrawek papieru innej osobie a ta z kolei jeszcze innej, która ostatecznie dostarcza go temu, kto będzie zajmował się zdalnym widzeniem. Robi się to po to, aby zapobiec jakiemukolwiek mentalnemu wyciekowi danych.

Podczas zdalnego widzenia podpatrujesz dany cel lecz zadanie nie jest uznane za wykonane dopóki nie zostanie potwierdzone. Podczas channelingu otwierasz się na nieznane źródło i czerpiesz z niego informacje, co nigdy nie może być w pełni zweryfikowane.

 

DW: Czy myślisz, że nasza ludzka psychika posiada jakiś poważny defekt, który objawia się braniem za pewnik rzeczy, które nie do końca są prawdziwe? Czy ludzie automatycznie chcą wierzyć we wszystko co tam usłyszą?

 

CG: Bardzo często, kiedy osoba otrzyma odrobinę potwierdzenia z przekazu channelingowego, wtedy w dalszym procesie zaprzestaje go sprawdzać. Otrzymują, więc odrobinę potwierdzenia, otwierają swoje umysły i akceptują wszystko co im przekazano zamiast to wszystko zweryfikować, jak ma to miejsce w przypadku zdalnego widzenia. Wszystko musi zostać zweryfikowane i nie jest uznane za sukces jeśli nie zostanie potwierdzone.

 

DW: Czyli nawet najlepsi z dziedziny zdalnego widzenia dostarczali bardzo dużo nieprawdziwych informacji podczas doskonalenia swoich umiejętności?

 

CG: Zgadza się. Zawsze jest pewna ilość informacji, która pochodzi z podświadomości danej osoby. Jest to coś co musi zostać odfiltrowane. Nigdy nie angażują tylko jednej osoby, jest ich przynajmniej ze trzy. Zazwyczaj nad jednym celem pracuje grupa ludzi i są tam też osoby, które przeglądają te materiały i wiedzą jak wytropić i oddzielić rzeczy, które pochodzą z ludzkiej psychiki. Posiadają profile osobowościowe osób dokonujących zdalnego widzenia i są w stanie odfiltrować ich naleciałości psychiczne.

 

DW: Sam zauważyłem, że czasami słyszę w głowie piosenkę, która wydaje się pojawiać spontanicznie. Gdy jednak wsłucham się w słowa to nagle okazuje się, że jest tam ukryte przesłanie duchowe na temat tego co się dzieje.

Wygląda na to, że podczas procesu zdalnego widzenia używane są wszystkie zmysły, prawda? Nie jest to coś co odbywa się tylko i wyłącznie jednotorowo.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czy możesz nam powiedzieć coś więcej na temat tego jak odczuwasz to zmysłami gdy proces ten przebiega prawidłowo? Co doświadcza ktoś kto się tym zajmuje?

 

CG: Osobie przeprowadzającej zdalne widzenie prawie do końca nie ujawnia się namierzanego celu. Będzie ona doświadczała różnych doznań zmysłowych takich jak: wiatr, pewne smaki i zapachy lub dotykanie mokrego betonu albo jakichś minerałów. Być może też pozyskany zostanie jakiś dźwięk. Niektórzy ludzie posiadają silniejszy zmysł wzroku niż inni. Wizualnym danym towarzyszą też inne odbierane przez pozostałe zmysły. Umysł danej osoby zbiera wszystkie te odczucia zmysłowe i konwertuje to w obraz. Wszystko więc zależy od precyzji z jaką dany człowiek potrafi poskładać ze sobą te sensoryczne dane.

 

DW: Czy istnieją jakieś instrukcje odnośnie tego jak zacząć się tym posługiwać? Czy istnieją jakieś rzeczy, które mogą zakłócić umiejętności wykonywania tego prawidłowo?

 

CG: Tak. Po pierwsze należy całkowicie się wyciszyć. Należy się upewnić, że nie posiada się żadnych informacji na temat danego celu. Jeśli umysł otrzyma jakieś dane to każda informacja przekazana przez niego na temat celu zostanie w pewien sposób zafałszowana. Chcę przez to powiedzieć, że zachowanie nienaruszonej formy namierzanego obiektu jest ekstremalnie ważne w tym procesie. Również dokonujący tego procesu muszą posiadać bardzo czysty umysł tak, aby nie przekazywać informacji pochodzących ze swoich własnych odczuć wyniesionych ze swojego osobistego życia.

 

DW: Z tego co czytałem w pewnych książkach instruktażowych na temat zdalnego widzenia wynika, że osoba przed podjęciem tego zadania nie może być głodna, ani zmęczona, ani nie może odczuwać konieczności załatwienia potrzeb fizjologicznych. Czy zgodziłbyś się z tym?

 

CG: Oczywiście, że tak.

 

DW: W jaki sposób wpływa to na cały proces?

 

CG: Wszystko to rozprasza uwagę. Dzieci trenowane do tego zadania umieszczane są w kabinach deprywacyjnych tak, aby żadne inne odczucia nie docierały do nich poza tymi pochodzącymi z namierzanego obiektu. W miarę jak zaczynają posługiwać się coraz bieglej zdalnym widzeniem to wtedy mogą siedzieć przy stole pełnym ludzi i nadal koncentrować się na danym celu.

 

DW: Czyli tak zwana “przeciętna” osoba, wcale nie jest tak naprawdę przeciętna. To właśnie tu teraz słyszymy. Wszyscy posiadamy te umiejętności. Jakich umiejętności nabyłaby prawdziwie “przeciętna osoba”, jeżeli zostałaby odpowiednio wytrenowana w tej dziedzinie? Jak daleko można zajść?

 

CG: To są uwarunkowania indywidualne. Istnieje też wywieranie wpływu na odległość. Można wytrenować ludzi, aby oddziaływali na pewne obiekty na bardzo duże dystanse. Można wpływać na ludzi, aby zachowywali się w szczególny sposób. Istnieje również technologiczne wzmacnianie umiejętności zdalnego widzenia i wywierania wpływu, które używane jest jako broń i które może zabijać ludzi.

 

DW: Technologiczne wzmacnianie? W jaki sposób?

 

CG: Otóż system, który ja widziałem składa się w zasadzie z dwóch płytek. Było to coś jak anoda i katoda, które były podłączone do układu w czarnej skrzynce połączonej z szeregiem anten. Kiedy osoba dokonywała zdalnego widzenia lub wchodziła w głęboki stan theta – który ludzie w TPK potrafili osiągnąć będąc w pełni świadomości – to urządzenie wzmacniało ich umiejętności oraz siłę koncentracji.

Niektórzy z tych ludzi potrafią zatrzymać pracę serca innych ludzi powodując u nich tętniaki. Potrafią spowodować bardzo wiele rzeczy na odległość.

 

DW: Wszystko to przy użyciu tej technologii.

 

CG: Zgadza się. Nadmierne używanie tej technologii spowodowało u niektórych samoczynne wzmocnienie ich naturalnych zdolności. Używają tego rodzaju broni tak często, że obecnie mogą zabijać oraz szkodzić innym na odległość bez jej użycia.

 

DW: Powróćmy jednak do “przeciętnej osoby”, która stosuje tę technikę. Jeśli dana osoba zacznie biegle posługiwać się tą metodą to czy ogranicza się ona tylko do widzenia obiektów w naszym obecnym czasie, czy można jej też użyć do wglądu w czas i zobaczenia linii czasowych i prawdopodobnych przyszłości?

 

CG: Także w prawdopodobną przyszłość lub przeszłość. Wszystkie te rzeczy są możliwe przy użyciu techniki zdalnego widzenia. Patrzenie w przyszłość jest bardzo trudne, ponieważ ma na nią wpływ wolna wola i zawsze istnieją pewne rzeczy, które trochę wpływają na przyszłe wydarzenia. To właśnie dlatego nazywana jest prawdopodobną przyszłością.

 

DW: Gdy mówisz o tym, że ludzie nie powinni wiedzieć nic na temat namierzanego celu, czy istnieją jeszcze inne reguły by powstrzymać umysł przed angażowaniem się w informacje i usiłowaniem zrozumienia co tam widzi?

 

CG: Tak, to przychodzi wraz z praktyką. Mówimy tutaj o systemie broni i zapomniałem jeszcze dodać, że używa się również tej metody, aby ochraniać placówki, samoloty lub statki kosmiczne. Potrafią oni zasłonić je przed zdalnym widzeniem dokonywanym przez innych.

 

Gdy inni za pomocą zdalnego widzenia usiłowali zobaczyć jakiś obiekt natrafiali na strażników – oni mają ludzi stojących na eterycznej straży. Osoby zajmujący się zdalnym widzeniem nazywają ich “ci, którzy rozpraszają”. Gdy ktoś namierzy zdalnie jakiś obiekt to ludzie ci wykrywają ich myśli i rozpraszają je. Oni też wtedy używają tej wzmacniającej technologii.

 

Kiedy byłem dzieckiem odkrywano w nas pewne wrodzone zdolności i uczono w jaki sposób chronić się przed ludźmi podpatrującymi nas przy pomocy zdalnego widzenia. Metoda, której mnie nauczono polegała na wyobrażeniu sobie wokół mnie dwóch niebieskich kul obracających się w przeciwnych sobie kierunkach, jedna w lewą, a druga w prawą stronę i wyobrażaniu sobie, że obracają się coraz szybciej. Następnie na wyobrażeniu, że osoba, która próbuje mnie zdalnie namierzyć lub na mnie wpłynąć zostaje pomiędzy nie wciągnięta. Wtedy naciągamy na siebie te dwie kule aż na siebie naskoczą, a wtedy wiązka energii wystrzeli w tę osobę i spowoduje u niej „eteryczny ból głowy”. Przez kilka następnych dni może odczuwać bardzo uciążliwy ból głowy, a także inne problemy.

 

DW: Informator, którego ja nazywam Daniel przekazał mi również informacje na temat projektu Montauk i twierdzi on, że pracował tam po tym jak zwerbowano go do programu rozwijającego umiejętności parapsychiczne. Pewnego razu ktoś podszedł do niego i zapytał niby przypadkowo: “Co myślisz o ESP?”, a później: “Moglibyśmy załatwić ci klasę i miałbyś za to jeszcze płacone w ramach częściowego etatu służby wojskowej”. Powiedział również, że zaczepiali go Nazistowscy rekruterzy i pytali: “Co myślisz o tych wszystkich Żydach?” No wiesz, tego typu rzeczy.

 

CG: Naziści prowadzili doświadczenia ze zdalnym widzeniem znacznie wcześniej niż Rosjanie. To właśnie odkrycie istnienia Operacji Paperclip podsunęło im pomysł na rozpoczęcie swojej wersji tych badań.

 

DW: Czy znane ci są metody rekrutacji gdzie ktoś podchodzi do ciebie i zaczyna niby zwykłą rozmowę, za którą tak naprawdę ukrywa się jakiś plan?

 

CG: Oczywiście, że tak. Wiele razy przytrafiło mi się coś takiego. W chwili gdy poznasz tę taktykę to sytuacja taka jest oczywista. Rekrutujący bada grunt tak jak sprawdza się wodę. Najpierw wkłada palec, aby zbadać czy woda jest wystarczająco dobra i czy może sobie pozwolić na więcej.

 

DW: Dobrze. Porozmawiajmy o tym co następnie spotkało Daniela. Przyprowadzono go do pomieszczenia gdzie siedział facet, którego nazywano Profesor.  Był on łysawy z białymi włosami po bokach i nosił okulary. Siedział tam i przeglądał jakieś papiery. Profesor patrzy na niego i zadaje mu pytania.

W trakcie zadawania mu pozornie nudnych diagnostycznych pytań psychologicznych Daniel doznaje okropnego ataku psychicznego ze strony Profesora. Ból, który odczuwał w głowie był jak krzyk, jakby ktoś skrobał paznokciami po tablicy lub szlifował metal. Daniel powiedział mi, że jeśli nie krzykniesz do Profesora „- Co do diabła pan robi?”, to nie zdasz tego testu.

 

CG: Tak, to się zgadza.

 

DW: Czy spotkałeś się z takimi informacjami?

 

CG: Doświadczyłem czegoś podobnego.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak.

 

DW: Co więc przydarzyło się tobie? Podobna historia?

 

CG: Tak.

 

DW: Porozmawiajmy na ten temat.

 

CG: Przytrafiało mi się to wiele razy. Musisz być w stanie zidentyfikować atakującą cię osobę w pomieszczeniu, w którym znajduje się wiele ludzi. Zazwyczaj siedzi tam grupa osób, którzy przesłuchują cię na temat tego, co wydarzyło się podczas twojego szkolenia. Ktoś wbije ci taką samą bolesną igłę umysłową w głowę i wiesz, że jesteś atakowany na poziomie astralnym. Wtedy musisz rozpoznać kto to zrobił.

Nie jest to łatwe zważywszy na to, że w pokoju siedzi od trzech do sześciu świetnie wyszkolonych do tego celu ludzi.

 

DW: W tym przypadku powiedział mi, że jeśli nie wykażesz reakcji na tę sytuację nie dostajesz się do programu rozwijającego umiejętności parapsychiczne.

 

CG: Wiesz, w momencie przesłuchania już się w nim znajdujesz, ale wiesz jak to jest.

 

DW: No tak, zgadza się. Kolejną rzeczą jaką słyszałem od innych informatorów jest to, że niestety wiele z tych rzeczy staje się czarną magią i okultyzmem i że wiele ludzi zawiera pakty z pewnymi demonami lub astralnymi istotami, które przyczepiają się do nich i bronią ich przed atakami innych, którzy przeprowadzają zdalne widzenie podczas kiedy oni wykonują swoją pracę. Czy wiesz coś na ten temat?

 

CG: Tak. Definitywnie, niektórzy z tych czarnych praktykantów korzystają z tego, co nazywają czarną magią by zaprosić do siebie byty astralne lub posłużyć się nimi w celu własnej ochrony, a także do innych celów gdyż te istoty mogą robić wiele różnych rzeczy. Jedną z nich zdecydowanie będzie ochrona.

 

DW: Porozmawiajmy wiec teraz o wywieraniu wpływu na odległość. Omawiamy, że na ludzi można wpłynąć, aby wywoływać u nich pewne myśli.

 

CG: Tak, pewne myśli, które prowadzą do swoistych działań. Powiedzmy, że jest sobie jakiś senator, na którego zdolności zarządzania chcesz wpłynąć lub pracuje on nad ustawą, której przegłosowania wcale sobie nie życzysz. Najpierw tworzy się profil psychologiczny jego osoby, aby odkryć jego skłonności i upodobania. Następnie rozpoczyna się zdalne wywieranie wpływu na niego i każe mu się robić rzeczy, których normalnie by nie zrobił.

Wiele ludzi doświadcza myśli lub jakichś fantazji, które na chwilę wchodzą do ich umysłów, lecz nigdy w tym kierunku nie podejmują żadnych działań. To jednak nieznacznie ich zmiękcza w kierunku podjęcia pewnych czynności związanych z tymi myślami. Czym większy wpływ wywiera się na takich ludzi tym bardziej prawdopodobne jest, że ostatecznie podejmą oni działanie. Czym więcej ludzi rozpracowuje takiego senatora tym większa szansa, że w końcu popełni on błąd, którego rezultatem będzie ogromny skandal w wiadomościach, co poskutkuje odwróceniem jego uwagi od ustawy, nad którą właśnie pracował.

 

DW: Kiedy czytasz książkę T. Lobsang Rampa “Masters and Teachings of the Far East” …

 

CG: Nie mogę nawet wymówić imienia tego autora … (Śmieje się).

 

DW: Mówi ona o Tybetańczykach, którzy zajmowali się czarną magią. Opisane jest tam coś, co jest bardzo niebezpieczną praktyką – metodą zabójstwa. Polega ona na naładowaniu energią sztyletu, który następnie kładzie się w bliskim otoczeniu danej osoby, u której wtedy zaczyna narastać nieodparta chęć, aby wziąć ten sztylet i popełnić samobójstwo.

Metoda ta, jednakże jest bardzo niebezpieczna gdyż może skończyć się tak, że osoba podżegająca do zabójstwa może chwycić za ten sztylet i sama się nim zabić. Czy słyszałeś coś na temat tak ekstremalnych praktyk, jak ładowanie przedmiotów magicznymi intencjami?

 

CG: Słyszałem o ludziach, którzy używali świadomości na martwych przedmiotach ale nigdy o tym, aby naładowano je tak energią by po dotknięciu pobudzało to człowieka do działania.

 

DW: Porozmawiajmy przez chwilę na temat praktyk Voodoo, co również wydaje się być pewnego rodzaju wywieraniem wpływu.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Ogólne zasady są takie same. Ktoś tworzy kukiełkę, która odzwierciedla czyjąś podobiznę, a następnie wbija w nią igły, co najwidoczniej łączy się ze strachem patrzenia na tę laleczkę.

 

CG: Tak, a kluczem tutaj jest to, aby osoba namierzona zobaczyła tę kukiełkę.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Jeśli dana osoba ją zobaczy to na poziomie psychologicznym odbywa się coś, co powoduje zaangażowanie jej świadomość do współtworzenia doświadczenia z praktykującym Voodoo. Bardzo wiele z tego co się dzieje zostaje tak naprawdę wykreowane przez osobę namierzoną.

 

DW: Czy uważasz, że do tej laleczki voodoo jest podłączona jakaś istota eteryczna? Czy myślisz, że poprzez spojrzenie na tę kukiełkę istota ta może przejść na osobę?

 

CG: Po części tak może się to odbywać, ale wcale nie musi tam być zaangażowana żadna istota eteryczna. Jeśli dana osoba wychowała się w tej kulturze i mocno wierzy w moc laleczki Voodoo, która ma powbijane igły, to stworzy ona wizerunek siebie samej z tymi powbijanymi igłami w pewne części swojego ciała, a jej umysł wytworzy w tych miejscach problemy.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: To namierzona osoba manifestuje magię, którą praktykujący czarną magię próbuje wykreować.

 

DW: Jasne. Jakie masz zdanie na temat używania skopolaminy w tradycjach Voodoo? Po pierwsze przypomnijmy krótko fakt używania skopolaminy w kulturach Voodoo. Co wiesz na temat skopolaminy? Jakie ma ona działanie?

 

CG: Skopolamina jest bardzo paskudną substancją. Wydaje mi się, że są to nasiona pewnych kwiatów, które rosną na drzewie, nie pamiętam jednak nazwy tej rośliny.

 

DW: Bieleń dziędzierzawy (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Skopolamina ).

 

CG: Tak, bieleń. Wydaje mi się, że suszy się pestki ze środka, mieli i używa w postaci proszku.

 

DW: Tak.

 

CG: W rzeczywistości odbiera ona człowiekowi wolną wolę. Bardzo często używana jest w przestępstwach rabunkowych. Podają ludziom ten narkotyk w barach, głównie w Ameryce Południowej. Po tym jak narkotyk zacznie działać to rabuś może powiedzieć: “Zabierz mnie do swojego domu i oddaj mi całą twoją własność”.

Wtedy ofiara z uśmiechem na ustach zabierze rabusia do domu i jeszcze pomoże mu załadować wszystkie swoje rzeczy na ciężarówkę. Kiedy rabuś wyjedzie, a narkotyk przestanie działać, wtedy nadchodzi przerażenie z powodu tego co się stało.

 

DW: Porozmawiajmy o szczegółach. Czy możesz podać komuś skopolaminę, a wtedy rzucić na niego klątwę Voodoo, której dana osoba może świadomie nie pamiętać, jednakże pozostanie ona w jego podświadomości?

 

CG: Większość z tego co się dzieje odbywa się na poziomie podświadomości. Można załadować informacje do czyjejś podświadomości tak, aby na poziomie świadomości nie było wiadomo co się dzieje.

 

DW: Czego używa się w celu wzmocnienia programowania podświadomości? Czy pod wpływem skopolaminy można wprowadzić sugestie jak podczas hipnozy tak, że na widok laleczki osoba będzie podatna w pewnym kierunku?

 

CG: Tak, oczywiście. W TPK podczas chemicznego procesu wymazywania pamięci używano syntetycznej formy skopolaminy i tworzono koktajl z innymi narkotykami.

 

DW: Czy mogli tego użyć, aby zaszczepić pewne hipnotyczne sugestie?

 

CG: Tak. Podczas wymazywania pamięci tracisz wspomnienia o zaistniałych wydarzeniach. Wprowadzają ci również pewne sugestie podczas hipnozy na wypadek gdybyś zaczął odzyskiwać pamięć. Dodatkowo się w ten sposób zabezpieczają.

 

DW: Kiedy byłem jeszcze w szkole średniej to wydaje mi się, że na kanale Fox zaraz po jego powstaniu, pokazywany był program “Piątek 13-go”, który wcale nie był oparty na filmach o Jasonie. Co tydzień fabuła kręciła się wokół starszego pana, który wraz ze swoją atrakcyjną asystentką pracowali w sklepie z antykami. Ale tak naprawdę nie było tam antyków. Handlowali dziwnymi starymi przedmiotami, które ukrywały w sobie jakiegoś ducha lub istotę eteryczną. Każdego tygodnia jakiś przedmiot stawał się przyczyną morderstwa, a ich zadaniem było wyśledzenie tego ducha. Wygląda na to, że ktoś wyprodukował cały program w oparciu o informacje, które obecnie obficie wyciekają. Mam tutaj na myśli fakt a nie tylko teorię, że przedmioty potrafią również oddziaływać na ludzi.

Czy istnieją przedmioty, które w jakiś sposób zawierają w sobie ładunek energetyczny mogący zdalnie wywierać wpływ jak np. antyki lub przedmioty pochodzące od starożytnych cywilizacji?

 

CG: Tak. Przedmioty mogą magazynować energię ze swojego otoczenia, a gdy zostaną nią naładowane to mogą ją utrzymywać do momentu jej neutralizacji lub naładowania inną energią. Dopóki nie zostaną zneutralizowanie będą utrzymywały i emanowały energię, którą zgromadziły.

 

DW: Rozmawiamy na temat zdalnego wywierania wpływu oraz kilku metodach, którymi posługiwano się w starożytnych kulturach oraz w jaki sposób zostały one dostosowane i zmodernizowane  w tajnych programach.

Powróćmy ponownie do zdalnego widzenia tak, abyśmy mogli zakończyć ten odcinek czymś bardziej pozytywnym. Jakie mógłbyś podać przykłady najbardziej dramatycznych oraz wymownych i otwierających oczy sytuacji na uwieńczone sukcesem praktyki zdalnego widzenia?

 

CG: Nie powiedziałbym, że są one zbyt pozytywne, lecz czytałem raporty o obiektach oraz bazach Istot Pozaziemskich, na które planowaliśmy atak lub chcieliśmy przeniknąć w ich struktury nie mając na ich temat żadnych informacji wywiadowczych oraz wcześniej ich nie widząc. Angażowano wtedy kilku ludzi zajmujących się zdalnym widzeniem, którzy podglądali te bazy i odtwarzali ich cały rozkład. Wtedy nasi operatorzy budowali makietę danego obiektu i trenowali swój atak.

 

DW: O jej!

 

CG: Kiedy nasi ludzie docierali na miejsce, rozkład był pawie identyczny z tym, który został im przekazany przez zdalnie widzących. Było to krytyczne w odniesieniu sukcesu.

 

DW: Jakie było twoje najbardziej zdumiewające doświadczenie związane ze zdalnym widzeniem, które osobiście przeprowadziłeś?

 

CG: Hmm. To które umieściłem na swojej stronie internetowej w 1989 roku. Zostałem przydzielony do zadania zdalnego widzenia, którego celem okazała się gwiazda Nemezis (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nemesis_(astronomia) ). Gdy uzmysłowiłem sobie, że była to gwiazda to również zdałem sobie sprawę, że sam znajduję się poza granicami naszego Układu Słonecznego. Spojrzałem wtedy na nasz Układ Słoneczny, który wyglądał mniej więcej jak półksiężyc lub jakaś kometa.

Poczułem wtedy jak uderza we mnie kosmiczny wiatr. Czułem się jak kawałek plasteliny, która jest przeciągana w jedną i drugą stronę. Było to jedno z żywszych doświadczeń jakie przeżyłem. Opisałem to ze sporą ilością szczegółów.

 

DW: Doświadczyłeś również coś takiego jak rozbłysku słonecznego, które w ciebie uderzyło podczas zdalnego widzenia.

 

CG: Tak.

 

DW: Myślę, że dobrze byłoby posłuchać tej historii w kontekście tego wszystkiego o czym tutaj rozmawiamy.

 

CG: Tak. Miało to miejsce jakiś czas temu i nie pamiętam już wszystkich szczegółów. Było to jednak podczas zdalnego widzenia gdzie pewne istoty znajdujące się na nieboskłonie wskazywały na coś w dole. Za każdym razem gdy wskazały w dół to coś wydarzało się na Ziemi. Przy samym końcu zdalnego widzenia, nagle Słońce zaczęło produkować błysk za błyskiem.

Gdy to się skończyło to wszyscy ludzie na Ziemi złapali się za ręce i śpiewali w ogromnym szczęściu. Widziałem negatywnych ludzi, którzy wyglądali jakby spadali z Ziemi i gdzieś znikali.

 

DW: Podczas tego zdalnego widzenia nie miałeś pojęcia na co będziesz patrzył?

 

CG: Nie.

 

DW: Czy pokrywało się to z danymi z innych zdalnych widzeń, które mieli?

 

CG: Nie byłem w to wtajemniczony. Zazwyczaj przekazujesz im informacje i to wszystko. Nie otrzymujesz żadnych wiadomości zwrotnych, co jest bardzo frustrujące ponieważ potrzebujesz weryfikacji, aby zbudować swoją pewność siebie.

 

DW: Właśnie.

 

CG: W chwili gdy zaczniesz się biegle posługiwać tą sprawnością to nie musisz otrzymywać ciągłego potwierdzenia. Po otrzymaniu celu robisz swoją pracę: namierzasz go, przekazujesz informacje a następnie przechodzisz do następnego celu.

 

DW: Jednak słyszałeś o tym rozbłysku słonecznym od innych w różnych kontekstach…

 

CG: Tak. Słyszałem o tym, że niektórzy ludzie, dokonujący zdalnego widzenia widzieli Ziemię zniszczoną przez ogień. Tak naprawdę różni ludzi widzieli różne rzeczy. To wiem na pewno, ale nie znam żadnych szczegółów na ten temat. Wydaje mi się, że oni starali się dowiedzieć kiedy i co wydarzy się ze Słońcem.

 

DW: Brzmi to niemalże jak chrześcijańska Księga Objawienia.

 

CG: Tak.

 

DW: Czyli Wzniesienie.

 

CG: Zgadza się. Znają oni moje pochodzenie i wiedzą o mnie wszystko. Podeszli do tych informacji w ten sposób: “To jest jego profil psychologiczny. Tak został wychowany. Taki jest jego system wierzeń. W taki, więc sposób wpłynie to na przekazane informacje”. Wtedy starają się wyciągnąć z mojego przekazu surowe dane zwracając szczególną uwagę czy nie pojawi się w nich jakaś ostrzegawcza flaga.

 

DW: Czy myślisz, że niektórzy ludzie mogli znajdować się na innych liniach czasowych i doświadczać czegoś całkiem innego w momencie tego wydarzenia?

 

CG: Tak, ale do momentu wydarzenia są to tylko spekulacje.

 

DW: Oczywiście. Dobrze, wszyscy to słyszeliście. A teraz zdalnie podpatrzymy kolejny odcinek programu „Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock i do zobaczenia następnym razem.

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-remote-viewing-and-influencing.html

 

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

 

Historia Układu Słonecznego

DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym, nazywam się David Wilcock i zaprosiłem do studia Corey Goode. W tym odcinku przejdziemy do kosmicznej historii naszego Układu Słonecznego. Omówimy całą linię czasową oraz istoty, które osiedlały się tutaj jak również informacje, które posiadamy na ich temat – a mamy ich trochę – oraz jeszcze inne kwestie, których wcześniej nie mogłem ze sobą połączyć. Postaramy się zacząć od samego początku i przejść aż do chwili obecnej, wypełniając wszystkie braki informacyjne w oparciu o osobiste doświadczenia Corey płynące ze służby w TPK.

 

Witam w programie, Corey.

 

CG: Witam.

 

DW: Nasz Wszechświat powstał 13,8 miliarda lat temu, a Ziemia ukształtowała się 4 miliardy lat wstecz. Ostygła do planety z ciekłą wodą około 3,8 miliardów lat temu i to właśnie wtedy pojawiły się pierwsze bakterie. Skoro 3,8 miliardów lat temu Ziemia zaczęła produkować wodę to teoretycznie ktoś mógł już wtedy tutaj wylądować. Co jednak wiemy na temat zamieszkiwania naszego Układu Słonecznego? O czym świadczą namacalne dowody i jakie są najstarsze ślady mieszkańców jakie znamy?

 

CG: Zgodnie z informacjami pochodzącymi ze szklanego pada te namacalne dowody istnieją w postaci starożytnych ruin. Zaczęto je nazywać ruinami Starożytnej Rasy Budowniczych. Były one tak stare, że nie dano rady oszacować ich wieku. Sięgały setki milionów, a nawet i ponad miliard lat wstecz.

 

DW: Czyli mówisz, że ruiny te po odkryciu zostały odkopane i wydobywano z nich jakieś rzeczy? Gdzie dokładnie rozpoczęto te wykopaliska?

 

CG: Na różnych ciałach niebieskich w naszym Układzie Słonecznym poczynając od Wenus aż po Obłok Oorta (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Obłok_Oorta).

 

DW: Czyli przez jakiś czas ruiny te były zakopane i musiano je odkopać?

 

CG: Tak, czasami dość głęboko. Niekiedy znajdują się one na powierzchni pod warstwą szczątków, a czasami bardzo głęboko na planetoidach lub planetach, które eksploatowano.

 

DW: Co znajduje się w tych ruinach i jak one wyglądają?

 

CG: Znajdowali oni bardzo dużo tego co nazywamy przezroczystym stopem aluminium, co zarazem było zaawansowaną technologią. Odkryli, że gdy wprowadzali do tego stopu inne malutkie, zaawansowane urządzenia to można było płynnie przechodzić od materiału przeźroczystego aż do nieprzejrzystego lub nawet użyć go jako wyświetlacza. Była to więc bardzo zaawansowana technologia. Wielokrotnie nie znali nawet funkcji tego co znajdowali. Od czasu do czasu znajdowali kawałek skały, która później okazywała się technologią, a której działania początkowo nie rozumieli.

 

DW: Kiedy po raz pierwszy dokonano takich odkryć?

 

CG: Wydaje mi się, że zaczęto je odkrywać poza naszą planetą i dokonały tego niemieckie grupy odłamu cywilizacyjnego. Zapoczątkowały one swoje podróże kosmiczne przed Drugą Wojną Światową oraz kontynuowały je w jej trakcie.

 

DW: Dobrze. Mówimy o tym, że były one wykonane z przezroczystego stopu aluminium, ale jak one naprawdę wyglądały? Jak wygląda coś, co pochodzi sprzed miliardów lat?

 

CG: Wiele z tych struktur znajdujących się na powierzchni planety wyglądało tak, jakby przetoczyły się przez nie jakieś fale uderzeniowe. Były one poskręcane i powyginane. Były bardzo mocno naruszone, mówiąc to obrazowo. Po prostu jedna wielka ruina. Tamte znajdowane pod powierzchnią były oczywiście ochronione przed następstwami tego wybuchu lub cokolwiek spowodowało te zniszczenia i znajdowały się w lepszej kondycji.

Jednakże wszystko to owiane było ogromną tajemnicą. Nie wiedzieli oni ani kim była ani skąd pochodziła Starożytna Rasa Budowniczych. Nie zdołali znaleźć żadnych śladów prastarego pisma.

 

DW: Przejdźmy do szczegółów na temat tych struktur. Czy widoczne były tam kopuły? Jak wyglądały te budowle, które nie zostały zniszczone wybuchem?

 

CG: Było tam wiele różnych struktur … kopuły, które się zawaliły, prostokątne budowle, które kiedyś były wieżami lub stały w pozycji pionowej. Znajdowano bardzo dużo różnych kształtów i rozmiarów tych struktur.

 

DW: Wspomniałeś wcześniej piramidy i obeliski.

 

CG: Tak.

 

DW: Dużo ich tam znaleziono?

 

CG: Tak i większość z nich znajdowała się pod powierzchnią.

 

DW: Wewnątrz Ziemi?

 

CG: Nie tylko wewnątrz Ziemi, ale wewnątrz innych ciał niebieskich. Znajdowano tam budowle w kształcie czworoboków i piramid.

 

DW: Wynika z tego, że piramidy miały dla nich szczególne znaczenie?

 

CG: Najwidoczniej tak. Gdy czytałem w tamtym czasie informacje na szklanym padzie to nie rozumiałem jeszcze świętej geometrii i wszystkich tych rzeczy, których nauczyłem się podczas oglądania twojego programu “Wisdom Teachings”. Nie byłem świadomy ich znaczenia i myślę że oni również nie byli tego świadomi. Gdyby to rozumieli to nie sądzę, żeby to wszystko pokazywali.

 

DW: Najbardziej wiarygodny informator Richarda C. Hoaglanda, którego ja nazywam Bruce powiedział mi: “Żyjemy na kosmicznym złomowisku”. Dokładnie tak to ujął.

 

CG: Tak.

 

DW: Nie brzmi to zbyt zachęcająco.

 

CG: Musieli włożyć dużo wysiłku w poszukiwania, aby znaleźć coś użytecznego.

 

DW: Och! Gdy znajdowali roztrzaskane części wykonane z przeźroczystego stopu aluminium to czy wspomniane przez ciebie wypalone ślady były w kształcie krzeseł? Jaka była natura tych zniszczeń? Czy wyglądały one jak zniszczone szkło?

 

CG: Niektóre z nich wciąż wyglądały jak szkło lecz były tak stare, że były bardzo chropowate. Przestały już być przeźroczyste.

 

DW: A czy te znajdujące się na Księżycu pokryte były pyłem księżycowym?

 

CG: Tak, zgadza się.

 

DW: Czyli wszystko to jest pokryte pyłem?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Więc możesz nawet nie rozpoznać, że jest to poskręcane i wywrócone do góry dnem.

 

CG: Twoje oczy rozpoznałyby, że nie jest to coś naturalnego. Jednak, aby naprawdę odkryć szczegóły bardzo często należało się temu przyjrzeć bliżej.

 

DW: Dobrze. Gdy kończyłem pisać moją nową książkę “Tajemnice Wzniesienia” (The Ascension Mysteries) to powiedziałeś mi coś, co szczegółowo opisuję w drugiej części tej książki. Osłupiałem gdy mi o tym powiedziałeś, gdyż do tamtego czasu nigdy nie słyszałem, żebyś wspominał cokolwiek na ten temat. Powiedz nam co znaleziono gdy udano się poza granice naszego Układu Słonecznego?

 

CG: Znaleźli oni te samy struktury w tym co nazywamy lokalną gromadą gwiazd (link tutaj: http://stars.chromeexperiments.com ), która składa się z około 50 słońc znajdujących się w naszym pobliżu połączonych ze sobą tą kosmiczną siecią.

 

DW: Zgadza się. Chcę wskazać tutaj pewną rzecz. Chodzi o to, że odkryłem bardzo ciekawe rzeczy podczas swoich poszukiwań po tym jak mi o tym powiedziałeś. W związku z tym chcę ci zadać kilka pytań.

 

Nasza lokalna gromada gwiazd – jest to ważna część naszej historii kiedy przejdziemy do Starożytnej Rasy Budowniczych. Wspomniałeś, że gwiazdy w naszej lokalnej gromadzie bardzo dziwnie ze sobą współdziałają. Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat ich wzajemnych relacji? Co sprawia, że ta nasza lokalna gromada gwiazd jest inna niż pozostałe? W jaki sposób zachowują się te gwiazdy względem siebie w przeciwieństwie do tych, które oddalone są od naszej lokalnej gromady?

 

CG: Zachowują się dziwnie … zabrzmi to dziwacznie i nie jest to w rzeczywistości grupowa świadomość lub kolektyw ula, ale wszystkie one są ze sobą połączone na bardzo głębokim poziomie energetycznym tak samo jak i wszystkie istoty, które zamieszkują te układy gwiezdne.

Najwidoczniej cała lokalna gromada gwiazd znajdowała się kiedyś pod ochroną tej Starożytnej Rasy Budowniczych. Zbudowali oni pewnego rodzaju sieć ochronną przed intruzami a następnie wynieśli się stąd. Po tym jak rasa ta zniknęła cała ta sieć ochronna działała przez miliony albo nawet i miliardy lat.

 

DW: Dobrze, nie chcę jednak rozminąć się z sednem sprawy gdyż ma to ogromne znaczenie. Lokalna gromada gwiazd składa się z gwiazd znajdujących się najbliżej nas. Jaka jest twoja wiedza na temat tego kiedy nasi ludzie po raz pierwszy rozwinęli możliwości, aby opuścić nasz Układ Słoneczny?

 

CG: Posiadają oni te możliwości prawdopodobnie od lat dwudziestych, trzydziestych zeszłego stulecia.

 

DW: Czyli nawet niemieckie odłamy naszej cywilizacji mogły opuścić nasz Układ Słoneczny. Nie istniała wtedy żadna bariera lub inne techniczne problemy, które powstrzymywałyby ich przed udaniem się w dalsze zakątki.

 

CG: Zgadza się. Nie istniały tam żadne techniczne problemy jednakże nie rozsądne jest skakanie sobie z jednego układu gwiezdnego do innego bez zawiązania uprzednich stosunków dyplomatycznych.

 

DW: Mogłoby to się skończyć zestrzeleniem gdyby się tam pojawili?

 

CG: Tak. Niemcy byli pionierami i nawiązywali mnóstwo takich kontaktów.

 

DW: Wspomniałeś wcześniej, że istnieje pomysł Kliki (Cabal) na ujawnienie szczątkowe, które będą próbowali wdrożyć.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Pamiętam jak powiedziałeś mi, że jednym elementem wchodzącym w skład ujawnienia szczątkowego jest wypuszczenie informacji, że nigdy nie opuścili oni naszego Układu Słonecznego i że ciągle napotykają tam na jakieś problemy. Co za tym stoi? W jaki sposób chcą nam powiedzieć o podróżach kosmicznych, bez możliwości opuszczania naszego układu planetarnego?

 

CG: Z tego co słyszałem to mają kilka scenariuszy. Jednym z nich jest próba przekazania nam informacji o istnieniu Starożytnej Rasy Budowniczych, a być może również i o tym, że istniały kiedyś inne Istoty Pozaziemskie jednakże nigdy one do nas nie wróciły.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Kolejną informacją ma być to, że odtworzyliśmy technologie z odzyskanych statków kosmicznych i to wszystko.

 

DW: Kwestią zasadniczą jest to, że aby podróżować do innych układów gwiezdnych w latach trzydziestych musieli oni posiadać początkowe informacje oraz zrozumienie działania portali kosmicznych sieci. Czy podróżowali oni przez portale do tamtych układów gwiezdnych? A może posiadali napęd rozwijający prędkości ponadświetlne? W jaki sposób tego dokonali?

 

CG: Była to kombinacja obydwu tych rzeczy. Na początku podróżowali przez portale i to była ich główna metoda wysyłania ekspedycji. Gdy opracowali napęd w oparciu o pola torsyjne to posiedli możliwości rozwijania prędkości ponadświetlnych.

 

DW: Dobrze. Kiedy rozwinęli technologię podróży ponadświetlnych?

 

CG: Posiadali takie możliwości jeszcze przed II Wojną Światową, a USA było całe dekady do tyłu za tymi niemieckimi tajnymi grupami, które tę technologię rozwijały.

 

DW: Dobrze. Uważam, że jest to bardzo ważne w kontekście historii naszego Układu Słonecznego, gdyż niektóre z tych scenariuszy ujawnienia szczątkowego zawierają najwidoczniej próbę przekonania nas o tym, że istnieje pewna energetyczna bariera lub istnieje problem z promieniowaniem lub czymś innym co powstrzymuje nas od opuszczenia naszego Układu Słonecznego.

 

Jak wiele rzeczy należących do Starożytnej Rasy Budowniczych znaleźliśmy gdy wylecieliśmy poza granice naszego układu planetarnego i gdy bezpiecznie osiągnęliśmy inne układy gwiezdne? Czy znajdowaliśmy je na planetach albo księżycach? Albo może na jakichś innych satelitach krążących wokół? Co dokładnie zostało znalezione?

 

CG: W całej naszej lokalnej gromadzie gwiazd znajdowano niemalże identyczne rzeczy, które zostały odkryte w naszym układzie planetarnym.

 

DW: Powiedziałeś, że znajdowane są one wszędzie – na wszystkich księżycach i planetach, które posiadają litą powierzchnię.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Dla mnie jest to ogromne odkrycie gdyż z tego co mówisz to jest tam 50 lub więcej gwiazd. Wszystkie te gwiazdy posiadają planety, a przynajmniej większość z nich. Gdziekolwiek się udamy to znajdujemy te same rzeczy i wszystkie one datowane są na ten sam czas.

 

CG: Tak.

 

DW: Są one tak samo zniszczone jak i tu, czy może …

 

CG: Tego nie wiem.

 

DW: … czy może bardziej zniszczone są te znajdujące się tutaj? No dobra, nie wiesz tego.

 

CG: Nie wiem. Nie znam wszystkich szczegółów na temat tego co zostało znajdowane w innych układach gwiezdnych. Zakładam jednak, że nie są one w tej samej kondycji fizycznej ze względu na to, co wydarzyło się tutaj w czasie późniejszym.

 

DW: Dobrze. Mówisz więc, że planety w tych różnych układach gwiezdnych były zarządzane przez Starożytną Rasę Budowniczych i w zasadzie były przez nią chronione. Jaką formę przybrała roztaczana nad nimi obrona? Czy istnieje jakaś fizyczna technologia lub inne urządzenia, które związane są z tą siecią obrony?

 

CG: Tak. System dostarczania obrony, jakimkolwiek typem broni on był, składał się z gigantycznych sfer i księżyców niemalże wielkości planet. W większości były to księżyce, które były wydrążone wewnątrz z wybudowanymi tam bazami i stacjami. Na niektórych z nich widać było gigantyczne otwory na ich zewnętrznej powierzchni. Mam tu na myśli naprawdę ogromne otwory.

 

DW: Czyli w rzeczywistości można zobaczyć na pierwszy rzut oka, że obiekty te posiadają strukturę metaliczną lub podobną do niej.

 

CG: Czytałem tylko sprawozdania na ten temat i osobiście nie widziałem żadnych zdjęć. Nie wiem dokładnie gdzie one się znajdowały.

 

DW: Jak wiele takich sfer znajdowało się w każdym z lokalnych układów gwiezdnych?

 

CG: Tego nie wiem.

 

DW: Ale więcej niż jedna?

 

CG: Och tak.

 

DW: Czy istnieje wiele księżyców podobnych do Gwiazdy Śmierci z filmu „Gwiezdne Wojny” w każdym układzie?

 

CG: Oczywiście.

 

DW: Jest to oszałamiające odkrycie. Wybiega to znacznie poza  granice tego, o czym wiedziałem dotychczas i teraz mam odwagę, aby zadać ci to pytanie, którego wcześniej bym nie zadał. Starożytna Rasa Budowniczych przybiera rozmiary znacznie większe niż granice naszego Układu Słonecznego. Mówimy tutaj o ogromnej ilości osiągnięć oraz budowli. Czy posiadasz jakieś informacje na temat liczebności ich populacji?

 

CG: Nie mam pojęcia. Była to jednak ogromna cywilizacja. Bardzo niewiele wiadomo na ich temat. Rasa ta jest ogromną zagadką.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Odłam niemiecki wiedział, że ma to związek z zaawansowaną technologią. Bardzo chcieli ją pozyskać choć na początku wcale nie wiedzieli, że są to zaawansowane urządzenia. Gdy jednak zidentyfikowali tę technologię to wyruszyli „pełną parą” na jej poszukiwanie. Jednakże, kimkolwiek była ta rasa to po prostu zniknęła a następnie inne grupy przybyły w tamte miejsca. Wszystkie pisma i inne informacje na temat ich historii zostały usunięte zupełnie tak jak nowy król niszczy całą wiedzę na temat swojego poprzednika.

 

DW: Dobrze. Najnowsze wiadomości, o których się dowiedziałem od informatora Hoagland’a Bruce’a są takie, że nasz Księżyc został usytuowany na swojej obecnej pozycji około 60 milionów lat temu po tym jak wyginęły dinozaury oraz że wewnątrz Księżyca istnieje gigantyczna cywilizacja.

Czy kiedykolwiek osobiście miałeś dostęp do tych informacji?

 

CG: Informacji o czym?

 

DW: O tym, że Księżyc został ustawiony na tej pozycji 60 milionów lat temu.

 

CG: Z informacji przeczytanych na szklanym padzie wynika, że – z tego co dobrze pamiętam – miało to miejsce 500 tys. lat temu.

 

DW: Zgadza się. Bruce powiedział mi, że była to dominująca teoria aż do niedawna i teraz posiada on najświeższe wiadomości, które pozwalają im wierzyć w to, że Księżyc ma 60 milionów lat.

 

CG: Jego informacje są prawdopodobnie aktualizacją wiadomości, które ja czytałem.

 

DW: Tak. Czy słyszałeś kiedykolwiek, że Księżyc był nazywany arką?

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze. Czy uważasz, że ta nowa teoria mówiąca o wieku Księżyca jest prawdopodobna, że dinozaury zostały celowo unicestwione przez asteroidę, a nowe życie zostało zasiane z Księżyca gdyż niósł on ze sobą ogromne ilości nowych gatunków?

 

CG: Tak. Teorie na temat tego, że wyginięcie dinozaurów nie było przypadkowe były tylko spekulacjami. Ponoć asteroida została tutaj nakierowana.

 

DW: Czy myślisz, że po części przyczyną tego mogły być drapieżne dinozaury, które się tu rozwinęły, a które były bardzo paskudnymi i inteligentnymi stworzeniami?

 

CG: Tego nie wiemy. Jednak czytając sprawozdania ludzi, którzy mieli styczność z tymi istotami, a które przeniosły się pod ziemię i wyewoluowały w to co obecnie nazywamy “raptorami” – wcale by mnie to nie zdziwiło.

 

 

DW: Jeśli założymy, że Księżyc naprawdę ma 60 milionów lat i był on arką to można powiedzieć, że był on jak uszkodzony samochód, który zepsuł się ze starości kiedy tu dotarł?

 

CG: Tak. Jest to technologia sprzed setek milionów, a nawet miliardów lat. Były też i inne cywilizacje, które wiedziały o niej i bardzo chciały ją pozyskać. No i przejmowały ją przez cały czas.

 

DW: Czyli Księżyc mógł być przyprowadzony przez tą kosmiczną sieć portali gdy znajdował się jeszcze w stanie operacyjnym i mógł być dostarczony gdziekolwiek.

 

CG: Zgadza się to z tym, co czytałem na ten temat.

 

DW: Czy myślisz, że znajduje się wewnątrz niego wystarczająco dużo miejsca, aby zabrać ze sobą wszelkie formy życia z innej planety?

 

CG: No wiesz, wszystko zależy w jakiej formie je przywieźli. Jeśli przywieźli je w formie DNA, a później sklonowali – być może tak.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Podobnie jak bank DNA, który zapoczątkowany został przez ludzi na Ziemi.

 

DW:  Jasne. Jeśli więc ktoś odwiedził nas 60 milionów lat temu to mógł przyczynić się do odkryć, o których czytamy w książce Thompsona i Cremo “Zakazana Archeologia” (Forbiden Archeology) podobnie jak i łańcuch (DNA, przyp. tłum.), który odnaleziono w skale sprzed 220 milionów lat.

 

CG: Tak, mogło tak być. Istnieje wiele starożytnych cywilizacji, które powstawały i upadały na przestrzeni milionów lat, a których artefakty przez lata mogły zostać przemieszczone w dziwne miejsca w następstwie zachodzących na Ziemi zmian.

 

DW: Czyli kolej na cywilizacje z Wnętrza Ziemi. Mówiłeś, że kiedy zostały zapoczątkowane?

 

CG: No cóż, w tamtym czasie nie mieliśmy na ich temat zbyt wiele informacji w szklanym padzie. Dopiero niedawno cywilizacje te zaczęły przekazywać informacje, że grupy z Wnętrza Ziemi istnieją tutaj od około 20 milionów lat.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Jest to jedna ze świeższych informacji.

 

 

DW: Czy mówią, że pochodzą z innych gwiazd znajdujących się w naszej lokalnej gromadzie?

 

 

 

CG: Mówią, że rozwinęli się na naszej planecie… wszystkie planety rozwijają różne formy życia. Jest to naturalna kolej rzeczy i oni są produktem stworzonym przez naszą planetę.

 

 

 

 

 

DW: Dobrze. Przejdźmy teraz do kolejnego ogromnego wydarzenia po pojawieniu się cywilizacji z Wnętrza Ziemi. Twierdzą , że najstarsza z nich ma 18 milionów lat, lecz nie powstały one wszystkie na raz, prawda?

 

CG: Zgadza się. Istnieją różne grupy, które tam mieszkają. Niektóre z nich są młode i sięgają jakichś 28 – 30 tys. lat wstecz.

 

DW: Och.

 

CG: Chcę przez to powiedzieć, że powstały naprawdę niedawno. Historia innych grup sięga jakichś 250 tys. lat … to znaczy wszystkie one odznaczają się różnym czasem powstania i różnią się od siebie wyglądem.

 

DW: Dobrze. A czy posiadamy informacje na temat tego, kiedy każda z nich się tutaj pojawiła, czy nie dysponujemy takimi szczegółami?

 

CG: Nie aż tak dokładnymi, musielibyśmy przejść do czasów Super Ziemi, Marsa i planety Maldek.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Dochodzimy do okresu, który miał miejsce około 500 tys. lat temu. Jest tam informacja odnośnie pewnego trwającego konfliktu. Gdy spojrzymy wstecz to wydaje się, że wybuchł on pomiędzy planetami Mars a Super Ziemią. Jedna z tych grup albo przejęła, albo włamała się do jednej z tych, jak to nazywasz Gwiazd Śmierci i próbowała użyć jej jako broni przeciwko drugiej stronie. Działania takie doprowadziły do eksplozji Super Ziemi a także do zniszczenia tej sieci obronnej w całej naszej lokalnej gromadzie gwiazd.

 

DW: Co się dzieje gdy cała sieć obronna pada? Jaki to miało wpływ na przyszłość?

 

CG: Gdy sieć obronna została zneutralizowana to wszystkie pozaziemskie grupy, które wcześniej trzymały się od nas z daleka zaczęły do nas napływać. Wcześniej nawet się do nas nie zbliżały gdyż ta sieć obronna była niezmiernie zaawansowana. W tamtym momencie, jednakże, przyleciały do nas i zaczęły mieszać się w sprawy wszystkich cywilizacji istniejących wówczas w naszej gromadzie.

 

DW: Czyli mówisz, że ta eksplozja miała miejsce 500 tys. lat temu?

 

CG: W przybliżeniu.

 

DW: Która z grup przybyła tutaj jako pierwsza?

 

CG: Wydaje się, że to grupy Super Federacji jako pierwsze przybyły do naszej gromady gwiazd. Super Federacja składa się z wielu przeróżnych grup i zaczęły one do nas napływać około 500 tys. lat temu – natychmiastowo po tym wydarzeniu.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Oni to monitorowali i grupy te wiedziały, że coś takiego się wydarzyło. Następnie pomiędzy 375 – 365 tys. lat temu – nie znam dokładnej daty – mówi się o tym, że przylecieli do nas Drako. Drako przybywają do nas w tym samym czasie, w którym napływają do nas fale tzw. uchodźców ocalałych z tej ogromnej katastrofy, która unicestwiła tę sieć obronną i zniszczyła całą planetę. Jak widzimy bardzo dużo się tutaj działo. W tym momencie wszystko zaczyna się robić zagmatwane i zawiłe.

 

DW: Kiedy zaczęli napływać pierwsi uchodźcy z tej zniszczonej planety? To znaczy nie pochodzą oni tylko z jednej planety, gdyż uprzednio skolonizowali oni nasz cały Układ Słoneczny, prawda?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Posiadają oni swoje placówki wszędzie w naszym układzie planetarnym. Jeden wybuch ich macierzystej planety nie wymiecie ich z egzystencji.

 

CG: Zgadza się. Zgodnie z informacjami z czasów mojej służby, a które teraz twoje nowe informacje kwestionują, Księżyc przybył tu wtedy z ocalonymi.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Z dostępnych mi wtedy informacji wynikało, że Księżyc przybył do nas niemalże natychmiastowo po tej katastrofie około 500 tys. lat temu.

 

DW: Mamy, więc tutaj ludzi żyjących wewnątrz Ziemi. Mamy również uchodźców. Planety Mars i Maldek zostają zniszczone w tym samym czasie. Seria „Prawo Jedności” podaje, że pierwsze istoty należące do trzeciej gęstości pojawiły się na Ziemi 75 tys. lat temu i wszystko to zaczęło się od reinkarnacji tych ludzi ze zniszczonej cywilizacji Marsa.

Seria tych odczytów omawia trzy cykle 25-tysiącletnie oraz podaje informacje, że na końcu każdego cyklu następują kataklizmy. Mamy, więc tu scenariusz powstawania i upadku różnych cywilizacji. Czy postrzegasz to podobnie do tego co jest tam opisywane …

 

CG: Tak. Zostało mi również powiedziane przez grupę Anshar pochodzącą z Wnętrza Ziemi, że istnieją główne i pomniejsze cykle, którym również towarzyszą kataklizmy.

Po eksplozji Super Ziemi jej szczątki dość długo krążyły po całym naszym Układzie Słonecznym. Docierały one aż do Obłoku Oorta a następnie zostawały ponownie przyciągane przez Słońce. Ponieważ nasze planety krążą po tych dziwnych orbitach to szczątki te uderzały tak w Ziemię jak i w inne planety. Działo się tak przez dłuższy czas. Przez pewien czas zapanował tutaj chaos jak na stole bilardowym.

 

DW: Ponieważ omawiamy tutaj szerokie spektrum historii to Lemuria może być kolejną rzeczą na temat, której wszyscy będą chcieli się dowiedzieć coś więcej. Czy słyszałeś coś na temat cywilizacji żyjącej na Oceanie Spokojnym w tamtych czasach?

 

CG: Jestem przekonany, że te informacje gdzieś tam były, lecz dość dawno temu je czytałem. Omawiały one daty i dokonane odkrycia.

 

DW: A czy znajdowało się tam cokolwiek na temat cywilizacji usytuowanej na Pacyfiku?

 

CG: Tak, były tam informacje na temat każdego kontynentu oraz na temat śladów cywilizacji, które tam znajdowano.

 

DW: Dobrze. Dobrze, czyli skoro na naszej lini czasowej przeskakujemy przez Lemurię to dochodzimy teraz do Atlantydy. Porozmawiajmy trochę na jej temat … czy posiadamy jakieś informacje? Czy łatwiej jest śledzić historię gdy przejdziemy do czasów Atlantydy?

 

CG: No cóż, istnieją informacje na ten temat … książki, które były przepisane i które posiadają dużą ilość wiedzy z tamtego okresu czasu i do których tajne towarzystwa miały dostęp. Były to informacje bardzo pilnie strzeżone. Wydaje mi się, że omawiałeś niektóre z nich i mówiłeś, że posiadają one nawet drzewa genealogiczne sięgające wiele lat wstecz.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Wiele tych informacji zachowało się w tych tajnych księgach, które obecnie znajdują się w archiwum watykańskim oraz w innych tajnych miejscach.

 

DW: Bardzo interesujący jest fakt istnienia ogromnej ilości toczących ze sobą wojny cywilizacji, które opisywane są w Hinduistycznej Księdze Mahabharacie. Wygląda na to, że w pewnym okresie na Ziemi istniało wiele różnych grup, które toczyły ze sobą otwarte wojny przy użyciu zaawansowanej technologii. Czy znana jest ci podobna kolej rzeczy z wiadomości przeczytanych na szklanym padzie? Czy były tam wzmianki o okresie czasu, w którym wiele grup kolonistów kontaktowało się ze sobą i walczyło?

 

CG: Nie tylko na Ziemi, lecz w całym naszym Układzie Słonecznym.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Tak. Nawet na Księżycu są obszary gdzie toczyły się wojny aż do czasów powszechnie uznawanych za znaną nam historię. Obszary te zostały pozostawione po walce w nienaruszonym stanie jako upamiętnienie lub ku przestrodze. Wtedy zawarto pewnego rodzaju porozumienie, aby powstrzymać kolejne wojny.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Jednakże otwarte wojny i konflikty tych cywilizacji miały miejsce na naszym niebie jeszcze nawet w naszej nowożytnej erze.

 

DW: Mamy do czynienia z bardzo złożoną historią. Nie jest to coś, co może zostać sprowadzone do tylko jednej rzeczy. Gdy mówimy o cywilizacji Atlantydy to chodzi tu o konglomerat wielu grup cywilizacyjnych a nie tylko o jedną główną?

 

CG: Tak. Właśnie to zostało mi wyjaśnione, że wzięliśmy jedną nazwę i wpakowaliśmy tam kilka różnych cywilizacji. Wydaje mi się, że większość ludzi łączy Atlantydę z tą jedną cywilizacją, która kojarzy się z upadkiem asteroidy i wywołaniem tego ogromnego potopu.

 

DW: Zgadza się. Gdy spojrzymy na pisma Rdzennych Amerykanów to możemy zobaczyć różne przyjazne bóstwa, które ukazywały się ludziom. Sięga to oczywiście czasów gdzie społeczeństwa próbowały odbudować się po zniszczeniu Atlantydy.  Kim byli ci bogowie i co nam przekazali? Wygląda na to, że sytuacja taka wystąpiła po potopie atlantydzkim i było to zdarzenie globalne.

 

CG: I wygląda również na to, że ci bogowie, którzy ukazywali się i pomagali ponownie zapoczątkować nowe cywilizacje byli kombinacją Istot Pozaziemskich oraz ludzi z Wnętrza Ziemi.

 

DW: Dobrze. Myślę, że całkiem dobrze przedstawiliśmy tutaj przegląd historii od czasów gdy to wszystko się zaczęło aż do okresu, który większość ludzi uważa za konwencjonalne źródła badań naukowych. Chcę ci podziękować Corey za przekazanie nam tych wszystkich informacji, a wam wszystkim chcę podziękować za uwagę. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie”, goszczę tutaj Core Goode a ja jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-celestial-timeline.html

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Pytania i odpowiedzi, Cz. 4

DW: Witam w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Nazywam się David Wilcock. Jesteśmy tutaj z naszym informatorem informatorów czyli z Corey Goode. W tym odcinku będziemy odpowiadali na pytania. Jest to więc szansa, jeśli partycypowałeś w forum dyskusyjnym, pisząc komentarze a my znaleźliśmy rzeczy, które wyglądały interesująco na omówienie tego w tym programie.

 

 

Witaj w programie Corey.

 

CG: Witam.

 

DW: Pierwsze pytanie, które mamy brzmi:

 

“Jak ktoś może zbadać czy jest zainfekowany przez SI (Sztuczną Inteligencję)?”

 

CG: Cóż, nie jest to coś co tak naprawdę można zbadać chyba, że zostałeś sprawdzony przy pomocy specjalnych urządzeń, które są używane w TPK. Używają oni ich tak, że przysuwają je blisko ciebie, do twojego pola elektrycznego i jeśli urządzenie to odbiera więcej niż jedną sygnaturę tego pola to znaczy, że jesteś zainfekowany. Nie jest to coś co możesz sprawdzić gdziekolwiek tutaj.

 

DW: Myślę, że kliknę dwa razy na to pytanie i rozwinę je, to co jeszcze oni pytają jest: jak bardzo rozpowszechniona jest infekcja SI wśród zwykłych ludzi? Czy jest to bardziej problemem TPK? Czy jest to coś co zdarza się również ludziom tutaj na Ziemi?

 

CG: Ludzie posiadają infekcję SI lecz jeśli nie przedstawiają oni żadnej wartości operacyjnej to pozostaje ona w nich uśpiona, po prostu przemieści się gdzie indziej.

 

DW: Czyli SI nie zacznie przebywać w kimś bez żadnej przyczyny?

 

CG: Chyba, że chce tam przeczekać … Po prostu używa tych osób jako naczynia nośnego  (host) … Aż do czasu gdy uzyska ona dostęp do jakiejś technologii lub innej osoby, która jest prawdziwym celem.

 

DW: Z jakich powodów osoba na Ziemi może być przydatna SI? Jaki przykład mógłbyś podać? Ponieważ niektórzy ludzie uważają, że są zaangażowani w wielkim dramacie kosmicznym oraz to, że są oni bardzo ważni dla tych spraw to SI będzie w nich przebywała.

 

CG: Cóż, SI może użyć człowieka jak nośnika transportu (host), aby oczekiwać w ich polu systemu nerwowego do czasu, aż znajdą lepszy pojazd nośny, aby dostać się do urządzeń elektronicznych w których pragną żyć. Powiedzmy, że np. Aborygen znalazł części statku kosmicznego i zaczął się nimi bawić w wyniku czego został zainfekowany. Wtedy (SI, przyp. Tłum.) będzie oczekiwała w ich układzie nerwowym, aby przedostać się do innych ludzi. W ostateczności, przedostanie się ona do osoby, która używa technologii i ta osoba staje się ich przewodem łączącym ją z technologią.

 

DW: Z tego co mówisz wynika, że SI będzie zainteresowana tylko i wyłącznie tymi ludźmi na Ziemi, którzy doprowadzą ją do odpowiedniej technologii.

 

CG: Zgadza się. Ludzie dla niej są bardziej naczyniami transportującymi (Vehicles).

 

DW: Czy zaistniał kiedykolwiek przypadek, w którym SI użyła kogoś do celów innych niż tylko, aby przedostać się do technologii tutaj na Ziemi?

 

CG: Cóż, gdy ludzie znajdują się na kluczowych pozycjach to w wielu przypadkach będą oni zainfekowani prawdziwymi nanoidami. Nanoidy te mogą być albo zaprogramowane albo mogą być zdalnie kontrolowane przez sygnały SI.

 

DW: Następne pytanie jest od “Alsion Bell”. Mam nadzieje, że wymawiam to imię poprawnie. Temat (przyp. tłum.): Ludzie z Wnętrza Ziemi oraz “zbiory” (harvest). Tutaj dodaję tylko dla wyjaśnienia kontekstu tego pytania, gdyby oglądający nie czytał „Prawa Jedynego”, to słowo „zbiory” używane jest tam w znaczeniu wzniesienia. Jest to określenie używane w Księdze Mateusza dla wzniesienia.

 

(Pytanie, przyp. Tłum.)

„Jeśli Ludzie z Wnętrza Ziemi przebywają tutaj od 17 do 18 milionów lat, czy zostali oni kiedykolwiek „zebrani”? Czy może uniknęli oni bycia „zebranymi”? Czy oni również pragną dokonywać postępów?”

 

CG: Cóż, oni już są istotami z czwartej gęstości. Pozostali oni na tej planecie, aby asystować Ziemi i nam.

 

DW: Czwarta gęstość oznacza, że są to istoty wzniesione?

 

CG: Zgadza się. W zasadzie … oni przypuszczalnie powinni być zarządcami tej planety oraz wszystkich, którzy ją zamieszkują.

 

DW: Biorąc pod uwagę fakt, że są oni tutaj tak długo to chcę tylko potwierdzić fakt, że czas  zmienia się gdy przechodzisz z gęstości do gęstości, prawda?

 

CG: Tak, doświadczają oni czas w inny sposób niż my. Postrzegają go oraz przeżywają go inaczej.

 

DW: Z czym moglibyśmy to porównać w naszym konwencjonalnym rozumieniu tego zagadnienia?

 

CG: Podobnie tak jak my postrzegamy dekady i są one dla nas długim okresem czasu. Podczas upływu dekad zauważymy u siebie pojawianie się zmarszczek oraz siwych włosów.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Nie jest to prawdą w ich przypadku. Dla nich 100 lat może być tak jak dla nas między rokiem a pięcioma laty.

 

DW: Mówisz zatem, że ich życia w sposób w jaki oni je tak naprawdę postrzegają, mogą być tak jak 100 lat naszych za jeden ich rok?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czy nie jest dziwnym, że podczas rozmawiania z tobą czas tej konwersacji jest taki sam?

 

CG: Cóż, no tak. Myślałbyś, że być może będzie tam efekt dylatacji czasu (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dylatacja_czasu), jednakże wydaje mi się, że ponieważ są oni istotami z wyższej gęstości to zejście do tej niższej jest dla nich znacznie łatwiejsze niż dla nas osiągnięcie tej wyższej.

 

DW: Czyli mogą oni potencjalnie zmienić przepływ swojego czasu tak, aby byli w stanie z tobą rozmawiać?

 

CG: Albo prawdopodobnie zmienić przepływ naszego czasu lub naszą percepcję jego przepływu.

 

DW: Czyli możliwe jest, że możesz przechodzić przez pole o przyśpieszonym przepływie czasu  a następnie jesteś cofnięty gdy powracasz?

 

CG: Zgadza się. Jest to jednak spekulacja, ponieważ nie jestem pewien wszystkich tych szczegółów w jaki sposób wciągają mnie oni i wyciągają ze zjawiska czasu.

 

DW: Dobrze. Częścią wzniesienia jest ten błysk energetyczny Słońca i wydaje mi się, że kolejną rzeczą o którą ta osoba pyta jest w jaki sposób uniknęli oni tych ogromnych rozbłysków słonecznych, tych wyładowań energetycznych?

 

CG: Cóż, nie wiem czy koniecznie im się to udało. Są oni tak samo narażeni na te same energie jak i my …

 

DW: Zgadza się.

 

CG: … i wszystkie te istoty, które zostały uwięzione tutaj w naszym Układzie Słonecznym będą również dotknięci tymi energiami.

 

DW: Zgadza się. Jesteś gotowy na następne pytanie?

 

CG: Tak, jestem.

 

DW: Dobrze, to pytanie jest od “Azgard123”.

 

“Gdy Corey wrócił po dwudziestu latach w czasie i przeszedł ponownie przez odprawę to czy ludzie przy władzy otrzymali pełny raport z jego służby, która miała się właśnie odbyć?”

 

To pytanie faktycznie rozpytuje o to, czy: “Wiedzieli oni o tym co ma ci się przydarzyć po tym jak przywiedli cię z powrotem?” Innymi słowy, gdy jesteś tam w przestrzeni kosmicznej i jesteś dwadzieścia lat w przyszłości czy widzą oni również linię czasową tego co będzie się działo w twoim życiu gdy przywracają cię z powrotem na Ziemię po odsłużeniu 20 lat?

 

CG: Cóż, wiem że mają takie możliwości, ale logistycznie robić to dla każdej jednej osoby? Nie jestem przekonany czy jest to praktyczne … ale wiesz, myślałbyś że jest to taka ważna tajemnica do utrzymania, że prawdopodobnie zrobiliby to. Tak naprawdę nie znam odpowiedzi na to pytanie. Natomiast kiedy wróciłem i po całej odprawie oni zdawali sobie sprawę z tego, że będą mnie bardzo blisko obserwowali i wołali mnie do siebie od czasu do czasu, aby poprawić działanie (czyszczenia pamięci, przyp. tłum.).

 

Wzywali mnie i kazali pracować z innymi ludźmi, następnie ponownie czyścili mi pamięć i wypuszczali mnie do mojego normalnego życia jakie zbudowałem sobie po programie “Dwadzieścia Wstecz”.

 

DW: Wydaje mi się, że to co ta osoba stara się dowiedzieć jest jak dużo Klika (Cabal) wie co zdarzy się w przyszłości? Jak wiele z tych informacji mogą oni zaplanować i zmapować? Innymi słowy, dlaczego nie wiedzieli oni np., że będziesz występował w tym programie? Dlaczego nie mogli tego przewidzieć?

 

CG: Jest to bardzo dobre pytanie, ponieważ używają oni technologii SI, aby podpatrywać prawdopodobną przyszłość. Wszyscy słyszeliśmy o upadku Kliki (Cabal), już właśnie teraz, już nadchodzących masowych aresztowaniach. Cóż, użyli oni tej technologii, aby pozostawać ciągle jeden krok do przodu pośród tych wszystkich programów, które miały doprowadzić do ich końca.

 

Tak szczerze mówiąc to nie wiem dlaczego nie interweniowali oni lub nie widzieli tego poprzednio, chyba że przeprowadzona została ponowna interwencja, aby zapobiec ich działaniom.

 

DW: Czy jest możliwe, że tylko sam fakt wglądu w przyszłość zmienia ją?

 

CG: Tak. Jest to zupełnie tak jak podczas obserwacji doświadczenia przez naukowców sam fakt obserwacji zmienia wynik eksperymentu. Mają wpływ na ten eksperyment, przez obserwowanie go.

 

DW: Czyli nawet jeśli jedna czy dwie osoby wiedzą, że coś ma się zdarzyć to może to zmienić rezultat?

 

CG: Jest to prawdopodobne, tak.

 

DW: Dobrze. Jest to pytanie, które moglibyśmy omawiać przez cały odcinek lecz staramy się odpowiadać tu na wasze pytania. Przejdźmy teraz do “Ron Mayor 2012”:

 

“Temat: Czyszczenie pamięci członkom programu Dwadzieścia Wstecz. Jaki jest punkt widzenia członków sojuszu naszych Przewodników (chodzi tu o Sojusz Istot Kulistych, przyp. tłum.) na temat czyszczenia pamięci? Czy jest to coś, co te istoty popierają czy jest to coś co tylko kontroluje TPK Illuminati i być może jeszcze inne nieoświecone, jednakże, wysoko zaawansowane rasy Istot Pozaziemskich? W skrócie, jaka jest opinia na temat procesu czyszczenia pamięci?” Czy jest na to pozwolenie od życzliwych ras istot we Wszechświecie czy tak po prostu się dzieje?

 

CG: Tak. Ich polityka zapobiegająca bezpośrednim interwencjom, której tak bardzo przestrzegają nie pozwala im na wkroczenie i zapobieganie tym zdarzeniom. Gdy rozmawiałem z istotami z Sojuszu Istot Kulistych, nigdy nie było to tematem naszych konwersacji. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, wiesz: jest to nieetyczne, niemoralne i nie powinno się zdarzać.

 

Na drugą część pytania odpowiem, że negatywne Istoty Pozaziemskie i ich przedstawiciele, wszystkie te różne odłamy Illuminati o różnych nazwach jakich względem nich używamy, wszyscy oni definitywnie używają technologii czyszczenia pamięci. Dla nich jest to standardowa procedura operacyjna.

 

DW: Mamy tutaj następne pytanie od “Pastel Galaxy Z”. Są to bardzo ciekawe pseudonimy. Mogę sobie je tylko wyobrazić gdy widzę je.

 

“Temat: Zaginione osoby w niewolniczym systemie pozaziemskim. Czy nasi ludzie są pionkami i niewolnikami dla Reptylian i innych zewnętrznych ras ludzi?”

 

CG: Międzygwiezdny lub międzygalaktyczny handel niewolnikami, ludźmi jest … bardzo skomplikowany. Część ludzi, która jest porywana przekazywana jest istotom Reptyliańskim lecz ci ludzie są towarem i są również handlowani do wielu innych cywilizacji w różnych celach. Istoty Reptyliańskie używają nas dla bardzo ciemnych celów, o których większość ludzi już wie.

 

DW: A co jeśli chodzi o inne rasy humanoidów?

 

CG: Istnieje tam mnóstwo ras podobnych do ludzi, które partycypują w handlu niewolnikami z Międzyplanetarnym Konglomeratem Korporacyjnym i innymi frakcjami Tajnego Programu Kosmicznego. Nie sądzę jednak, aby oni konsumowali ludzi, niewolników których otrzymują, tak jak Reptylianie.

 

DW: Dobrze. Następne pytanie jest od “WM”.

 

“Czy rdzenni mieszkańcy Marsa byli tym samym gatunkiem, który wojował z planetą Maldek czy jest to inny gatunek istot?”

 

Zgaduję, że pierwsza część tego pytania jest w rzeczywistości założeniem faktu, że planety Mars i Maldek prowadziły ze sobą wojnę. Zacznijmy więc od tego a później przejdziemy do dalszej części. Czy widziałeś informacje mówiące o tym, że planety Mars i Maldek w rzeczywistości prowadziły ze sobą wojnę?

 

CG: Jest to częścią konwersacji, którą ja i Kaaree prowadziliśmy w ich bibliotece gdzie oznajmiła mi, że istniały tam dwie różne grupy jedna z Marsa a druga z Maldek między którymi doszło do konfliktu. Przypuszczałem, że były to dwie różne rasy ale było to moje założenie. Myślałem, że były one różnych rozmiarów. Chodzi mi o to, że … gdy doszło do naszego stopienia się umysłów były to obrazy, które uzyskałem. Mogła to być równie dobrze ta sama rasa, która po prostu … prowadziła pewnego rodzaju wojnę domową. Nie znam więc pełnej odpowiedzi na to pytanie. Wiem, że walczyli oni ze sobą ale nie wiem czy byli to ci sami ludzie czy nie.

 

DW: Moglibyśmy argumentować, że jeśli Super Ziemia jest bardzo duża, a Mars jest bardzo mały, niemalże jak księżyc to powstałe tam rdzenne istoty mogłyby być prawdopodobnie różnych rozmiarów.

 

CG: Tak, inna grawitacja oraz inne ciśnienie barometryczne będą dyktowały jak duża będzie gęstość kości i te wszystkie inne rzeczy.

 

DW: Dobrze. Poradziliśmy sobie z pierwszą częścią pytania. Przejdźmy teraz do drugiej:

 

“Jakie rasy spoza naszego układu planetarnego przybyły, aby zniszczyć imperium wybudowane przez tych na planecie Maldek? Czy również osiedliły się one w naszym Układzie Słonecznym czy wróciły do siebie? Czy byli to pionierzy tego co później przerodziło się w Imperium Drakonów czy była to inna grupa?”

 

CG: No cóż, informacje które ja otrzymałem mówią o tym, że w czasie tego jak te frakcje o których rozmawiamy czyli te z Maldek i z Marsa toczyły tę wojnę, włamały się one do tej sieci obronnej i próbowały jej użyć jako broni przeciwko sobie. Przez to działanie …

 

DW: Zaczekaj chwileczkę. Zacznijmy od tego co masz na myśli mówiąc o “sieci obronnej”?

 

CG: Mówię tutaj o sieci obronnej, którą ta Rasa Starożytnych Budowniczych umieściła w całej lokalnej gromadzie gwiazd czyli wokół najbliżej usytuowanych od nas około pięćdziesięciu  gwiazd.

 

DW: Jaką formę przybrałaby ta sieć obronna gdybyśmy na nią spojrzeli?

 

CG: Cóż, wiele składowych z niej były sferami, które były bronią ofensywno-defensywną.

 

DW: Rodzajem metalowych sfer?

 

CG: No cóż, doprawdy nie wiem czy były one metalowe. W wielu przypadkach wydrążali oni księżyce lub używali ich w całości przeobrażając je w elementy tej obrony (przyp. tłum.).

 

DW: Podobnie jak Gwiazdę Śmierci (z Gwiezdnych Wojen, przyp. tłum.).

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Tak.

 

CG: Widziałem informacje o strukturach księżycowych daleko od nas posiadających znaki … dziur w ich zewnętrznych strukturach, które pokryte były ogromną ilością pyłu, regolitu (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Regolit ) oraz innymi rzeczami.

 

DW: Dobrze. Czyli obydwie te grupy z Marsa i Maldek starały się włamać do tych gwiazd śmierci.

 

CG: Tak, aby użyć je w walce przeciwko sobie i poprzez to działanie … w taki sposób spowodowali zniszczenie tej Super Ziemi. Gdy dokonali tego, to unieszkodliwili cały ten system obronny, który Starożytna Rasa Budowniczych wzniosła tutaj i który ochraniał tę całą lokalną gromadę gwiazd.

 

DW: Czyli mówisz, że ludzie z Marsa zniszczyli planetę znajdującą się zaraz w ich sąsiedztwie?

 

CG: Nie wiemy tego. Jest to najbardziej prawdopodobne wydarzenie, chyba że …

 

DW: Nie byłaby to zadziwiająca ignorancja, zważywszy na to jakie zniszczenia to im wyrządziło?

 

CG: No tak.

 

DW: Zniszczyli swoją planetę.

 

CG: Mądry człowiek po szkodzie (Hindsight’s 20/20).

 

DW: Czy myślisz, że to ludzie z Marsa uderzyli na Maldek i skończyło się to ich zniszczeniem?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Ciekawe.

 

CG: Chcę przez to powiedzieć, że obydwie te grupy, z informacji które otrzymałem, włamywały się i starały się użyć tej technologii przeciwko sobie. A ta technologia jest tym, co zniszczyło Maldek. Zakładam tylko, że wróg zniszczył planetę, ale nie zniszczył swojej własnej.

 

DW: To pytanie również nagabuje o grupy spoza naszego Układu Słonecznego.

 

CG: Tak, to właśnie do tego prowadzi. W chwili gdy ta ich sieć obronna została zniesiona to właśnie wtedy zaczęli napływać ci, których nazywamy rasą genetycznych farmerów. Niektórzy z nich skompromitowali Super Federację i również właśnie wtedy Federacja Drakońska przybyła tutaj i zaczęła siać spustoszenie nie tylko w naszym Układzie Słonecznym, ale w całej naszej gromadzie gwiazd.

 

DW: Czy z informacji, które posiadasz nie wynika, że w wojnie pomiędzy Maldek a Marsem zaangażowane były również trzecie strony złożone z grup z zewnątrz?

 

CG: Nie słyszałem o żadnych trzecich stronach (tego konfliktu, przyp. tłum.) aż do czasu gdy upadła ta sieć obronna – po tym jak do niej się włamali. Tak naprawdę to oni zrobili włamanie wszech-czasów a my teraz płacimy za to cenę.

 

DW: Czy możliwe jest, że stało się tak lecz ty po prostu nie miałeś dostępu do tych informacji?

 

CG: Oh tak. Oczywiście.

 

DW: Pytam, ponieważ inny informator powiedział mi, że w szczególności grupa z Maldek, oblatywała przestrzeń i usiłowała najechać inne światy i to nie tylko na skalę lokalną.

 

CG: Cóż, ja mówię tutaj o lokalnej gromadzie gwiazd. Wiesz, ta gromada składa się z pięćdziesięciu gwiazd, które były ochraniane przez tę samą sieć obronną i istnieje droga (travel) wewnątrz naszej gromady gwiazd. Wiesz, jeśli prowadzili oni wojnę z inną planetą w zakresie tej lokalnej gromady to mogło tak się zdarzyć. Lecz … nie widziałem osobiście informacji na ten temat.

 

DW: Dobrze. Wiele ludzi powiedziało mi, że toczyli oni mnóstwo wojen z lokalnymi układami gwiezdnymi.

 

CG: Słyszałem takie doniesienia od innych informatorów. Chodzi mi o to, że ja osobiście nie widziałem ich ani nie słyszałem.

 

DW: Dobrze. Następne pytanie jest od “Gym Rat 89” i brzmi:

 

“Czy znasz prawdę o grupie krwi z odczynnikiem RH minus, w szczególności 0RH-, czy posiadasz jakieś informacje na ten temat?”

 

CG: Było to omawiane, gdy zostałem przydzielony na stację badawczą. Naśmiewali się oni z tego, że cała ta sprawa z odczynnikiem krwi RH i chwaleniem się elit oraz rozmawianiem o krwi przodków naprawdę pochodzi z tego, że znaleźli oni go w małpach.

 

CG: Zgadza się.

 

CG:  Jaka to może być ewolucja jeśli jest to rodzaj krwi pozaziemskiej, znaczy nasz typ krwi? Ludzie z TPK, którzy prowadzili badania genetyczne i tego typu rzeczy nie przywiązywali do tego uwagi. Ta idea została po prostu rozdmuchana. Uważali to za coś co jest związane z religijnym wyolbrzymieniem, które krążyło pomiędzy różnymi systemami wierzeń w różnych grupach okultystycznych Illuminati.

 

DW:  Czy mógłbyś wyjaśnić jaki jest dokładnie system wierzeń Illuminati związany z białkami RH we krwi?

 

CG: Jeśli się nie mylę … Większość tego co słyszałem po tym jak opuściłem (TPK, przyp. tłum.) to ludzie ciągle pytający mnie … wiesz, mówiący o tym, że jest to królewska krew Istot Pozaziemskich lub wytworzona w wyniku inżynierii genetycznej (przyp. tłum.) pozaziemska krew.

 

DW: Dobrze. Czyli jeśli posiadasz te proteiny to oznacza, że posiadasz krew Istot Pozaziemskich w sobie?

 

CG: Jest to coś co wiele ludzi zakłada lub w co wierzy.

 

DW: Dobrze. Następne pytanie jest od “Flyer” i brzmi:

 

“Super Ziemia z około bilionem mieszkańców. Czym jest ta plaga kontroli, władzy, przemocy i zniszczenia i skąd to się bierze? Nie rozumiem tego. Czy wszystko to jest rezultatem używania SI i/lub są oni Archontami lub ignoranckimi istotami?”.

 

CG: Cóż, to definitywnie wlicza się do całego tego bilansu. Duża część, z tego co zostało mi wyjaśnione przez Kaaree z grupy Anshar z Wnętrza Ziemi, jest programowaniem społecznym przez które właśnie przechodzimy, ale także posiadamy również genetykę, która została przyniesiona na tę planetę od tych grup uchodźców z planety Maldek oraz z Marsa w różnych etapach od prawie 500 tys. lat aż do 60 tys. lat, co jest najbliższą nam datą.

 

Kiedy zaczęli się oni krzyżować (z nami, przyp. tłum.) ten gen stał się dominującym i jest on agresywnym genomem, który stoi za wieloma naszymi problemami wrogości, zazdrości i chciwości. Jest to coś do czego wiele z tych grup ma wątpliwości czy potrafimy to pokonać.

 

DW: Przejdźmy do sedna. Myślę, że osoba ta ma problemy ze zrozumieniem tego dlaczego ktoś kto jest formą biologiczną posiada pragnienie negatywizmu, dominacji, kontroli oraz zabijania. Może mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat konwersacji, które odbyłeś z najbardziej wzniesionymi istotami jakimi są Istoty Kuliste i jak oni odczuwają to, dlaczego negatywizm się zdarza? Czego poszukują te istoty? Czego te negatywne istoty naprawdę chcą? Dlaczego to robią?

 

CG: Cóż, spędziłem bardzo dużo czasu z niektórymi z tych negatywnych ludzi i wydaje się, że mają oni coś tak jakby dziurę, której niczym nie mogą wypełnić. Możesz zobaczyć ciemność w ich oczach. Mają oni dziury w swoich duszach. Nie mogą oni odczuwać emocji tak jak my. Wyciągają oni w jakiś sposób energię z ludzi, powodując u nich odczuwanie emocji, których sami nie potrafią odczuwać po to, aby w pewnym sensie wypełnić tę pustkę.

 

To nie wydaje się mieć żadnego sensu lecz, chodzi mi o to, że … ci ludzie są socjopatami. Są oni ekstremalnie … chcę powiedzieć, nam obcy. Gdy współdziałamy z nimi przybierają oni maskę i udają, że są normalni lecz gdy spędzisz z nimi więcej czasu to bardzo szybko zrozumiesz, że są oni prawie nie ludźmi. Jest naprawdę bardzo trudnym porównać osobę, która posiada emocje do innych istot będących socjopatami.

 

DW: Uważam, że jest to dość dokładna odpowiedź. Przejdźmy do następnego pytania od “Ced Guru”, które brzmi:

 

“Ciekawi mnie temat ludzi gigantów. Muszę dodać, że jestem rozczarowany tym, że tak zaawansowane istoty prowadziły wojny z sobą nawzajem. Słyszę to cały czas, tak jak my wszyscy. Dopiero teraz układam sobie to w głowie jako prawdę. Czy jest to sposób w jaki odbywa się to ze wszystkimi ludźmi? Nauczyli nas oni mnóstwo wspaniałych rzeczy lecz czy również i sztuki wojennej na swoim przykładzie? Czy odziedziczyliśmy po nich wojny, które toczone były od niepamiętnych czasów i ciągle bierzemy w nich udział z pierwotnej przyczyny, która może być zapomniana przez większość ludzi?”

 

 

CG: Oczywiście. Ciągle staczamy bitwy sprzed ponad 500 tys. lat. A my, ludzie na Ziemi jesteśmy przedstawicielami tych uchodźców, którzy przybyli tutaj i prowadzą to wszystko w tle. Karzą nam brać udział w wojnach w ich imieniu przeciwko ich wrogom a my jesteśmy tylko pionkami.

 

DW: Osoba ta jest rozczarowana tym, że te wojny ciągle są prowadzone. Mówi ona: “Słyszę to cały czas. Czy jest to sposób w jaki odbywa się to ze wszystkimi ludźmi?”.

 

CG: Ze wszystkimi ludźmi na tej planecie?

 

DW: Myślę, że ta osoba miała na myśli cały Wszechświat.

 

CG: Wiele z tych istot mogło przechodzić przez to w swojej przeszłości. Wiele z nich nie miało w sobie agresji. Wydaje się, że istnieją pewne cywilizacje, które rozwijają się bardzo szybko ponieważ płyną z prądem (go along). Wiesz, być może były one społeczne i może miały one … bardzo podobne spojrzenie na wszystkie gatunki znajdujące się na ich planetach. Nie były podzielone i nie walczyły ze sobą. Ziemia jest trochę inna. Mam tu na myśli, że posiadamy bardzo ciekawą mieszankę genów i to właśnie sprawia, że jesteśmy tak bardzo pożądani przez wiele z tych grup, które nabywają nas w handlu niewolnikami.

 

DW: Cóż, chcę tylko wskazać na to co już wiesz, że moja nowa książka “Tajemnice Wzniesienia” (The Ascension Mysteries) ma dopisek, który brzmi: “Ujawnienie Kosmicznej Walki Dobra ze Złem”. Cała książka opisuje wojny, które mają miejsce w naszym Układzie Słonecznym. Łącząc wszystko to co mi powiedziałeś z tymi wszystkimi informacjami od innych informatorów z którymi rozmawiałem oraz z całym tym badaniem, które jest dostępne z poszukiwań których ja dokonałem, czy zgodziłbyś się z tym, że życzliwe cywilizacje wydają się być normą w chwili gdy uda ci się przejść przez pewien etap? Nie jest to coś co zdarza się wszędzie.

 

CG: Nie, nie. Chcę przez to powiedzieć, że istnieją inne planety takie jak nasza, które zostały zmanipulowane i nie dokonały progresu w sposób naturalny w podobnych sytuacjach jak i my.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Lecz definitywnie nie jest to normą.

 

DW: Tak. Uważam, że jest to sednem tego pytania. Czyli … to nie jest tak, że jest to ten wrogi, negatywny wszechświat i jedynym sposobem na postęp są ból i cierpienie. Jest to coś, co mogło przydarzyć się nam tutaj ale nie jest w jakikolwiek sposób tym jak normalnie to się odbywa.

 

CG: Uważam, że niewielka ilość bólu i cierpienia jest katalizatorem w tym progresie.

 

DW: Nie wydaje się, aby wydarzenia te otrzymały autoryzację od Wszechświata.

 

“Chciałbym zapytać Corey czy wie coś na temat powiązań pomiędzy ludźmi z Wnętrza Ziemi oraz legendami, podaniami oraz mitologią na temat bogów i aniołów działających na powierzchni Ziemi”.

 

CG: Tak, jest to definitywnie coś co pojawiło się na moim spotkaniu z Kaaree w ich bibliotece. Mity te są pełne prawdy i przekazywane są przez tradycje oratorskie. Różne rzeczy zdarzały się, aby zmienić te narracje lecz zazwyczaj istnieje tam gdzieś jądro prawdy. Kaaree powiedziała mi, że ludzie z Wnętrza Ziemi na przestrzeni oceanów czasów pojawiali się na powierzchni ziemi po większych lub pomniejszych kataklizmach i pomagali na ponowne rozpoczęcie cywilizacji dostarczając praw, agrykultury i tego typu rzeczy.

 

Lecz gdy pojawiali się oni to pozwalali ludziom wierzyć, że albo są oni bogami, albo nawet niektórzy z nich twierdzili, że są bogami. Robili oni to ze względu na bezpieczeństwo operacji ponieważ pragnęli, aby ludzie wypatrywali za ich lokalizacją gdzieś w górze a nie w dole poniżej ich stopami. Definitywnie nie są oni więc … nie powiedziałbym, że są oni rdzeniem tych wszystkich mitów ponieważ niektóre z tych istot schodzące na ziemię pochodziły spoza naszej planety.  Jest to więc ich mieszanina.

 

Ci starożytni bogowie, te mity o których słyszymy są więc mieszaniną ludzi z Wnętrza Ziemi oraz istot spoza Ziemi, którzy również przybyli tutaj i robili to samo. Bardzo często dwie z nich odwiedzały te same kultury czy cywilizacje i z przerwami wizytowały je, przekazując im dane. Będą więc miały one dwóch bogów je doglądających. Jeden z nich będzie pochodził spoza Ziemi a jeden będzie członkiem grupy z Wnętrza Ziemi przybywającym do nich od czasu do czasu.

 

DW:  Porozmawiajmy więc o jednym przykładzie, przychodzącym mi na myśl i który pochodzi z Mitologii Greckiej. Niektóre z tych historii o ludziach z Ziemi krzyżujących się z tymi bogami mówią o dzieciach posiadających niezwykłe umiejętności. Mam tu na myśli Herkulesa, który był w stanie podnosić ogromne ciężary. Potrafił on również biegać z ogromną prędkością. Miał też nadludzkie moce. Gdy słyszymy o tego typu super-ludzkich umiejętnościach to czy ci ludzie z Wnętrza Ziemi również posiadają tego typu moc? Czy posiadają oni nadnaturalne moce?

 

CG: Tak. Posiadają oni umiejętności wzniesionych (mistrzów, przyp. tłum.). Nie jest to coś co demonstrują ci tak jak sztuczki dla zabawy gdy ich odwiedzasz.

 

DW: Ah, rozumiem.

 

CG: Jest to pewnego rodzaju tabu. Jednakże posiadają oni te umiejętności, które przez nas będą postrzegane jako boskie.

 

DW: Czy widziałeś jakąkolwiek z nich, która służyłaby jako przykład?

 

CG: Cóż, stopienie umysłu z Kaaree było dla mnie wystarczającym dowodem.

 

 

CG: Sama ich technologia wydaje się dla nas magią. Gdy tam spacerujesz – nigdzie nie widzisz światła – jednakże posiadasz spektrum oświetlenia w całym zakresie 360° gdziekolwiek się udasz.

 

 

CG: Posiadają oni ogromne ogrody i jaskinie.

 

 

 

 

DW: Tak i widziałeś również krzesła w ich bibliotece, które lewitują.

 

 

CG: Zgadza się, tak. Mam tu na myśli to, że przeciętna osoba z naszego świata będąca tam zaciągnięta i widząca kogoś siedzącego na lewitującym krześle, prawdopodobnie pomyślałaby: “Oh. To musi być anioł” w zależności od jej pochodzenia religijnego z którym skojarzyłaby to zjawisko .

 

DW: Zgadza się. Jest to bardzo fascynująca odpowiedź. Mieliśmy tutaj dużo rozrywki. Mam nadzieję, że wam również się podobało. Wrócimy tu w następnym odcinku “Kosmicznego Ujawnienia”.  Nazywam się David Wilcock i jestem tutaj z Corey Goode, dziękują za oglądanie.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-viewer-questions-part-4.html

 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Sojusz Ziemski

DW: Witam ponownie w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Nazywam się David Wilcock. Jestem tutaj z Corey Goode, informatorem wśród informatorów. W tym odcinku omówimy bardzo ciekawy temat odnoszący się do oporu stawianego Klice (Cabal), czyli Sojuszowi Ziemskiemu – ludziom, którzy stoją na pierwszej linii tu na ziemi i starający się stworzyć pokojowe społeczeństwo lub może jednak nie? Jest to jedną z rzeczy, o których będziemy tutaj rozmawiali.

 

Corey, witaj w programie.

 

CG: Witam.

klika cabal- iluminati

DW: Gdy ludzie zaczynają ogarniać temat taki jak np. sprawy związane z 9/11 (atak terrorystyczny na World Trade Centre z dnia 11 września 2001r., przyp. tłum.) istnieje tam szeroko rozpowszechnione uczucie paranoi, desperacji, strachu oraz nienawiści w kierunku Kliki (Cabal). Czy istnieje jakikolwiek ruch oporu, którego działania wychodzą poza blogi internetowe?

 

CG: Oczywiście. Każdy jeden wróg, którego stworzyli przez wieki, każda grupa wyalienowana, każde okrucieństwo którego dokonali względem tych wszystkich państw na przestrzeni setek lat w końcu doprowadziło do dobrowolnego zebrania się ich wszystkich razem.

 

Każde z tych państw posiada swoje własne kulturowe bolączki i zgaduję, że niektóre z nich mają różniące się od siebie agendy odnośnie kary jakiej chcieliby się domagać odnośnie tego wroga, którego my nazywamy Kliką (Cabal). Niektórzy chcieliby dokonać tylko kilku zmian. Myślą oni, że centralny rząd światowy jest nieunikniony tak czy inaczej a Klika (Cabal) chciała dokonać tego w diaboliczny sposób, dlaczego więc nie dopracować tego i nie zrobić tego właściwie?

 

Pomimo tego, że wiele z tych grup sojuszu posiada różne agendy i pomysły na temat tego co powinno stać się z Kliką (Cabal) w chwili gdy zostaną pokonani, to odłożyli oni na bok wszelkie różnice i zjednoczyli się razem dla jednego wspólnego celu jakim jest pokonanie Kliki.

 

Odegrało to kluczową rolę w tym, dlaczego Klika odniosła tak ogromny sukces. Klika składa się z wielu różnych syndykatów ludzkich, którzy posiadają różne systemy wierzeń oraz plany działania lecz w jakiś sposób znaleźli sposób na wspólne działania. Ten 0,01% z nich znalazł sposób na rozpoczęcie wspólnej pracy nawet pomimo tego, że wiele z nich naprawdę nie lubi siebie nawzajem w wymuszaniu kontroli nad Ziemią.

 

Cóż, Sojusz podąża dokładnie wedle tej samej instrukcji, jednocząc się razem z ludźmi z którymi normalnie nie współpracowałby, formując dobrowolne sojusze i próbując obalić system finansowy (są oni już na środku tej drogi), który Klika ustanowiła sto lat temu i który teraz oni chcą zmienić.

 

DW: Uważam, że ludzie którzy badają ten temat mają odczucia, że Klika kontroluje każdy bank centralny we wszystkich państwach. Przekupili lub skompromitowali wszystkich przywódców każdego kraju. Liderzy ci są szantażowani i dlatego też nawet pośród ludzi, którzy normalnie są całkiem współczującymi oraz rozsądnymi osobami i tak istnieje przekonanie, że Klika przeniknęła do każdego państwa we wszystkie aspekty ich społeczeństw. Co więc powiesz tym ludziom gdy usłyszą oni o pomyśle sojuszu i odpowiedzą ci, że: “Ja i tak w to nie wierzę”.

 

CG: Cóż, ten sojusz istnieje i jest prawdą, że Klika jest mistrzem infiltracji i w rzeczywistości, przeniknęli oni elementy Sojuszu Ziemskiego. Wiesz, jest to problemem, lecz tak jak sojusz państw BRICS …

 

DW: Mowa tutaj o Brazylii, Rosji, Indii, Chinach i Afryce Południowej, które formują Sojusz Państw BRICS.

 

CG: Zgadza się, połączyły się więc one razem i stworzyły całkiem nowy bank światowy oraz system finansowy w ramach konkurencji z systemem finansowym zachodnim lub Kliki..

 

DW: A teraz mowa o Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (Asian Infrastructure Investment Bank, link tuta: https://pl.wikipedia.org/wiki/Azjatycki_Bank_Inwestycji_Infrastrukturalnych ) lub AIIB.

 

CG: Zgadza się. Od pewnego już czasu kraje takie jak Chiny wolno wykupywały długi oraz również naturalne surowce od państw, których właścicielem jest Klika gdy ich ogromna piramida finansowa bardzo wolno zaczęła się rozpadać.

 

DW: Słyszałem, że obecnie Chiny posiadają już – oficjalne liczby, zgaduję, wahają się w granicach od 2 do 3 bilionów (z ang. trillion czyli 1012, link tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Orders_of_magnitude_(numbers)#109, proszę zwrócić uwagę, że “tłumacz google” podaje błędnie wartości tej liczby jako kwintylion, przyp. tłum.) dolarów a nieoficjalne liczby mówią o czterech bilionach dolarów w papierach dłużnych oraz wartościowych. Jest to ponoć wartość znacznie większa niż pozostałe bogactwo w Rezerwach Federalnych, zorientowanego na Klikę Świata Zachodniego.

 

CG: Cóż, bardzo niewiele złota tam zostało. Istnieje bardzo poważna przyczyna dla której wszystkie większe banki kupują obecnie srebro jak szalone i magazynują je. Zostało bardzo niewiele złota we wszystkich skarbcach, które teoretycznie powinny składować tam ten kruszec.

 

DW: A jak to się ma z Fortem Knox?

 

CG: Ta sama historia. Jest powszechnie wiadomym, że jest tam bardzo mało, o ile w ogóle znajduje się tam jakiekolwiek złoto w Forcie Knox.

 

DW: Tak, Niemcy zażądali zwrotu 3 tys. ton swojego złota z Ameryki od Rezerw Federalnych.

 

CG: Dopóki nie powiedzieliśmy im po cichu, że nie mamy go.

 

DW:  Tak i odpowiedzią było: “No cóż, może za 100 lat będziemy w stanie zapłacić wam za to”. Czyli więc jest to ogromna piramida finansowa, która w tej chwili opiera się po prostu na drukowaniu pieniędzy z powietrza? Czy istnieje jakieś faktycznie zabezpieczenie pieniądza?

 

CG: W tej chwili wszystko to są po prostu zera i jedynki na ekranach komputerów. W jaki sposób wszystkie te bańki (kredytowe, przyp. tłum.) jeszcze nie pękły jest poza moim zrozumieniem.

 

DW: Czy jesteś jedynym, który ma takie odczucia czy inni w Sojuszu również myślą tak samo? Co słyszałeś na ten temat?

 

CG: Słyszałem, że podczas ostatnich negocjacji członkowie Sojuszu chcą obecnie interweniować i nie pozwolić na totalny upadek systemu ekonomicznego lecz doprowadzić go na skraj bankructwa a następnie wykupić po bardzo niskiej cenie, aneksować i wprowadzić nowy system finansowy. Wiesz, każdy słyszał od wielu lat obietnice o anulowaniu długów, wielkich obchodach i pieniądzach przekazywanych ludziom w zależności od ich wieku, ilości dzieci i tego typu rzeczach.

 

Ludzie słyszeli tak dużo na ten temat, że teraz drwią sobie z tego lecz jest to coś co jest otwarcie dyskutowane na tych spotkaniach. Jest to częścią tych rozmów oraz negocjacji.

 

Przeszacowanie wszystkich walut, które obecnie jest omawiane jest bardzo kontrowersyjne i większości ludziom nie podoba się to. Biedniejszym państwom podoba się to, gdyż chcą oni oszacowania wszystkich walut na tym samym poziomie. To postawiłoby państwa takie jak USA czy nawet Chiny oraz inne w bardzo niekorzystnej sytuacji handlowej ale to jest jedną ze spraw, które są omawiane. Np. gdy omawiają oni wyrównanie reguł gry dla wszystkich, mówią o wyrównaniu wartości wszystkich walut do tej samej ceny.

 

Nawet wewnątrz Sojuszu Ziemskiego są grupy, którym ten plan wcale się nie podoba i chcą one użyć skali wartości w oparciu o GDP oraz oprzeć je na pakiecie innych liczb oraz informacji, których – nie jestem ekonomistą – całkiem nie rozumiem. Zrzucono te wszystkie informacje na mnie a ja nie rozumiem żargonu ekonomicznego jednakże pojąłem ogólne przesłanie.

 

DW: Czy posiadasz wiedzę o Sojuszu posiadającym nagrania z monitoringu, które może skompromitować Klikę (Cabal)?

 

CG: Tak.

 

DW: W jakiej formie mogą pojawić się te materiały o których myślisz?

 

CG: W każdej formie. Posiadają oni ewidencję od poczty elektronicznej, sms-ów, rozmów telefonicznych, filmów aż po nagrania audio. Mają obrazy satelitarne różnych ludzi zamawiających różne rzeczy w czasie rzeczywistym … mam tu na myśli to, że mają wszystko.

 

DW: Czyli jest całkowicie prawdopodobne, że członkowie armii amerykańskiej mogli być zatrudnieni, aby przeglądnąć te wszystkie materiały i wybrać te najlepsze z najlepszych.

 

CG: Tak, jest to ogromnym zadaniem. Ze wszystkimi wygrzebanymi danymi, które muszą zgromadzić w całe te informacje, wiem dlaczego potrzebują oni pomocy. Jest to ogromnym przedsięwzięciem, aby przejść przez to wszystko.

 

DW: Prawdopodobnie jednym z najbardziej podstawowych pytań jakie ludzie zadadzą będzie: “Dlaczego do cholery to wszystko jest tak bardzo tajemnicze?”. Dlaczego Sojusz nie może po prostu powiedzieć: “Hej, jesteśmy tutaj. Wyszliśmy przeciwko Klice. Oto nasze obwieszczenie. To jest to co ci ludzie robią i nadszedł czas, aby zacząć o tym otwarcie rozmawiać”. Dlaczego utrzymują oni to wszystko w takiej tajemnicy tak, że ludzie nawet na tak dalekim etapie tej gry, ciągle wątpią w informatorów takich jak ty oraz moje publikacje online na temat tych rzeczy. Dlaczego nie mogą oni wyjść i powiedzieć to jak oni postępują?

 

CG: Powiedziałbym, że oni całkiem daleko wychodzą i mówią na temat tego postępowania. Pytanie jest: dlaczego zachodnie media tego nie pokazują?

 

DW: Cóż, podaj przykład tego w jaki sposób Sojusz wychodzi z informacjami dotyczącymi tego co Klika uczyniła.

 

CG: Tylko sama Rosja wychodzi z różnym typem informacji i otwarcie grozi Ameryce ujawnieniem różnych informacji, które zgromadzili, wiesz np. zamachu terrorystycznego 9/11 (zamach z dnia 9 września 2001 roku na World Trade Centre, przyp. tłum.). Zagrozili wydaniem dowodów, że zamach ten był albo zorganizowany wewnętrznie albo rząd amerykański wiedział o tym i siedział cicho i nic nie zrobił w tym kierunku. Całkiem sporo dzieje się na ten temat o czym zachodnie media nie wspominają lub mówią o tym w ironiczny sposób.

 

DW: Cóż, czy myślisz, że nawet teraz Klika posiada tak ogromną kontrolę nad mass mediami światowymi? Ponieważ ich sieci telewizyjne działają na skalę światową, filmy są również wyświetlane na całym świecie to czy myślisz, że mogą oni zarówno tworzyć propagandę, która łatwo przeciwstawia się inicjatywie Sojuszu jak i również są w stanie zabić każdego kto próbuje powiedzieć coś w imieniu Sojuszu?

 

CG: Posiadają oni zmniejszającą się ciągle kontrolę. Kiedyś posiadali oni nadzór całkowity lecz grupa Sojuszu Ziemskiego (doprowadziła, przyp. tłum.) … cóż, zaczniemy oglądać coraz więcej ciekawych treści w telewizji, które normalnie byłyby ocenzurowane przez Klikę, wiesz chodzi mi o różne filmy. Chodzi mi o to, że ta lista jest całkiem długa. Czyli, posiadali oni kiedyś pełną kontrolę w mediach lecz oczywiście tracą to teraz. Cała ich kontrola wyślizguje się im z rąk, tak więc będziemy widzieli coraz więcej pojawiających się informacji.

 

Obecnie największą rzeczą jaka jest negocjowana pomiędzy Sojuszem Ziemskim oraz różnymi grupami Kliki jest to w jaki sposób uwolnić te wszystkie informacje i są oni teraz na etapie osiągnięcia zgody, aby ujawniać te informacje bardzo wolno.  Głównym powodem tego typu ujawnienia jest to, że wszystkie te dane które zostały zgromadzone te o których mówimy są wyniszczające dla obydwu stron gdyż obie strony popełniły zbrodnie w przeszłości. W tych negocjacjach nikt nie ma czystych rąk.

 

DW: Powiedziałeś mi w naszej prywatnej konwersacji o Gonzalezie, który oświadczył że te przyszłe zmagania między Kliką a Sojuszem odbywające się obecnie, będą kiedyś postrzegane jako Trzecia Wojna Światowa.

 

CG: Trzecia Wojna Światowa za kulisami (stealth).

 

DW: Trzecia Wojna Światowa za kulisami.

 

CG: Tak.

 

DW: Jak więc prowadzić wojnę bez żadnych odbywających się otwartych inwazji lub głównych konfliktów wojskowych?

 

CG: Wszystko to odbywa  się przy użyciu środków cyfrowych, poprzez hakowanie oraz działania cybernetyczne. Jest to walka pomiędzy armiami pełnomocników, których Klika stworzyła, takich jak ISIS i Al-Qaeda oraz przez wojnę finansową, która jest w toku. Jest to coś, co bardzo łatwo mogłoby przebić się na powierzchnię widoku publicznego, przerodzić się w otwarte konflikty na pewnych obszarach, lecz ta wojna odbywa się za kulisami całego świata od jakiegoś już czasu.

 

Gonzales tak naprawdę powiedział, że historia patrząc wstecz na różne wojny światowe tą będzie postrzegała jako Wojnę Światową za kulisami.

 

DW: Co jeśli chodzi o zaangażowanie w tej wojnie pomysłu wywołania klęsk żywiołowych oraz dokonywania modyfikacji pogodowych? Czy są w użyciu technologii o których ci wiadomo i które mogą manipulować w tej wojnie pogodą?

 

CG: Obydwie strony posiadają urządzenia do modyfikacji warunków pogodowych i są one bardzo intensywnie używane przeciw sobie. Zwolnili oni trochę ich użycie podczas tych negocjacji.

 

DW: Jak mogłoby się nam to ukazać? Co moglibyśmy zauważyć w wiadomościach jako przykład tej toczącej się wojny?

 

CG: Cóż, podczas wojen modyfikacji pogody zmieniasz prądy mas powietrznych, które wyciągają wilgoć z jednego obszaru, osuszając cały spichlerz regionalny gdzie hodujesz swoje jedzenie. Wiesz, to jest tego typu myślenie … lub zatapiasz dany region huraganami lub ulewnymi deszczami, które doprowadzają do innych klęsk żywiołowych powodujących wprowadzenie stanu wyjątkowego gdzie wszystkie aktywa ludzkie koncentrują się na tym problemie.

 

DW: Jednym z moich ulubionych przykładów jest ten pochodzący z nowopowstałego Sojuszu Południowoamerykańskiego, gdzie zadeklarowano, że w Chile będzie ich główna siedziba i w dniu w którym miało nastąpić otwarcie siedziby Sojuszu Południowoamerykańskiego … nigdy nie zostało to odnotowane przez zachodnie media. W tym samym dniu, nawiedziło ich ogromne trzęsienie ziemi.

 

Czy jesteś również świadom technologii wywołującej trzęsienia ziemi? Czy trzęsienia ziemi mogłyby być również częścią tej wojny?

 

CG: Jest to ta sama technologia, tak.

 

DW: Tak. Czyli mówisz, że obydwie strony używają tego przeciw sobie?

 

CG: Oczywiście. Nie jest to pełen zakres tego wszystkiego. Amerykańska marynarka wojenna odkryła super wulkany znajdujące się pod oceanami i jest powód dla którego są one utrzymywane w tajemnicy.

 

DW: Podobne do tego co słyszymy na temat Kaldery Yellowstone (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaldera_Yellowstone )?

 

CG: Dokładnie. Najwidoczniej umieścili oni tam pewnego rodzaju ładunki lub urządzenia wyzwalające energię, które spowodują ich erupcję. Są tam trzy, których dokumentację widziałem i jest to jedną z gróźb, jaką Klika się posługuje. Wiesz, zachowują się jak dziecko. Jeśli nie będzie tak jak chcemy, to zepsujemy wszystkie zabawki i uciekniemy.

 

Odbywa się obecnie bardzo wiele trudnych negocjacji i dzieje się to właśnie teraz. Trwają one już od miesięcy cały czas omawiają oni consensus danych, które zamierzają opublikować. W tej chwili zgadzają się z tym, że ujawnienie szczątkowe jest tym w czym i oni i ludzie powinni powoli aklimatyzować się do większej rzeczywistości naszej prawdziwej egzystencji oraz zgadzają się z tym, że powinniśmy otrzymywać wolniejsze rozwinięcie niektórych z tych zaawansowanych technologii.

 

DW: Czy jest tam plan w celu aresztowania ogromnej liczby ludzi na raz? Czy musi odbyć się w ten sposób, aby zapobiec ich ucieczce? W jaki sposób będzie się to wszystko odgrywało?

 

CG: Cóż, w tej chwili to nie wiem. Będą jakieś aresztowania i oskarżenia lecz zakres tego wszystkiego zależy od odbywających się negocjacji. Oczywiście, będą ścigali oni ludzi, których nienawidzą najbardziej pośród Kliki. Użyjmy tutaj analogii, w jaki sposób mogą oni pozwolić tylko pewnej części Gina uciec z butelki? Uważam, że jest to coś co starają się rozwiązać w tym czasie. Nie pozwolą po prostu tym grupom, które grabiły i mordowały tę planetę wyjść bez szwanku. Pewni ludzie wewnątrz Sojuszu Ziemskiego nie chcą jednakże, aby zaczęto pewnych osobników wieszać na ulicznych latarniach.

 

Jest tam bardzo wiele grup. Istnieje bardzo dużo różnych pomysłów pośród tych grup wewnątrz Sojuszu Ziemskiego i dla nich osiągnięcie jakiegoś porozumienia, będzie bardzo trudne. Następnym etapem będzie przystąpienie do negocjacji z członkami Syndykatów Tajnego Rządu Ziemskiego, którzy siadają do rozmów bo również chcą z tego  jakoś wyjść. Są oni gotowi na to, aby to zakończyć. Jest jeszcze kawałek drogi do tego mostu na którym chcieliby się już znajdować. To właśnie to opóźnienie da nam, społeczeństwu, korzeniom naszego cywilizacyjnego trawnika czas na to, aby domagać się Pełnego Ujawnienia i całej prawdy.

 

DW: Czy myślisz, że kontrolowane media mogłyby dostać nowe instrukcje marszruty gdy to się stanie? Jak będą wyglądały media w następstwie tego … jeśli te masowe aresztowania wydarzą się, na ten przykład?

 

CG: Będzie tam grono ludzi, które będzie tak bardzo zszokowane jak i my siedzący przy mikrofonach. Nie znają oni pełnego rozmiaru tego wszystkiego. Gdy odkryją to, nie jestem pewien czy będą w stanie rozmawiać na żywo, lecz ewentualnie gdy całe embargo na prawdę zostanie zniesione to media zaczną być mechanizmem dostarczającym (informacje, przyp. tłum.). Wyobrażam sobie, że przyjmą oni inną postawę gdy zaczną przekazywać nam te wiadomości. W przeciwnym przypadku może to być po prostu telewizja – wszystkie stacje mogą zostać na jakiś czas przejęte i wyedukuje się całą populację na temat naszej prawdziwej przeszłości.

 

DW: Niektórzy ludzie, którzy oglądają ten program i posiadają głęboki wgląda mogą być świadomi tego, że otwarcie wprowadzono pewną ustawę w USA. Zrobili to w okresie Świąt Bożego Narodzenia,  gdy każdy zajęty był świątecznym posiłkiem i spędzał czas z rodziną.  Jest teraz legalnym prawem rządu USA przejmowanie wszystkie wasze aktywa zdeponowane w banku w przypadku finansowego kryzysu.

 

CG: Zgadza się. Przed wprowadzeniem tej ustawy wszystkie depozyty prawnie należały do banku. Gdy weźmiesz swoje pieniądze i zdeponujesz je w banku to jest on prawnym ich właścicielem. Działo się to nawet przed tym, gdy pracowałem jeszcze dla Rezerw Federalnych gdzie zostało mi wyjaśnione a miało to miejsce w 2008 roku.

 

DW: Lecz gdy pójdziesz do banku, a każdy bank zazwyczaj posiada niewielkie logo z FDIC (https://en.wikipedia.org/wiki/Federal_Deposit_Insurance_Corporation ), Federalna Korporacja Ubezpieczeń Depozytów. Kiedyś było to 100 tys. dolarów a teraz jest nawet do 250 tys. dolarów amerykańskich. Mówi to o tym, że twój depozyt złożony do wartości 100 tys. dolarów lub jakikolwiek obecnie limit obowiązuje, posiada pokrycie tylko i wyłącznie przez dobrą wolę oraz kredyty Rządu Stanów Zjednoczonych. Ha ha ha.

 

CG: Ha ha ha. Nie wiedziałem, że mamy coś takiego.

 

DW: Tak, czyli jeśli frakcja Kliki rządu amerykańskiego wpadnie w tarapaty to czy nie zechcą tego faktycznie zrobić? Czy nie zechcą zabrać z banków pieniędzy ludzi? Czy byłby tam okres czasu gdzie nikt nie ma dostępu do swoich pieniędzy lub ich konta bankowe zostały po prostu usunięte?

 

CG: To był ich plan przez cały czas. Niezależnie od tego czy to się zdarzy nie jestem tutaj optymistą.  Bardzo wiele z tego co myślałem, że się wydarzy wisi obecnie w powietrzu ze względu na obecne negocjacje.

 

DW: Powiedzmy, że jeśli ludzie oglądają ten program to takie zdarzenie może oczywiście spowodować ogromny skandal. Jeśli takie zdarzenie będzie miało miejsce czy to oznacza, że pieniądze ludzi są już na zawsze stracone? Czy Sojusz posiada jakieś środki w przypadku gdyby Klika chciała powiedzieć: „No cóż nie posiadacie aktualnie żadnych pieniędzy. Wszystkie one należą do nas.”?

 

CG: W zależności od planu niektórzy ludzie straciliby to co posiadają, a niektórzy ludzie zyskaliby coś co nie należało do nich. Gdyby np. wynajmowali oni przez 10 lat mieszkanie, której należało do innej osoby albo do jakiejś agencji nieruchomości, posiadającej 50 innych mieszkań,  to mieszkanie to mogłoby zostać scedowane na daną osobę, która obecnie je wynajmuje.   Są to tego typu rzeczy, które obecnie są negocjowane i omawiane. Jest to niesamowite.

 

Chodzi mi o to, że wiele rzeczy wisi w powietrzu i posiadają oni plan na każdą ewentualność,  jednakże zobaczymy jeszcze jak to wszystko się odegra.

 

DW: Sojusz nie jest tak niestabilny jak niektórzy ludzie uważają, prawda? Chodzi mi o to, że jeśli zaangażowana jest w to ogromna część armii amerykańskiej oraz aparatu wywiadowczego to operacja o której mówimy posiada ogromną wartość.

 

CG: Jest to ogromna operacja z ogromną koalicją grup „wolnych elektronów” (loosely-knit) z czego niektóre są syndykatami lub tajnymi organizacjami ze Wschodu.  Niektóre z nich są grupami, o których wiadomości będą mówiły, że są to zagraniczne zorganizowane grupy przestępcze.  Jest to bardzo złożony temat. Organizacje te są „wolnymi elektronami” i nie wszystkie z nich wyznają, zgaduję, te same wartości lub posiadają takie same agendy. Możemy zobaczyć do jakiego ogromnego chaosu dochodzi obecnie w samym środku tych negocjacji.

 

DW: Mówimy teraz o większości świata, który należy do Sojuszu w porównaniu z Kliką? Jak dużą część świata jest ciągle pod kontrolą Kliki?

 

CG: Większość świata nie jest dłużej kontrolowana przez Klikę lecz Sojusz Ziemski, całkiem spora liczba z tych grup została zinfiltrowana przez grupy Kliki. Jest to więc bardzo trudne pytanie.

 

DW: Czy myślisz, że prawda na temat zamachu terrorystycznego 9/11 będzie elementem tego co się wydarzy, gdy Sojusz wykona swój ruch w jedną lub w drugą stronę?

 

CG: Tak, tak myślę.

 

DW: Jak myślisz co ludzie usłyszą? Jeśli chcesz teraz przepowiedzieć proroctwo tutaj przed kamerą zanim to rzeczywiście się wydarzy to o czym ludzie będą słuchali w chwil gdy to wszystko zacznie się rozwijać?

 

CG: Cóż, tak jak powiedziałem nie posiadam żadnego wglądu w zamach z 9/11 ale myślę, że przekażą oni szczegóły odnośnie tego kto to zaplanował, kto wykonywał i kto znał wszystkie szczegóły na temat całej tej operacji po tym jak została ona przeprowadzona. Informacja ta będzie rozpowszechniana no i oczywiście spowoduje to oburzenie wśród ludzi, którzy będą chcieli powiesić te osoby na ulicznych latarniach.

 

DW: Z powodu tego, że pozostało nam tylko kilka minut do końca programu, to ktoś kto ogląda nas może czuć jakby chciał pomóc w zaistnieniu temu procesowi.  Widzieliśmy np. ludzi z grupy z obrony cywilnej mówiące nam, aby powiedzieć im co robić gdy nadejdzie czas. Ruszymy tam gdzie musimy, co jest oczywiście pewnego rodzaju przemocą i w co my nie chcemy być zaangażowani. Czy naród powinien chwytać za broń i próbować rozstrzelać (tamtych, przyp. tłum.) ludzi?  Chodzi mi o to, co społeczeństwo może zrobić w tym wypadku? Co powinno być zrobione a czego nie wolno nam robić?

 

CG: Próbowali oni podsycić napięcia na tle rasowym.

 

DW: Oni – to znaczy Klika?

 

CG: Tak, Klika. Starali się więc oni wzniecić napięcia na tle rasowym. Próbowali tego samego pomiędzy grupami patriotów a grupami rządowymi. Chcą, aby to wydarzyło się gdyż wtedy będą mogli wprowadzić stan wojenny.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Nie oddawaj im piłki prosto w ręce. Tak jak już powiedziałem, nie uzyskasz nic pozytywnego z negatywnego. Powtarzamy to raz za razem, że będzie to wymagało zebrania się nas razem i sformowania “marszu mrówek” (grasroots movements) oraz przeprowadzenia bardzo nieprzyjemnej konwersacji z tymi ludźmi, którzy będą na nas patrzyli jakbyśmy zwariowali no i musimy zacząć edukować innych.

 

DW: Dobrze. Słyszeliście to wszystko. Nie mogę doczekać się jak to wszystko wypłynie do szerokiej publiczności. Jestem pewien, że wy również. Jest to “Kosmiczne Ujawnienie”. Nazywam się David Wilcock i dziękuję za oglądanie.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-the-earth-alliance.html

 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Program Przeobrażania Osobowości

DW: Witam ponownie w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Jestem tutaj z Corey Goode. W tym odcinku poruszymy jedną z najdelikatniejszych tajemnic Kliki (Cabal), którą jest Program Przeobrażania Osobowości. Jest to niezmiernie ważny temat, który każdy musi zrozumieć gdyż, no cóż, niech Corey powie wam całą resztę.

 

 

Corey, witaj w programie.

 

CG: Witam.

 

DW: Znamy z publicznego leksykonu, że istnieją ludzie nazywani przez niektórych socjopatami a niektórzy nazywają ich psychopatami. Istnieje mit o tym, że psychopata posługuje się przemocą ale to nie zawsze jest prawdą?

 

CG: Nie.

 

DW: Jaka jest więc charakterystyka socjopaty, którą moglibyśmy zauważyć w życiu codziennym? Jeśli socjopata jest częścią twojego codziennego życia jakie przejawia cechy charakteru?

 

CG: Cóż, nie będzie to dla was żadnym szokiem ani tajemnicą – charakteryzuje się on całkowitym brakiem empatii dla jakiegokolwiek fizycznego lub emocjonalnego bólu, przez który przechodzisz. Jest to główną cechą charakteru tego typu osoby. Sposób w jaki zachowują się do zwierząt oraz dzieci jest tutaj bardzo dobrym wyznacznikiem.

 

Wiele z tych ludzi nauczyło się bardzo dobrze w jaki sposób wmieszać się w tłum. Socjopaci nauczyli się pokazywać fałszywe emocje lub fałszywą empatię. Niektórzy z nich więc nie są łatwym celem do zidentyfikowania dla przeciętnej osoby. Dopóki nie spędzisz z nimi dłuższego czasu większość z nich będzie bardzo trudnymi do rozpoznania.

 

DW: Czy zgodzisz się z potocznie przyjętym konceptem, że ludzie ci mają tendencję do bycia czarującymi, narcystycznymi, uprzejmymi, dobrze wyglądającymi, towarzyskimi i ekstrawertycznymi?

 

CG: Dokładnie. Tak.

 

DW: Podaj nam przykład nie posługującego się przemocą socjopaty, który posiadałby tę charakterystykę.

 

CG: Będzie to artystyczny kanciarz (con artist), który otrzyma to co chce bez używania fizycznej przemocy, ale przy użyciu wybiegów z jednoczesnym brakiem empatii i z nie wczuwaniem się w skutki emocjonalne lub finansowe jakie to wywarło na oszukaną osobę.

 

DW: Czy myślisz, że społeczeństwo zaczyna być bardziej świadome egzystencji takich ludzi?

 

CG: O tak. Cóż, dla niektórych jest to już oczywiste od pewnego czasu lecz wraz z powstaniem portali społecznościowych oraz Internetu temat ten staje się coraz cięższy. Ludzie wiedzą o trollach internetowych oraz znają pojęcie socjopatów oraz ich wpływu na nasze życie, zazwyczaj czerpiąc przykłady z władzy.

 

DW: Uważam, że statystyki w tym temacie są bardzo ciekawe i wskazują, na wypadek gdyby ludzie oglądający ten program nie wiedzieli o tym, że 4% mężczyzn oraz 2% kobiet wykazuje takie skłonności. Gdy jednak wliczymy do tej grupy trolli internetowych to inne badania, które widziałem wskazują na to, że może to być od pięciu do ośmiu procent wszystkich ludzi używających Internet, którzy również zachowują się w ten sam sposób. Jak myślisz, dlaczego Internet jest tak cudowną wylęgarnią trolli i socjopatów? Co jest tam takiego co lubią oni tak bardzo?

 

CG: Iluzja anonimowości. Bardzo niewiele ludzi zachowywałoby się w ten sam sposób podczas bezpośredniego kontaktu z ludźmi, których chłostają lub atakują. Większość z nich nie ma po prostu odwagi lub nie mogłoby stawić czoła konsekwencjom takiego czynu. Czują się więc oni wzmocnieni przez anonimowość Internetową. Oczywiście nakręciliśmy już odcinek dotyczący rządowych centrów trolli internetowych, które ja pomagałem zakładać, gdzie na pewnych stronach stwarzali oni różnego rodzaju problemy i jeszcze mieli za to płacone.

 

DW: Cóż, istnieje jeszcze coś takiego jak Syndrom Sztokholmski (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_sztokholmski ), który mówi o ofiarach porwań trzymanych jako zakładnicy gdzie w końcu zgadzają się oni z filozofią porywaczy oraz uważają, że uczestniczą oni w dobrej sprawie, będąc zakładnikami.

 

CG: Tak. Programy te skupiły się pod parasolem MILAB (Military Abductions, Militarne Uprowadzenia, przyp. tłum.) lub słyszałeś o parasolu MKUltra (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/MKUltra  ) której to nazwy ludzie używają nie uzmysławiając sobie, że był to program przy pomocy którego wypracowano wiele technik następnie użytych w setkach innych programów. Wszystkie te programy nie należą do MKUltra, ale to MKUltra rozwinął wiele taktyk, których jest obecnie używanych.

 

Ludzie, prowadzący tego typu programy rozdzielają wszystkie przyprowadzone tam dzieci przesiewając je na podstawie rezultatów testów. Do niektórych z tych programów potrzebują oni ludzi, którzy są socjopatami i identyfikują ich w tak młodym wieku jak to tylko możliwe. Do programu o którym dzisiaj mówimy potrzebują również ludzi, którzy są notorycznymi kłamcami z umiejętnościami intuicyjnej empatii, aby mogli oni czytać w umysłach ludzkich w celach lepszej ich manipulacji.

 

Zbierają oni wszystkich tych ludzi i umieszczają ich w odpowiednich programach, o którym zawsze słyszałem jako o Programie Przeobrażania Osobowości (PPO). Rozwinęli ten program w coś, co szkoliłoby te dzieci przez pewien okres ich dojrzewania aż do wieku dorosłego tak, aby byli najlepszymi manipulatorami oraz infiltratorami jacy zostali wytrenowani na tej planecie.

 

DW:  Główny nurt psychologiczny mówi, że dwoma głównymi cechami charakteryzującymi socjopatów są: nieustraszoność oraz dominacja. Używają oni więc sformułowania “nieustraszona dominacja”.  Jak myślisz, w jaki sposób cechy braku strachu oraz dominacja pomagają w programach takich jak PPO?

 

CG: Jedynym celem tego kapitału ludzkiego jest manipulowanie innych ludzi, kontrolowanie innych ludzi oraz infiltrowanie różnych organizacji. Nie tylko to, ale również rozwijają oni bardzo silną więź z ludźmi, którymi manipulują oraz nad którymi roztaczają kontrolę do tego stopnia, gdzie gdy nie rozmawiają oni z nimi przez kilka miesięcy to tamci będą do tego usilnie dążyli. Będą pragnęli oni spędzać z nimi czas. Jest to bardzo dziwne.

 

Jedną z najdziwniejszych rzeczy na temat tych ludzi jest to, że gdy te wytrenowane dzieci przechodziły w wiek dorosły stawały się tak dobre w tym co robiły, że trenerzy nie potrafili ich kontrolować. Te dzieci zaczęły manipulować swoimi trenerami. Szkolący ich nie dawali sobie z nimi rady. Przyprowadzili oni więc intuicyjnych empatów do tego programu, aby ich wspierali. Nosili oni malutkie słuchawki w uszach, aby pomagać im ustalić czy dany obiekt ludzki przechodzący przez program PPO oszukiwał ich i manipulował, czy jednak mówił prawdę podczas zdawania sprawozdania swoim trenerom. Byli więc niezwykle trudnymi osobami do kontrolowania oraz zarządzania.

 

DW: Dlaczego uważasz, że ci ludzie są nieustraszeni? Chodzi mi o to, że większość ludzi posiada jakieś fobie odnośnie różnych rzeczy. W jaki sposób w rzeczywistości dana osoba dochodzi do poziomu, gdzie nie czuje ona wcale strachu?

 

CG: Cóż, niektóre z tych dzieci przechodziły wielokrotnie przez tak bardzo przerażające doświadczenia, że zablokowały one całkowicie swoje uczucia oraz emocje. Niektóre z nich były urodzone z tymi przypadłościami. Są one urodzone w taki sposób, aby nie posiadać odpowiedniej równowagi substancji chemicznych ale z jakichś powodów nie posiadają one również normalnych reakcji emocjonalnych na pewne sytuacje tak jak my.

 

DW: Cóż, dla wzmocnienia tego co mówisz zerknijmy na zdjęcia A i B gdzie fotografia A, którą widzicie pokazuje mózg normalnego człowieka, a fotografia B jest obrazem mózgu psychopaty lub socjopaty. To co zauważymy patrząc na nie jest, że ten obszar o kolorze zielonkawo żółtym pokrywa cały mózg osoby normalnej jednakże brakuje go na płatach czołowych mózgu psychopaty.

 

Czy myślisz więc, że płaty czołowe mózgów nie pokazują żadnej aktywności u tych ludzi?

 

 

CG: Cóż, jest to obszar w którym wszystkie te emocje i procesy myślowe się odbywają.

 

DW: Czyli więc ich mózgi dosłownie nie są aktywne, albo wykazują bardzo niewielką aktywność.

 

CG: Niewielką aktywność elektrochemiczną w tym regionie.

 

DW: Czyli jest to dosłownie tak, jakby zamknąć jeden cały obszar swojego mózgu?

 

CG: Zgadza się i to może zdarzyć się poprzez psychologiczną traumę lub może to być uwarunkowaniem biochemicznym od urodzenia.

 

DW: Czy jest to pewnego rodzaju mechanizm obronny przeciwko dalszej traumie w taki sam sposób w jaki ciało adaptuje się, że później możesz nim orać?

 

CG: Tak w przypadkach gdy ludzie ci musieli oddzielać się od siebie samych wielokrotnie. Zdarzało się to ofiarom gwałtów i innym ofiarom przemocy, które przechodziły przez to wielokrotnie. Oddzielały się one od siebie samych tak wiele razy, że doszły do momentu w którym ta część ich mózgu wyłączała się i przestawała produkować te impulsy. Jest to jednakże pewną częścią tego procesu.

 

DW: Kolejną rzeczą, którą słyszymy o socjopatach jest to, że gdy czytamy o nich w psychologii to cały czas powtarza się opinia, że są oni poszukiwaczami mocnych wrażeń. Nieustannie walczą oni z nudą i potrzebują ciągłego napływu adrenaliny. Potrzebują emocji niebezpieczeństwa, aby nie doprowadzić siebie do nudy.

 

CG: To definitywnie było problemem tych dzieci z PPO. Walczyły one między sobą. Ryzykowały bez powodu. Aby unaocznić ci to opiszę jeden z testów, któremu co niektórzy z nich zostali poddani: ubrali młodego mężczyznę tak, aby wyglądał on bardzo schludnie, w różową koszulkę polo, niebieskie dżinsy i doprowadzili go do wyglądu szkolnego kujona, a następnie wyrzucili go do najgorszego baru harlejowców w mieście i tam go zostawili. Po całej nocy opuścił ten bar z dziewczyną siedzącą z tyłu na motorze.

 

Sytuacje w których stawiali oni tych ludzi oraz w jaki sposób potrafili oni obrócić wszystko na swoją korzyść były absolutnie niesamowite.

 

DW: Ale co tak naprawdę ten chłopak robi tam gdy wchodzi do tego baru? Oczywiście, że gdy wchodzi on ubrany jak kujon to ludzie będą chcieli go obić albo i nawet zabić?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Więc jak do diabła wyszedł on cało z  tej sytuacji?

 

CG: Cóż, nazywają ich przeobrażoną osobowością nie bez powodu. Potrafią oni ocenić sytuację i całkowicie zmienić swoją osobowość, sposób w jaki mówią, wymyślić sobie historyjkę uzupełniającą, chodzi mi o to, że potrafią to zrobić bardzo szybko. Prawdopodobnie wchodzą tam i mówią: “Tak się cieszę, że jestem wśród swoich. Zamienili mi walizkę.” Wiesz o co mi chodzi, robią cokolwiek muszą, żeby społecznie zaprojektować sobie tę sytuację. A są oni w tym bardzo dobrzy. Tych ludzi używano, aby zinfiltrować formacje wojskowe, agencje wywiadowcze, sektor finansowy, wszystkie gabinety rządu oraz każdą część naszej ekonomii włączając w to korporacje oraz wnętrze tej samej społeczności, wśród której obecnie działamy – czyli Ufologię.

 

DW: Gdy większość ludzi zaczyna kłamać, to dobry oficer policji potrafi zauważyć oznaki oszustwa. Ludzie zaczną mrugać dłużej oczami podczas gdy rozmawiają z tobą lub będą nerwowo kręcić rękami. Czy ci ludzie są w stanie kłamać tak, aby pokonać wykrywacz kłamstw lub oszukać standardową osobę wytrenowaną w wykrywaniu kłamstw?

 

CG: Tak. Musieli oni przyciągnąć ze sobą intuicyjnych empatów, aby być w stanie ukończyć ich ostatnie cztery czy pięć lat treningu ponieważ osoby te były niesamowicie dobre w oszukiwaniu jakiejkolwiek technologii wykrywającej kłamstwa, którą te programy posiadały a była to technologia dość wymyślna. Ludzie, którzy odbierali od nich sprawozdania uzmysłowili sobie po pewnym czasie, że “Nie możemy ufać temu co te osoby nam przekazują”.  Sprawiło im to bardzo dużo problemów i musieli sięgnąć po rozwiązanie, sprowadzając do programu Intuicyjnych Empatów (IE), którzy pomagali im stwierdzić czy ci ludzie oszukiwali ich w sprawozdaniach po treningu czy po misjach lokalnych, aby sprawdzić ich umiejętności.

 

Ostatecznie siedzieli oni z malutkimi słuchawkami w uszach i gdy IE wyczuł oszustwo, co zdarzało się prawie przez cały czas, to dźwięk w słuchawce tej osoby sygnalizował to i musiała ona zmienić podejście do obiektu ludzkiego, który siedział przy stole rozmów w tym programie.

 

DW: Gdy więc słyszymy słowo “przeobrażanie”, przeobrażanie osobowości, to dlaczego właśnie to wyrażenie zostało użyte?

 

CG: Ponieważ mogą one przeistoczyć swoją osobę, aby dopasować się do jakiejkolwiek kliki lub grupy ludzi wśród której przebywają lub nawet dopasować się do indywidualnej osoby. Chodzi mi o to, że istnieją pewne typowe rzeczy, które robi każdy sprzedawca czy kanciarz czyli: naśladuj nieznacznie osobę na którą usiłujesz wpłynąć, siedź jak ona, używaj tego samego języka ciała względem niej, wykonuj te wszystkie podświadome rzeczy. Jest to metoda, która za tym wszystkim stoi.

 

Ci ludzie oraz ich umiejętności wybiegają znacznie poza to, gdyż są oni bardzo intuicyjni. Naśladują oni ludzi wydobywając z siebie wszystkie te informacje, które właśnie wyciągnęli od danej osoby intuicyjnie i robią te wszystkie inne rzeczy jak czytanie mowy ciała oraz nieznacznych ruchów twarzy, obserwują ich oczy, aby wiedzieć jak najlepiej podejść do nich jak i również błyskawicznie oceniają ich nawet zanim zaczną rozmawiać z nimi, rozpoznają akcent z jakim będą do nich mówić lub jakiej historyjki uzupełniającej użyć.

 

DW: Czy osoby te otrzymały trening programowania neurolingwistycznego (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_neurolingwistyczne )?

 

CG: Otrzymują one wiele różnych typów treningów jeśli chodzi o kontrwywiad, wywiad i inne tego typu metody dotyczące manipulowania ludźmi. Mam tu na myśli dosłownie wszystkie metody począwszy od najprostszych rzeczy takich jak rozpoznawanie mowy ciała w kontekście sparowania tego z twoimi intuicyjnymi informacjami zwrotnymi, jak i również jest tam elektromagnetyczne wzbogacanie i trening, o którym mówiłem we wcześniejszych odcinkach i który jest mniej więcej tym przez który przechodzi większość z nas w tym programie.

 

W programach tych ludzie ci używają palety różnorodnych technologii, które używają również inne ich działy, np. takie jak ładowanie informacji bezpośrednio do systemu neurologicznego, czyli takiego odpowiednika nauczania. Wprowadzają ich również w środowisko wirtualne, aby trenować ich w umiejętnościach, które chcą im zaszczepić.

 

DW: Gdy opisujesz PPO nie mogę przestać myśleć o politykach startujących w wyborach. Bez podawania szczegółów i nazwisk jest całkiem szeroko rozpowszechnioną wiedzą na temat dziennikarstwa brukowego gdzie politycy ci jadą do różnych miast i rozmawiają z akcentem typowym dla danej społeczności. Jak więc …

 

CG: Są to bardzo stare, dobrze znane taktyki lecz bardzo mało znaczące w porównaniu do szkolenia, które przeszli ci ludzie.

 

DW: Czy politycy są trenowani w PPO czy nie jest to tak naprawdę ich specjalizacja?

 

CG: Istnieją przeobrażone osobowości w polityce lecz nie wszyscy z nich są szkoleni w PPO. Są oni naturalni … tylko zgaduję, że większość z nich jest ludźmi, których PPO chciałoby przeszkolić kiedy byli znacznie młodsi gdyż byliby oni doskonałymi kandydatami.

 

DW: Wspomniałeś coś co może być punktem zapalnym mianowicie to, że ludzi ci zostali doskonale przeszkoleni przy użyciu zaawansowanej technologii oraz to, że zinfiltrowali oni społeczności Ufologów.

 

CG: Oh tak, absolutnie.

 

DW: Bez podawania żadnych imion, gdyż nie chcemy przyciągać tego typu karmy i ataków ze strony ich zwolenników, lecz jakie mogą być widoczne oznaki gdy tak się stanie?

 

CG: Cóż, nie zawsze odbywa się to w świetle jupiterów. Wiele razy zaprzyjaźnią się oni z kimś kto już jest w centrum uwagi lub z przyjacielem przyjaciela kogoś na świeczniku, aby uzyskać do nich dostęp, bez bycia przez nich zauważonym.

 

DW: Jak to im pomaga?

 

CG: Cóż, posiadają oni dostęp do osoby do której zostali wysłani oraz starają się manipulować oraz zinfiltrować tę małą klikę ludzi, aby wprowadzić swoją historię lub aby rozbić daną organizację, może to być jakakolwiek dyrektywa jaką muszą tam wprowadzić w życie. Jest to tylko niewielka część tego działania. Społeczność ufologów została zinfiltrowana od samego początku już w latach pięćdziesiątych przez inteligentne organizacje. Jednakże PPO został uznany, za jeden z najbardziej skutecznych programów infiltracji jaki kiedykolwiek istniał. Nie pamiętam teraz tej nazwy, ale był tam w latach osiemdziesiątych rosyjski program szpiegowski, który był uważany za jeden z najlepszych programów. Jednakże, nawet on był dziecinną zabawką w porównaniu z PPO.

 

DW: Czy było on częścią KGB?

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze. Rzuciłeś w nas nowym pojęciem któremu musimy się przez chwilę przyjrzeć. Powiedziałeś “zaprojektować społecznie” (socially engineer).

 

CG: Tak, zaprojektować społecznie.

 

DW: Co to oznacza?

 

CG: Jest to określenie bardzo często używane w dziedzinie bezpieczeństwa danych lub w asekuracji osobistej. Ludzie dzwonią do ciebie przez telefon i udają, że są z banku i mówią: “Potrzebujemy natychmiast twojego numeru konta bankowego, a jaki jest twój status społeczny?”. To jest w telegraficznym skrócie czym jest projektowanie społeczne. W kontekście przeobrażonej osobowości, projektowanie społeczne jest tym, że wchodzą oni do gry i robią to samo ale na znacznie większą skalę, bardzo szczegółową skalę w oparciu o indywidualny profil osobowościowy jaki od ciebie uzyskali przez bardzo krótki okres czasu, bardzo szczegółowo dostosowany aby cię podejść i wpływać na ciebie.

 

DW: Jest wiele ludzi, którzy mówią, że Ziemia jest płaska i uważają, że posiadają bardzo przekonywujące na to dowody i że jest to największe zatuszowanie w dziejach ludzkości. Czy zostało to w niektórych przypadkach zaprojektowane społecznie przez przeobrażone osobowości, że ludzie wychodzą z informacjami i wierzą, że jest to prawdą?

 

CG: Przeobrażona osobowość za tym podąży, aby to wypromować. Słyszałem, że kilka różnych osób powiedziało już, że pewna specyficzna narracja pochodzi bezpośrednio od NASA.

 

DW: Co nie oznacza to, że jest to prawdą.

 

CG: Tak, co nie oznacza to, że jest to prawdą.

 

DW: Robi się to po to, aby całkowicie skompromitować ludzi, którzy są w tej prawdziwej społeczności …

 

CG: Zgadza się.

 

DW: … poprzez wpajanie im ignorancji na fakt naszej egzystencji w erze przed-Kolumbowskiej gdzie przepłynął on dokoła Ziemi i odkrył nowe kontynenty, w które oni nawet nie wierzyli, że istnieją.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czyli oni dosłownie wykapowali sposób w jaki używać tej technologii tak, aby całkowicie kpić sobie z ludzi na tak ogromną skalę.

 

CG: Zgadza się. Jednym z głównych celów jakie przeobrażone osobowości i inni infiltratorzy osiągnęli w tej ezoterycznej społeczności UFO jest próba podzielenia nas tak bardzo jak to tylko możliwe poprzez nasze wewnętrzne potyczki dotyczące bardzo mocno zakorzenionych różnic w naszych systemach wierzeń.

 

DW: Czyli mówisz, że osoby publiczne ze społeczności UFO otrzymują swoich zarządców. Nie zdają sobie oni jednak z tego sprawy, że się nimi zarządza.

 

CG: Nie wiedzą o tym.

 

DW: A co sobie myślą na ten temat?

 

CG: Myślą, że posiedli nowego bardzo charyzmatycznego przyjaciela, który daje im wgląd wewnątrz siebie jakiego nie posiadali poprzednio oraz to, że dysponuje on niezwykłą jak na jego młody wiek wiedzą na ich temat. Oczywiście chcą z nim spędzać czas dlatego też oddają tej przeobrażonej osobowości dostęp do siebie samych oraz do swojej psychiki.

 

DW: Wspomniałeś mi kiedyś w naszej prywatnej rozmowie o tym, że zanim ten szczegółowy profil osobowości danej osoby zostanie zrobiony, ma miejsce niezmiernie szczegółowa analiza psychologiczna. Czy mógłbyś wyjaśnić jak przeobrażona osobowość używa tego i w jaki sposób oni to tworzą?

 

CG: Cóż, przeobrażona osobowość, nie patrzy w teczkę profilu osobowościowego. Są oni szkoleni, aby ocenić osobę oraz stworzyć ich profil na miejscu działania.  Z ich intuicyjnymi umiejętnościami oraz po tych wszystkich symulacjach wirtualnych oraz używaniu technologii, o których mówiliśmy poprzednio, a następnie po testowaniu ich w świecie rzeczywistym, stają się oni bardzo pewni swoich umiejętności i niezwykle precyzyjni odnośnie profilowania ludzi.

 

DW: W przypadku profilu psychologicznego tworzonego, aby oceniać ludzi – mówiłeś, że jest on jednym z najważniejszych narzędzi agentów wywiadu – czego oni tam szukają? Co byłoby w tym profilu osobowościowym?

 

CG: Punktem odniesienia jest tutaj typ osobowości. Istnieje 16 głównych typów osobowości. Gdy już posiadasz ten typ nakreślony to wtedy budujesz bazę danych zbierając informację na temat tego jakie magazyny oni kupują, jakich informacji szukają w internecie oraz jakie informacje znajdują się w ich historii chorób. Zbierasz te wszystkie informacje. Jeśli rozmawiają z psychiatrą, to zbierasz te informacje. Jest to następnie opracowywane przez psychologów behawioralnych, którzy nie robią nic innego jak tylko tworzą profile osobowościowe różnych osób.

 

DW: Czy jest typowym dla przeobrażonej osobowości, aby w pewnym momencie zdradzić osobę, którą zarządzają?

 

CG: Oczywiście.

 

DW: W jaki sposób się może to odbyć?

 

CG: Zazwyczaj dzieje się wtedy, gdy całkowicie owinęli sobie daną osobą wokół palca.  Jeśli ich zadaniem jest zniszczenie tej osoby lub całkowite zdyskredytowanie jej, to czekają aż cel jest całkowicie bezbronny wtedy, gdy całkowicie wierzą tej osobowości metamorficznej. Mogą powiedzieć jakąś tajemnicę, której normalnie nie powiedzieliby tej przeobrażonej osobowości. A wtedy nagle będzie błysk: “Nie wiem dlaczego mówię jej te rzeczy?”.

 

W tym momencie przeobrażona osobowość zyskuje coraz więcej władzy nad tą osobą. Dynamika tego związku powoli się zmienia. W chwili gdy osiągną oni pewien etap to osobowość metamorficzna może albo wypuścić jakieś informacje na temat tej osoby, albo gruchnąć ciężką artylerią lub po prostu usunąć się z jej życia i pozwolić obiektowi na przejście przez rozczarowanie oraz syndrom odstawienia z powodu tego zniknięcia.

 

DW: Czyli ta przeobrażona osobowość wejdzie w czyjeś życie jako najlepszy przyjaciel jaki może być dlatego, że ma ona tą technologię?

 

CG: Ludzie po prostu uzależniają się od tego typu osobowości i przyjaźni. To jest tylko uzależnienie.

 

DW: Czy informacje, które przeobrażony otrzymał pod przykrywką przyjaźni pojawią się  w Internecie w wydawałoby się całkowicie oddzielony od niego sposób tak, że może on powiedzieć: „Nie wiem skąd te informacje tam się znalazły ale są tam te wszystkie rzeczy na twój temat w Internecie?”..

 

CG: To zależy od celów operacyjnych danego zadania, które przeobrażona osobowość ma wykonać. Zazwyczaj przenikają oraz infiltrują oni pewne grupy, aby uzyskać informacje, które następnie raportują do swojego dowództwa lub aby doprowadzić do rozłamu w związkach lub organizacjach.

 

DW: Czy te kameleony są również używani w TPK i jeśli tak to w jakim celu?

 

CG: Gdy byłem w TPK nie natknąłem się na przeobrażoną osobowość. W większości są oni używani na ziemi w Ściśle Tajnych Programach Operacyjnych. Tak jak już wcześniej powiedziałem, zostali oni wetknięci w każdy aspekt naszego codziennego życia, każdy aspekt życia rządu, banków dosłownie wszystkiego.

 

DW: Jaka jest najlepsza metoda przy pomocy której ktoś mógłby zidentyfikować takie działania oraz jak najlepiej im się przeciwstawiać? Czy posiadamy jakiekolwiek środki obronne przeciwko ludziom, którzy są trenowani w taki sposób?

 

CG: Cóż, najlepszą obroną jest świadomość, że za wszelką cenę musimy chronić nasze wewnętrzne informacje oraz inne dane, których ujawnienie może wyrządzić nam szkodę. Gdy znajdujesz się w nowej sytuacji i właśnie spotkałeś kogoś nowego poprzez swojego przyjaciela lub jeszcze kogoś innego i nagle ta osoba lubi ten sam rzadki napój co i ty, jest to dziwne. Okazuje się, że osoba ta lubi ten sam bardzo mało znany zespół muzyczny, o którym nikt nigdy nie słyszał oraz nagle mają miejsce inne tego typu małe zbiegi okoliczności. Nagle ta osoba staje się dobrym przyjacielem i zaczynasz dziwnie uzależniać się od ciągłego przebywania w jej towarzystwie i odczuwasz nieodpartą chęć wyjawienia jej rzeczy, o których normalnie nikomu byś nie powiedział – to właśnie wtedy powinna zapalić się czerwona lampka.

 

Dopiero po tym jak zaczynasz naprawdę dzielić się informacjami i stajesz się otwarty na wszelkie ataki ze strony tych ludzi, wtedy zaczynają oni tobą manipulować.

 

DW: Czy przeobrażone osobowości są bezpośrednio nakierowywane na ludzi, którzy mają duchowy kontakt z tymi niebieskimi sferami lub posiadają wizje, doświadczają różnych synchronizacji odnośnie naszej rzeczywistości a następnie rozmawiają na ten temat na Facebooku czy Internecie?

 

CG: Tak, tak. I oczywiście jest wiele innych celów ludzkich, włączając w to finansjerę, która musi być kontrolowana lub zarządzana. Bardzo często wychodzą oni do ludzi i kontrolują ich i zarządzają nimi.

 

DW: Co jest największą słabością jaką posiadają te przeobrażone osobowości i które możemy użyć, aby się przed nimi bronić?

 

CG: Ich własna pycha. Lekceważą oni każdego. Są oni przekonani, że są … najinteligentniejsi. Istnieją oni w całkowitym przeświadczeniu, że są najmądrzejszymi ludźmi w danej grupie. Gdy nauczysz się słuchać innych otwierając uszy a nie usta, co jest bardzo trudne dla większości ludzi, to zauważysz znacznie więcej, spojrzysz wokół i zaczniesz widzieć i być może zaczniesz odnotowywać ich obecność.

 

DW: Czy uważasz, że zawsze będą jakieś nieznaczne sygnały ostrzegawcze odnośnie uzależnienia się od bycia ich najlepszym przyjacielem co powoduje pewne niedopatrzenia, które można spostrzec będąc ostrożnym, te nieznaczne słówka lub napomknięcia o osobistych tajemnicach, co świadczy że coś jest nie tak?

 

CG: Jeśli nie masz wiedzy, że przeobrażone osobowości istnieją to nie będziesz myśleć o tym, żeby się przed nimi chronić.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Wiesz, dla kogoś nie istnieje taki  temat. Jest to po prostu osoba, która jakoś dostała się w moje kręgi społeczne, była psychologicznie zdewastowana, jest bardzo inteligentna, zmanipulowała mnie i moich przyjaciół, rozbiła nasze przedsięwzięcie biznesowe lub związek i zniknęła z naszych żyć. To jest tak jak pewne osoby mogą myśleć na ten temat, podczas gdy tak naprawdę była to tajna operacja.

 

DW: Cóż, ja uważam, że jeśli chodzi o socjopatów to zawsze będą pewne sygnały. Zawsze będą pewne rzeczy, które nie wydają się być dobre, ale uzależnienie wciągnie cię.

 

CG: Tak. Musisz nauczyć się, aby iść za tym wewnętrznym głosem, za tym uczuciem. Zazwyczaj początkiem tego wszystkiego jest to, że coś wydaje się nie być w zgodzie z naszym wewnętrznym uczuciem coś, czego ludzie zazwyczaj nie słuchają.

 

DW: Zgadza się. Cóż, jest to cały czas jaki mieliśmy przeznaczony na ten odcinek Kosmicznego Ujawnienia. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock i jak zawsze, dziękuję za oglądanie.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

 

Strona źródłowa: http://spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-personality-metamorph-program.html

 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved