Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » 2017 » Luty » 15

Daily Archives: 15 lutego 2017

Nowy materiał może zmienić światło, ciepło i ruch na energię elektryczną.

Naukowcy z Uniwersytetu w Oulu odkryli nowy materiał, który jest zdolny do zmieniania różnych rodzajów energii w prąd elektryczny. Materiał ten jest typu perowskitu, rodzina kryształów jest w stanie zmienić pewne rodzaje energii w prąd elektryczny.

Nowy materiał znany jako KBNNO (w oparciu o wzore chemiczny), może przekształcić ciepło, światło widzialne, a nawet zmiany ciśnienia w energię elektryczną. Podobnie jak w innych kryształów perowskitu, KBNNO jest ferroelektryczny. Materiał jest podzielony dipoli elektrycznych, malutkie igły kompasu, jak i kiedy zmiana fizyczna dzieje dipole przemieszczenie, tworząc prąd.

Wcześniej przeprowadzone badania ukazały fotowoltaiczne właściwości KBNNO, natomiast nie poświęcono wówczas uwagi własnościom piroelektrycznym oraz piezoelektrycznym owego materiału, czyli zdolnościom substancji do konwersji w elektryczność zmian temperaturowych, jak również ciśnieniowych, wywołanych ruchem.

KBNNO, jak wszystkie perowskity, jest ferroelektrykiem, co oznacza, że usiany jest małymi dipolami elektrycznymi. Dipole te są niczym niewielkich rozmiarów igły kompasów. Zmieniają swoje ułożenie w czasie zmian temperatury, wytwarzając tym samym prąd elektryczny.

Wcześniej naukowcy przetestowali własności ferroelektryczne KBNNO w ekstremalnie niskich temperaturach. Zespół z Oulu był pierwszym, który zbadał zarówno ferroelektryczne, jak i fotowoltaiczne właściwości KBNNO w temperaturze pokojowej.

KBNNO nie sprawdza się najlepiej, jeśli chodzi o zamianę energii w przypadku każdej z trzech rodzajów konwersji z osobna, niemniej testy pokazały, że jest względnie wydajny, jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie trzy.

Naukowcy żywią nadzieję, że w przyszłości uda się stworzyć „multienergetyczne” urządzenie, wykorzystujące wszystkie trzy rodzaje konwersji. Oczekują także, iż będzie to stanowić bodziec dla rozwoju tzw. Internetu Rzeczy (z ang. Internet of Things), jak również inteligentnych miast, w których czujniki i urządzenia mierzące i kontrolujące zużycie energii stanowią proekologiczne rozwiązanie.

 

Źródło:

iflscience.com
UPI.com

Mgławica Oriona: Tron Boga? (część 3)

Masoneria, jak wszystkie religie, wszystkie misteria, hermetyzmu i alchemii, skrywa swoje tajemnice przed wszystkimi z wyjątkiem adeptów i mędrców, oraz wybiera i używa fałszywych wyjaśnień i błędnych interpretacji swoich symboli” pisze Pike „aby wprowadzić w błąd tych, którzy zasługują tylko na wprowadzenie w błąd; aby ukryć przed nimi prawdę, którą nazywa Światłem i odciągnąć ich z dala od niej. Prawda nie jest dla tych, którzy są niegodni lub niezdolni by ją otrzymać, czy też takich którzy by ją zdeprawowali.”

 

Nie łudźmy się zatem, że jakakolwiek wystawa czy prezentacja symboli masonerii cokolwiek nam wyjaśni. Prawda według Pikea jest tylko dla wybranych. Podczas wystawy, jak się później dowiedzieliśmy, jedną z grup oprowadzał prof. Tadeusz Cegielski, namiestnik Wielkiej Loży Narodowej Polski, opowiadając przez godzinę właściwie o niczym. Trudno się zresztą dziwić, utrzymanie tajemnicy obowiązuje go znacznie bardziej niż kogokolwiek innego [za zdradę tajemnic karze się śmiercią co opisane jest na tytułowej stronie Morals & Dogma].

 

Wracając jednak do światła to ma ono wiele wymiarów. Na XII stopniu wtajemniczenia, mającym tytuł Wielkiego mistrza architekta (Mistrz Architekt) Pike opisuje część tajemnicy pisząc: „Północna Gwiazda, jest zawsze stałą i niezmienną dla nas, reprezentuje punkt w centrum okręgu lub bóstwo w centrum wszechświata. Jest szczególnym symbolem obowiązku i wiary. Do niego, i siedmiu, które nieustannie krążą wokół niej, dodane są mistyczne znaczenia, które poznasz później, jeśli będziesz dopuszczony by awansować w górę, gdy zapoznasz się z filozoficznymi doktrynami Hebrajczyków. Gwiazda Zaranna wschodząca na wschodzie (wenus), Jupiter (rzymski zeus), zwany przez Hebrajczyków Tsadōc lub Tsydyk, Just, jest naszym godłem zbliżającego się świtu doskonałości i masońskiego światła.” pisze Pike. (prisonplanet.pl)

 

Sam Albert Pike przyznawał, że koncepcje masońskie ukrywane są za pomocą dezinformacji i praktykami kierowania ciekawskich w ślepe uliczki. Podobną taktykę można by teoretycznie zastosować również w świecie chrześcijaństwa… choć słowo teoretycznie wydaje się być nie na miejscu, patrząc na ilość rozłamów i denominacji istniejących w świecie chrześcijańskim. Stosowanie takiej taktyki nie jest teorią, jest ono raczej faktem niepodważalnym.

 

Pytanie znajdujące się w samym tytule tej serii brzmi: czy w Mgławicy Oriona znajduje się Tron Boży? Jeśli tak, to która z denominacji chrześcijańskich tak twierdzi i czy można jej zarzucić stosowanie dezinformacji o której była mowa powyżej?

 

 

 

ADWENTYŚCI I BRAMA W NIEBIE

 

 

 

„Pionier adwentyzmu Joseph Bates był zafascynowany swoimi obserwacjami tego, co uważał za „szczelinę” w konstelacji Oriona. Zaobserwował ten fenomen po raz pierwszy podczas podróży statkiem na półkuli południowej w latach 20-tych XIX wieku. Pisał o tym w swojej rozprawie „The Opening Heavens” (Otwierające się Niebiosa) opublikowanej w roku 1845. W swojej autobiografii tak opisywał szczelinę Oriona:

 

„Jednak najbardziej niezwykła ze wszystkich chmurzastych gwiazd” pisał „jest ta w środku miecza Oriona, gdzie siedem gwiazd (trzy z nich są bardzo blisko siebie) wydają się prześwitywać przez chmurę. Wygląda to jak luka w niebie… Owa luka lub miejsce w niebie jest bez wątpienia tym samym, o czym czytamy w Biblii. Patrz Jana 1:51; Objawienia 19:11”

 

(…)

 

Po tym jak rodzina White zaczęła współpracować z Josephem Batesem w połowie lat 40-tych XIX wieku, pani White odkryła w sobie bakcyl do astronomii. W tym czasie doznała też swojego niezwykłego objawienia układu słonecznego. Historyk adwentyzmu J.N. Loughborough opisuje tą wizję pani White…

 

„Zaczęła opisywać otwierające się niebiosa, w całej swojej chwale, mówiąc że jest to otwarcie przejścia do znacznie bardziej oświeconego świata. Starszy Bates powiedział, że jej opis przewyższał wszystko co przeczytał do tej pory na temat otwarcia niebios…”

 

Joseph Bates

Inny historyk adwentyzmu A.W. Spalding dostarczył więcej szczegółów tej wizji:

 

„Po tym jednak jak zobaczyła planety, wydaje się, że przemierzyła duży dystans w niebiosach, aż dotarła do miejsca nazywanego „szczeliną w niebie”. Gdy zaczęła ją opisywać, starszy Bates podniósł się na nogi w wielkiej ekscytacji. Powiedział: Ona podaje znacznie wspanialszy opis, niż jakikolwiek astronom mógłby sobie wyobrazić. Mówiła dalej o jej pięknie, o czterech gwiazdach służących jako jej brama, oraz o chwale, o niebywałej chwale przez nią prześwitującej. Niebiosa, jak mówiła, czyniły ten obszar bardziej oświeconym. Niewątpliwie jest to brama w naszej części wszechświata, prowadząca do centralnego nieba w którym przebywa Bóg.”

 

Najwidoczniej pani White przyjęła teorię Batesa, wg którego otwarta przestrzeń w Orionie była specjalną, niebiańską bramą. Postawiła tym samym swoją pieczęć proroka na jego rewelacjach dotyczących Oriona.

 

Kilka lat później, 16 grudnia 1848, pani White poszła z teorią Oriona nawet dalej. Miała kolejną wizję w której objawiła się jej najprawdziwsza brama w Orionie:

 

„Czarne i ciężkie chmury przyszły i zderzyły się ze sobą. Atmosfera zwinęła się i otworzyła, teraz mogliśmy spojrzeć przez otwartą przestrzeń w Orionie, skąd dobiegł głos Boga. Święte Miasto zejdzie na dół przez tą lukę.”

 

Z tych wizji możemy wyciągnąć cztery rzeczy:

 

Istnieje otwarcie lub brama gwiezdna kierująca ku „bardziej oświeconemu obszarowi”.

Orion jest bramą prowadzącą z naszego wszechświata do miejsca przebywania Boga.

Głos Boga dobiega przez „otwartą przestrzeń w Orionie”.

„Święte miasto” zleci na Ziemię przez lukę w Orionie.

Pogańskie związki?

 

Orion był ważnym miejscem dla pogańskich religii, przede wszystkim dla Egipcjan. Pisarz New Age Barry Martin opisywał znaczenie Oriona:

 

„To przez bramę w Orionie otrzymujemy nasze wyższe światło… zrozumiemy dlaczego antyczne egipskie teksty mówią o Ihm-‚sk, oraz dlaczego wielka piramida wskazuje na Mintakę (delta), Alnilam (epsilon), oraz Alnitak (zeta) w Tak-Orion (Orionis). Są to centralne trzy punkty kontrolne dla regionu „pozytywnego programowania” używanego przez Elohim, Panów Światła, do połączenia wielu galaktyk z naszym Ojcowskim Wszechświatem. W naszym kwadrancie galaktyki, właśnie ten potrójny system kontrolny jest potrzebny do koordynowania niebiańskiej nawigacji pomiędzy wszechświatami. Przez energię Oriona, centralny potrójny system kontrolny, wyższe istoty Światła poruszają się przez wody głębin.”

 

(…)

 

Nie brzmi to podobnie do nauk Ellen White? Poniższy fragment pokazuje jak ważny był Orion dla starożytnych Egipcjan:

 

 

„W The Orion Mystery pokazywaliśmy graficzne oraz logiczne dowody na to, jak ważna była dla Egipcjan konstelacja Oriona. Opublikowaliśmy ilustrację stworzoną na podstawie rysunków z komory grobowej Senmut, kompana i wezyra królowej Hatszepsut. Na ilustracji tej Sahu/Orion ukazany jest na małej łódce wraz z trzema gwiazdami reprezentującymi Pas Oriona – nad jego głową. Postać ta trzyma rózgę władzy w lewej ręce, natomiast w prawej trzyma ankh—the, egipski hieroglif tłumaczony jako „życie”. Za nim podąża na własnej łodzi bogini reprezentowana przez gwiazdę Syriusz/ Sotis.

 

Następny diagram pokazywał część malowideł komorowych z mauzoleum Setiego I-ego, jednego z największych faraonów Nowego Królestwa oraz ojca Ramzesa II. Rysunek ten przedstawia, tak jak poprzednim razem, Oriona na swojej łódce, trzymającego laskę i krzyż ankh, z gwiazdą pięcioramienną ponad nią. Trzecia ilustracja Oriona pochodzi z Muzeum Kairskiego, z piramidionu który wieńczył kiedyś wierzchołek piramidy Amenemheta II-ego w Daszur. Ponieważ pochodzi z czasów Środkowego Królestwa, jest starszy od malowideł z grobowców Senmuta i Setiego, posiada jednak bardzo podobne wyobrażenie Oriona.  Również w tym przypadku jest chodzącym człowiekiem trzymającym laskę…”

 

Umiejscowienie gwiazdy nad otwartą dłonią Oriona posiada dodatkowe znaczenie, które nie zostało zapomniane wraz z Egipcjanami. Hieroglif pięcioramiennej gwiazdy jest transliterowany jako sba i dosłownie znaczy: gwiazda. Posiada też jednak drugie znaczenie: drzwi. Przykładem takiego jego użycia jest monumentalna praca Wallisa Budgesa Egyptian Book of the Dead (Księga Umarłych), gdzie tłumaczy on jedną z sekcji jako: „Ja otworzyłem drzwi w niebie.” Hieroglify oznaczające drzwi, które transliteruje jako sba, przedstawiają gwiazdę pięcioramienną z egipskim sępem obok. Tak więc gwiazda trzymana w dłoni Sahu na kamieniu Amenhemeta III oznacza w skrócie gwiezdną bramę… Oznacza ona, że punkt w którym Droga Mleczna przecina się z ekliptyką znajdującą się ponad dłonią Oriona, był miejscem istnienia jednej z bram niebios.”

 

źródło: nonegw.org

 

 

Gnostyczny film „I, pet goat II” obejrzysz tutaj

 

 

 

Pogrążony we śnie Chrystus z filmu „I pet goat II” płynie przez podziemną rzekę na małej łódce Anubisa, który w mitologii starożytnego Egiptu był przewodnikiem zmarłych.

Chrystus na łodzi Anubisa rozpoczyna swoją podróż ze stylizowanej Mgławicy Oriona.

Czarno-białe ryby same wskakują do łodzi Chrystusa z „I pet goat II”. Być może oznaczają one chrześcijan, którzy dobrowolnie oddają swoje życie za śpiącego Chrystusa. Trudno o złapanie oddechu, gdy całe życie żyje się w głębinach i nagle wychodzi się na powierzchnię.

 

 

Liczni autorzy książek traktujących o KADS twierdzili, że prorokini Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego miała liczne powiązania z masonerią, a być może sama nawet należała do jakiejś żeńskiej loży. Bardzo prawdopodobne jest, że ta wielokrotnie oskarżana o plagiatorstwo kobieta, podobnie jak Bates, znajdowała się pod wpływem masońskich doktryn uznających Mglawicę Oriona za miejsce największej iluminacji – czytaj domu samego Architekta Wszechświata.

 

Kolejną zagadką jest prawdziwość jej wizji, dzięki którym zdobyła tak silną pozycję wśród adwentystów. Zarzucano jej np. to, że wiele opisów jej wizji przypominało ilustracje znajdujące się w książkach, które podawała jako źródła w swoich własnych publikacjach. Jeśli to prawda, to wyłania się obraz kobiety która łatwo popuszczała wodze fantazji pod wpływem pracy innych ludzi… czy to tez Batesa, czy też ilustracji w czytanych przez siebie książkach, oraz religijnych koncepcji spoza świata chrześcijańskiego…

 

W poniższym odnośniku można zapoznać się z bardzo długą listą masońskich zwrotów i symboliki stosowanej przez Ellen G. White w swoich pracach. Czy kobieta pisząca książki w XIX wieku mogła znać wszystkie te wysoce sekretne zwroty bez osobistych związków z masonerią?

 

 

 

Ellen G. White uses masonic words (link)

 

 

 

Obelisk na grobie Ellen G. White

 

 

Spuścizna Batesa i White kontynuowana jest dzisiaj przez nowe generacje adwentystów, którzy nauki na temat Tronu Bożego schowanego za szczeliną Oriona potraktowali śmiertelnie poważnie i nauczają o tym na swoich własnych wykładach.

 

Wykład adwentysty Louisa Torresa na temat niebios Oriona:

 

https://m.youtube.com/watch?v=08Hvz6BQeUY

Fragment wykładu adwentystów i naukowców: Roberta Gentry, oraz jak można przypuszczać, jego syna:

 

https://m.youtube.com/watch?v=k20rnAaNqCQ

Grafika komputerowa przedstawiająca Pałac Boga w Orionie:

 

 

 

Witryna polskiego sklepu internetowego adwentystów Orion Plus, posiadającego duży wybór książek Ellen G. White i Jonatana Dunkela:

 

 

Wypadałoby zaznaczyć, że niektórzy chrześcijanie mają diametralnie inny pogląd na Mgławicę Oriona. Na stronie „Crystal City Fraud” Sherry Shriner przekonuje, że nauki o Tronie Boga w Mgławicy Oriona są elementem zwiedzenia, mającym przedstawić samego Szatana jako Boga Stwórcę.

 

http://www.crystalcityfraud.com/

 

Na jakiej podstawie opiera taką tezę? Nie ma tego za dużo… pomijając jakiś rzekomy kod biblijny dotyczący Oriona, opiera to głównie na jednym wersecie z Ks. Izajasza. Jest to ta sama część Izajasza która dzieli chrześcijan w interpretacji tego, o kim jest tam mowa: o Szatanie, czy o królu Babilonu?

 

A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści. (Iz 14: 13-15)

 

 

ORION W ASTROLOGII

 

 

 

Powiedzieć, że Mgławica Oriona to miejsce przebywania samego Szatana na podstawie jednego wersetu z biblijnej księgi… tak zrobić nie można… ale…

 

… powiedzieć, że Mgławica Oriona, znajdująca się w kręgu zainteresowań wielowiekowych kłamców o których mowa była na samym początku tej serii, której znaczenie ukrywano przed profanami przy użyciu najpoważniejszych, sekretnych przysiąg, a które znaczenie obecnie bardzo powoli ujawniane jest szerokiej publice, poprzez działania okultystów w świecie kultury czy dość mały Kościół adwentystów, którego wielka XIX-wieczna prorokini znała całą tą masońską terminologię i nigdy nie mówiła czytelnikom co naprawdę ona znaczy i skąd pochodzi… i że w związku z tym cała sprawa Oriona śmierdzi… to jest mało powiedzieć.

 

 

Nikt dzisiaj nie interesuje się jakąś tam mgławicą gwiezdną, niespecjalne zainteresowanie wzbudza też KADS, ani np. Świadkowie Jehowy wzywający w swoich publikacjach do ustanowienia rządu światowego i przekazania władzy w ręce jednego człowieka (czyt. Chrystusa).

 

To co dzisiaj jednak niszowe, jutro może okazać się bardzo popularne. Nikt nie może zaprzeczyć, że tajne stowarzyszenia przez bardzo długi czas starannie ukrywały estymę jaką darzą to tajemnicze miejsce w przestrzeni kosmicznej.

 

Co więcej, dalej używają go w swoim kodzie oraz w swojej magii.

 

Tak oto Mgławica Oriona, znajdująca się w roku 2016 na około 23º13‘ stopniu znaku Bliźniąt (Zodiak tropikalny), może być ważną przesłanką tego, że mamy do czynienia z wybrańcami Iluminatów, którzy stosują przy swoich wyborach astrologię. Warunek jest taki, że podejrzany człowiek uczestniczy w wydarzeniu lub operacji o których już wiemy, że stoją za nimi zorganizowane grupy okultystów.

 

Astrologia i numerologia to podstawowe dyscypliny używane przez „iluminatów” podczas planowania i dokonywania decyzji – również tych personalnych.

 

Poniżej kilka przykładów aspektów M24 (Mgł.Oriona). Mgławicę M24 potraktujemy jak gwiazdy stałe, czyli pod uwagę bierzemy maksymalnie 1 stopień różnicy, nie będziemy jednak ograniczać się jedynie do koniunkcji. Położenie gwiazd zmienia się z „prędkością” 1 stopnia na ok. 70 lat:

 

 

Jamala, zwyciężczyni Eurowizji 2016

 

 

 

baza w astrotheme.com

 

Płn. węzeł księżycowy koniunkcja Mgł. Oriona

 

 

Węzły księżycowe to dwa punkty przecięcia orbity Księżyca, oraz ekliptyki, czyli orbity Słońca. Leżą dokładnie naprzeciwko siebie i są określane jako wstępujący – północny węzeł księżycowy i zstępujący – południowy węzeł księżycowy. Tradycyjnie są też nazywane Głową i Ogonem Smoka.

 

… węzeł południowy ujawnia braki i słabe strony naszej osobowości, natomiast węzeł północny podpowiada nam, gdzie w sferze kontaktów międzyludzkich możemy odnaleźć nasze zalety, jak zostać dobrze zrozumianym i przyjętym, oraz w jaki sposób zdobyć powodzenie i popularność. Symbolika północnego węzła ma w tym przypadku charakter jowiszowy, czyli doskonalący i rozwojowy, zaś węzłowi południowemu nadaje się znaczenie pokrewne symbolice Saturna, zapisując tutaj prawdopodobieństwo zmagań z ograniczeniami i przeszkodami. (astromix.pl)

 

 

Henry Kissinger, weteran NWO

 

 

 

astrotheme.com

 

Księżyc trygon Mgł. Oriona

 

 

Księżyc – oznacza matkę, oraz „Według dawnej astrologii Księżyc włada wszystkim tym, co osobiste i codzienne – od wyglądu zewnętrznego po usposobienie. Opisuje to, czego nie możemy kontrolować i co trudno nam świadomie zmienić, a co wywiera wpływ na nasze poglądy i zachowanie. ” (astrologia.pro.pl)

 

 

Szimon Peres, były premier Izraela

 

Sekstyl słońca z Mgł. Oriona

 

 

W największym skrócie, Słońce oznacza ojca oraz osobowość, ego, sposób działania.

 

 

Angela Merkel, wewnętrzny wróg nr 1 narodu niemieckiego

 

 

 

astrotheme.com

 

Trygony Medium Coeli, Neptuna i True Lilith z Mgł. Oriona

 

 

Lilit jako punkt matematyczny, Czarny Księzyc:

 

Lilith w horoskopie ukazuje naszą demoniczną naturę, grzeszny aspekt duszy. Jest ona często odpowiedzialna za złość, wściekłość, warunkuje skłonności do podstępu, dominacji i manipulacji. Symbolizuje ona zasadę niespełnionego życzenia. Położenie Lilith w horoskopie wskazuje na sferę, w której trudno przychodzi zaspokojenie swoich potrzeb emocjonalnych. Jest ona miejscem chłodu i wygnania. (astrologia.pl)

 

 

Donald Trump – nie trzeba przedstawiać, znają go nawet Eskimosi

 

 

 

astrotheme.com

 

Słońce koniunkcja Mgł. Oriona (oraz opozycja Księżyca)

 

 

Za dwa dni finał wyborów, przyjrzyjmy się więc dokładniej tym aspektom:

 

 

 

 

 

Słońce koniunkcja mg. Oriona

 

Księżyc opozycja Słońce

 

Znak Bliźniąt (dwie kolumny, Castor i Polux, Boaz i Jakin)

 

 

 

 

Nie ma chyba komentatora politycznego, który nie przyznałby, że tegoroczne wybory prezydenckie w USA są najważniejszymi wyborami w historii USA. Przy obecnych wydarzeniach, wybory te będą również ważne dla całego świata. Byczek Alex Jones z Infowars od miesięcy szaleje, na przemian płacze i bije pianę ze złości do kamery, aby przeforsować „dobrą zmianę” w postaci Donalda Trumpa, którego kreuje się jako zbawcę USA i cywilizacji zachodniej. Głównym czynnikiem przemawiającym za Trumpem, są te czynniki przemawiające przeciw Hilary. Nie ma wątpliwości, że grzechy Clintonów „urosły aż do nieba”, że są to niesłychanego poziomu kryminaliści, tak więc bicie w nich kanonadą nie jest niczym trudnym. Wystarczy się schylić z jednym palcem w nosie, żeby podnieść drugą ręką jakiś powód przeciw prezydenturze Clintonowej.

 

 

 

 

Coraz więcej mówi się w USA na temat fałszowania wyborów. W przypadku ujawnienia oszustwa wyborczego (po ewentualnej wygranej Hillary Clinton), wszystko może zakończyć się w ten sposób, że wybory wygra wprawdzie Hillary, ale prezydentem zostanie Donald.

 

W przypadku elekcji Trumpa wielu będzie trąbić o zwycięstwie nad globalistami i NWO, jednak liczne powiązania z ciemną stroną mocy biznesmena z NYC, oraz astrologiczne i numerologiczne sygnifikatory wskazujące na jego prezydenturę (ale nie na wygraną w wyborach), pozwalają stwierdzić, że po raz kolejny Elity trzymają w ręku obie strony.

 

Dialektyka. Wybór jest tylko pozorny.

 

Czy ludzie kiedykolwiek się nauczą?

 

Czymkolwiek jest Mgławica Oriona… nie da się potwierdzić, w świetle wszystkich tych informacji, że ma ona cokolwiek wspólnego z dobrym Bogiem Ojcem, poza tym, że ją stworzył. Natomiast ma ona wiele wspólnego z dezinformacją, kłamstwami i konspiracją – czyli z wszelkimi atrybutami Pana Kłamstwa. Jeśli chcesz wierzyć w jakikolwiek Tron znajdujący się za szczeliną w Orionie – posadź na nim wroga rodzaju ludzkiego, a nie jego Stwórcę.

 

 

 

Radtrap

Mgławica Oriona: Tron Boga? (część 2)

 

Mgławica Oriona, znajdująca się w środku umownego trójkąta tworzonego przez gwiazdy konstelacji Oriona, jest również uznawana za centrum energii i vortex nazywany czasami „wiecznym płomieniem”. Płomienna, oświeceniowa symbolika nieuchronnie kojarzyć się będzie z mitami o Prometeuszu, który wbrew woli bogów zszedł do ciemnych ludzi z zapaloną pochodnią. Ogień jest w tym micie symbolem wiedzy, tak jak zdobycie najwyższej wiedzy/zrozumienia utożsamia się z oświeceniem/iluminacją.

 

W każdym przypadku spotkania się z symbolem trójkąta równobocznego i punktu energii położonego w jego środku, trzeba się liczyć z tym, że twórcy loga siedzą głęboko w okultyzmie i sami mogą wierzyć w istnienie źródła „boskiej esencji” znajdującej się za Orionem.

 

 

Do stycznia 2015, za pieniądze podatników organizowana jest w Muzeum Narodowym w Warszawie wystawa „Masoneria. Pro publico bono. [Dla dobra ogółu]”. Sponsorami wystawy jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Totalizator Sportowy i firma Trias oraz cała masa instytucji medialnych, które promują to wydarzenie. Celem wystawy jest przedstawienie rysu historycznego masonerii w Polsce, i jak się wydaje normalizacja jej wizerunku w oczach zwykłych obywateli. W salach zabrano wiele eksponatów, dokumentów, odznaczeń czy obrazów by „oświecić” odwiedzających, czym jest ten ruch. Nie można się jednak z niej dowiedzieć nic ponad to czego dowiaduje się wstępujący do ruchu kandydat pierwszego stopnia.

 

Organizatorzy potraktowali więc masońskie „oświecenie” dosłownie jako pogłębianie „ciemnoty” opisując cały ruch jako zwykłą organizację, której cele są bardzo pozytywne, wolnościowe czy demokratyczne. Pozostaje więc nam na podstawie literatury Loży naprawdę oświecić szanownego czytelnika i odwiedzających tą wystawę czym dokładnie zajmuje się ta organizacja. (prisonplanet.pl)

 

 

ORION W POPKULTURZE

 

 

 

30.03.2011 to data premiery teledysku do „E.T” na oficjalnym koncie Youtube Katy Perry. Ten bardzo dziwny utwór, przedstawiający Katy Perry jako kosmitkę oraz jako hybrydę człowieka i zwierzęcia, doczekał się już wielu analiz, lepszych i gorszych, ale nikt chyba wcześniej nie zauważył, że na początku klipu kosmitka Katy lewituje na tle Mgławicy Oriona.

 

W tle słychać Kayne Westa:

 

„Co dalej? Seks z kosmitami…”

 

Co artysta miał na myśli, w piosence przedstawiającej obcych jako atrakcyjne obiekty seksualne? Mgławica Oriona, jak wykazano już wcześniej, ma wyraźną symbolikę płciową, zaś Pas Oriona znajdujący się powyżej niej po aramejsku nazywano „Nefilim”. Historia przybyszy z gwiazd, ojców olbrzymów (Nefilim), została opisana w księgach Rodzaju i Henocha. Powodem ich zostania na Ziemi miały być właśnie ludzkie kobiety, do których zapałali pożądaniem.

 

Ponad 400 milionów wyświetleń to dużo, ale jednocześnie bardzo mało porównując to z wynikami innych jej teledysków. Czyżby wyskoczono z tym przedziwnym pomysłem kosmicznego seksu zbyt szybko? Raczej nie inaczej. Nie każdy szalony pomysł musi się od razu przyjąć w XXI-wiecznym społeczeństwie.

 

 

https://m.youtube.com/watch?v=t5Sd5c4o9UM

 

Jeszcze wcześniej, bo we wrześniu 2006 roku, miała miejsce premiera filmu Darrena Aronofskyego „Fontanna” z Hughem Jackmannem i Rachell Weisz w rolach głównych. Aronofsky był już wtedy znanym reżyserem z sukcesami, który swoją karierę rozpoczął od filmu „Pi”, gdzie główny bohater zafascynowany kabałą i numerologią próbuję odnaleźć liczbę stojąca za wszystkim – boskie równanie.

 

Bohaterem „Fontanny” jest kolejny naukowiec, szukający leku dla swojej śmiertelnie chorej żony. Nie ogranicza się on tylko do poszukiwań zgodnych z zasadami nauki, kieruje się również w kierunku mistycyzmu, ostatecznie próbując znaleźć coś więcej niż tylko lek dla żony, chce on bowiem znaleźć „lek” na samą śmierć.

 

https://m.youtube.com/watch?v=MdzlCZ69APc

Bohaterowie często rozmawiają o Mgławicy, nazywając ją Xibalba. Tym samym nawiązują do mitologii Majów oraz jednego z ich mitów o stworzeniu świata

 

 

Pomysłowość twórców jest tak duża, że popychają nawet fabułę filmu do roku 2100, gdzie bohater leci w specjalnej bańce/statku kosmicznym w kierunku wygasającej Mgławicy Oriona. Stąd jej niezdrowa, gnijąca barwa w filmie. Ponieważ ma na pokładzie Drzewo Życia (znalezione w Ameryce Południowej), postanawia wlecieć do przygasłego jądra nebuli, niczym plemnik do komórki jajowej, ożywić ją dzięki swojemu niezwykłemu drzewu, a przy okazji osiągnąć transcendentalną nieśmiertelność.

 

 

Z związku z powyższym nic dziwnego… że film przyniósł straty liczone w milionach dolarów. Ludzie nie zrozumieli ukrytego przesłania Aronofskyego, po raz kolejny nikt nie zwrócił uwagi na to czym jest kosmiczna mgławica, ani dlaczego fascynaci okultyzmu próbują przedstawić ją jako źródło życia („fontanna”).

 

Być może to jakieś pierwotne instynkty odrzucają szarego obywatela od samego myślenia o tym miejscu… ponieważ czują, że nie ma ono nic wspólnego z życiem, i nie wzbudza ono w nich żadnego pozytywnego uczucia.

 

 

 

Zatroskany naukowiec z „Fontanny”, tranzytujący na kole z dwunastoma sekcjami… 12 znaków Zodiaku… 12 domów astrologicznych. Światło jednej z lamp podświetla sekcję na lewo od góry, oznaczającą znak Bliźniąt (gdy Medium Coeli zaczyna się w znaku Barana – początku Zodiaku)

 

Mgławica Oriona na kole astrologicznym ulokowana jest w Bliźniętach. Mitologia przedstawia ten znak jako dwóch braci, których imiona otrzymały dwie główne gwiazdy konstelacji Bliźniąt – Castor i Pollux. Jeśli jednak cofnąć się w historii tajemnic jeszcze dalej, to Bliźnięta oznaczają tak naprawdę dwie kolumny, między którymi przechodziło się dalej aby dojść do… no właśnie, pytanie gdzie mogła prowadzić ta droga i czy miała coś wspólnego z różową Mgławicą?

 

 

 

Radtrap

 

 

Mgławica Oriona: Tron Boga? (część 1)

W dzisiejszych czasach ciężko sobie wyobrazić, aby istniał jeszcze na naszym kontynencie człowiek, może z wyjątkiem ludzi naprawdę starej daty, który nie słyszałby o wielkim spisku, iluminatach, albo nie widział nigdy najsłynniejszego symbolu spiskowej teorii dziejów, czyli piramidy z wszystkowidzącym okiem. Nieistotny jest w tym momencie stosunek ludzi do tych informacji, ani emocje które wzbudzają, istotne jest tylko to, że wiedza o istnieniu takiego symbolu dotarła już do szerokiej opinii publicznej. Same źródła ezoteryczne przewidywały ten moment dziesiątki lat temu, nazywając dzisiejsze czasy mianem wieku „eksternalizacji hierarchii”.

 

Skoro sama idea  ujawniania sekretnej do tej pory symboliki, była zakładana w głębokiej przeszłości przez te same grupy które przez wieki operowały przysięgami tajemnicy, kłamstwami oraz dezinformacją w celu ukrycia swojej wiedzy przed zwykłymi ludźmi, to można zadać sobie pytanie: czy jabłko (dzisiejsi oświeceni) zawsze pada daleko od jabłoni (dawni oświeceni), czy robi to tylko w wybranych momentach historii.

 

 

Zasady eksternalizacji i ujawnienia sekretów władców świata zakładają, że tradycje stosujące przez wieki taktykę zwiedzenia – nagle – zaprzestaną dalszego stosowania tej taktyki i powoli ujawnią śpiącej ludzkości prawdziwe informacje dotyczące pochodzenia i celu istnienia gatunku ludzkiego.

Jak daleko pada jabłko od jabłoni? Czy potomkowie wielowiekowych kłamców naprawdę mają w tym interes by nagle ujawnić całą prawdę? Być może Ty sam w to wierzysz? Czy prawda, nawet ta najtrudniejsza do przyjęcia, naprawdę wymaga tysięcy lat milczenia lub wprowadzania w błąd?

 

Najsłynniejszy symbol „iluminatów” jest być może najlepszym z możliwych przykładów, przynajmniej jeśli chodzi o język symboli, pokazujących nam prawdziwe intencje strażników tajemnic.

 

Dlaczego je ukrywali… czy dlatego, że było jeszcze za wcześnie dla ludzkości, by je poznała – jak każą wierzyć swoim własnym adeptom – czy ukrywali je dlatego, że zawsze okłamywali innych, czasami okłamywali samych siebie i wiedzieli, że w momencie ich ujawnienia zostaną zabici przez ludzi, kiedy ci  tylko dowiedzą się jak niebezpieczne są te wierzenia dla ogółu ludzkości.

 

Czym naprawdę jest piramida/trójkąt z okiem? Co symbolizuje? Oświecenie? Prawdę? Czy naprawdę symbolizuje Boga-Stwórcę lub miejsce w którym przebywa, tak jak wierzy w to masoneria?

 

 

 

PIRAMIDA

 

 

 

Początkiem tych rozważań będzie symbolika stosowana przez loże masońskie, czyli przedmurze dzisiejszej tradycji ezoterycznej. Instytucja wprawdzie wciąż tajemnicza, lecz zdecydowanie mniej niż jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy to internet wkroczył w fazę gorączki teorii spiskowych.

 

Trójkąt z okiem zarówno w ikonografii masońskiej jak i pozostałych bractw/zakonów okultystycznych, również tych mniej oczywistych (patrz jezuici), jest symbolicznym zwieńczeniem drogi adeptów wyruszających na poszukiwanie prawdy. Trójkąt z okiem, przedstawiany w obłoku, lub całkowicie zamieniany na obłok w którym przebywa Stwórca, ma swoje pochodzenie w kilku różnych tradycjach. Najbardziej chyba znaną jest ta kabalistyczna, w której obłoki przesłaniają niepoznawalne przez ludzki umysł trzy emanacje bezosobowego, nieogarnionego Boga, znanego głównie pod nazwą emanacji pierwszej – En Sof. Celem drogi jest prawda, a ponieważ prawdą jest Bóg, jak potwierdza to Biblia, wszystkie stopnie wtajemniczenia prowadzą do Boga, unii pierwiastków męskiego i żeńskiego, energii stojącej za stworzeniem.

 

 

Okładka książki jezuity Zachariasa Trabera [1690]

 

 

Trzy najprawdopodobniejsze tezy dotyczące Oka, Architekta, Gwiazdy masońskiej i wszelkich innych symboli stojących za końcem Drogi, w opinii autora tego artykułu stanowią:

 

#1. Gwiazdą jest Syriusz, czyli Izyda (divine feminine), gwiazda uznawana w teorii tzw. astroteologii za jedną z dwóch gwiazd binarnego układu słonecznego – w którym drugą gwiazdą tego teoretycznego układu jest nasz własny Sol (słońce – dawca życia). Syriusza wskazywać ma na niebie Pas Oriona, służący jako drogowskaz.

 

Więcej o Syriuszu w linkowanym artykule.

 

 

#2 . Gwiazdą jest szerzej nieznana, sekretna gwiazda położona tuż przy plejadach, wg teorii Wayna Herschela. Plejady miały być znane jako Noga Byka dla Egipcjan, lub Siedem Sióstr/Gwiazd dla innych narodów. Wg Herschela w czasach gdy pisano Objawienia św. Jana, opisujących Chrystusa trzymającego siedem gwiazd, starożytni znali tylko jeden obiekt na niebie znany pod nazwą Siedmiu Gwiazd – były to Plejady.

 

Na pozycję ukrytej gwiazdy wskazywać ma wg niego Pas Oriona oraz różne budowle na świecie, między innymi piramida Cheopsa, architektura Watykanu czy masoński obelisk przed kapitolem w Waszyngtonie. Założenia Herschela są dość skomplikowane, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo jego pomyłki, zwłaszcza że niektóre jego pomysły wydają się zdecydowanie zbyt odrealnione. Mimo wszystko, część jego odkryć jest naprawdę interesująca.

 

http://thehiddenrecords.com/gods

 

 

Pas Oriona wskazuje na dwa kierunki, na Syriusza w gwiazdozbiorze Psa, oraz na Plejady obok gwiazdozbioru Byka, jednak czy gwiazdy Oriona muszą koniecznie pokazywać na coś innego, oprócz własnej konstelacji?

 

#3. To prowadzi do tezy, wg której gwiazda masońska w istocie znajduje się w gwiazdozbiorze Oriona… i wcale nie jest gwiazdą, lecz obłokiem gwiezdnym, tak jak widzimy to zresztą w symbolice masońskiej. Obiekt ten znajduje się w samym środku umownego trójkąta, tworząc tym samym „oko” albo centrum energii.

 

Obłokiem tym jest Mgławica Oriona/Orion Nebula/M42 – tzw. obiekt gwiazdotwórczy, położony za grupą gwiazd tworzących „Miecz Oriona”. W astrologii znana jest też jako gwiazda Ensis. Przez długi czas świat zachodni nie wiedział o jej istnieniu, w każdym razie oficjalnie nie wiedział. Galileusz badał dokładnie gromadę gwiazd w trójkącie/trapezie Oriona, lecz nigdy nie wspomniał o Nebuli, co rodziło podejrzenia, czy aby nie pominął jej specjalnie. Może naprawdę jej wtedy nie widział?

 

Po raz pierwszy w Europie opisana została dopiero w XVII wieku, przez astronoma Nicolasa-Claude Fabri de Peiresc. Pierwsza publikacja na jej temat (1619) była natomiast autorstwa jezuity Johanna Baptista Cysata.

 

Jezuici którzy dominowali w świecie astronomii tamtych czasów, stali się również ekspertami w temacie (na) nowo odkrytej mgławicy.

 

 

Rysunek Nebuli autorstwa Charlesa Messiera – pamiętnik astronoma (1771) Mémoires de l’Académie Royale

 

 

M42 znajduje się również w samym środku tzw. Trójkąta Oriona, znanego także Majom, którzy Pas Oriona lokalizowali na skorupie Wielkiego Żółwia – skorupie stworzenia świata. Głównego jednak miejsca kreacji wg majańskich legend należałoby szukać na Drodze Mlecznej, gdzie miały znajdować się „usta stworzenia”, z których wyszedł cały wszechświat. Która to już kultura z kolei, gdzie moment stworzenia kojarzy się z ustami/buzią/wydaniem dźwięku.

 

Obłok M42, choć sami Majowie pewnie nie kojarzyli go z obłokiem, nazywany był przez nich Xibalba. Była to kraina umarłych, w których dokonywały się naprawdę przerażające rzeczy, gdzie mroczni bogowie Xibalby torturowali przebywających tam nieszczęśników. Wejście do niej znajdowało się na Ziemi, w jaskiniach Ameryki środkowej, docelowo jednak przejście miało wg ich wierzeń prowadzić aż do Oriona.

 

 

Nie wiadomo czy Egipcjanie wiedzieli o istnieniu Nebuli w takiej formie jaką znamy ją obecnie, istnieją jednak przesłanki, że musieli wiązać to miejsce ze stworzeniem. Taką przesłanką jest kult falliczny, kult pierwiastka męskiego i żeńskiego, elementy kreacji nowego życia. Miecz Oriona nie jest bowiem mieczem, chyba że myślimy o staropolskim określeniu potomstwa – „być po mieczu”, czyli być z linii swojego ojca. Przez wieki grzeczniej było mówić adeptom astronomii o Mieczu Oriona, a nie o jego Penisie.

 

 

 

Obelisk w Waszyngtonie:

 

 

Vesica Piscis jest graficznym odwzorowaniem astrologicznego znaku Ryb.

 

 

 

Kult Ozyrysa, Izydy i Horusa nie był najstarszym kultem Egiptu. Przed nimi istniał kult Amona i Mut, oraz ich syna Chofnu. Starzy bogowie zostali jednak wyparci przez nowych, wcale nie tak podobnych jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. Być może właśnie wtedy, o ile nie wcześniej, konstelacje Oriona zaczęto utożsamiać z Ozyrysem. Inne kultury, te semickie, środziemnomorskie, nawet chińska… uważały Oriona za Łowcę. Egipt uważał go z kolei za Pana/Króla, nie wiemy jednak czy było tak u nich od samego początku.

 

Ci z was którzy znają mit o zamordowaniu Ozyrysa przez Seta, pamiętają zapewne, że po odnalezieniu i poskładaniu jego pociętych części ciała przez Izydę (Syriusz), wciąż brakowało jednej części: penisa. Dlatego Izyda stworzyła mu sztucznego członka ze złota, aby dokonał się akt wskrzeszenia. Religijne zapiski staroegipskie nazywają Ozyrysa po prostu… sztywnym penisem.

 

 

Orion/Ozyrys trzymający „Gwiazdę” (Blaizing Star) i Plejady

 

Przed wiekami nauczył ludzi uprawy roli. Został zabity przez swojego brata Setha, a potem z Izydą, która poskładała jego członki spłodził Horusa. Następnym razem jednak Izyda znalazła i poskładała w mumię wszystkie części ciała Ozyrysa z wyjątkiem prącia. Organ ten bowiem zaginął na dnie Nilu, gdzie wrzucił zwłoki brata morderca (ten epizod gwarantował i tłumaczył żyzne wylewy rzeki). Ozyrys nie mógł żyć na ziemi, ale żył w zaświatach. (wikipedia)

 

Cokolwiek mają oznaczać Syriusz, Plejady i tajemnicza gwiazda, symbolika falliczna wskazuje na „Miecz Oriona” jako na główny kierunkowskaz tego ezoterycznego sekretu. Nowy kult w Egipcie zaczął przywiązywać wielką uwagę do tego, co znajduje się przed złotym „mieczem” Pana Zaświatów na nocnej mapie nieba. Jeśli gromada tych gwiazd jest prąciem, to czym jest mgławica leżąca przed nimi?

 

 

Mgławica Oriona/Obłoki

 

Orion jest rozwiązaniem zagadki kultów fallicznych, tak ważnych dla współczesnych okultystów. To dlatego Gwiazda Masońska jest kojarzona z obłokami. Wedle ich tradycji Oko Opatrzności jest symbolem samego Boga, a ponieważ Bóg jest Stwórcą, wiążą z Nim symbolikę płciową, symbolikę aktu stworzenia.

 

 

 

Trzeba również brać pod uwagę, że kult ten nie musiał wcale wyglądać w identyczny sposób kiedy budowano piramidy, czy w momencie kiedy ktoś wpadł na sam pomysł ich budowy. Wg archeologów sfinks jest przynajmniej kilka tysięcy lat starszy od trzech piramid. Jeśli serce sfinksa miało wyobrażać gwiazdę Regulus (znaną jako Serce Lwa), i jeśli sfinks w momencie budowy miał być zwrócony w jej stronę, to upada popularna teza głosząca, że szyby w piramidzie Cheopsa w założeniu miały być skierowane na Syriusza i Oriona. Jeśli sfinks miał wskazywać Regulusa, a piramidy w tym samym czasie na Oriona, to musiano by również zbudować je w tym samym czasie. Tymczasem pojawiają się potężne wątpliwości przy datowaniu tych obiektów.

 

Szyby piramidy wskazywały na Oriona w roku 2500 p.n.e. Ciekawe, że tradycja biblijna mówiąca o Potopie, datuje jego wystąpienie mniej więcej na ten sam okres historii. Czy twórcy sfinksa naprawdę myśleli o Orionie i Nebuli?

 

Więcej na ten temat w artykule na ancient origins (będzie dużo o liczbie Pi)

 

 

Masoneria wierzy w Boską naturę Mgławicy Oriona. Nieliczne tradycje religijno-mistyczne nazywają to miejsce w kosmosie biblijnym Białym Tronem Boga. Czy rzeczywiście mamy tutaj do czynienia z Białym Tronem?

Kiedy mówimy o wielowiekowych kłamcach, trzeba też brać uwagę od tegopowiedzi przeczące.

Zrodlo https://radtrap.wordpress.com/

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved