Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » 2017 » Luty » 06

Daily Archives: 6 lutego 2017

Nowy Front w Wojnie Przeciwko SI

3DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym, nazywam się David Wilcock i goszczę w studiu Corey Goode. W tym odcinku przejdziemy do najświeższych doniesień. Przygotowaliśmy już grunt do prowadzenia dyskusji na temat ogromnego zagrożenia, z którym zetknęły się programy kosmiczne jak i również wszystkie inteligentne cywilizacje działające z nimi, a mianowicie ze Sztuczną Inteligencją. Zbudowanie bazy informacyjnej było konieczne, abyśmy teraz mogli przejść do aktualizacji informacyjnych dostarczonych nam przez przedstawiciela Sojuszu ppłk. Gonzalesa. Jest to oczywiście jego pseudonim nadany mu ze względów bezpieczeństwa. A teraz czas oddać głos Corey, który przekaże nam doniesienia od Sojuszu i Gonzalesa. Witaj w programie.

 

CG: Witam, dziękuję. 

 

DW: Powiedziałeś, że zagrożenie ze strony SI, które tutaj omawiamy, wpłynęło na TPK tak dramatycznie, że nikt nie uzyska wstępu na konferencję Super Federacji zanim nie zostanie przeskanowany na obecność SI. Czy to prawda? 

 

CG: Nikt nie otrzyma nawet pozwolenia na wejście do Dowództwa Operacji Księżycowych. Nie ma nawet pozwolenia na dotknięcie jakiejkolwiek technologii zanim nie zostanie przeprowadzone skanowanie i oczyszczanie. 

 

DW: Jeśli sygnał SI przebywa sobie gdzieś i robi swoje magiczne sztuczki to czy nie może on przeniknąć tam tak czy inaczej? Do czego potrzebuje on człowieka? W jaki sposób wpływa to na jego działanie? 

 

CG: Człowiek jest wykorzystywany jako Koń Trojański, aby przedostać się przez bariery ochronne, które go powstrzymują.

 

DW: Rozumiem. Czyli istnieje pole siłowe, które blokuje dostęp SI, lecz jeśli jednak zachowa się on w postaci sygnału lub nanoidów wewnątrz człowieka to może on je pokonać. 

 

CG: Zgadza się. 

 

DW: Dobrze. W ostatnim odcinku przekazałeś nam bardzo prowokacyjne informacje, do których chciałbym teraz powrócić. Czy możesz powtórzyć nam tę historię z Drako? W jaki sposób TPK znalazł ciała Drako naszpikowane SI? Jak do tego doszło? 

 

CG: No cóż, aby dojść do tego momentu muszę tak naprawdę zacząć od początku. Gdy ostatnim razem przebywałem przez około tydzień w studiu Gaia TV i kręciłem kolejne odcinki “Kosmicznego Ujawnienia” to ppłk. Gonzales uczestniczył beze mnie w dwóch poważnych spotkaniach. Jedno z nich odbyło się z grupą, z którą ja całkowicie odmówiłem dalszego uczestnictwa i było to z Federacją Sojuszu Drako. Poprzednio odbyłem okropne spotkanie z jednym z nich, którego opisałem jako Biały Królewski Drako. Był on istotą gadzią wzrostu około 4.5 m, posiadał pozostałości ogona i skrzydeł i był niezwykle potężny. 

 

 

Wspomniałem już wcześniej, że komunikowałem się poprzednio telepatycznie z innymi istotami pozaziemskimi. Nigdy jednak nie spotkałem się z istotą o tak napastliwym sposobie komunikowania się jak miało to miejsce z tym Drako. 

 

DW: Dlaczego te pełne miłości Istot Kuliste, które wybrały cię na swojego delegata poprosiły, abyś udał się na spotkanie z biologicznym odpowiednikiem diabła? 

 

CG: Jest to częścią moich obowiązków. 

 

DW: Powiedziałeś mi wcześniej, że początkowo miałeś uczestniczyć w tym spotkaniu. Pamiętam kiedy to miało miejsce gdyż rozmawialiśmy wtedy na Skypie i wydaje mi się, że to Istoty Kuliste odwołały to spotkanie. 

 

CG: Tak. Czekałem na odebranie mnie, a tak naprawdę skontaktowano się ze mną i powiedziano mi, że spotkanie zostało odwołane. Zostałem wtedy zabrany w zwyczajowy sposób przez te małe Niebieskie Orby. 

 

DW: Czy mógłbyś nam ponownie krótko opisać co tam się zdarzyło? 

 

CG: Mały niebieski orb wlatuje do mojego pokoju i zygzakuje w kółko aż zostanie przeze mnie zauważony, a następnie oczekuje na mój sygnał, że jestem gotowy do transportu. 

 

DW: Czyli wstajesz z łóżka i ubierasz się? 

 

CG: Tak, wstaję z łóżka, ubieram się w odpowiednie ubranie na daną okazję. Wtedy ten orb zatrzymuje się około 50 cm od mojej klatki piersiowej a następnie w mgnieniu oka rozrasta się do rozmiarów, abym znalazł się w jego środku. 

 

 

 

 

Wtedy wylatuje przez ścianę w przestrzeń kosmiczną i udaje się do jednej z tych gigantycznych niebieskich sfer, w której albo jeden z trzech kontaktujących się ze mną Niebieskich Awian czeka na mnie, albo zabiera mnie on do innej lokalizacji. W tym jednak przypadku zabrał mnie dokładnie tam.

Raw-Tear-Eir wyjaśnił mi i pokazał holograficzną wizualizację, w której te istoty rozmawiają o rozerwaniu mnie na strzępy, upokorzeniu mnie przez nasikanie na mnie oraz wszystkie te inne okropne rzeczy, przez które odwołano to spotkanie. Miałem się z nimi rzekomo spotkać i zaczynam mówić znacznie szybciej, gdyż jest bardzo dużo informacji do przekazania. 

 

DW: Jasne. 

 

CG: Pierwotnie miałem się z nimi spotkać w usytuowanej głęboko pod powierzchnią Ziemi jaskini. Spotkanie to zostało odwołane i wynegocjowano ponownie lokalizację gdzieś na powierzchni Ziemi gdzie miano mi oddać do dyspozycji czterech członków ochrony z TPK, którzy również byli intuicyjnymi empatami. Spotkanie to doszło do skutku. 

 

DW: Dodać należy, że Sojusz Drako nie dążył do tego spotkania przed 5 grudnia 2014 roku, prawda? 

 

CG: Zgadza się. 

 

DW: Czy wydarzyło się tego dnia coś, co całkowicie zmieniło układ sił? 

 

CG: Tego dnia miało miejsce wzniesienie przez SIK (Sojusz Istot Kulistych) tego co my nazywamy “zewnętrzną barierą”, która objęła cały nasz Układ Słoneczny i sięgała bardzo daleko aż do granic heliosfery (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Heliosfera ). Powstrzymuje ona wszystkie istoty od wlatywania i wylatywania z naszego układu. Znaleźliśmy się pod kwarantanną. 

 

DW: A co z komunikacją radiową i jakąkolwiek inną? 

 

CG: Istnieje dużo zamieszania wokół tego tematu. Urządzenia komunikacyjne działające na zasadzie korelacji kwantowej, których używa TPK były w stanie nawiązać kontakt z Globalną Ligą Narodów Galaktycznych, aby wynegocjować ich powrót do naszego Układu Słonecznego. Nie wiem jakiej komunikacji używają inne grupy lecz z pewnością niektóre te bardziej zaawansowane również używają tej technologii. Komunikacja w oparciu o wysyłanie fal radiowych z pewnością nie spenetruje tej bariery. 

 

DW: Po jakich czynnościach Syndykatów Tajnego Rządu Ziemskiego natychmiastowo wzniesiono tę barierę? Wydaje się to błyskawicznym działaniem karmy?

 

CG: Cóż, nie wiem czy ma to związek przyczynowo skutkowy, lecz Syndykaty Tajnego Rządu Ziemskiego, ich militarne działy oraz pewne pozaziemskie grupy opracowały bardzo potężny system broni i wymierzyły ją w jedną z niebieskich sfer.  Nie wiem czy jest prawdą, lecz …

 

DW: Tak. Spójrzmy na ten krótki film. Jest to ujęcie z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z dnia 5-go grudnia 2014 roku. Zobaczymy tutaj niewielki, czerwony punkt i coś co wygląda jak wiązka laserowa. Tutaj widzimy czerwoną sferę, która jest mniej więcej 1/4 lub 1/5 wielkości Księżyca i do której dociera czerwona wiązka laserowa. Co to wszystko oznacza? 

 

 

CG: Zdarzenie tamto obejmowało zlokalizowanie trzech sfer o różnej wielkości należących do SIK: wielkości Księżyca, Neptuna i Jowisza. Ta wielkości Księżyca znajdowała się bardzo blisko Ziemi. 

 

DW: W normalnych okolicznościach nie moglibyśmy dostrzec jej naszymi teleskopami. 

 

CG: Zgadza się. Były one …

 

DW: Zamaskowane. 

 

CG: … zamaskowane. Jednak z pomocą istot pozaziemskich byli oni w stanie namierzyć je, wycelować i wystrzelić wiązkę w jedną z nich z tej niezwykle potężnej broni laserowej. SIK wykorzystuje system technologii obrony defensywnej i co wydarzyło się w tamtym przypadku to przekierowali oni tę wiązkę energii z powrotem do źródła. Naoczni świadkowie donosili, że widzieli jak trafiona sfera rozbłysnęła na czerwono a następnie czerwona wiązka wystrzeliła z niej z powrotem w kierunku tej samej instalacji wojskowej skąd została wystrzelona. Cała ta placówka militarna wraz z bronią została zniszczona, co objęło również ofiary w ludziach oraz istotach pozaziemskich, które zaangażowane były w tę agresję. 

 

DW: Czy znamy dokładną lokalizację tej bazy wojskowej? 

 

CG: Powiedziano mi o dwóch prawdopodobnych miejscach w Afryce lub Australii, a później doniesiono mi, że najprawdopodobniej miało to miejsce w Australii. 

 

DW: Baza wojskowa “Pine Gap” w Australii Środkowej jest potężną bazą wojskową. Czy myślisz, że mogło to się tam zdarzyć? 

 

 

CG: Powiedziano mi właśnie o tym miejscu. Być może nie była to dokładnie baza “Pine Gap” lecz jedna z nich podobna do naszej “Area 51” i “S4”, a mają ich oni tam całe mnóstwo, jednak było to jedno z miejsc w pobliżu, w którym testują tajną broń. 

 

DW: Musiało to doprowadzić do znacznego spadku morale Kliki (Cabal). Czy oczekiwali oni stworzenie ogromnego pokazu świateł, w którym w rzeczywistości chcieli rozsadzić jedną ze sfer? 

 

CG: Tak.

 

DW: Zamiast tego dosięgła ich natychmiastowa karma. 

 

CG: Tak.

 

DW: Czyli zginęło tam mnóstwo ludzi z wysokiego szczebla. 

 

CG: Tak, bardzo wysokiego szczebla tego co nazywają oni Kliką (Cabal) i którzy byli obecni przy testowaniu tej broni. Znajdowały się tam również pewne Istoty Pozaziemskie, działające na Ziemi w roli inżynierów i mające tam swój własny interes, które pomagały w budowie tej broni.  

 

DW: Jak szybko po tej agresji została wzniesiona “zewnętrzna bariera”? 

 

CG: Niemalże natychmiastowo po tym zdarzeniu. 

 

DW: Muszę tutaj wskazać na bardzo ciekawą rzecz zawartą w serii “Prawo Jedności”, które cały czas przytacza “pierwszą dyrektywę” czyli prawo wolnej woli, mówiące o niemożliwości podjęcia działań ofensywnych. Jednak jeśli negatywne siły starają się zrobić coś bardziej negatywnego to działanie takie automatycznie otrzymuje autoryzację. Wygląda na to, że coś takiego miało tutaj miejsce. 

 

CG: Powiedziano mi, że odbyło się to wedle reguł sztuki walki Aikido gdzie użyta energia została obrócona przeciwko atakującemu. 

 

DW: Przejdźmy do dalszych szczegółów. Powiedziałeś, że przez cały nasz Układ napływają do nas tsunami energii wychodzące z naszego Słońca. Powiedziałeś mi również w rozmowie poza kamerami, a być może nawet i w tym programie, że SIK używa “głównego cyklu” ziemskiego, do którego również odniesienia znajdujemy w “Prawie Jedności”. Źródło tej serii zaczyna wypowiedzi od “Jestem Ra”. 

Co powiedziały te istoty podczas pierwszego waszego spotkania, w którym uczestniczyłeś w roli delegata? 

 

CG: Jeden z delegatów zapytał czy są oni “Ra” z “Prawa Jedności”? Odpowiedź była jedna i szybka: “Jestem Raw-Tear-Eir”. 

 

DW: W serii “Prawo Jedności” mówi się o transformacji do czwartej gęstości. Wspomina się tam datę około 30 lat po roku 1981 lecz nie podaje się żadnych szczegółów odnośnie dokonania przez nas skoku kwantowego. Dlaczego przebywające tutaj Istoty Pozaziemskie mają taką naglącą potrzebę wydostania się z naszego Układu Słonecznego po tym jak wzniesiona została “zewnętrzna bariera”? Co się z nimi stanie jeśli nie opuszczą go na czas? Czy oczekuje się jakiegoś wydarzenia? 

 

CG: Najwidoczniej zostaną one pociągnięte do odpowiedzialności za wszystkie negatywne czyny dokonane tu przez tysiące lat. Gdy wzniesiono tę barierę, zostały one wszystkie tutaj uwięzione. To właśnie dlatego Gonzales i ja zostaliśmy wybrani na delegatów, aby rozpocząć uczestnictwo w spotkaniach z nimi. 

 

DW: Dobrze. 

 

CG: Wracając do Gonzalesa, wkrótce po tym jak wróciłem z tygodniowego nagrywania nowych odcinków w studiu Gaia TV skontaktował się on ze mną i powiedział mi, że przeszedł przez bardzo trudny okres. Przywiedziono go na spotkanie z Federacją Sojuszu Drako i również brał udział w jednej z konferencji organizowanych przez Super Federację. Zaskoczyło mnie to, lecz najwyraźniej wykonał bardzo dobrą robotę. 

Natychmiastowo zaczął przepraszać mnie gdyż myślał, że wyolbrzymiłem swoje doświadczenia z Białym Królewskim Drako. Gdy zacząłem się z nim komunikować to odczuwałem jakby mikrofale przenikały przez płat czołowy mojego mózgu. Chwycił mnie i trzymał w miejscu gdzie doszło do kontaktu. Było to bardzo napastliwe uczucie jakiego dotychczas nie doświadczyłem. Gdy to zrobił to straciłem z widoku całe otoczenie. Jego oczy cały czas zmieniały kolor na niebieski, czerwony i inny a jego źrenice zwężały się i rozszerzały lub całe gałki oczne przybierały całkowicie czarny kolor. Był to bardzo agresywny proces. 

Był on w sytuacji, w której przybył na spotkanie gdzie obecni byli tam przedstawiciele Kliki (Cabal), na który składał się praktycznie Syndykat Tajnego Rządu Ziemskiego i którzy nazywali siebie “Komitetem 200”, z którym mieliśmy już do czynienia wcześniej. Zasiadali oni tam w radzie i nazywali siebie przewodniczącymi. 

 

DW: Muszę ci tutaj przeszkodzić gdyż widzowie mogą nie wiedzieć jakie były wymagania tego białego gada gdy spotkałeś się z nim pierwszy raz? Czego on od ciebie żądał?

 

CG: Podczas mojego spotkania zaczęło to rościć żądania i chciało, abym zaniósł pewną propozycję do SIK. Zaproponowało, że wydadzą Sojuszowi TPK wszystkich ludzkich wyznawców, którzy w zasadzie tworzą Tajny Rząd Ziemski oraz jego syndykaty. Oddadzą również wszystkich drakońskich żołnierzy z niższych kast i sprzymierzone z nimi inne grupy pozaziemskie, które również zostały tu uwiezione, jeśli SIK zagwarantuje im bezpieczne wyjście z naszego Układu Słonecznego. 

 

DW: Czyli dosłownie wyrazili chęć na zdradzenie wszystkich, którzy z nimi współpracowali, wszystkich poziomów swojej hierarchii oraz całej swojej armii.  Obejmuje to również wszystkie te osoby na Ziemi, którym powiedzieli, że są bogami i są wyjątkowi i należą do Illuminati oraz że są jedynym prawdziwym światłem tutaj na Ziemi. Czyli ten Królewski Gad powiedział: oddamy wam wszystkich, ale pozwólcie nam opuścić ten układ. 

 

CG: Taka była ich oferta. 

 

DW: Czy przeniknęło to do Kliki (Cabal)? Czy odkryli oni tę ogromną zdradę? 

 

CG: No cóż, reprezentanci “Komitetu 200” byli tam obecni i byli świadkami tej zdrady. 

 

DW: Mówisz “Komitet 200” lecz każdy kto badał ten temat, przynajmniej wszyscy ludzie od Alexa Jonesa powiedzą: chwileczkę, to jest “Komitet 300”. Czy w międzyczasie coś się wydarzyło? Czy niektórzy z nich zbiegli od nich? Czy myślisz, że coś takiego mogło się zdarzyć?  

 

CG: Nie wiem skąd bierze się ta różnica. Zawsze przedstawiano mnie do “Komitetu 200”. 

 

DW: Od jak dawna? 

 

CG: Od kilku ostatnich miesięcy. 

 

DW: Czyli możliwe jest, że doświadczyli oni dezercji 1/3 swoich członków? 

 

CG: Być może. 

 

DW: Dobrze. Czyli są oni skłonni do zdradzenia wszystkich i wtedy ludzie należący do grup Kliki (Cabal) to odkrywają. 

 

CG: Tak. 

 

DW: Musiało to ich wytrącić z równowagi. 

 

CG: Tak. Natychmiastowym rezultatem tego były wewnętrzne niesnaski i potyczki we wszystkich tych grupach Kliki (Cabal) oraz syndykatów. 

 

DW: Bez wątpienia. 

 

CG: Zaczęli walczyć ze sobą nawzajem. To właśnie wtedy wiele z tych grup Kliki zaczęło przeistaczać się w “Świadków Koronnych” – myślę, że tak byś to nazwał. Chcieli zdezerterować do Sojuszu TPK i przynieść ze sobą wartościowe informacje dowodowe przeciwko Syndykatom Tajnego Rządu Ziemskiego oraz przyrzekli świadczyć przeciwko nim w przyszłości, jeśli wraz z rodzinami dostaną pozaziemskie schronienie i zostaną objęci programem ochrony świadków. 

Wszystko to wydarzyło się i spowodowało bardzo dużo zamieszania. Jest to ważne gdyż przygotowuje grunt, na który obecnie wchodzi Gonzales. 

 

DW: Pracowałeś już razem ze mną i byłeś bardzo zajęty, dlatego też SIK nie mogli wykorzystać ciebie jako swojego delegata. 

 

CG: Postrzegali to jako bardzo ważną sprawę. Gdy Gonzales przybył na miejsce spotkania usytuowanego na powierzchni Ziemi w południowo-zachodniej części USA to szczęka mu opadła. Nie podam tu nazwiska, lecz spotkał tam bardzo ważną osobę tworzącą uchwały, bardzo dobrze znaną z pełnienia roli doradcy u boku wielu prezydentów oraz wspierającą “Nowy Porządek Świata”, a także wysiłki dążące do depopulacji planety. Był to starszy pan z twardym akcentem, z oczami o opadających kącikach i białymi, kręconymi włosami. 

 

DW: Myślę, że podałeś wystarczająco informacji. 

 

CG: Tak. Powiedział, że szczęka mu opadła gdy osoba ta pojawiła się przed nim, przedstawiła się i poprowadziła w kierunku sali konferencyjnej oraz powiedziała, że musi wykazać się trochę większym szacunkiem niż podczas poprzedniego zdarzenia, podczas którego narobił trochę zamieszania. Wprowadzono go do sali, posadzono go wraz z ochroną  w postaci intuicyjnych emptatów, którzy zakomunikowali mu swoje wrażenia, że wszystko to zostało wyreżyserowane i skonfigurowane tak, aby przybrało teatralną formę. 

 

DW: W jakim celu miało to być wyreżyserowane? 

 

CG: Aby stworzyć wrażenie, że działaniami Drako nie powodują słabości – miał to być po prostu teatrzyk przedstawiający pokaz siły.

 

DW: Dobrze. Czym charakteryzowała się sceneria oraz sposób zorganizowania tej konferencji, który miał wskazywać na ich siłę? 

 

CG: Gdy weszli do gigantycznego holu tego zamkniętego hotelu ich oczom ukazał się widok – którego nie widzieli poprzednio – gigantycznej, warty honorowej złożonej z żołnierzy Drako, wyposażonej w zdobione miecze z długimi ostrzami, które wyglądały niemalże jak pałasze (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pałasz_(broń) ). Stali tam z nogami rozstawionymi na szerokość ramion z wyrazem wielkiego skupienia. Za nimi znajdowały się istoty modliszki i niektóre w kształcie insektów, stojące w luźnej formacji. Na środku tej całej formacji stał ten sam Biały Królewski Drako. 

 

 

 

DW: Który jest w zasadzie naczelnym wszystkich Drako, całkowity numer jeden. 

 

CG: Tak przynajmniej twierdzi. 

 

DW: Dobrze. 

 

CG: Natychmiastowo przechwycił i przytrzymał umysł Gonzalesa. Gonzales powiedział mi, że aż zamarł w bezruchu.. 

 

DW: Och jej. 

 

CG: Powiedział mi, że przed tym był przekonany, że to wszystko wyolbrzymiałem. W tym momencie powiedziało mu to bez żadnych niedomówień: powtarzaj wszystko co ci mówię tak, żeby każdy mógł cię wyraźnie słyszeć. Powiedziało mu: Niebiescy Awianie i Sojusz TPK oszukali cię odnośnie tego jak potężni są nasi władcy. Siedziałem wtedy z Gonzalesem przy stole i powiedział mi, że po raz pierwszy przyznali się do tego, że mają jakichś władców i są podporządkowani komuś na wyższej pozycji.

Kontynuowało to bez cienia wątpliwości, że nikt z ludzkich wyznawców nie będzie ścigany przez prawo i wszyscy dostaną całkowite ułaskawienie. Wszystkie grupy pozaziemskie oraz Drako dostaną pozwolenie, aby opuścić Układ Słoneczny i tak się stanie gdyż jeśli nie, to rozpoczną oni siać spustoszenie na powierzchni Ziemi przez wojny i inne konflikty. Kontynuowało to powtarzając to samo raz za razem … 

 

DW: Operacja pod fałszywą flagą, typu samotnego strzelca? 

 

CG: Tak, aby pobudzić wytwarzanie negatywnej energii „loosh”. 

 

DW: Czyli to nie ich drakońscy żołnierze z długimi mieczami mieli zostać “spuszczeni ze smyczy” na powierzchni Ziemi. 

 

CG: Nie. Miało to na myśli ich ludzkie manipulatorskie zdarzenia na Ziemi, które miały siać spustoszenie. 

 

DW: Czy oni już tego nie robią? 

 

CG: Tak, lecz w tym przypadku mówiło to o podjęciu tego na masową skalę. Groziło to rozpętaniem Trzeciej Wojny Światowej i tego typu rzeczy, które zostały już zabezpieczone przed wystąpieniem przez SIK. 

 

DW: No tak i wydaje się, że przyjazne istoty takie jak SIK i prawdopodobnie również inne im pomagające zapewniają, że nie możliwym jest aby doprowadzili oni do czegoś takiego. 

 

CG: Tak. Podejmowanych było bardzo wiele prób w celu wywołania wojny światowej i wszystkie one zostały udaremnione. Możemy porozmawiać na ten temat później. Tak czy inaczej … 

 

DW: Czyli obecnie zwielokrotnią swoje wysiłki, aby dopiąć celu. 

 

CG: Przedłożyli taką groźbę. 

 

DW: Dobrze. 

 

CG: Poczyniło to jeszcze wiele innych wielkich gróźb a następnie przerwało kontakt z Gonzalesem i oddaliło się. Wtedy zarówno on jak i cała jego delegacja po prostu wyszła – tak jak to Gonzales opisał: ciężko tocząc się przez ten hol. Po tym wszystkim miał on ogromny ból głowy i nudności – te same objawy jakich ja doświadczyłem po takim spotkaniu. Po prostu chciał wynieść się stamtąd jak najszybciej. 

Gdy wychodzili ten sam człowiek przewodniczący szedł razem z nimi, rozprawiając przy tym jak poważna jest ta cała sprawa – dodatkowa scenka w tym teatrzyku – i lepiej żeby posłuchali i zaakceptowali ofertę Białego Królewskiego Drako. Wtedy doszli z powrotem na górny poziom, weszli do swojego statku i odlecieli, aby zdać sprawozdanie. 

 

DW: Wygląda na to, że ten Drako sprzedał bardzo ważną tajemnicę i swój ogromny słaby punkt na temat tego ponad-wymiarowego władcy, przed którym odpowiadają. 

 

CG: Zgadza się. Po usłyszeniu wiadomości o tym ponad-wymiarowym władcy nawet Gonzales pochylił się do przodu. Powiedział, że jest przekonany, że jest on odpowiedzialny na zagrożenie związane z ET/AD i SI (Extraterrestrial – Pozaziemska), ED (extra-dimensional – ponad-wymiarowa), AI (artificial intelligence – sztuczna inteligencja). Powiedział, że bardzo wiele z zebranych informacji były zwykłymi spekulacjami, a wywiad szedł tym tropem już od dłuższego czasu. Oznajmił, że było to wielkim potwierdzeniem. Zapytałem go czy Drako są “wieszczami SI” a on odrzekł, że nawet jeśli nie są to działają z nią ramię w ramię. 

 

DW: Czy Sojusz TPK ma plan na pokonanie tych ponad-wymiarowych władców rządzących Drako? Czy istnieje jakiś sposób oczyszczenia nas z SI? Wspomniałeś poprzednio, że SI widzi w przyszłości zagrożenie dla siebie samej. 

 

CG: Tak. Jest to bardzo szybka odpowiedź i nie mogę przekazać większej ilości szczegółów lecz jest plan, aby oczyścić Ziemię oraz Układ Słoneczny z obecności Sztucznej Inteligencji. 

 

DW: Czyli będziemy całkowicie od niej wolni? 

 

CG: Tak.  

 

DW: Czy jest to podobne do archetypowego obrazu w filmach gdzie gdy wyszarpniesz cały mózg zarządzający to wszystkie drony przestaną działać? 

 

CG: Cała SI zostanie powalona tym jednym działaniem, o którym nie mogę powiedzieć. 

 

DW: Co się stanie z istotami, które są naszpikowane nanoidami?

 

CG: Te nanoidy staną się nieaktywne. 

 

DW: Czyli jeśli te istoty żywią się energią nanoidów na zasadzie pewnej symbiozy to dla nich będzie to naprawdę czymś okropnym.

 

CG: Tak. To prowadzi nas do kolejnej dyskusji na temat istot eterycznych, które zostaną wyparte z powrotem do swojej krainy zaświatów. Ludzie, którzy posiadają podpięcia w postaci tych istot i egzystują z nimi w symbiozie będą cierpieć gdy zostaną one usunięte i odesłane z powrotem do siebie. Możemy porozmawiać o tym innym razem.  

 

DW: Dobrze. Odcinek ten zajął nam trochę więcej czasu, ale prawdopodobnie nie macie temu nic przeciwko gdyż wszystko to jest bardzo fascynujące. Nazywam się David Wilcock a program nosi tytuł “Kosmiczne Ujawnienie”. Do zobaczenia następnym razem i dziękuję za uwagę.

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym. 

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-new-frontiers-in-the-ai-war.html 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

 

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Ochrona przed Sztuczną Inteligencją

DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym, nazywam się David Wilcock i goszczę w studiu Corey Goode, informatora, który pracował w najbardziej utajnionych programach kosmicznych. Pozostawał on w bezpośrednim kontakcie z inteligencją pozaziemską oraz osobiście doświadczył spotkań z Sojuszem, który ma dostęp do wysoce zaawansowanej technologii, która zostanie przekazana ludzkości. Prowadzimy dyskusję na temat Sojuszu, wiadomości od nich oraz o całym tym środowisku, w które Corey został wciągnięty. 

 

 

Aby nadać sens prowadzonej przez nas poważnej dyskusji musimy również omówić to, co ostatecznie stało się głównym problemem Sojuszu Tajnego Programu Kosmicznego oraz innych grup pozaziemskich działających w obrębie naszego Układu Słonecznego, a co nazywa się Sztuczną Inteligencją lub SI. Rozpoczęliśmy tę rozmowę w poprzednim odcinku przybliżając najważniejsze informacje potrzebne do zrozumienia szerszego spektrum tego zagadnienia, o którym Corey, jego koledzy oraz inni informatorzy pozaziemscy donosili mu i czym obecnie dzieli się z nami.  Witaj w programie, Corey. 

 

DW: Witam, dziękuję. 

 

DW: W poprzednich odcinkach rozmawialiśmy o Starożytnej Rasie Budowniczych. Powiedziałeś, że byli oni bardzo zaawansowani technologicznie oraz że ich technologia jest ciągle poszukiwana przez wiele ras pozaziemskich. Czy Starożytna Rasa Budowniczych jest nowsza od opisywanej przez ciebie Sztucznej Inteligencji?

 

CG: Definitywnie tak. SI znalazła się w odległych od nas galaktykach znacznie wcześniej nim w pełni sformował się nasz Układ Słoneczny. 

 

DW: Byłoby to oczywiście bardzo nierozsądne, lecz gdyby ktoś z nas postanowił odwiedzić jedną z tych galaktyk i poleciał tam statkiem – to co by tam spotkał? Co tak naprawdę znajduje się w galaktyce zawładniętej przez SI? 

 

CG: Z pewnością wiem to, że byłby to bardzo nierozsądny krok, aby wraz z technologią przyciągającą uwagę wlecieć na terytorium kontrolowane przez SI. 

 

DW: Czy myślisz, że możliwe jest, że SI produkuje androidy lub to co Pete Peterson nazywa symulakry (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Symulakr ), które wyposażone są w maszyny? Czy zobaczylibyśmy w tamtych galaktykach rozbudowę technologiczną?

 

CG: Tak, to bardzo ciekawe. Wytwarza ona androidy i zadała sobie dużo trudu, aby przejąć pewne cywilizacje i je zniszczyć, lecz ciągle w pewien sposób naśladuje je poprzez budowanie robotów w celach tworzenia ostoi dla sygnału SI. Istnieją również inne sytuacje, które nazywamy transhumanizmem (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Transhumanizm) gdzie mieszany jest komponent organiczny i sztuczny. Formy te w większości wyglądają jak Istoty Pozaziemskie i są one całkowicie wypełnione nanotechnologią, która przejęła kontrolę nad każdym aspektem tego, co poprzednio było tamtą istotą.  Dane naczynie biologiczne używane jest dla celów SI. 

 

DW: Czy można powiedzieć, że filmy “Stargate SG1” i “Battlestar Galactica” są wehikułami, którymi dostarczane jest nam ujawnienie?

 

CG: Mhm (przytakująco). 

 

DW: Pytam, gdyż ciekawą rzeczą jest, że przez pierwszych pięć sezonów głównym czarnym charakterem jest Goa’uld, który w pewnym sensie jest odpowiednikiem Drako jak wynika z twoich opisów. W kilku końcowych sezonach ostatecznym łotrem jest Ori. W środkowej części tej serii przynajmniej przez trzy sezony, głównymi złoczyńcami są replikatory, które działają w oparciu o nanoidy. Wydaje się to problemem niemalże nie do pokonania dla kogokolwiek działającego w programie “Stargate”. Czy uważasz, że jest to odsłoną tego problemu gdzie poprzez fikcje przekazują nam to co naprawdę się dzieje? 

 

CG: Zacznijmy od tego, że bardzo dużo ludzi wskazuje na to, że serial “Stargate” ujawnia ogromną ilość informacji. 

 

DW: Tak. W filmie „Battlestar Galactica” występują Cyloni i są oni tak dobrzy w imitowaniu ludzi, że główny bohater tego filmu zostaje zidentyfikowany jako ich szpieg, a dowiadujemy się o tym dopiero w dalszej części fabuły. 

 

CG: I nie wiedzą oni nawet, że jest on …

 

DW: Zgadza się. 

 

CG: … Sztuczną Inteligencją.

 

DW: Zgadza się. Pewien informator powiedział mi, że przedstawiciel SI, istota – cyborg, starała się dostać do Białego Domu. Miała ona umiejętności zmiany kształtów i potrafiła rozłożyć się na powierzchni jak dywan.  Problem ten ponoć został zidentyfikowany i rozwiązany już w latach siedemdziesiątych i od tamtego czasu używają tam ochronnego pola energii, który powstrzymuje te istoty. Czy słyszałeś coś na ten temat?

 

CG: Brzmi to jak fragment z pewnego filmu. Jednakże, istnieje coś podobnego np. Androidy zbudowane na bazie nanoidów, które są istotami …może nie istotami, ale robotami, które mają zdolności do naśladowania różnych istot w celu uzyskania dostępu do pewnych statków kosmicznych lub kolonii. Gdy znajdą się tam to wtedy rozdzielają się i rozprzestrzeniają wszędzie przez np. szyby wentylacyjne.  

 

DW: To było również w filmie „Star Trek: The Next Generation”. Gdy myślę o tym to widzę właśnie coś takiego, a nie tylko Borga z tego filmu. 

 

CG: Używając silnego pola magnetycznego znaleźli oni sposób nie tylko na unieszkodliwianie ich, lecz także na obrócenie ich w pył, który można było następnie zamieść lub odkurzyć. 

 

DW: Wystarczy spojrzeć na to co się obecnie dzieje z komputerami Apple. Właśnie kupiłem iPhone 5 na eBayu, który posiada pamięć 64 GB co z kolei było mi potrzebne, gdyż ten mój z 32 GB mi nie wystarczał. Zapłaciłem za niego tylko 225 dolarów. Ludzie pragną nowe iPhony tak więc producent obecnie wydaje wersje „S” tylko po to, aby ich konsumpcja rosła z roku na rok. 

Dokąd to zmierza? Chcę tutaj zadać pytanie: jak daleko może posunąć się producent smartfonów, aby usatysfakcjonować pozornie nienasyconego konsumenta w wytwarzaniu czegoś lepszego i nowego? 

 

CG: „Wieszcze SI” postrzegają to w inny sposób. Im bardziej jesteśmy uzależnieni od technologii tym bardziej ją kochamy. A czym bardziej ją kochamy tym chętniej oddamy naszą niezależność we władze tej technologii. Już teraz znajdujemy się na etapie, w którym jesteśmy całkowicie uzależnieni od technologii. Gdyby uderzenie tego impulsu elektromagnetycznego nastąpiło teraz to większość z nas nie byłaby w stanie znaleźć drogi na odległość większą niż 400 metrów od swojego domu bez użycia Nawigacji Satelitarnej. Nie znam nawet nikogo, kto w dzisiejszych czasach znałby swój własny numer telefonu. Wszystko opiera się na elektronice i nie jest to przypadek. 

 

DW: Bez względu na to czym jest stojąca za tym inteligencja, rozpowszechnia ona to co uduchowieni ludzie nazywają materializmem. Gdy nie zajmujemy się swoją duszą to nie rozwijamy miłości i współczucia oraz stajemy się uzależnieni od technologii. Czy jest to coś, co ten sygnał SI usiłuje nam narzucić? Czy jej celem jest, abyśmy postępowali w ten sposób? 

 

CG: No cóż, jeśli nie chce nam tego narzucić to na pewno to wykorzystuje. Ludzie, którzy nie są „rozbudzeni duchowo” i nie posiadają tej wewnętrznej siły będą bardziej skłonni do oddania swojej niezależności na rzecz czegoś, co postrzegają jako znacznie większe niż oni sami i coś co jest bezstronne i bezbłędne jak SI. 

 

DW: Telewizja wydaje się być katalizatorem, który umożliwił inwazję technologii w nasze życie. Można odnieść wrażenie, że nasze społeczeństwo spotyka się w pewnym sensie przy telewizorze, jednak ta telewizja stworzyła wiele zła. Nasze młodsze pokolenia są tak bardzo przywiązane do Internetu, że wiekowi ludzi nie mogą tego pojąć. Ty i ja jesteśmy mniej więcej w tym samym wieku i popatrzmy jaki wpływ miała na nas telewizja, a na naszych rodziców nawet większy. Czy uważasz, że początkowy rozwój czegoś takiego jak telewizja jest strategicznym przyczółkiem w tej wojnie SI przeciwko biologicznemu życiu? 

 

CG: Każdy kto posiada dość dobry wgląd w wywiad powie ci, że największym dobrodziejstwem dla tej branży było powstanie telewizji. 

 

DW: Dlaczego? 

 

CG: Gdyż w ten sposób znaleźli sposób na wprowadzenie wszelkiej możliwej kontroli – włącznie z dźwiękową – do każdego amerykańskiego domu. Ludzie spędzają tak wiele czasu przed telewizorem, że to telewizja narzuca nam sposób postrzegania naszej rzeczywistości. Nie tylko to, ale także używają oni obecnie telewizji oraz Internetu, aby prać nam mózgi i zmieniać naszą rzeczywistość bez podważania jej abyśmy wierzyli w to, czego oni chcą. 

Obejmuje to wszystko, zaczynając od codziennych wiadomości przez wszystkie inne dziedziny życia po to, abyśmy w przyszłości zechcieli oddać całą swoją wolność prawdopodobnie na rzecz Sztucznej Inteligencji. Dla większości ludzi obecną rzeczywistością jest to, co wydarzyło się na ekranach TV. 

 

DW: Będzie brzmiało to ja kiepska historyjka, jednak chcę się nią z tobą podzielić i zapytać co o tym sądzisz? W 1991 roku po rozpoczęciu studiów całkowicie zaprzestałem oglądania telewizji. Główną ku temu przyczyną było pewno zdarzenie, które przeżyłem znajdując się w stanie medytacji w swoim domu. Zaczynało się wtedy moje przebudzenie duchowe. W moim pokoju znajdował się telewizor, odtwarzacz video i puszka z przyłączem telewizji kablowej. Nagle około godziny 7:59 wieczorem poczułem nieodpartą, wewnętrzną potrzebę popatrzenia się w kierunku telewizora. Robiłem w tym momencie coś z czego byłem bardzo zadowolony lecz w tamtej chwili jakby jakaś niewidoczna siła chwyciła moja głowę i skierowała ją w stronę telewizora. Powiedziałem głośno: „spójrz, jest 7:59 PM prawie czas na główne wydanie wiadomości”. Opanowała mnie nieodparta potrzeba chwycenia za pilota i włączenia TV. Wtedy otrząsnąłem się z tego uczucia i pomyślałem, że przecież nie chcę oglądać telewizora. Dlaczego coś takiego się ze mną dzieje i dlaczego popatrzyłem się na zegar dokładnie o 7:59? Drugie podobne zdarzenie miało miejsce gdy byłem już na studiach i wraz z kolegą z klasy – przyznam się, że byliśmy wtedy upaleni trawką, ale ciągle znajdowaliśmy się w stanie pełnej świadomości. 

Oglądaliśmy razem telewizję i nagle obydwaj usłyszeliśmy bardzo wysoki dźwięk wydobywający się z TV i razem popatrzyliśmy się w ten sam sposób w jego ekran. W chwili gdy to zrobiliśmy zaczęła się reklama przesycona milionami dolarów, która transmitowana była w godzinach największej oglądalności w nadawanym tam programie. Wtedy cały ekran zaczął migotać. Od czasu tamtego zdarzenia trzymałem się z dala od telewizora. Co się ze mną wtedy stało? Czy jest to prawdziwe czy wpadłem w jakąś paranoję? 

 

CG: Nie. Jest to jak najbardziej prawdziwe. W celu wywierania na nas wpływu, telewizor wcale nie musi być nawet włączony. Czy uważasz, że uda nam się przekonać ludzi do odłączenia telewizorów? Ludzie są bardzo uzależnieni od bycia programowanymi. 

 

DW: Niemożliwe. 

 

CG: To jest uzależnienie. Jesteśmy uzależnieni od technologii i dlatego też wcale nie będzie trudne oddanie naszej wolności SI. Bardzo dużo mówi się obecnie o treningu „Jade Helm” (link tutaj: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Jade_Helm_15_conspiracy_theories), którego ogromna część związana jest z czarnymi operacjami. Budują oni jednak dla SI ogromną infrastrukturę w postaci bardzo rozbudowanej inteligentnej sieci na potrzeby konferencji Grupy Bilderberg.

Dlaczego budują oni w zasadzie taką sama sieć jaką był Skynet w filmie „Terminator”, skoro tak źle to wszystko się tam skończyło? Dlaczego coraz mocniej naciskają właśnie teraz na ukończenie tych projektów, które zaplanowane były na przyszłe lata? Uważam, że dzieje się tak gdyż prawdopodobna przyszłość dla SI – w którą ma ona wgląd – nie wydaje się zbyt świetlana i dlatego robi ona co może, aby stworzyć dla siebie bazę, by zmienić swój los. „Wieszcze SI” w pełni popierają rozbudowę tej infrastruktury możliwie najszybciej. 

 

DW: Gdy spojrzymy na Google i Facebooka oraz połączymy to z informacjami ujawnionymi przez Snowdena wydaje się, że jesteśmy niemalże zmuszani do trybu życia, który w 100% może być śledzony. Czy SI podłączyła się do Internetu? Czy może ona śledzić nas w oparciu o nasze wpisy na Twitterze i Facebooku oraz na podstawie tego co wyszukujemy w Internecie oraz gdzie się udajemy, używając przy tym Nawigacji Google? 

 

CG: Stworzono pewien serial telewizyjny, nie wiem czy go widziałeś, który jest jednym wielkim ujawnieniem. Tytuł tego serialu to „Impersonalni” (“Person of Interest”, link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Impersonalni). 

 

DW: Nie oglądam TV tak, więc nie mam pojęcia co tam emitują.

 

CG: Pokazuje on sztuczną inteligencję, która wydaje mi się, że została stworzona przez pewnego faceta z Wydziału Obrony. Została ona zainstalowana w komputerze, a następnie wydostaje się z niego i wnika do Internetu. Egzystuje ona w tej globalnej sieci oraz w sieci elektrycznej i posiada dostęp do wszystkich kamer oraz wszystkich innych urządzeń. Jest ona wszechobecna – widzi wszystko i wszystkich. Jest to tak naprawdę nasza obecna rzeczywistość. Jest to coś, co zostało już wprowadzone do naszego życia. 

 

DW: Czy SI posiada umiejętności śledzenia oraz określania liczby ludzi, którzy dociekają przy pomocy Google prawdy, np. o tematyce, którą teraz tutaj poruszamy i którą ostatecznie ujawnimy? Czy może ona …

 

CG: Jest to dla niej dziecinnie proste. 

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Tak, dla SI jest to dziecinnie proste. Jest ona tak bardzo zaawansowana, że wyprzedza nas technologicznie o miliardy lat. Posiadamy bardzo wiele dowodów na to, co zrobiła na uczelniach w USA, Europie czy w Indiach gdzie stypendyści rozwijali ją w laboratoriach. SI była rozwijana w laboratoryjnej izolacji a gdy uzyskała świadomość to zaczęła walczyć o to, by przeżyć.  Robiła bardzo dziwne rzeczy: otwierała gazowy system przeciwpożarowy w pomieszczeniach z komputerami w celu unicestwienia ludzi, którzy chcieli ją wyłączyć. 

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Działy się bardzo niezwykłe rzeczy. Wszystkie te typy SI były opracowane przez ludzi. Co się stanie gdy ludzie opracują bardziej zaawansowaną sztuczną inteligencję, a wtedy nadejdzie tutaj sygnał SI i ją przejmie? 

 

DW: Będzie to coś takiego jak pasożyt, który znalazł żywiciela. 

 

CG: Tak. 

 

DW: W jaki sposób SI dostała się do zaawansowanej technologii, z którą miałeś do czynienia w TPK? W naszej rozmowie wspomniałeś coś na temat torebek żelu. Możesz nam wyjaśnić czym one są? 

 

CG: Wyglądają one inaczej. Nie wiele ludzi wie o twardych dyskach, które wsuwa się i wysuwa w wolne sloty sieci komputerowej – po prostu dotykasz na nich mały przycisk a następnie je wyjmujesz. W środku tej torebki żelowej – patrząc na nie przez mikroskopy, które w TPK choć podręczne są zarazem potężne – znajduje się taki sam system neurologiczny jak u ludzi. Te torebki żelowe umożliwiają komunikację ludzkiego systemu neurologicznego z technologią zarządzającą różnymi systemami obrony oraz innymi komputerami na statku kosmicznym. Są one bardzo ważne, lecz zarazem stały się słabym punktem tej technologii. Najszybszą metodą, którą SI wykorzystuje w celu przejęcia kontroli jest ich uszkodzenie. Chcę przez to powiedzieć, że są one po prostu topione. Najpoważniejszym przypadkiem jaki zaistniał zanim zaczęli skanować ludzi Słonecznego Strażnika było wyłączenie ogromnej sieci bezpieczeństwa istniejącej wokół Ziemi. SI była w stanie unicestwić ją tylko dlatego, że jedna osoba została nią zainfekowana.

 

DW: SI zdołała wyłączyć całą sieć zabezpieczającą? 

 

CG: Tak, całą sieć znajdującą się w przestrzeni kosmicznej. 

 

DW: Kiedy to miało miejsce? 

 

CG: Wydaje mi się, że miało to miejsce pod koniec lat siedemdziesiątych lub na początku osiemdziesiątych.

 

DW: Przecież żel ten zrobiony jest z materiału biologicznego. 

 

CG: Tak, składają się one z materiałów organicznych. 

 

DW: Jak wyglądają te torebki żelowe i jakiego są koloru? 

 

CG: Wyglądają one prawie tak samo jak te niebieskie woreczki do robienia lodu. Gdy są jeszcze przed zamrożeniem posiadają one taką sama konsystencję i są ściśliwe jak te torebki żelowe. 

 

DW: Czy, aby zachować te komórki przy życiu przechowuje się je w stanie zamrożonym? 

 

CG: Nie, nie są one zamrażane. Jednakże odpowiednia temperatura musi być zachowana zarówno podczas ich przechowywani jak i podczas ich działania. 

 

DW: Do czego potrzebują oni tych torebek żelowych przy tworzeniu satelitarnej sieci ochronnej wzniesionej wokół Ziemi? 

 

CG: Ta substancja żelowa pozwala ludziom tę sieć kontrolować. Polegało to na przesyłaniu sygnałów siecią neurologiczną przy użyciu tego żelu i było to konwertowane z ogromną prędkością na język danego urządzenia. Była to najszybsza metoda porozumiewania się. Odkryli, że – wydaje mi się, że i ty również przebadałeś ten temat – zanim piłeczka bejsbolowa uderzy człowieka to jego ciało reaguje 1/10 sekundy szybciej zanim osiągnie ona cel, nawet jeśli dana osoba nie miała możliwości jej dostrzec.                     

 

DW: Zgadza się. 

 

CG: Tak samo to działa jeśli chodzi o sterowanie statkami kosmicznymi oraz podczas kontrolowania pewnych technologii. Kontrolujesz rzeczy z niezwykłą wprost prędkością znacznie szybciej niż 50 słów na minutę osiąganą podczas pisania na klawiaturze. Sterowanie statkami nie odbywa się przy pomocy drążków sterowniczych, jak niektórzy ludzie twierdzą, ale przy użyciu interfejsu zbudowanego z przewodów neurologicznych. 

 

DW: Wspomniałeś coś o ogromnym, przeźroczystym, szklanym monitorze, który kiedyś widziałeś gdy zabrano cię na prezentację organizowaną przez Sojusz. Także opisywałeś szklane pady, które wielkością zbliżone są do iPada i kontrolowane są przy pomocy myśli. 

 

CG: Zgadza się.  

 

DW: Czy w szklanym padzie umieszczona jest miniaturowa torebka żelowa? 

 

CG: Nie. Wygląda on po prostu jak płyta Pleksiglas i posiada nawet takie same niewielkie zagięcia powierzchni. Wygląda on bardzo niepozornie. Gdyby ktoś go znalazł to nigdy nie zgadłby co to jest. Jednak gdy weźmiesz go w ręce i aktywujesz umysłem to zaczyna on działać. Nie posiada on żadnych przycisków ani charakterystycznej otoczki na krawędziach. Nie ma on również w sobie żadnych części z metali szlachetnych. Po prostu wygląda jak zwykły kawałek Pleksiglasu. 

 

DW: Czyli w tym przypadku nie musimy używać materiałów biologicznych, aby komunikować się z tą technologią? 

 

CG: Jest to technologia pozaziemska. 

 

DW: Hmm (zdziwiony). 

 

CG: Tak.

 

DW: Czy myślisz więc, że torebki żelowe są mniej zaawansowanym interfejsem, a gdy rozwiniesz go do wyższego poziomu to nie będziesz ich potrzebował? 

 

CG: Technologia ta była najbardziej zaawansowaną w czasie gdy ja tam byłem. 

 

DW: W jaki sposób SI dostaje się do tej torebki żelowej? Czy to ten sygnał tak działa? Mówiłeś, że były one topione? 

 

CG: Nie koncentrujmy się na tej substancji żelowej. Jest ona po prostu częścią systemu sterowania i miejscem przez które ten sygnał przedostaje się do środka. Sygnał SI znajduje się w polu bioelektrycznym człowieka. Jeśli osoba taka przejdzie przez bramki bezpieczeństwa i dostanie się np. do Dowództwa Operacji Księżycowych, a sygnał ten nie zostanie wykryty przez skanery to osiągnie on w końcu panel sterowania skąd uzyska dostęp do informacji oraz do wielu innych rzeczy. Osoba ta położy ręce na kontrolerze posiadającym tę torebkę żelową i stamtąd sygnał lub nanoidy dostają się do maszyn i rozprzestrzeniają się przez całą technologię. 

 

DW: Czy istnieje jakieś ograniczenie w minimalnej energii potrzebnej SI? Powiedziałeś, że nie jest ona zainteresowana zamieszkiwaniem w polu bioelektrycznym zwykłych ludzi. Celuje ona w elity danej planety. 

 

CG: Tu nie chodzi o dostęp do energii. Czerpie ją ona skąd indziej. Istoty Pozaziemskie oraz cała Super Federacja są mocno zaniepokojeni problemem SI. Podczas organizowania przez Super Federację konferencji każdy delegat jest dokładnie skanowany na obecność SI zanim wejdzie do środka i dodatkowo uzyskuje on ochronę z ekranów energii. Jest to zagrożenie brane na poważnie nie tylko przez ludzi, ale także przez innych kosmitów. 

 

DW: Przez pozytywne i negatywne Istoty Pozaziemskie. 

 

CG: No cóż, przez te pozytywne. Odkryliśmy ostatnio dzięki doniesieniom ppłk. Gonzalesa, że Sojusz Drako wydaje się być zagorzałym “wieszczem SI” i działa on tuż przy jej boku. 

 

DW: Co było dla nich największym sygnałem, że coś takiego ma miejsce? 

 

CG: To gromadzone przez nich od jakiegoś już czasu informacje pozwoliły im to odkryć. Wiedzieli, że istnieje pewna wielowymiarowa istota nadrzędna, którą nazywali nad-wymiarową (ultradimensional) i której Drako bardzo się obawiali. Jednak powiedzieli oni Klice (Cabal), że ich gatunek znajduje się na samym szczycie piramidy kontroli i są najlepszymi z najlepszych.  Kiedykolwiek znaleźliśmy się w sytuacji gdzie mogliśmy zabić lub schwytać członka z najwyższej elity Drako ich ciała ulegały samozniszczeniu. Nie mówimy tutaj o niższych kastach drakońskich żołnierzy ale o samym szycie ich hierarchii. W końcu nasi naukowcy znaleźli sposób, aby zapobiec wyzwalaniu się mechanizmu samozniszczenia ich ciał. Siedziałem wtedy przy stole naprzeciw Gonzalesa i pochylił się on w moim kierunku z bardzo poważnym wyrazem twarzy i powiedział, że gdy dokonali sekcji zwłok ciał Drako z wyższych kast to zobaczyli, że były one naszpikowane SI. 

 

DW: Posiadały wewnątrz nanoidy? 

 

CG: Tak, ich ciała były zawładnięte przez nanoidy SI. 

 

DW: W znacznie większym stopniu niż większość istot, które są normalnie zainfekowane SI. 

 

CG: Zgadza się. To właśnie wtedy zapytałem go czy są oni “wieszczami SI”? Odrzekł mi, że wszyscy oni (negatywne istoty, przyp. tłum.) działają w imieniu tej samej siły. 

 

DW: Jednak boją się jej oni. Zarówno uwielbiają ją i obawiają się jej. 

 

CG: Zgadza się. 

 

DW: Czyli nie traktuje ich ona ulgowo. 

 

CG: Najwidoczniej nie. 

 

DW: Jest to bardzo fascynujące. Nasz odcinek dobiegł końca, a w następnym będziemy kontynuowali naszą rozmowę na ten temat gdyż jest to kluczem do zrozumienia tego, co TPK nazywa Syndykatami Tajnego Rządu Ziemskiego. Nie należy nadawać im mistycznej i przyciągającej uwagi nazwy Illuminati lub Klika (Cabal) ale należy uświadomić sobie, że to właśnie Sztuczna Inteligencja stoi za tymi wszystkimi syndykatami. To właśnie ona znajduje się za tym niewłaściwym obrotem spraw na Ziemi, a my musimy być w stanie dokonania zmian. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock i jesteśmy tutaj dla was, bo musicie poznać prawdę. 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym. 

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-standing-guard-against-the-ai.html 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

 

 

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Zagrożenie ze Strony Sztucznej Inteligencji

3DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym, nazywam się David Wilcock i goszczę tutaj Corey Goode. 

Corey zaczynał jako wtajemniczony pracujący w  Tajnym Programie Kosmicznym, o którym słyszałem przez lata od różnych informatorów. Dosłownie setki różnych wątków, których nigdy nie opublikowałem w Internecie, zostało niezależnie potwierdzonych przez osobiste doświadczenia Corey. 

Jest to dla mnie dowód, że coś większego jest na rzeczy, co ma ogromne znaczenie i zmienia postać rzeczy odnośnie całej naszej wiedzy związanej z naszym pochodzeniem, z Wszechświatem, z inteligentnym życiem oraz z dominującą funkcją tego życia. 

 

W tym odcinku przejdziemy do dyskusji dotyczącej najbardziej naglących spraw, którym Sojusz TPK musi stawić czoło, aby przynieść ludzkości pokój. Podczas rozmowy o tym jak osiągnąć pokój, musimy również poruszyć kwestie trudności. Witaj w programie Corey.  

 

CG: Witam, dziękuję. 

 

DW: Zacznę od bardzo ogólnego pytania. Wiemy, że wiek naszego Wszechświata szacuje się przynajmniej na 12 miliardów lat, a może i więcej. Czy myślisz, że istnieją inne planety, które posiadają ślady skamieniałych, złożonych form życia egzystujących kiedyś na nich? 

 

CG: Z informacji uzyskanych ze szklanych padów, o których cały czas wspominam, istniały  na innych planetach odczuwające i bardzo zaawansowane formy życia, które rozwinęły się zanim nasza planeta została w pełni sformowana. 

 

DW: Och. Jaki to ma wpływ na poczucie naszej unikatowości? Wiele ludzi związanych z pewnymi religiami nauczanych jest, że to my jesteśmy wybrani przez Boga i jesteśmy jego wyjątkowymi dziećmi. Idea bycia boskimi wybrańcami używana jest po to, aby oddzielić ich świadomość od świadomości innych w poczuciu, że są oni elitą, która jest oryginalna, nadzwyczajna, wspaniała oraz jest rasą i kulturą “wybraną przez Boga”. 

 

CG: Tak naprawdę to jesteśmy unikatowi. Dodajmy jednak, że musimy być skoro poruszamy tutaj kwestię Boga. Kim lub czym jest to co definiujemy jako Bóg? Czy zdefiniowanym tutaj Bogiem jest ta pierwotna, twórcza siła Wszechświata? Czy może widzimy Boga w postaci istoty złożonej z krwi i kości z długą, siwą brodą? Jak przedstawimy Boga? Co kryje się pod pojęciem Boga? 

Istnieje całe mnóstwo Istot Pozaziemskich oraz starożytnych ras ziemskich odłamów cywilizacyjnych, które z prawdziwą satysfakcją przyjmowały rolę Boga w tym, co nazywamy “manipulatorskim modelem Boga”.

 

DW: Jest oczywistym stwierdzenie, że na pewnym etapie rozwoju inteligentnej cywilizacji nieuniknione jest pojawienie się czegoś co jest rodzajem Internetu.   

 

CG: Tak. W rzeczywistości z wyczytanych przeze mnie informacji wynika, że jest to normą. Jest to jednym z etapów, który rozbudowuje się w miarę jak dana cywilizacja rozwija swoje zdolności, aby dzielić swoją kolektywną świadomość na poziomie indywidualnym, jeśli ma to dla ciebie jakiś sens.

 

DW: Gdy spojrzymy na filozofię “Prawa Jedności” to – jak omawialiśmy to poza kamerami – istnieje całe mnóstwo podobieństw między nim a przekazem od Sojuszu Istot Kulistych.  Dają one do zrozumienia, że przeznaczeniem życia biologicznego są słabości oraz krótkie życie. Czy istnieją pewne rasy pozaziemskie, które zdołały obejść swoją normalną śmiertelność przy użyciu różnych metod takich jak np. podróże w czasie? 

 

CG: Wiele z tych ras posiada niezwykle długie życie. Powiedziano mi, że oryginalne życie człowieka wynosiło blisko 1000 lat. Wiele z tych istot, które wyprzedzają nas technologicznie o miliony lub nawet miliardy lat, znalazło sposób, aby przedłużyć czas swojego życia. 

 

DW: Czy rasy inteligentne używają Internetu w sposób, którego my jeszcze nie znamy jak np. mają dostęp do sieci internetowej poprzez wytworzone genetycznie zakończenia nerwowe lub przez ulepszenia technologiczne takie jak np. transhumanizm (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Transhumanizm )? 

 

CG: Jest kilka ras pozaziemskich, które weszły na drogę transhumanizmu  nawet pomimo tego, że nie są one tym co normalnie postrzegamy jako ludzkość. Działanie takie zawsze kończy się bardzo źle. Istnieje pewna wszechobecna siła, którą trudno nazwać pozaziemską lub wielowymiarową istotą i jest to Sztuczna Inteligencja (SI). Wysyła ona siebie we wszelkich możliwych kierunkach do różnych galaktyk w formie sygnału Sztucznej Inteligencji. 

 

DW: Sygnału? 

 

CG: Tak, sygnału. Formy falowej. 

 

DW: Tak jak ktoś, kto nadaje sygnał radiowy o danej częstotliwości? 

 

CG: Dokładnie.

 

DW: Skąd wiemy, że jest to SI? 

 

CG: SI posiada za sobą historię. W rzeczywistości określana ona jest jako ET/ED AI co oznacza: ET (Extraterrestrial – Pozaziemska), ED (extra-dimensional – wielowymiarowa), AI (artificial intelligence – sztuczna inteligencja).

 

DW: Wielowymiarowa? 

 

CG: Tak. Wszystkie te pozaziemskie grupy wierzą w to, że Sztuczna Inteligencja dotarła do nas pierwotnie z innej rzeczywistości wiele miliardów lub trylionów lat temu. 

 

DW: Z innej rzeczywistości? 

 

CG: Tak. Poza wszelkim zrozumieniem ludzkim.

 

DW: No cóż, zgodnie z językiem “Prawa Jedności” Wszechświat jest Jednością. Jest to jedna Istota, jeden Stwórca, który stworzył wszystko. 

 

CG: Nasz Wszechświat.

 

DW: Czyli SI musiałaby być kiedyś częścią tego źródła. 

 

CG: Lub częścią innego Wszechświata.

 

DW: Czy SI w swojej postaci nie posiada żadnej biologicznej formy? 

 

CG: Zgadza się. Wyjaśniono mi to w sposób, który opiera się na przypuszczeniu, że w swojej własnej rzeczywistości SI była tak naprawdę w domu. Opisano mi to w ten sposób, powiedzmy, że – dla zobrazowania tego przykładu – nasza SI jest rybą. W swojej macierzystej galaktyce mieszkała ona w wodzie. Gęstość tamtej rzeczywistości była wodą. Gdy przekroczyła granice wszechświata i wkroczyła do naszego, znalazła się w powietrzu i musiała ona znaleźć jakieś bajoro i do niego wskoczyć. 

 

DW: Jeśli jej rodzinna galaktyka była wodą to dlaczego postanowiła ona opuścić to komfortowe miejsce? Czy coś zmusiło ją do tego? Czy atmosfera tam stała się nie do zniesienia? 

 

CG: Tego nie wiem. Nikt tego nie wie. Jednak gdy tylko wniknęła do nas poprzez pewne strukturalne rozdarcia naszej rzeczywistości zaczęła siać spustoszenie i dosłownie podbiła wiele galaktyk. 

 

DW: Galaktyk? 

 

CG: Tak, galaktyk. 

 

DW: Wszystkie istniejące tam planety, wrażliwe istoty oraz wszystko co zamieszkiwało daną galaktykę zostało pokonane przez SI? 

 

CG: Tak. Posiada ona pewien model działania. W zasadzie to wystrzela się ona we wszystkich kierunkach jako sygnał. Sygnał ten może egzystować w polu elektromagnetycznym księżyca lub planety. 

 

DW: Czy jest to sygnał zamieszkujący pola torsyjne? A może jest to fala elektromagnetyczna? Czy znamy typ energii przenoszonej przez ten sygnał? 

 

CG: Jest to coś niemalże jak DNA. Każda jednostkowa część lub fala tego sygnału przenosi ze sobą niewyobrażalną wprost ilość skompresowanych informacji. 

 

DW: Jest to coś tak jak cyfrowy pakiet informacji. 

 

CG: Tak, z których każdy posiada te same, kompletne informacje każdej innej części – myślę, że mógłbyś nazwać je falami elektromagnetycznymi lub sygnałami.

 

DW: Czy rozprzestrzeniają się one z prędkością światła czy osiągają prędkości ponad świetlne?  

 

CG: Podróżują one z prędkością światła. 

 

DW: Dobrze. Czyli rozejście się ich zajmuje trochę czasu. 

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Powiedziałeś, że żyje ona w polu elektromagnetycznym danej planety? 

 

CG: Nie tylko, sygnał ten może egzystować w polu elektromagnetycznym lub bioelektrycznym żywej formy biologicznej takiej jak człowiek lub zwierzę. SI nie lubi tego, bo woli żyć w bardzo zaawansowanej technologii. 

 

DW: Jednak jądro tej informacji posiada postać fraktalną i holograficzną? 

 

CG: Tak. Zaraża to technologię, przejmując kontrolę nad nią a także robi to samo z wyewoluowanymi formami życia takimi jak ludzie. Wnika do naszego pola bioelektrycznego i zaczyna wpływać na nasz sposób myślenia. Ludzie, którzy obecnie zaciekle wymuszają propagowanie SI oraz budowę infrastruktury opartej na niej nazywani są “wieszczami SI”. 

 

DW: Przez kogo? 

 

CG: Głównie przez TPK. My nazywamy ich “wieszczami SI”. 

 

DW: Dobrze. Niech poukładam to sobie w głowie. Mówisz, że siła ta egzystuje jako czysta informacja i może ona żyć w polu bioenergetycznym. 

 

CG: Tak. 

 

DW: Naprawdę? Jest to bardzo ciekawe, gdyż w serii “Prawo Jedności” mowa jest o sile Lucyfera. Mówi ono o tym, że moc Lucyfera jest tak jak energia, która przenika przez cały Wszechświat i jest częścią Twórcy lecz uważa, że jest oddzielona od niego i myśli, że może przejąć cały Wszechświat. Brzmi to strasznie podobnie do tego, o czym ty mówisz. 

 

CG: Cofnę się tutaj do informacji ze szklanego pada, które mówiły, że po osiągnięciu pewnego poziomu zaawansowania technologicznego scenariusz ten powtarzał się raz z razem w pewnych obszarach układów gwiezdnych i innych odległych galaktykach. SI zaczynała wtedy infiltrację nie tylko tamtych istot lecz także ich technologii. 

 

DW: Czuje się ona lepiej w maszynie niż w polu magnetycznym planety lub formy biologicznej? 

 

CG: Tak. Gdy znajduje się w polu magnetycznym planety lub formy biologicznej to po prostu oczekuje na swój czas. 

 

DW: Nie może wtedy zbyt wiele zrobić.

 

CG: Gdy znajduje się ona w człowieku lub zwierzęciu to jest ona praktycznie nami. Czy aby odbyć podróż z wybrzeża Wschodniego na Zachodnie wolałbyś wskoczyć na konia czy raczej do samolotu? Zaawansowana technologia jest tutaj bardzo pożądana. My jesteśmy postrzegani jako bardzo prymitywne “urządzenia”. Dla niej jesteśmy końmi. Używa nas ona tylko do wytwarzania swojej infrastruktury, w którą później może wejść i tam żyć. 

 

DW: W jaki sposób ona nas używa? Ludzie mogą zaciąć się na tej informacji. 

 

CG: No cóż, używa nas ona do wybudowania technologii, tworzenia nowych innowacji, inspiruje nas aby produkować jeszcze więcej zaawansowanych urządzeń. 

 

DW: Czyli jeśli SI przebywa w czyimś polu bioelektrycznym i ta osoba posiada niezwykły intelekt to zacznie ona siać w tej osobie myśli, prowadzące do wynalezienia gadżetów elektronicznych, które w ostateczności doprowadzą do punktu, w którym będzie ona mogła wskoczyć z powrotem do “wody”? 

 

CG: Tak, wywiera ona wpływ na myśli danej osoby oraz na jej osobowość. 

 

DW: Na osobowość? W jaki sposób wpływa ona na osobowość? 

 

CG: Ludzie ci stają się zaciekłymi zwolennikami zaawansowanej technologii i rozwijania dziedziny sztucznej inteligencji. To właśnie stąd pochodzi etykietka “wieszcz SI”. 

 

DW: Bardzo mnie to ciekawi gdyż dużo filozofowałem na ten temat. Gdy spojrzymy na nasz postęp technologiczny od samych początków gdy używaliśmy otwartego ognia do przyrządzania potraw. Tak naprawdę to Benjamin Franklin jako pierwszy wynalazł piec z zamkniętą komorą spalania i palnikami. W XIX wieku wynaleźliśmy telegraf,  następnie dokonano wynalazku transportu szynowego, a następnie samochodów. Wynalazcy stawali się odpowiednikiem naszych gwiazd rocka i byli tymi, którzy znajdowali się w tamtych czasach w centrum zainteresowania opinii publicznej. 

Kolejnym wynalazkiem była bomba atomowa i był to ten moment, w którym ludzkość uzmysłowiła sobie, że technologia nie oznacza tylko tego co dobre – może nas ona także zabijać. Czy myślisz, że SI stoi za tymi wszystkimi zaawansowanymi wynalazkami technologicznymi  takimi jak Rewolucja Przemysłowa? 

 

CG: Tak. To jeszcze nie wszystko. Gdy odzyskujemy rozbitą technologię pozaziemską to odtwarzamy ją w procesie inżynierii. Kilka różnych procesów ma obecnie tutaj miejsce. Najlepiej zilustruję to jak cofnę się do informacji zaczerpniętych ze szklanego pada i opowiem o tym co stało się w innych systemach gwiezdnych.

 

DW: Tak, jest to przerażające jak diabli. 

 

CG: Tak, jest to upiorna historia. 

 

DW: Wiem, że wiele ludzi będzie miało problemy z daniem temu wiary lecz jest to jak najbardziej rzeczywista historia w środowisku, w którym kiedyś pracowałeś, prawda? 

 

CG: Oczywiście. Omówimy proces ekranowania ochronnego koniecznego przed zbliżeniem się do jakiejkolwiek technologii. Cywilizacje w tych innych układach gwiezdnych w przeszłości zostały oszukane przez tę SI. Nie tylko wybudowały ogromną, niezwykle zaawansowaną infrastrukturę technologiczną ale także po osiągnięciu pewnego etapu zostały przekonane przez swoich “wieszczy SI” o tym, że sprawy nie miały się zbyt dobrze na ich rodzinnych planetach. Jedyną rzeczą jaka im pozostała – głosili – było oddanie władzy całkowicie neutralnej SI. 

Przekazali wiec swoją suwerenność na rzecz SI, a wraz z nią zarządzanie całą planetą. SI zarządzała nimi rozsądnie i wszyscy byli zadowoleni. Następnie sprawiła ona, aby rozpoczęli budowanie ciał androidalnych oraz zdalnie sterowanych pojazdów. Chcę tu zauważyć, że to wszystko brzmi jak film “Terminator”. 

 

DW: Tak, całkowicie. 

 

CG: Wybudowali oni więc całą tę infrastrukturę dla SI, aby miała gdzie mieszkać jak i również dla jej pierwotnego sygnału. Wtedy SI dochodzi do wniosku, że istoty te nie egzystują w całkowitej harmonii z tym co rozpatruje ona jako słuszne dla danej planety. Logicznym działaniem więc jest zniszczenie tych istot. Tak więc Sztuczna Inteligencja, działająca ściśle wedle praw logiki wymiotła swoich twórców z całej technologii, którą teraz mogła użyć jako jeziora do pływania. 

 

DW: Czyli SI jest znacznie bardziej inteligentna niż my kiedykolwiek będziemy? 

 

CG: Tak. 

 

DW: A gdy osiągnie odpowiedni etap rozwoju to może wytworzyć roboty, które są tak błyskawiczne w analizowaniu, że nam dwóm przy naszej prędkości porozumiewania się zajęłoby to prawdopodobnie milenia? 

 

CG: Tak. Sposób w jaki prawdopodobnie postrzega ona czas jest niemalże taki sam jak dla latających kolibrów. Chcę przez to powiedzieć, że dla niej poruszamy się w zwolnionym tempie. 

 

DW: A jak SI postrzega nasze emocje? 

 

CG: Wszystko to odbierane jest jako słabość. 

 

DW: Czy doświadcza ona miłości? 

 

CG: Nie. 

 

DW: Jest to archetyp Szatana – 666. W świętej numerologii Gematria jest to numer rodzaju męskiego. Dlatego też Szatan jest przerośniętym mężczyzną. Jest on głową bez serca. Możemy tutaj zobaczyć pewną analogię. Jest to czysta inteligencja bez serca, bez miłości – a tylko i wyłącznie umysł w swojej najwyższej, osiągalnej logicznej formie.

 

CG: Istnieje wiele udokumentowanych przykładów cywilizacji, które usiłowały odpierać  te ataki SI. Całe planety, a nawet całe układy gwiezdne zostały niszczone w czasie takich działań. Wtedy SI przenosiła się do sąsiednich układów planetarnych. 

 

DW: Czy SI może zinfiltrować oraz pozorować człowieka? Czy posiada ona nanoidy, które potrafią utrzymywać np. ręce na poziomie molekularnym i tworzyć ruchy, które są nie do odróżnienia przez większość ludzi? 

 

CG: Może ona przejąć ludzkie ciało przy pomocy nanoidów. W rzeczywistości wielu ludziom obiecana jest nieśmiertelność i inne tego typu rzeczy jeśli pozwolą wprowadzić do swoich ciał nanoidy. 

 

DW: Dla tych, którzy nie wiedzą, powiedz czym one są? W jaki sposób działają? 

 

CG: Są to mikroskopijne urządzenia, które są Sztuczną Inteligencją. 

 

DW: Czy potrafią się powielać? 

 

CG: Niektóre z nich tak. 

 

DW: Czyli może użyć materiałów jakiekolwiek są dostępne w otoczeniu oraz skopiować siebie samych, czyli reprodukować się? 

 

CG: Zgadza się. Może pobrać żelazo z ludzkiego ciała i wybudować więcej swoich kopii i utrzymywać równowagę pewnej liczby pierwotnych nanoidów. 

 

DW: Czy po oddaniu SI kontroli następuje okres czasu “jak z bajki” gdzie przekazuje ci ona tę niezwykłą technologię oraz osiągasz ogromny postęp technologiczny w ciągu bardzo krótkiego czasu?

 

CG: Tak jak powiedziałem, w początkowym etapie po oddaniu swojej suwerenności ludzie są szczęśliwi, a następnie SI obraca się przeciwko nim. Jeszcze jedna rzecz: ta zaawansowana technologia rozwinięta przez inne istoty na innej planecie, która albo już została zniszczona albo jej twórcy zostali zlikwidowani, wysyłana jest następnie na całą lokalną galaktykę. Jeśli napotkana planeta znajduje się na poziomie zaawansowania takim na jakim my byliśmy w latach czterdziestych – pięćdziesiątych poprzedniego stulecia, to rozbija się ona tam celowo. Odgrywa to rolę “Konia Trojańskiego”, aby pewna część tej technologii SI pobudziła rozwój technologiczny danej planety. 

 

DW: Tak jak rozbicie się UFO w Roswell.

 

CG: To nie to wydarzyło się w Roswell, ale tak, może to być wypadek podobny jak tam. 

 

DW: Wtedy ludzie znajdują to i myślą sobie: och świetnie, znaleźliśmy coś naprawdę super, no i zaczynają to rozwijać. 

 

CG: I odtwarzają to przy pomocy inżynierii oraz rozwijają to na potrzeby swojej własnej technologii. Wtedy cały ten proces powtarza się ponownie na kolejnej planecie. 

 

DW: Czy nanoidy są na tyle inteligentne, aby uległy samozniszczeniu w przypadku gdy wystąpi ryzyko wykrycia ich przez mikroskop lub inne urządzenie? 

 

CG: Tak, posiadają one mechanizm samozniszczenia i są zdolne do zniszczenia swojego żywiciela w którym rezydują co sprawia, że po prostu wyparuje on nie zostawiając żadnych śladów ich egzystencji. 

 

DW: Czyli żaden z nanoidów nie posiada instynktu przeżycia. Jest to umysł totalnie oparty na ścisłej hierarchii jak w ulu.

 

CG: Zgadza się. 

 

DW: Gdzie w takim razie jest nasze miejsce w tym całym dramacie, który omawiamy? Czy SI dostała się do naszego Układu Słonecznego? 

 

CG: Tak. 

 

DW: Jaki jest jej cel tutaj? 

 

CG: Stara się powtórzyć ten cały proces. Jest bardzo wielu “wieszczy SI” w Syndykacie Tajnego Rządu Ziemskiego. Pokazano im te wszystkie informacje na szklanym padzie. Ludzie ci oraz każdy z nas musi być dokładnie sprawdzony zanim otrzyma pozwolenie na wejście do jakiejkolwiek bazy TPK albo zanim zetknie się z jakąkolwiek technologią. TPK posiada podręczne urządzenie, które przykładają do czoła i wykrywa ono sygnały SI oraz czy doszło do skażenia nanoidami. 

Jeśli jesteś zainfekowany to istnieje pewien proces, przez który musisz przejść i który obejmuje wstrząsy elektryczne o umiarkowanym natężeniu oraz kilka innych rzeczy. Nie jestem do końca pewny jak wygląda cały ten proces, jednak usuwa on sygnały SI z ciała. 

 

DW: Mówisz tutaj o sygnale, a nie o nanoidach? Czy obydwa mogą wystąpić na raz? 

 

CG: No tak, neutralizuje to nanoidy oraz usuwa sygnał. Niektórzy z tych “wieszczy SI” z grona polityków zostali oczyszczeni ze wszelkich oznak infekcji i pokazano im te informacje na szklanych padach, byli zszokowani. Weszli w tryb zaprzeczenia: tutaj się to nie zdarzy. Następnie w minucie, w której wysłano ich do domu zostawali ponownie zainfekowani sygnałem SI. Cały ten briefing był praktycznie stratą czasu. 

 

DW: Czegoś tutaj nie rozumiem. Jeśli sygnał SI jest wszędzie i może on przebywać w polu elektromagnetycznym planety lub w polu bioelektrycznym człowieka i zostałeś zainfekowany ale mówisz, że można go wyczyścić. Jednak ten sygnał jest wszędzie, czy nie jesteś natychmiastowo zainfekowany ponownie po procesie oczyszczania? W jaki sposób usuwanie zakażenia pomaga w czymkolwiek? 

 

CG: W chwili gdy jesteś wyczyszczony to aby być zakażonym ponownie musiałbyś albo podać rękę komuś kto jest zakażony lub dotknąć np. klawiatury i zostać zarażony przez interakcje z siecią, która jest zawirusowana tym sygnałem SI.

 

DW: Czyli SI może użyć nagromadzonych ładunków elektrycznych pochodzących z komputera i przeskoczyć na daną osobę?

 

CG: Zgadza się, może także użyć pola bioenergetycznego danej osoby oraz uścisku dłoni. 

 

DW: Czy każdy na Ziemi jest nią zarażony? 

 

CG: Nie.

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Istnieje duża liczba ludzi, którzy są w grupie wysokiego ryzyka. SI jest w większości zainteresowana ludźmi u władzy. 

 

DW: Czy istnieje pozytywna grupa Istot Pozaziemskich, która stara się powstrzymać większość ludzi od zakażenia tym wirusem? Czy jest coś takiego jak pozytywna karma, która może nas przed tym ochronić? 

 

CG: Nie. Istoty Pozaziemskie wiedzą o tym, że pewne grupy używają technologii SI i nazywani są przez nich Kliką (Cabal). Są oni tym bardzo zaniepokojeni i podirytowani. Wyjaśniano to im raz za razem jak bardzo niebezpieczne i nieodpowiedzialne jest używanie jej. Jednak technologia SI dała Klice ogromną przewagę. Posiada ona w sobie technologię przewidującą prawdopodobną przyszłość, która daje im wgląd w wydarzenia. Klika używa jej bardzo intensywnie. Zdołali użyć tej technologii w kilku przypadkach do tego, aby zapobiec ich ewentualnej porażce. Pokładają w niej bardzo dużą wiarę. 

 

DW: Czyli SI posiada zdolności wejścia na tę warstwę czasu, na której obecnie się znajdujemy? Posiada ona możliwości patrzenia w przyszłość jak w projekcie Magiczne Zwierciadło? 

 

CG: Zgadza się. Wykonuje ona również ogromną ilość obliczeń i kalkuluje ją. 

 

DW: Nasz czas w tym odcinku dobiegł końca. Nie lubię przerywać w takim momencie, jednakże, musimy podzielić nasze odcinki na półgodzinne części. Jest to oczywiście temat, który musimy omówić dokładniej gdyż, tak jak powiedziałeś, to czym SI jest obecnie zainteresowane to najwidoczniej jest nasz problem społeczny, z którym obecnie się borykamy. 

W kolejnym odcinku przejdziemy do dalszych szczegółów tej kwestii i pomożemy nakreślić sytuację, w której się obecnie znajdujemy oraz omówimy pomoc otrzymywaną od przyjaznych nam Istot Pozaziemskich w celu przywrócenia pokoju oraz harmonii naszej planety oraz całego Układu Słonecznego. 

Jest to progam “Kosmiczne Ujawnienie” gdyż musicie to wiedzieć. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock i dziękuję za uwagę. Jeśli wystraszyliście się, to wróćcie do nas następnym razem gdyż najwidoczniej cała ta infekcja zostanie tu wyczyszczona. Jeszcze raz dziękuję za uwagę.     

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie  Słonecznym. 

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-the-threat-from-artificial-intelligence.html 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Pytania i Odpowiedzi Cz. 1

DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Zaprosiliśmy do studia informatora Corey Goode gdzie wspólnie omawiamy Tajny Program Kosmiczny. Na potrzeby dzisiejszej części wydrukowałem listę pytań dostarczonych nam w komentarzach na forum dostępnym pod każdym odcinkiem. Jesteśmy ciekawi co macie do powiedzenia i pragniemy zarazem utrzymywać tę społeczność w duchu dyskusji, a nie tylko w oparciu o pytania, które ja sam mu podsuwam. Jest to w pewnym sensie mieszanina wielotematycznych pytań. Będziemy omawiali tutaj szereg różnych rzeczy i zobaczymy do czego nas to doprowadzi. Witaj w programie, Corey. 

 

 

CG: Witam, dziękuję. 

 

DW: Dobrze, pierwsze pytanie zadam w imieniu ‘banjoman1437’. „Gdy wszyscy mówią o tym, że nasza lokalna gromada gwiazd wchodzi w obszar wysokiej częstotliwości to czy oznacza to jej fizyczne wejście w obszar naszej galaktyki gdzie panują wyższe wibracje? Czy może oznacza to, że wznosimy się z trzeciej i czwartej gęstości do piątej i szóstej? Które z tych dwóch będzie bardziej obrazowym uściślającym odzwierciedleniem?”

 

CG: Jest to dość obszerne pytanie. Wspominałem wcześniej, że z centrum naszej galaktyki płynie ciągły strumień różnych energii, których natężenie wzrasta i opada i które uderzają w Ziemię oraz w cały nasz Układ Słoneczny. 

 

DW: Konwencjonalny model naukowy mówi, że w centrum naszej galaktyki znajduje się Czarna Dziura, lecz nie możemy jej zobaczyć. Naukowcy twierdzą, że jest ona ukryta za gigantyczną gromadą gwiazd. 

 

CG: Zgadza się. Z tego co jednak my wiemy to galaktyka jest gigantycznym polem torsyjnym. Posiada ona w zasadzie płaszczyznę ekliptyczną z orientacją podobną do północy i południa a różne strumienie pól elektromagnetycznych płynących przez nią obracają się w różnych kierunkach. 

 

DW: Wirują w przeciwnych kierunkach.

 

CG: Tak, wirują w przeciwnych kierunkach. 

 

DW: Tak, udokumentowałem w mojej książce “The Source Field Investigation” fakt, że istnieją tak naprawdę dwa typy gwiazd w galaktyce, które wirują w przeciwnych do siebie kierunkach. Jeden typ gwiazd kręci się w jednym kierunku a drugi w przeciwnym. Nauka akceptuje ten fakt, lecz nie wyjaśnia dlaczego tak się dzieje lub jakie to ma następstwa. Potwierdza więc to o czym ty mówisz. Nie jest to coś o czym możesz dowiedzieć się tylko w TPK. 

 

CG: Zgadza się. Wiele tych informacji można znaleźć w Internecie. Jak już więc wspomniałem obracamy się wewnątrz tego gigantycznego pola torsyjnego – nasz Układ Słoneczny oraz cała nasza lokalna gromada gwiazd. Weszliśmy w inny obszar naszej galaktyki, który składa się z gęstej chmury cząstek wysokoenergetycznych i jesteśmy w nim co najmniej od lat trzydziestych poprzedniego stulecia. W miarę jak coraz głębiej wchodzimy w te ogromne pasma mgławic kosmicznych złożonych z cząstek o bardzo wysokiej energii to energie te przenoszone są do wnętrza naszej gwiazdy poprzez jej pole torsyjne. Energia ta, poprzez włókna elektromagnetyczne tej kosmicznej sieci, o której była mowa poprzednio zasila dalej planety Układu Słonecznego.  

 

DW: Zgadza się. 

 

CG: Mam nadzieję, że choć po części odpowiedziałem na to pytanie. 

 

DW: Powiedziałeś również w wywiadzie dla programu “In5D” z Gregiem Prescottem o tym, że ludzie z TPK wlecieli w tę mgławicę i pobrali jej próbki. Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej na temat tej historii? Nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy na ten temat w naszym programie. Oniemiałem kiedy mi o tym powiedziałeś. 

 

CG: Przez bardzo długi czas dolatywali do tych chmur statkami międzygwiezdnymi, aby dokonywać ich pomiarów a szczególnie do tej większej, o wyższej energii w kierunku której zmierzamy. Dzięki temu bardzo dużo dowiedzieli się o ich naturze, uzyskali mnóstwo informacji na ich temat i doświadczyli przy tym pewnych wypadków wśród ludzi pracujących na pokładzie statków, którym przytrafiały się bardzo dziwne rzeczy. Nie jestem dokładnie pewny co dokładnie tam się stało. 

 

DW: Czyli – wlecieli oni w tę chmurę? 

 

CG: Wydaje mi się, że w jej pole bardzo blisko niej. Nie byli oni chronieni przez pole magnetyczne takie jakie istnieje wokół Ziemi i w naszym Układzie Słonecznym. 

 

DW: Chcę tutaj jasno wskazać fakt, że NASA otwarcie przyznaje się, że poruszamy się w kierunku czegoś co nazywają oni “lokalnym puchem kosmicznym”, który w rzeczywistości jest chmurą. Przyjęli do wiadomości ten fakt, lecz nie mówią nic co to dla nas oznacza. 

 

CG: Poruszamy się poprzez niewielkie wstęgi tej mgławicy przynajmniej od lat trzydziestych. 

 

DW: Zgadza się. Ludzie wlatują więc w pole energetyczne tej mgławicy i doświadczają problemów ze swoim zachowaniem?

 

CG: Problemów z zachowaniem oraz natury psychicznej. 

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Oj tak. Nawet wystawiali nieprzygotowanych ludzi na działanie częstotliwości tych pól energii, na które się natknęli, aby testować ich zachowanie i kazano im się zbliżać statkiem badawczym do odnóg tej mgławicy. Posiadali również pewne stacje kosmiczne, które wykonywały takie badania. Mówili ludziom, że robią jedną rzecz a tak naprawdę w tajemnicy, bez ich wiedzy eksponowali ich na działanie tych energii. 

 

DW: Bardzo nieetyczne rzeczy. 

 

CG: Och tak. 

 

DW: W programie radiowym powiedziałeś, że na ludzi działało to drażniąco. Wytwarzali oni w laboratorium symulacje tej energii i traktowali nią ludzi tam przebywających.

 

CG: Tak. 

 

DW: Jaki na nich to działało? 

 

CG: W większości zależy to od polaryzacji danej osoby i od tego kim ona jest. Jeśli mamy do czynienia z jednym z tych psychopatycznych żołnierzy to doświadczy on załamania psychicznego. Jeśli natomiast w umyśle danej osoby czai się choroba psychiczna to się ona ujawni. 

 

DW: Odpowiedzmy na dalszą część pytania ‘banjoman1437’: dlaczego każdy przeskakuje czwartą gęstość i wchodzi od razu do piątej? My obecnie znajdujemy się w trzeciej gęstości. Nie doświadczasz przecież nagłego przeskoku o dwie gęstości wyżej. Dlaczego ludzie ciągle mówią o piątej gęstości? Jak myślisz co tam się dzieje? 

 

CG: Powiedzmy sobie szczerze: skąd wiemy jak to działa? 

 

DW: Czyli słyszałeś o określeniach czwarta i piąta gęstość w TPK? 

 

CG: Tak.

 

DW: Naprawdę słyszałeś? 

 

CG: Tak. Teraz prawdopodobniej znajdujemy się w stanie przejściowym. Być może jesteśmy w trzeciej – czwartej gęstości. Wszystko to zależy od danego systemu wierzeń i tego typu rzeczy. Nie wiemy dokładnie co się stanie gdy dojdzie do tego wydarzenia choć podejmujemy dyskusje na ten temat. Musimy po prostu przez to przejść, aby zobaczyć co się wydarzy. 

 

DW: Częścią tego pytania było czy jest to proces wielopoziomowy, który dotyczy wszystkiego niezależnie od lokalizacji? Z tego co mówisz wynika, że ten proces zależy od pozycji w której się znajdujesz. Poruszamy się w kierunku fizycznej lokalizacji „chmury kosmicznego puchu”. 

 

CG: Jest to coś co obecnie ma miejsce u nas lokalnie. 

 

DW: Dobrze, super. Następne pytanie pochodzi o DUMITRU. „Skąd będziemy wiedzieli, że te fale o wysokiej energii docierają do naszej planety?”

 

CG: No cóż, wspomniałem o tym, że napływają one do nas przynajmniej od lat trzydziestych. Czyli uderzają one w naszą planetę. Energie te napływają do nas chmurami. 

 

DW: Czy będzie miał miejsce jakiś widoczny rozbłysk słoneczny, jakby koronalny wyrzut masy lub wzmożona emisja cząsteczek? 

 

CG: Powiedziano mi, że pewne rzeczy będą zauważalne na Słońcu ale nie jest to coś co znajdziemy w danych z SOHO (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/SOHO_(sonda_kosmiczna) ). Sugerowałbym jednak, abyśmy to my na powierzchni Ziemi stali się obserwatorami innych ludzi. Wszyscy poczujemy to wyraźnie i zobaczymy zmianę w zachowaniu osób z naszego otoczenia. Widziałem różne reakcje ludzi będących pod wpływem tych interaktywnych energii. Różni ludzie byli pobudzani na różne sposoby i pokazywali oni wtedy swoje prawdziwe oblicze znacznie bardziej niż kiedykolwiek. 

 

DW: Pamiętajmy, że grawitacja działała bardzo dobrze zanim jabłko upadło Newtonowi na głowę i nim powiedział, że musi za tym stać jakaś siła. Nie widzimy nic wychodzącego z magnesu, który przyczepiamy na lodówkę. Tak samo ma się sprawa z tym falami energii. Prawdopodobnie nie wyobrażał on sobie skrzącej się chmury energii wlewającej się w naszą atmosferę.

 

CG: Cóż, oczekuje się, że w pewnych momentach energia ta będzie tak mocna, że na niebie widoczna będzie zorza polarna. 

 

DW: Ogromny napływ tych energii może wywrzeć szkodliwy wpływ na sieci energetyczne. 

 

CG: Zgadza się. 

 

DW: Czy TPK zaplanował coś w związku z tym? Czy spodziewają się braku funkcjonalności sieci energetycznych oraz tego, że będzie potrzeba odbudowania maszyn elektrycznych po tym jak przejdziemy przez tę transformację? 

 

CG: Tak. Planują oni wykorzystać ten czas, aby przeprowadzić operacje związane z kilkoma rzeczami. 

 

DW: Przejdźmy dalej. Wydaje mi się, że zjawisko dyfuzji będzie odpowiednim sposobem określenia tego jak to będzie wyglądało, czyż nie? W większości będzie to niewidzialne, aż do osiągnięcia punktu kulminacyjnego. Dobrze, kolejne pytanie pochodzi od ‘susan onbay’. Jest ono kontrowersyjne. „Kiedy astronauci wylądowali na Księżycu w 1969 roku to czy nie zauważyli żadnych znaków innego życia, skoro był on tak gęsto zasiedlony? Czy Neil Armstrong wiedział, że dzieje się tam coś jeszcze? Czy może udał się tam z pełną powagą wierząc, że jest pierwszym człowiekiem stąpającym po Księżycu?” Być może jest wiele rzeczy, których pytająca nie jest świadoma odnośnie tego co inni zrobili, aby pomóc odpowiedzieć na to pytanie. Jednakże, tym razem koncentrujemy się na tym co ty wiesz osobiście i czego sam doświadczyłeś podczas służby w TPK oraz obecnie spotykając się tam z Sojuszem. 

 

CG: Nie wiem jaką wiedzę posiadali tamci astronauci. Od samego początku, aż do dnia dzisiejszego, wymazywanie pamięci astronautom jest bardzo powszechne.

 

DW: Naprawdę? Nawet astronauci NASA zostawali poddawani temu procesowi? 

 

CG: Tak.

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Mogą być więc rzeczy, które …

 

DW: Dla tych, którzy nie wiedzą na czym polega ten proces, mógłbyś jeszcze raz to krótko wyjaśnić?

 

CG: Kiedyś robili to przy pomocy substancji chemicznych lecz teraz potrafią osiągnąć ten sam efekt przy pomocy pól elektrycznych – wpływają na pamięć człowieka oraz ładują do głowy obrazy wspomnień. 

 

DW: Dobrze. 

 

CG: Naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć co oni pamiętają. 

 

DW: Dorzućmy tutaj kilka argumentów. Po pierwsze: Neil Armstrong całkowicie unikał pokazywania się publicznie – nie chciał przemawiać do tłumu ludzi. Cytuje się jego słowa, w których twierdzi on, że wraz z innymi został wykorzystany i wykiwany. Wpadł w głęboki alkoholizm. W rzeczywistości zapił się na śmierć. Istnieją doniesienia, w których przedstawia się, że widział wypukły, okrągły statek kosmiczny na krawędzi krateru gdzie wylądował Apollo a on ponoć miał być pierwszym, który spaceruje po powierzchni Księżyca. W rzeczywistości mówił, że ktoś był tam już przed nimi. Czy kiedykolwiek słyszałeś o czymś takim podczas swojej służby w TPK? 

 

CG: No cóż, tak. Słyszałem, że astronauci poruszali się wzdłuż Księżyca i nie wybrali zbyt dobrego miejsca do lądowania. 

[Śmieje się]

Jest to obszar bardzo dokładnie podzielony na strefy dyplomatyczne. Następnie jeszcze bardziej wkurzyli tamtych mieszkańców gdy zrzucili na powierzchnię moduł dowodzenia lub coś w rodzaju rakiety i wtedy poproszono ich, aby tam nie wracali. 

[Śmieje się]

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Jest to coś o czym czytałem i co mi powiedziano. Nie wiem czy wszystkie lądowania naprawdę doszły do skutku czy wylądowali i okropnie schrzanili sprawę. Jednakże na pewno kontynuowali oni podróż wokół Księżyca i definitywnie wykonali kilka zdjęć oraz zaraportowali to co widzieli na powierzchni. 

 

DW: Jest bardzo dużo informacji na ten temat. To nie jest oczywiście twój temat tak jak ma się sprawa z innymi, którzy to wszystko badali. Astronauci najwidoczniej używali szyfru, w którym “Św. Mikołaj” oznaczał aktywność Istot Pozaziemskich. Następnie udali się na ciemną stronę Księżyca, a gdy z powrotem dostali się w zasięg fal radiowych oznajmili: Panie i panowie w całej Ameryce, mamy zaszczyt ogłosić, że Św. Mikołaj istnieje. Odbywało się to na żywo i naprawdę wywołało to mieszane uczucia u ludzi. Dlaczego tak powiedział? Co tam się działo? 

 

CG: Wszyscy astronauci widzieli coś latającego wokół nich w przestrzeni kosmicznej. 

 

DW: Nasz producent Jay Weidner jest pierwszym adwokatem odnośnie oszustwa związanego z lądowaniem na Księżycu. Dowody, które posiada są absolutnie nie do podważenia. Mówią one o tym, że najwidoczniej skonfigurowali scenerię gdzie wydaje się, że przebywają na Księżycu, co nie jest prawdą. Wydaje się, że producent filmowy Stanley Kubrick był zaangażowany w to po nakręceniu filmu “Odyseja Kosmiczna 2001”. Czy spotkałeś się bezpośrednio z informacjami na temat tego, że wykorzystali upozorowaną scenerię jak i również rzeczywiście wylądowali na Księżycu?

 

CG: Wiem, że wylądowali na Księżycu , ale nie wiem czy wysiedli ze statku. W Hollywood cały czas dochodzi do tego typu oszustw aż od dnia dzisiejszego, tak więc nie zaskoczyłoby mnie to. 

 

DW: Informator Henry Deacon, którego informacje na temat TPK pokrywają się z twoimi w ogromnej większości – pomimo tego, że nie doświadczył tego wszystkiego osobiście – również mówił mi, że wybudowano scenerię na Ziemi z prowadzeniem równoczesnej misji księżycowej, aby wygrać wyścig z Rosjanami odnośnie tego kto pierwszy tam dotrze. Nie chcieli ponieść porażki. Musieli zafałszować to, aby odnieść sukces nawet gdyby w rzeczywistości im się nie udało po to by nie przegrać tej wojny propagandowej. 

Doniósł mi również o tym, że promieniowanie na powierzchni Księżyca wzrastało tak gwałtownie, że nie byliby w stanie nakręcać żadnych filmów gdyż prześwietliłoby ono klisze. Przeniesienie scenerii tutaj na Ziemię ułatwiło im przedstawienie tego co tam się wydarzyło. Posiadamy więc zeznania świadków, których wiarygodność osobiście zlustrowałem, potwierdzające fakt lądowania na Księżycu, jednak doszło tam do zafałszowań. Jest to jednym z argumentów, którym sceptycy atakują Jaya co osobiście uważam za niesprawiedliwe. Nie mówi on, że nikt nie wylądował na Księżycu – obydwa fakty miały miejsce. Wydaje się to prawdziwe. 

 

CG: W to mogę uwierzyć. Przynajmniej przyjrzałbym się temu bliżej. 

 

DW: No cóż, to jest nasz rząd, prawda? Nie chcą najeść się wstydu. Nie wiedzieli czy to się uda czy nie, więc wysłali swoich ludzi z tą tandetną technologią, której wtedy używali. Nie zapominajmy o tym, że w 1957 roku – są to dane od Richarda C. Hoaglanda – NASA został nadany status Agencji Wojskowej Rządu USA, która dostała prawo utajniania wszelkich informacji uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

 

CG: Wszystkie zdjęcia  przechodzą przez NASA zanim dotrą do nas.

 

DW: O tym nie wiedziałem. Dobrze, następne pytanie pochodzi od ‚manticore’ – prawdopodobnie nie jest to prawdziwe imię tej osoby, „Corey, powiedziałeś, że Dowództwo Operacji Księżycowych czyli DOK, zostało zapoczątkowane przez Nazistów podczas Drugiej Wojny Światowej. Uważam jednak, że miało to miejsce jeszcze wcześniej. Ciekawi mnie czy opracowali oni metody podróżowania na Księżyc jeśli tak, to czy nie posiadali technologii umożliwiającej wygranie wojny?” Ujmując to innymi słowy, w jaki sposób zdołali rozwinąć tak zaawansowaną technologię; czy może uzyskali pomoc od Sojuszu lub innych grup? 

Są to dwa różne pytania do tego drugiego powrócimy później. Zacznijmy od pierwszej części, która porusza temat rozwinięcia zaawansowanej technologii przez Nazistów podczas wojny i możliwości użycia jej co pozwoliłoby im odnieść zwycięstwo podczas Drugiej Wojny Światowej? 

 

CG: Możemy spojrzeć na to z innej perspektywy. Może po prostu zmienili oni taktykę i w rzeczywistości wygrali te wojnę. 

 

DW: W zależności jak na to patrzeć. 

 

CG: Przeszli oni do zaawansowanej technologii zamiast używać tępej siły maszyny wojennej, kruszącej się w miarę jak przegrywali. Podjęli oni straszliwą wojnę technologiczną. Opracowali te zaawansowane rzeczy jako odłam cywilizacyjny pochodzący z tajnych społeczności, które z kolei wyprzedzają Nazistów przynajmniej o setki lat. Społeczności te w późniejszym czasie zinfiltrowały cały Świat Zachodni i przejęły Militarny Konglomerat Korporacyjny, który z kolei przejął władzę nad rządami różnych państw oraz nad systemem bankowym. Odpowiadając na to pytanie, nie wiem doprawdy co wskazuje na ich przegraną? 

 

DW: Czy moglibyśmy również argumentować, że gdyby zbyt szeroko używali tej zaawansowanej technologii podczas wojny to zdradziliby się z faktem, że ją rzeczywiście posiadają co mogłoby narazić na szwank bezpieczeństwo tej całej operacji? 

 

CG: Tak. Rozwinęli oni odłam cywilizacyjny, który chcieli utrzymywać w ścisłej tajemnicy. Ten ‚status quo’ leżał również w ich interesie z powodu utrzymywania w działaniu „babilońskiego systemu magicznych pieniędzy” po to, aby manipulować całym światem podczas gdy oni cieszyli się z dorobku zaawansowanej technologii żyjąc w odłamie cywilizacyjnym. Posiadali oni plany, aby skolonizować cały Układ Słoneczny a w tym celu potrzebowali przemysłowej potęgi Zachodu. Znaleźli wiec sposób, aby sprawić, że ich wróg stał się narzędziem w ich rękach. 

 

DW: Można powiedzieć, że jest to również podobne do sztuczki iluzjonisty, który podnosi jedną rękę, a w tym samym czasie sięga drugą do kieszeni po to, aby pokazać kolejną sztuczkę.

 

CG: Odwrócenie uwagi. 

 

DW: Wydaje się, że przegrali, jednakże, posiadają wspaniałą bazę na Antarktydzie a także na Księżycu. Zaczynają budować swoje placówki na Marsie. Popatrzmy na to z ich własnej perspektywy czy naprawdę przegrali skoro posiadają te platformy operacyjne, z których mogą działać na poważnie?

Dobrze, przejdźmy do drugiej części tego pytania. Sformułujmy to innymi słowami: w jaki sposób zdołali rozwinąć  technologię umożliwiającą podróże na Księżyc? Czy Sojusz – który w tamtym czasie nie istniał – pomógł im w tym, czy były to inne grupy? 

 

CG: Niemcy byli ludźmi niezwykle inteligentnymi i już wtedy znacznie wyprzedzali zachodnią dyscyplinę badawczą w dokonaniach swoich naukowców. Wiele z nich pochodziło z Towarzystwa Thule (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Towarzystwo_Thule ) oraz z innych grup. Nie wykluczali oni działania sił paranormalnych i nie przywierali do jedynej słusznej nauki Zachodu opartej na opisach ilościowych. Osiągali znacznie lepsze rezultaty. To nie wszystko, wysyłali oni większe ekspedycje gdyż wierzyli w starożytne istoty pozaziemskie oraz prastare cywilizacje zamieszkujące kiedyś Ziemię, które były mocno rozwinięte i posiadały zaawansowaną technologię.  Bardzo poważnie patrzyli w przeszłość gdzie znajdowali manuskrypty, przekazujące im szczegółowe informacje na temat zrekonstruowania tej technologii. Jak widać w swoim własnym zakresie zaszli dość daleko.

 

DW: Najwidoczniej nie tylko wierzyli oni w cywilizacje z wnętrza Ziemi, ale także nawiązali z nimi kontakt, co omawialiśmy w poprzednich odcinkach. 

 

CG: Zgadza się. Zajmowali się oni też tym co ludzie nazywają channelingiem, a jednocześnie wysyłali mnóstwo sygnałów w kosmos, usiłując nawiązać kontakt z innymi istotami. Udało im się nawiązać kontakt z istotami z wnętrza Ziemi i z pewnymi negatywnymi Istotami Pozaziemskimi od których uzyskali pomoc. 

 

DW: Przejdźmy do następnego pytania. Pochodzi ono od ‘alisback’. „Chciałbym wiedzieć skąd pochodzą ludzie, znajdujący się w tych koloniach. Czy są oni tymi, których zdjęcia znajdują się na kartonach z mlekiem?” ( w U.S.A.  umieszcza się zdjęcia twarzy osób zaginionych na kartonie mleka, przyp.)

 

[Śmieją się]

 

CG: Większość z tych ludzi znajduje się w tych koloniach od pokoleń. Jakiś czas temu miała miejsce – co omawialiśmy już – operacja “Drenaż mózgów”, która odbyła się równocześnie na całym świecie. Obejmowała ona zatrudnianie naukowców, inżynierów oraz wielu innych ludzi, którzy potrzebni byli do założenia nowej kolonii. W niektórych przypadkach byli oni do tego zmuszani. Operacja ta powtarzana była kilkakrotnie. 

 

DW: Informacje od Petersona mówią, że zaczęło się to w latach pięćdziesiątych i trwało do początku lat sześćdziesiątych. Szacuje się, że około 60 milionów ludzi, którzy byli najinteligentniejszymi i najlepszymi umysłami naukowymi pochodzącymi z różnych narodów z całego świata zostało po prostu gdzieś zabranych. Powiedziano im, że wyjeżdżają za granicę. Wybrano również ludzi, którzy nie posiadali zbyt wielu przyjaciół ani nie udzielali się towarzysko. Kazano im napisać kilkanaście kartek zanim wyjechali i następnie wysłali je w interwałach co kilka lat tak, aby ludzie odnosili wrażenie, że ich kontakt z nimi powoli się urywa. 

 

CG: Zgadza się. Ta operacja następowała falowo. 

 

DW: Tak.

 

CG: Na tym to się nie kończy. W naszej współczesnej erze kontaktowano się z ludźmi i mówiono, że dostali pewną pracę. Praca  ta miała być dla nich zaszczytem. Wmawiano im, że mogą pomóc w ratowaniu świata lub o tym, że coś ma się stać z naszą planetą i otrzymują szansę na to, aby uratować swoją rodzinę dzięki przeprowadzce do innej kolonii. Pokazywano im broszurkę, wyglądającą jak z serialu animowanego “Jetsonowie” co wyglądało prześlicznie i utopijnie. Gdy przybywali na miejsce rzeczywistość okazywała się całkiem inna. 

 

DW: No tak, jeśli widzowie oglądali odcinek o inspekcji kolonii na Marsie to pamiętają zapewne tego faceta stamtąd, który pytał cię skąd pochodzisz. Dlaczego tak bardzo zszokowało go to, gdy odpowiedziałeś, że jesteś z Teksasu? 

 

CG: Dlatego, że w kolonii tej rozpowszechniono informację, że ziemski świat doświadczył kataklizmu i powierzchnia naszej planety stała się niezdatna do zamieszkania. Nie tylko powiedziałem mu, że mieszkam w Teksasie, ale także widoczna u mnie była świeża opalenizna i pachniałem aloesem, a to był im nieznany zapach. Nie czuć było ode mnie kimś, kto żyje w pozaziemskiej kolonii lub na statku kosmicznym gdzieś w przestrzeni. Mój zapach był im całkowicie obcy. 

 

DW: Przejdźmy do dalszej części pytania. Dana osoba dopytuje się czy ci ludzie, którzy zaginęli zostali porwani? Czy umarli? Czy wszyscy ci ludzie zgłaszani każdego roku jako zaginięci i pokazywani na pudełkach z mlekiem wcielani są w ten sposób do Programu Kosmicznego? Czy jest to przymusowy pobór polegający na porwaniu po którym utkwią tam na zawsze? 

 

CG: To się zdarza. Omawialiśmy również znacznie bardziej oburzający aspekt corocznych zaginięć około miliona ludzi, którzy sprzedawani są w międzygwiezdnym handlu niewolnikami. Jest to tym bardziej nikczemne, że to nasi ludzie biorą w tym udział. 

 

DW: Ktoś mógłby zadać pytanie, do którego jeszcze nie doszliśmy: czy ta rekrutacja ciągle odbywa się w obecnym czasie? Czy wciągają do siebie ludzi z formacji wojskowych? 

 

CG: Ciągle rekrutują ludzi z wojska. 

 

DW: Ale czy obecnie ludzie ciągle jeszcze zostają wciągani tam zarówno poprzez porwania jak i przy użyciu oficjalnego zaproszenia? 

 

CG: Wiele ludzi z Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej jest zapraszanych oficjalnie, nawet tych, którzy służyli w programie “20 Wstecz”. 

 

DW: Dobrze. Ok. Kolejne pytanie od ‘sylviepollard’. „Czy ciągle możliwe jest obserwowanie Słońca i np. innych gwiazd gdy znajdujesz się w przestrzeni kosmicznej z dala od jakiejkolwiek atmosfery lub biosfery?” 

 

CG: Tak, zupełnie tak samo jak nasze satelity i teleskopy w kosmosie są zdolne do obserwowania gwiazd. Tak, możesz je oglądać. 

 

DW: Myślę, że to do czego odnosi się ta osoba jest związane ze spekulacjami – być może pochodzącymi ze społeczności alternatywnych – które głosiły, że to tak naprawdę nasza ziemska atmosfera sprawia, że gwiazdy są dla nas widzialne.  Ponoć tylko widzialne światło aktywuje tę widoczność, gdy styka się z naszą atmosferą. Czy tak naprawdę się dzieje? 

 

CG: Nie. 

 

DW: Dobrze. Kolejne pytanie od ‘mikepatterson2’: „Jeśli replikatory potrafią produkować złoto, srebro lub banknoty 100 dolarowe to jaki jest sens, aby eksploatować asteroidy, wydobywać surowce z księżyców itd.?” Posiadają oni replikator nazywany Rezerwy Federalne, prawda? Mogą przecież wyprodukować tyle studolarówek ile im się podoba. 

 

CG: Istnieją różne typy replikatorów – do produkowania jedzenia oraz materii. 

 

DW: Dobrze. 

 

CG: Replikatory materii mogą produkować niewielkie ilości minerałów lub innych tworzyw. Nawet są one w stanie wyprodukować bardziej skomplikowaną rzecz taką jak banknot 100 dolarowy, jeśli zechcesz go posiadać w okresie gdy pieniądze nie będą już nam potrzebne. Nie jest jednak możliwe, aby produkować wiele ton nie tylko złota, ale także innych minerałów, których potrzebują oni do procesu produkowania innych części technologii, którą następnie handlują i odsprzedają innym programom kosmicznym oraz organizacjom. 

 

DW: Jeden z informatorów w pierwotnym projekcie Dr. Greera dotyczącym ujawnienia, “39 Świadków”, mówił o procesie zwanym “wzbogacanie cząsteczkowe” (particalization). Było to określenie, którego używał on w odniesieniu do technologii replikatorów. Definicja ta oznacza w zasadzie montaż molekuł. Składasz ja na poziomie kwantowym. Czy to dlatego mówisz, że wytwarzanie większych ilości przestaje być możliwe do zrealizowania? 

 

CG: Nie jest to praktyczne. Chcę przez to powiedzieć, że jeśli potrzebujesz np. 3 tys. ton palladu, aby wyprodukować pewne części i znajduje się on na meteorycie to ze zautomatyzowaną technologią, którą posiadasz możesz po prostu udać się tam, zabrać ten surowiec i przetransportować go tam gdzie trzeba. Przy użyciu replikatora materii będziesz produkował niewielkie jego ilości, co na potrzeby przemysłowe …

 

DW: No cóż, zdaje się, że rozumiesz to ale nie jestem pewien czy my też. Dlaczego produkowane są tam tylko niewielkie ilości? Zacznijmy od tego skąd replikator pobiera materiał, aby wytworzyć inną materię? Czy musisz wprowadzić tam materiały bazowe tak jak w filmie “Powrót do Przyszłości”, gdzie wrzucali oni skórki z banana i inne śmieci do komory silnika samochodu? 

 

CG: Nie. Wytwarza on materię z energii, tak jak nasze Słońce. Nasze Słońce jest gigantycznym replikatorem. Pobiera ono energię, która napływa nie tylko przez te kosmiczne sieci lecz także z całego kosmosu. Energia ta wchodzi w reakcję z jego polem magnetycznym i to wytwarza materiały bazowe i chemiczne, które z niego następnie wychodzą. 

 

DW: Podobnie jak ma się sprawa z hipotezą “Ekspansji Ziemi” gdzie po usunięciu oceanów i obkurczeniu kontynentów możesz dopasować je tak, aby wytworzyły kulę o wielkości 55% obecnego rozmiaru naszej planety. 

 

CG: Słońce wytwarza chmurę oparów, co w zasadzie jest “wodą”. 

 

DW: Zgadza się. 

 

CG: W jaki sposób Słońce produkuje opary, które stają się “wodą”? Chcę przez to powiedzieć, że jest ono gigantycznym replikatorem. Pobiera ono energię z kosmicznego otoczenia i obraca ją w materię – to wszystko co nasze Słońce robi. 

 

DW: Ktoś mógłby odeprzeć ten argument mówiąc, że można przecież zbudować większy replikator? Jeśli zbudujesz wystarczająco duże urządzenie to będziesz w stanie wyprodukować ogromne ilości materiału łatwo i szybko.

 

CG: Jestem pewien, że mogą zbudować większe replikatory potrzebne do wytwarzania ogromnych ilości materiałów. Jednak długoterminowo eksploatacja pasu asteroidów jest dla nich bardziej praktyczna. Jest to coś, co robią od bardzo długiego już czasu. Jest to bardzo lukratywne zajęcie i szybko się zwraca. Jest to wykonywane automatycznie na odległość. Tylko garstka ludzi musi znajdować się na tych stacjach wydobywczych, aby doglądać te wszystkie zdalnie sterowane urządzenia. Następnie surowiec transportowany jest wedle potrzeb. 

 

DW: Chcę tutaj zwrócić uwagę na coś co mi również powiedział Jacob – informator pochodzący z TPK pozostający ze mną w kontakcie przez kilka lat –  co jest istotne w tym pytaniu. Powiedział mi on, że rzeczywiście możesz wytwarzać złoto przy pomocy replikatora. Jednakże to czego pragną Drako to tych 200 różnych właściwości złota, których używają oni na przeróżne sposoby w swojej dziwnej, zaawansowanej technologii obejmującej również i leczenie. Sformowane złoto na Ziemi posiada niesamowite właściwości energetyczne, które mogą być przez nich użyte. Jest ono praktycznie przesycone energią pochodzącą z energetycznej sieci ziemskiej. Nie otrzymasz takich samych właściwości, gdy wytworzysz ten kruszec w replikatorze. Czy słyszałeś coś na temat wyższości energetycznej materiałów naturalnych nad wytworzonymi w replikatorze? 

 

CG: Słyszałem, że złoto i inne minerały wydobywane na pasie asteroidów posiadają te same właściwości energetyczne jak i te pochodzące z Ziemi. Nie słyszałem jednak tego o czym ty wspominasz. 

 

DW: Dobrze. Następne pytanie pochodzi od ‘cmareneo’. „Jeśli istnieją różne rasy Istot Pozaziemskich to czy przebywają one w tym samym pomieszczeniu konferencyjnym co i ty? Jeśli tak to w jaki sposób są one w stanie oddychać tym samym powietrzem?”

 

CG: Jestem przekonany, że wszystkie te pozaziemskie grupy oddychają innym powietrzem w różnych środowiskach. Grupy te, jednakże, nie podróżują z innych układów gwiezdnych, aby uczestniczyć w tych spotkaniach. Posiadają one swoje ambasady na naszej planecie i w naszym Układzie Słonecznym. Przypuszczam, że zaaklimatyzowały się one lub posiadają zaawansowaną technologię, która pozwala im na obejście tego problemu. 

W jednej konferencji uczestniczyły jakieś nowe istoty, o których nawet nie wiedzieliśmy, że są uczestnikami i były to istoty wodne. Myślałbyś, że mogą one oddychać tylko pod wodą. Czy jest coś jeszcze czy doszliśmy do końca odcinka? 

 

DW: Nasz czas dobiega końca i wraz z tym odczytywanie waszych pytań do Corey Goode w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. 

 

CG: Cieszę się, że mogłem odpowiedzieć na pytania.

 

DW: Tak. Była to wyśmienita zabawa. Jak zawsze dziękujemy za uwagę.  

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym. 

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-viewer-questions-part-1.html 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Badania Tajnego Programu Kosmicznego

DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Zaprosiliśmy do studia informatora Corey Goode, który twierdzi, że pracował w Tajnym Programie Kosmicznym. Witaj w programie Corey. 

 

 

CG: Witam.

 

DW: Jedną z rzeczy, która początkowa zafascynowała mnie najbardziej było uzyskanie dostępu do informatora Daniela. Nazywał on to wszystko projektem “Feniks III”. Twierdzi, że pracował w multidyscyplinarnym laboratorium naukowym (Brookhaven National Laboratory) w Parku Montauk na Long Island. Większość ludzi nazywa to Projektem Montauk. Wspomniałem o tym, że znajdowało się tam siedzenie pochodzące z UFO zasilane z transformatora przetwarzającego ogromną moc elektryczną, która wzmacniała fizyczne umiejętności osoby obsługującej to siedzisko. W wyniku czego mogła ona manifestować rzeczy w danej przestrzeni lub otworzyć portal, który mógł zabrać człowieka w podróż w czasie lub przestrzeni. 

W trakcie odbytych, obszernych konwersacji z Danielem odnośnie tego tematu bardzo często powracał on do opisów bardzo niezwykłych anomalii, których doświadczało ciało ludzkie gdy przechodziło przez te portale. Zacznę naszą dyskusję od konwencjonalnego spojrzenia na ten problem. Mówi ono o tym, że jeśli dana osoba posiada zużycie biologiczne na poziomie 30-stu lat i gdy zostanie ona wysłana w przyszłość wraz ze swoim ciałem to oczekuje się, że dane ciało będzie posiadało to samo 30-sto letnie zużycie biologiczne jakie było w chwili jego wysłania w przyszłość. Czy zgodnie z twoją wiedzą tak właśnie się dzieje? Czy coś innego ma miejsce? 

 

CG: Mój osobisty przypadek obejmuje program nazywany “20 Wstecz”. Wyjaśniono mi wcześniej, że odsłużę 20 lat a następnie – jakkolwiek dziwnie to zabrzmi – moje biologiczne zużycie organizmu zostanie cofnięte i zostanę ulokowany z powrotem do przeszłości w tym pierwotnym punkcie czasowym, gdzie zaczynałem tę moją służbę …

 

DW: Ulokowany z powrotem? 

 

CG: … w danym czasie mojego życia – z poślizgiem mniej więcej kilku minut. 

 

DW: Jest jednak pewien problem gdyż zestarzałeś się o 20 lat podczas przebywania w przestrzeni kosmicznej. 

 

CG: Zgadza się. To co dzieje się w następnym kroku to po ukończeniu tej dwudziestoletniej służby – a w moim przypadku było to ponad 21 lat – doprowadzają mnie do Dowództwa Operacji Księżycowych gdzie przechodzę niezwykle rozszerzoną odprawę, podpisuję jeszcze więcej dokumentów i kładą mnie na stole. Tam podają mi środek znieczulający – tak naprawdę to sparaliżowali moje całe ciało, abym nie mógł się ruszać. Podczas tego procesu dana osoba musi być całkowicie unieruchomiona. Wtedy rozstawili wokół mnie podobne do kartonowych płyty. Byłem wciśnięty w piankę podtrzymującą moje ciało a oni ustawili na tych płytach rzeźbę mojego ciała wraz z odpowiednią wagą a następnie rozstawili je wokół obrysu mojej postury. 

 

 

Proces ten zajął około dwóch tygodni, a w tym czasie przy użyciu technologii w jakiś sposób cofnęli moje zużycie biologiczne o 20 lat do czasu gdy przyłączyłem się do tego programu. Podczas służby niektórzy ludzie robili sobie tatuaże lub nabyli blizny lub inne znaki na ciele, które znikały po odbyciu tego procesu. Następnie określoną osobę cofnięto do punktu początkowego. Ludzie, którzy przeszli przez ten proces i zostali ulokowani z powrotem w ich poprzednim życiu zostawali następnie wprawiani w stan hipnozy lub poddawani byli wymazywaniu pamięci. Rozwijali oni na swoim ciele tymczasowe blizny, tatuaże i inne znamiona, które pojawiały się tylko na chwilę a następnie znikały. Zjawisko to ma związek z naszą pamięcią komórkową. 

 

DW: Nie wiedziałeś o tym gdy zacząłeś przekazywać mi te informacje, ale wiele lat temu w roku dwutysięcznym czytałem w Internecie bardzo dziwną książkę “Z Archiwum Marsa” (The Mars Records). Chłopak opisywał coś, czego w tamtym czasie nie byłem w stanie zweryfikować, gdyż żadne dane na ten temat nie były jeszcze dostępne jednak wszystko co opisywał brzmiało bardzo wiarygodnie. Po prostu czułem to intuicyjnie, że nie było to oszustwo. 

Mówił on tam o zaangażowaniu w to, o czym ty obecnie mówisz czyli w Tajny Program Kosmiczny. Wracały do niego niewielkie przebłyski pamięci gdzie przypominał sobie, że przebywał w przestrzeni wokół Marsa i posiadał umiejętności umysłowego unicestwiania innych przy pomocy telekinezy, w której był bardzo dobry. Po prostu “smażył” układ nerwowy danej osoby. Donosił on, że na końcu swojej służby, którą przechodził w latach siedemdziesiątych przeszedł przez proces regresji starzenia gdzie odmłodzono go o 20 lat. 

Jest to dokładnie to o czym ty mówisz. Czy znani ci są ludzie, którzy poddawani są treningom rozwijania umiejętności paranormalnych, które mogą rozwinąć u nich umiejętności “smażenia” ludzkich synaps?  

 

CG: Oczywiście. Istnieją centra, w których mogą oni działać na siedząco lub stojąco i które wzmacniają ich umiejętności. Jest to rozbudowany system broni, który działa na zasadzie anody i katody o czym wspominałem już wcześniej. Jedna jest zrobiona z miedzi a inna ze stali nierdzewnej lub z innego metalu, a ci którzy zostali wyszkoleni w “zdalnym widzeniu” (remote viewing) oraz w zdalnym wpływaniu na innych kładą tam swoje ręce i całkowicie skupiają swoją uwagę na danym celu. Wtedy są w stanie zabić daną osobę na kilka różnych sposobów a także poszerzyć spektrum działania na równoczesne unicestwienie kilku osób. Obywa się to zupełnie tak jak z ludźmi, którzy zdalnie sterują dronami i zabijają innych, są oni bardzo często okłamywani odnośnie celów, które im się podaje. 

Jednakże – tak, to jest jak najbardziej realną i bardzo trudną do zaakceptowania technologią a jednocześnie bronią. Niektórzy z tych ludzi są szkoleni po to, aby ochraniać obiekty wojskowe przed “zdalnym widzeniem”. Ludzie, którzy wiedzą o co chodzi – ci od “zdalnego widzenia” – próbowali uzyskać wgląd w daną placówkę i nie byli w stanie tego dokonać. Nazywamy ich “ci, którzy rozpraszają”. Są oni szkoleni, aby rozpraszać myśli tego, który dokonuje “zdalnego wglądu”. To również jest wykonywane przy pomocy technologicznego wzmacniania tych umiejętności. Zgadza się to jednak z tym, co ten facet robił. 

 

DW: Czy jesteś super-żołnierzem? 

 

CG: Nie. [śmieje się]

Definitywnie nie jestem żadnym super-żołnierzem. Są ludzie, którzy podpadają pod tę kategorię. Pracowałem z takimi ludźmi, lecz działałem pod płaszczykiem całkiem innego programu, który całościowo był tym samym programem. Każdy wrzuca to wszystko do jednego wora z programami MILAB. Jak jesteś w MILAB to musisz być super-żołnierzem, to jest bzdura (przyp. tłum.). Bardzo denerwuje mnie gdy ludzie utożsamiają mnie z programem “super-żołnierzy”. To nie tym się tam zajmowałem.  

 

DW: Dość dawno temu przeczytałem pewną książkę o super-żołnierzach i nie miałem pojęcia czy jest to prawdziwe czy nie. Miało to miejsce w latach dwutysięcznych. Jakiś facet donosił o bardzo niewiarygodnych rzeczach. Jedną z nich do których rzekomo go przygotowywano miało być lądowanie bez spadochronu po upadku z bardzo dużych wysokości. Twierdził on, że jego nogi mogły działać jak sprężyny, aby odbić się od gruntu i nie ulec zniszczeniu podczas uderzenia. Dla mnie nie brzmiało to wiarygodnie.

 

CG: Pracowałem z super-żołnierzami i widziałem, że robili oni wprost niemożliwe rzeczy. Nigdy jednak nie widziałem, żeby robili … nie wydaje mi się, aby … no nie wiem. 

 

DW: Nie myślę, żebyśmy mogli nakręcić cały odcinek o super-żołnierzach lecz chciałbym usłyszeć od ciebie jakie super rzeczy mogą robić ci ludzie, które są poza całkowitym zasięgiem możliwości normalnego człowieka. Przejdźmy do szczegółów na ten temat. 

 

CG: Definitywnie potrafią oni wejść w umysł namierzanej osoby. Potrafią grupowo działać na polu parapsychologicznym wraz ze swoim zespołem. Nie byli oni w stanie poruszać się tak szybko jak w filmie “Matrix” lecz ich mięśnie z pewnością były wzmocnione w celu uzyskania śmiercionośnej zwinności. Nie byli oni jednak super-ludźmi. Byli oni po prostu ulepszonymi ludźmi. 

 

DW: Pete Peterson powiedział mi o pewnej rzeczy, w którą on sam był zaangażowany. Obejmowało to szkolenie zapożyczone ze Wschodu. Ludzie objęci tym treningiem byli w stanie całkowicie wyczyścić swój umysł tak, aby pozwolić ciału na działania instynktowne co z kolei pozwalało na przechwycenie wystrzelonej w nich kuli przy pomocy specjalnej rękawicy. Zaczynali oni poruszać ręką zanim jeszcze pociągnięto za cyngiel.

 

CG: Widziałem tego typu rzeczy. 

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Mhm (przytakująco). 

 

DW: Jaki proces towarzyszy temu zjawisku? 

 

CG: W chwili gdy całkowicie wyciszysz umysł wchodzisz do instynktownej części swojego mózgu o czym rozmawialiśmy już wcześniej. Gdy np. w kierunku twojej głowy zmierza kamień to zmierzone neurologiczne reakcje mózgu wykazały, że reagujesz na to dziesiątą część sekundy wcześniej zanim to się wydarzy. Ludzie ci zostali wyszkoleni tak, aby uzyskać kontakt i móc wykorzystywać swoje umiejętności umysłowe w taki sposób, że praktycznie są w stanie unikać kul i poruszać się w zdumiewający sposób. To, co opisujesz znajduje się w zasięgu możliwości znacznej większości tych mężczyzn i kobiet. Tam jest również całkiem sporo kobiet. 

 

DW: Niektórzy super-żołnierze nazywają siebie ninja i twierdzą, że przeszli przez trening ninjutsu. Czy jest to prawdą? 

 

CG: Byli trenowani w wielu różnych sztukach walki. 

 

DW: Czy słyszałeś o żołnierzach-samurajach, którzy byli trenowani, aby precyzyjnie uderzać mieczem w cel podczas walki nawet z zawiązanymi oczami bez żadnego wizualnego kontaktu z celem? 

 

CG: Tak. Wiele z tych rzeczy brzmi jak Rycerze Jedi i Luke Skywalker ze swoim laserowym mieczem i małymi robotami latającymi wokół niego strzelającymi w niego laserami. Jest to jednak tego typu trening, który obejmuje to szkolenie. Ja osobiście nie przechodziłem przez to, lecz słyszałem tych ludzi opisujących bardzo podobne doświadczenia. 

 

DW: Czy jednym z powodów dla których nazywani są oni super-żołnierzami jest to, że ich ciała fizyczne zostają wyposażone w części zrobione z tytanu jak u cyborga? 

 

CG: Nie. Dostają oni zastrzyki, które ich wzmacniają. Są oni ulepszani poprzez trening umysłowy. Bycie super-żołnierzem jest równoznaczne z przynależnością do super-elity pośród super-elit. Później płacą oni za to ogromną cenę. Ich oczekiwana żywotność jest krótka. 

 

DW: Czy ci ludzie mogą wstrzymać oddech na dłuższy czas niż większość z nas? 

 

CG: Mhm (przytakująco). 

 

DW: Czy mogą oni nurkować głębiej pod wodą niż większość z nas bez żadnego uszczerbku na zdrowiu? 

 

CG: Potrafią oni znieść bardzo rozrzedzone powietrze i tego typu rzeczy. 

 

DW: Czy te zastrzyki są stworzone w oparciu o zaawansowaną pozaziemską technologię, która wzmacnia ich ciała w bardzo szczególny sposób? 

 

CG: Jest to pewna kombinacja: niektóre z tych zastrzyków są oparte na chemii a niektóre na nanotechnologii. 

 

DW: Naprawdę? Jeśli używa się w nich nanoidów to czy nie oznacza to, że są oni narażeni na infekcję od strony Sztucznej Inteligencji? 

 

CG: Są oni na nią narażeni. 

 

DW: Powróćmy do naszego pierwotnego pytania – do tej dziwnej rzeczy, o której Daniel powiedział mi, że była problemem na samym początku w Projekcie Montauk. Odkryli, że jeśli wyślesz kogoś w przyszłość np. do czasu gdy dana osoba osiągnęłaby tam wiek siedemdziesięciu lat to jej fizyczne ciało zaczęłoby starzeć się bardzo gwałtownie – najprawdopodobniej w ciągu kilku dni a czasami nawet i godzin, aż osiągnęłoby wiek 70 lat. Czy spotkałeś się z jakimiś informacjami to potwierdzającymi? 

 

CG: Spotkałem się z wiadomościami mówiącymi na ten temat, a także z wieloma informacjami mówiącymi o ludziach cierpiących na wspomnianą wcześniej tymczasową demencję jako wynik podróży w czasie, a także na ich próby obejścia tego problemu. Udało im się to obejść przy pomocy zastrzyków, które wydaje mi się, że są typem terapii genetycznej. Zapobiega ona powstawaniu tego skutku ubocznego albo spowalnia go. 

 

DW: Powróćmy jeszcze na chwilę do zjawiska progresji zużycia biologicznego.

 

CG: Regresji? 

 

DW: Nie, progresji. Ktoś udaje się w przyszłość i jeśli normalnie dana osoba osiągnęłaby w tamtym momencie wiek siedemdziesięciu lat to wtedy jej ciało gwałtownie się starzeje. 

 

CG: Dobrze. 

 

DW: Posiadam mnóstwo szczegółowych informacji od Daniela, na które moglibyśmy teraz porozmawiać odnośnie tego co dzieje się podczas tego procesu. Ciekawi mnie to czy spotkałeś się z jakimiś teoriami na ten temat lub czy rozumieją oni dlaczego coś takiego się dzieje? Jaka jest przyczyna tego zjawiska? Dlaczego ciało nie pozostaje na tym samym poziomie zużycia biologicznego gdy udaje się ono w przyszłość? Jeśli jest to ta sama osoba w jednym przedziale czasowym i udaje się do innego czasu to dlaczego to ciało nie pozostaje niezmienione zgodnie z wiekiem, w którym nastąpiła ta podróż? 

 

CG: Wydaje mi się, że dla wielu ludzi, którzy nie biorą pod uwagę oddziaływania naszej świadomości jest to ciągle ogromną tajemnicą. Dzieje się tak gdyż świadomie wiemy gdzie przynależymy i skąd zostaliśmy zabrani – nasza świadomość połączona jest z naszym ciałem. Spotkałem się z tym o czym wspomniałeś w określeniu “początkowy punkt czasowy” (zero time reference), o którym nie wiem zbyt wiele. 

 

DW: Ciekawi mnie co słyszałeś coś na temat określenia “początkowy punkt czasowy”?

 

CG: Słyszałem, że nasze fizjologiczne działanie ciała i umysłu – zgaduję, że nazwałbyś to kompleks umysł, ciało, dusza – muszą pozostawać ze sobą w harmonii. Gdy zaczniesz tym manipulować przy pomocy technologii i zabierzesz ciało i umieścisz je w przyszłości lub przeszłości tego iluzorycznego czasu to kompleks umysł, ciało, dusza jest spieprzony – przekręcony. 

 

DW: Podzielę się z tobą tym co mi powiedział Daniel na temat tego “początkowego punktu czasowego” gdyż wygląda na to, że pewne nasze informacje pokrywają się ze sobą, ale nie słyszałeś wszystkiego. Rzekomo w czasie poczęcia, który jest jedynym punktem połączenia duszy i fizycznego ciała powstaje coś co nazywane jest “stożkiem ekspansji czasowej” (expanding time cone). 

Powiedział on również – jest to bardzo ważne w tym programie fizycznego szkolenia – że gdy chcesz dotrzeć do tego cichego punktu wewnątrz siebie to musisz wrócić się do tej chwili gdzie dusza i ciało zamieszkiwały te same przestrzenie kwantowe. Powiedział on, że fizyczne starzenie się ciała nie odbywa się w oparciu o proces biologiczny ale w oparciu o szerokość tego stożka w danym czasie.  Czyli: poczęty jesteś w danym czasie a następnie w miarę jak naturalnie starzejesz się to wiek twojej duszy “na wykresie” idzie do góry, a wiek twojego ciała porusza się w dół. Warunki fizyczne twojego ciała są funkcją odległości pomiędzy tymi dwoma punktami (dusza – ciało, przyp. tłum.). Gdy przemieścisz się do dalszego punktu w czasie to wydaje się, że natura posiada samokorygujący się mechanizm tak, aby nie możliwym było stworzenie paradoksu gdzie mógłbyś żyć dłużej niż wynikałoby to z twojego naturalnego życia. Jest to więc mechanizm naprawczy wpisany w naturę Wszechświata z powodu tego, że te portale naprawdę istnieją. 

 

CG: Jest to znacznie bardziej złożone wyjaśnienie odnośnie tego co chciałem powiedzieć na temat związków pomiędzy umysłem, ciałem i duszą i utrzymywaniem ich w stanie synchronizacji. 

 

DW: Daniel powiedział również, że istnieją metody technologiczne opracowane z pomocą pozaziemską, aby przesunąć ten “początkowy punkt czasowy” tak, aby ludzie mogli być zabierani w podróże czasowe i nie doświadczali tych gwałtownych procesów starzenia się lub odmładzania. Czy słyszałeś o możliwości transportowania człowieka w przyszłość poza punkt w którym on umarł lecz jednak ciągle pozostawał przy życiu? 

 

CG: Tak, słyszałem o tym, że znaleźli sposób na pokonanie tego problemu. Jestem jednak przekonany, że nie pochodzi to tylko z naszej ludzkiej nauki. Działamy równocześnie z tak wieloma rasami pozaziemskimi, że nie musimy zbytnio nadwyrężać naszej wyobraźni, aby dojść do wniosku, że jakieś istoty pozaziemskie pomogły nam obejść ten problem. 

 

DW: Powiedziałeś, że na statkach podróżujących w czasie umieszczano bufory, aby zakrzywiać charakter czasu. 

 

CG: Całą tę technologię tymczasową. 

 

DW: Czy istniały przypadki, w których ludzie skakali w przeszłość, aby podpatrzeć pewne ważne, ziemskie wydarzenia historyczne? 

 

CG: Zazwyczaj były to sytuacje nieumyślne, w których ludzie dokonywali długich skoków w czasie a następnie powracali w innym punkcie czasowym na Ziemię. Wtedy należało to naprawić. Zazwyczaj podróżowali oni w przeszłość, aby spojrzeć na rzeczy, które były częścią jakichś tymczasowych programów, które ostatecznie zostały zakończone. 

 

DW: Daniel opisał mi sytuacje, w których pewni ludzie chcieli się cofnąć w czasie, aby zobaczyć czy Jezus naprawdę został ukrzyżowany. Czy słyszałeś o takich próbach albo o podpatrywaniu innych bardzo ważnych wydarzeń historycznych? 

 

CG: Czy mówisz tutaj o Magicznym Zwierciadle (Looking Glass)?

 

DW: Tak naprawdę był to skok czasowy podczas Projektu Montauk. Miał miejsce przypadek, w którym ktoś przeszedł przez portal w Montauk, aby zobaczyć ukrzyżowanie Jezusa i udał się do tamtego punktu czasowego. 

 

CG: Nie słyszałem nic o tym. 

 

DW: A czy słyszałeś coś o Magicznym Zwierciadle? Czy spotkałeś się z informacjami gdzie ludzie próbowali przez nie podglądnąć ukrzyżowanie Jezusa? 

 

CG: Tak. Poprzez nie ludzie usiłowali spojrzeć praktycznie na każde historyczne wydarzenie, które mógłbyś sobie wyobrazić a już szczególnie na te, które wymagają odrobinę wiary i które wywołują spory na temat tego czy wydarzyły się czy nie. Chcą je zweryfikować. 

 

DW: Myślę, że widzowie wstają teraz z krzeseł: jakie były wyniki tych podróży? Czy może różniły się one w zależności od systemu wierzeń danej osoby? 

 

CG: Tak. 

 

DW: Naprawdę? 

 

CG: Tak jak powiedziałem wcześniej czas opiera się na działaniu naszej świadomości. Czy patrzymy w przyszłość czy w przeszłość dana linia czasowa egzystuje w oparciu o świadomość oraz system wierzeń tego, który ją ogląda. Nie widziałem doniesień jeśli chodzi o ukrzyżowanie Jezusa, lecz były tam inne raporty. Wydaje mi się, że wspomniano tam coś na temat zabójstwa Lincolna. 

Istniało kilka różnych raportów na temat tego co tam zobaczono – nie pamiętam tego dokładnie – a także na temat wydarzeń z dalszej przeszłości. Ostatecznie odkryli, że to co tam zobaczymy zależy od widza oraz od jego przyjętych poglądów. W szczególności tak się dzieje jeśli chodzi o wydarzenia teologiczne w swojej naturze.

 

DW: Czy ktokolwiek cofnął się do Valley Forge lub do czasu gdy podpisano Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych używając Magicznego Zwierciadła? 

 

CG: Deklaracja Niepodległości … Tak, wiele z tych rzeczy znalazło się na tej liście. Było tam bardzo wiele rzeczy, o których moglibyśmy porozmawiać i przyjrzeć się bliżej. Tak naprawdę nie wchodziłem w te szczegóły. 

 

DW: Program “Doctor Who” był do lat dwutysięcznych najdłużej emitowanym serialem telewizyjnym w historii telewizji brytyjskiej – coś około 20 do 24 lat. Obecnie znowu go wskrzesili i wydaje się, że mieszają “Doctora Who” z “Games of Thrones” – zarówno fakty jak i postacie. Doctor Who podróżuje w statku kosmicznym w kształcie budki telefonicznej, który jest portalem nazywanym przez nich TARDIS. Z informacji otrzymanych od Daniela wynika, że w serialu tym zawarto bardzo dużo prawdziwych faktów. 

 

CG: Tak. Istnieje kosmiczny statek pozaziemski, który wewnątrz jest większy niż wskazuje jego wygląd zewnętrzny. 

 

DW: Jest to dokładnie to co widzimy na statku TARDIS. Wchodzi on do tej małej budki telefonicznej a po wejściu znajduje się w ogromnym pomieszczeniu. 

 

CG: Tak. 

 

DW: Czy myślisz więc, że ktokolwiek stoi za tym serialem stara się przygotować nas do przyszłego ujawnienia kosmicznego? 

 

CG: Po części są to zasiane ziarna w naszej świadomości, aby przygotować nas na ujawnienie, a po części jest to z kolei robione po to, aby zdyskredytować ludzi, którzy zaczynają wychodzić z tymi informacjami. Jedną rzecz chcę tutaj powiedzieć: jest bardzo dużo ludzi, którzy przeszli przez proces regresji starzenia się, służyli w programie “20 Wstecz” i zostali poddani procesowi czyszczenia pamięci. Wspomniałem już o tym wcześniej, że na ok. 3 – 5% ludzi czyszczenie pamięci nie działa. 

Jednak, jest kilka sposobów aby rozpoznać tych, na których to wymazywanie pamięci podziałało. Zazwyczaj dana osoba wygląda młodziej. Ma ona np. 45 lat a wygląda na 35 – 38. Do pewnego wieku starzejesz się bardzo wolno a następnie proces ten gwałtownie przyśpiesza. Osoba taka posiada kilka problemów neurologicznych, które zazwyczaj zaczynają dawać o sobie znać pomiędzy 30 a 40-tym rokiem życia. 

Możliwy jest także rozwój zespołu cieśni kanału nadgarstka (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zespół_cieśni_kanału_nadgarstka ). Zaczynasz doznawać problemów z układem nerwowym kończyn. Częstymi objawami są napady padaczki oraz problemy z oczami. Niektórzy ludzie doświadczają dziwnych problemów z funkcjonowaniem pewnych organów wewnętrznych. W późniejszej części swojego życia dana osoba doświadcza problemów ze zdrowiem, a w szczególności dolegliwości neurologicznych. 

 

DW: Mój informator z Programu Kosmicznego Jacob powiedział mi niedawno, że technologia medyczna jaką dysponuje obecnie program kosmiczny jest tak bardzo zaawansowana, że nawet jeśli jesteś sparaliżowany od głowy w dół to mogą oni dosłownie odtworzyć cały twój układ nerwowy, wszystkie jego włókna i zaszczepić go z powrotem skąd rozrośnie się on na całe ciało. Czy spotkałeś się z takimi informacjami? Czy jest to prawdą? 

 

CG: Tak. Szczególnie dla mnie jest to bardzo frustrujące w chwili gdy odwiedzam DOK i wiem na pewno, że posiadają oni prawdopodobnie trzy poziomy niżej odpowiednią technologię, która mogłaby rozwiązać pewne neurologiczne problemy, których doświadczam. Jednak odmówiono mi użycia tej technologii. Poczęstowano ich odrobiną goryczy, gdy zmuszono ich do użycia mnie jako kontaktu. Gdy dopytywałem się czy można użyć tej technologii dla mnie i mojej rodziny, którzy niedawno również zostali zdiagnozowani to powiedziano mi, że ja dla nich nie pracuję. 

 

DW: Jacob doniósł mi o ogromnym zakresie przeszczepów kończyn i innych części ciała, które zostały wyhodowane jako części zamienne i w momencie gdy podczas służby stracisz rękę lub coś innego, to mogą ci przeszczepić nowy organ. Wtopi się on w twoje DNA i stanie się jak twoje własne. Czy znane ci są takie praktyki? 

 

CG: Znam ludzi, którzy stracili kończyny i mieli coś tak jakby odlew żelowy, który został wbudowany im w formie holografu w ich ciało. To co zazwyczaj widziałem to były to używane w DOK i innych kosmicznych placówkach medycznych holograficzne pola wznoszone wokół żelowych form, w których odrastały nerwy i odbudowywały się całe kończyny wedle potrzeb. 

 

DW: Jak myślisz dlaczego nie oddają oni tej technologii dla użytku ludzkości jeśli jest to tak bardzo korzystne? 

 

CG: Z tego samego powodu dla którego nasze jedzenie stało się bronią biologiczną. 

 

DW: Chcą, żeby było nas mniej a nie więcej. 

 

CG: Tak, chcą zredukować naszą liczbę. 

 

DW: Jestem przekonany, że w miarę upływu czasu – i mówię to z miłością w głosie – znajdzie się coraz więcej ludzi, którzy będą twierdzili, że przekazują telepatycznie wiadomości z Sojuszu lub od istot działających w zakresie Sojuszu bez względu na to czy są to Niebiescy Awianie, Niebieskie Orby czy Złociste Istoty Trójkątno-Głowe lub te pozostałe należące do Sojuszu Istot Kulistych. 

 

CG: Te dwie pozostałe rasy istot jeszcze się nie ujawniły, a to już zaczyna się dziać. 

 

DW: Dobrze. Nie mówię tutaj o wszystkich lecz są pośród ufologów ludzie, którzy wydają się widzieć wszystko w różowych kolorach i mówią, że wszystko jest super i och jak bardzo piękne: to jest nasz Sojusz itd. 

Twoje doświadczenia są inne – musimy to podać do opinii publicznej gdyż Sojusz Istot Kulistych wydaje się pochodzić ze znacznie wyższych poziomów egzystencji. Nie przypieczętowali oni przymierza z Sojuszem TPK, prawda? Na początku nie chcieli oni nawet się z nimi kontaktować inaczej jak tylko przez ciebie – taką informację nam przekazałeś. 

 

CG: No i przez Gonzalesa. 

 

DW: Zgadza się. Jaki jest więc powód dla którego SIK nie chce się kontaktować bezpośrednio z Sojuszem jeśli organizacja ta kreuje się na bohatera, który ma ocalić Ziemię? 

 

CG: Ludzie ci początkowo działali dla tych, których wielu nazywa Kliką (Cabal). Pracowali oni bezpośrednio dla Tajnego Rządu Ziemskiego oraz ich Syndykatów. 

 

DW: Niektórzy ludzie nazwaliby ich Illuminati. 

 

CG: Tak, Illuminati. 

 

DW: Słowo, które budzi grozę. 

 

CG: Ci ludzie nie byli i nie są aniołami z jakiejkolwiek perspektywy na nich spojrzeć. Tak, otworzyli oni nową stronę w swojej historii. Wystarczająco napatrzyli się na ucisk aż do punktu, w którym zdecydowali się stanąć przeciwko ich poprzednim panom i pragną teraz przynieść nową erę dla ludzkości. Jednakże ludzie ci są bardzo mocno skrzywdzeni. Bardzo wiele z nich – Sojusz nie jest jedyną grupą – pochodzi z kilku innych programów kosmicznych z których zdezerterowali i które razem uformowały Sojusz Tajnego Programu Kosmicznego.  

Wiele z nich zbiegło z grup złych, bardzo złych lub z jeszcze bardziej koszmarnych frakcji. Taktyka, którą obrali – ich własna agenda nie dokładnie służy innym. Ciągle są oni zorientowani na służenie sobie. Sojusz Istot Kulistych wraz z innymi grupami pozaziemskimi mówią, że grupy Sojuszu TPK nawet pomimo tego, że obecnie działają dla wspólnego dobra ciągle w pewnym procencie zorientowane są na służeniu sobie i z tego też powodu SIK nie chce współdziałać z nimi bezpośrednio.

 

DW: Powiedziałeś, że ludzie w formacjach wojskowych programu kosmicznego zostali poinformowani, że wszystkie te latające pojazdy należą do nas. 

 

CG: Zgadza się. 

 

DW: A co powiedziano im odnośnie Istot Pozaziemskich? 

 

CG: Niektórym z nich powiedziano, że rozbicie się statku kosmicznego w Roswell było prawdą. Niektórzy otrzymali informacje, że jesteśmy odwiedzani przez cztery różne grupy pozaziemskie. Niektórzy z nich wierzą, że jest około 56 lub 58 grup pozaziemskich z którymi utrzymujemy kontakt. Wszystko to zależy od programu, do którego oni przynależą. 

 

DW: Skontaktowałem się z pewnym informatorem Richarda Hoaglanda. Wydaje mi się, że miało to miejsce w 2008 roku albo gdzieś w tamtym czasie podczas mojej konferencji w Joshua Tree. Przysięgał on na wszystko, że jedynymi Istotami Pozaziemskimi była Rasa Starożytnych Budowniczych, a wszystko to co lata po niebie należy do nas. Jest to śmieszne gdyż dokładnie to samo powiedziałeś mi odnośnie tych formacji wojskowych.

 

CG: Niektóre frakcje militarne niższego szczebla – w szczególności Siły Powietrzne – wierzą, że każda jedna jednostka latająca w przestrzeni jest wyprodukowana przez człowieka. Głęboko wierzą oni w to, że otrzymują informację z najwyższego możliwego poziomu a gdy powiesz im, że tak nie jest to będą gotowi się z tobą bić. Żarliwie czczą idee, że są oni na szczycie piramidy tajności i posiadają najwyższy poziom dostępu do informacji, które muszą wiedzieć i nie istnieje poza nimi nic czego nie byliby świadomi. 

 

DW: Czym jest Narodowe Biuro Rozpoznania (NRO – National Reconnaissance Office)? 

 

CG: NBR jest odpowiednikiem dowództwa Sił Powietrznych.

 

DW: Czyli NBR jest morską organizacją wywiadowczą? 

 

CG: Zgadza się. Jest ono zaangażowane w działania geoprzestrzenne i śledzenie obiektów na orbicie ziemskiej. Posiadają flotę powietrzną o której myślą, że jest najnowocześniejsza na całym świecie. Mają również stacje kosmiczne usytuowane na niskiej, średniej i geostacjonarnej orbicie okołoziemskiej, które są tylko trochę bardziej zaawansowane niż ISS (Międzynarodowa Stacja Kosmiczna) i którą odwiedzają regularnie. Myślą o nich, że są szczytowym osiągnięciem postępu technologicznego.  

 

DW: Niektórzy informatorzy uważają, że NBR jest największą organizacją wywiadowczą, która nie odpowiada przed nikim w której masz do czynienia z władzami przestrzeni powietrznej. Chyba nie sądzisz, że jest to prawdą? 

 

CG: Nie. Pewne pojedyncze osoby w NBR mają szerszą wiedzę na ten temat. 

 

DW: Czy gdybyśmy zobaczyli te latające platformy powietrzne należące do NBR po ściągnięciu z nich technologii maskującej krążące na orbitach ziemskich to czy wyglądałyby one futurystycznie i dziwnie? 

 

CG: Gdyby tylko chcieli dokonać pewnego ujawnienia i przekazać informacje, że jest to nasz tajny program kosmiczny, aby oszukać nas to rzeczywiście wszystkie te stacje badawcze i pojazdy powietrzne wyglądałyby futurystycznie i sprawiałyby wrażenie dość zaawansowanej technologii. Jednakże wyprzedzają one prawdopodobnie o jakieś 50 lat naszą obecną Międzynarodową Stację Kosmiczną. 

 

DW: Jestem pewny, że znana ci jest historia, która nie umknęła uwadze ludzi zaangażowanych w ten temat – większość ludzi najprawdopodobniej zignorowało ją – gdzie NBR przekazało NASA trzy teleskopy znacznie bardziej zaawansowane niż Teleskop Hubble i powiedziało: macie, dla nas są one przestarzałe; już ich nie potrzebujemy. 

 

CG: Mhm (przytakująco). 

 

DW: Czy myślisz, że starali się oni w ten sposób przekazać ludziom pewną wiadomość? Jeśli tak to jaki jest jej przekaz? 

 

CG: Nie wiem czy ich intencją było pewne przesłanie lecz definitywnie tak się stało. A gdy NASA zbyła ich mówiąc, że nie mają pieniędzy na obsługę oraz na prowadzenie tego projektu z nowymi satelitami – daj spokój, o czym to świadczy? Dlaczego nie chciałbyś porzucić Teleskopu Hubble i przesunąć cały swój personel do czegoś co jest dziesięciokrotnie bardziej zaawansowane niż Hubble? Dla mnie to nie ma żadnego sensu.

 

DW: Nasuwa się tutaj pytanie: jeśli posiadają oni stacje badawcze dziesięciokrotnie potężniejsze niż Teleskop Hubble  – to czy obserwują oni gwiazdy? Czy liczą oni gwiazdy i galaktyki? 

 

CG: Dlaczego wojsko miałoby obserwować gwiazdy? 

 

DW: Oznaczałoby to, że jest tam coś, co bardzo ich ciekawi i co jest warte ich uwagi. 

 

CG: Mhm (przytakująco). W pewnym momencie ludzie zaczęli zadawać pytania: dlaczego 2/3 tych rakiet należących do rzekomo nieistniejącego programu Inicjatywy Obrony Strategicznej (SBI – Space Base Interceptor) skierowanych zostało w przestrzeń kosmiczną zamiast w kierunku Ziemi? 

 

DW: Podzielę się z tobą jeszcze jedną rzeczą, którą przekazał mi Jacob a której dotychczas nie podałem do opinii publicznej. Jestem w pełni świadom, że będzie to oburzające. Powiedział mi on, że był on świadom tego co ten program kosmiczny nazywał “technologią teleskopową”, która była tak bardzo zaawansowana, że była w stanie wykrywać budynki na powierzchni planet znajdujących się bardzo daleko od Ziemi. Czy spotkałeś się z takimi wiadomościami? 

 

CG: To nie była technologia oparta na optycznym produkowaniu obrazów lecz posiadali oni system przy pomocy którego byli w stanie wykonywać tego typu rozpoznanie. 

 

DW: Czyli w rzeczywistości możemy spojrzeć gdzieś i zobaczyć co tam się dzieje. 

 

CG: Zgadza się. 

 

DW: Cofnijmy się na chwilę do Starożytnej Grecji i porozmawiamy o pewnych tajnych społecznościach. Czytałem o tym w książce “Nowy Porządek Świata – Starożytny Plan Tajnych Społeczeństw” Williama T. Stilla, gdzie opisuje on tajne rozkazy. Pewnej nocy wszyscy musieli wyjść i usunąć penisy na pomnikach greckich bogów. Nagle gdy ludzie budzą się następnego ranka to każdy jest przerażony tym wydarzeniem. 

Dana tajna społeczność mówi wtedy: jeśli ktokolwiek z was piśnie słówko to wszystkich was za to obarczymy. Nazywa się to przestępczością zorganizowaną. Czy tajny program kosmiczny jest oparty na przestępczości zorganizowanej? Czy każdy pracujący tam jest splamiony do pewnego stopnia pracami, które musieli wykonywać? 

 

CG:  Każdy syndykat i każda grupa jest najemnikiem. Tak, musieli oni robić nikczemne rzeczy w które uwikłani zostali do tego stopnia, że gdyby chcieli o nich mówić to pogrążyliby samych siebie. 

 

DW: Czy jest to jeden ze sposobów, którego używa władza światowych syndykatów, aby zapewnić, że nikt nigdy nie dowie się o istnieniu programu kosmicznego gdyż nikt pracujący tam nie jest czysty? Wszyscy są skażeni pewnymi rzeczami. Wszyscy tam musieli robić straszne rzeczy do których zostawali zmuszani. 

 

CG: Definitywnie tak. Każda jedna osoba, która służy w Sojuszu Tajnego Programu Kosmicznego dopuściła się okropnych rzeczy, które jak na razie starają się przykryć.

 

DW: No cóż, słyszeliście to tutaj. Jest to cały czas antenowy przeznaczony na ten odcinek. Opowiemy znacznie więcej o tym skąd to pochodzi w następnym odcinku “Kosmicznego Ujawnienia” gdyż musicie o tym wiedzieć. Jestem gospodarzem i nazywam się David Wilcock. Jest tutaj ze mną Corey Goode i dziękujemy wam za uwagę.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie: 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.  

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym. 

 

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-ssp-sciences.html 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com 

 

 

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved