Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » Sekty Nwo » Mgławica Oriona: Tron Boga? (część 2)

Mgławica Oriona: Tron Boga? (część 2)

 

Mgławica Oriona, znajdująca się w środku umownego trójkąta tworzonego przez gwiazdy konstelacji Oriona, jest również uznawana za centrum energii i vortex nazywany czasami „wiecznym płomieniem”. Płomienna, oświeceniowa symbolika nieuchronnie kojarzyć się będzie z mitami o Prometeuszu, który wbrew woli bogów zszedł do ciemnych ludzi z zapaloną pochodnią. Ogień jest w tym micie symbolem wiedzy, tak jak zdobycie najwyższej wiedzy/zrozumienia utożsamia się z oświeceniem/iluminacją.

 

W każdym przypadku spotkania się z symbolem trójkąta równobocznego i punktu energii położonego w jego środku, trzeba się liczyć z tym, że twórcy loga siedzą głęboko w okultyzmie i sami mogą wierzyć w istnienie źródła „boskiej esencji” znajdującej się za Orionem.

 

 

Do stycznia 2015, za pieniądze podatników organizowana jest w Muzeum Narodowym w Warszawie wystawa „Masoneria. Pro publico bono. [Dla dobra ogółu]”. Sponsorami wystawy jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Totalizator Sportowy i firma Trias oraz cała masa instytucji medialnych, które promują to wydarzenie. Celem wystawy jest przedstawienie rysu historycznego masonerii w Polsce, i jak się wydaje normalizacja jej wizerunku w oczach zwykłych obywateli. W salach zabrano wiele eksponatów, dokumentów, odznaczeń czy obrazów by „oświecić” odwiedzających, czym jest ten ruch. Nie można się jednak z niej dowiedzieć nic ponad to czego dowiaduje się wstępujący do ruchu kandydat pierwszego stopnia.

 

Organizatorzy potraktowali więc masońskie „oświecenie” dosłownie jako pogłębianie „ciemnoty” opisując cały ruch jako zwykłą organizację, której cele są bardzo pozytywne, wolnościowe czy demokratyczne. Pozostaje więc nam na podstawie literatury Loży naprawdę oświecić szanownego czytelnika i odwiedzających tą wystawę czym dokładnie zajmuje się ta organizacja. (prisonplanet.pl)

 

 

ORION W POPKULTURZE

 

 

 

30.03.2011 to data premiery teledysku do „E.T” na oficjalnym koncie Youtube Katy Perry. Ten bardzo dziwny utwór, przedstawiający Katy Perry jako kosmitkę oraz jako hybrydę człowieka i zwierzęcia, doczekał się już wielu analiz, lepszych i gorszych, ale nikt chyba wcześniej nie zauważył, że na początku klipu kosmitka Katy lewituje na tle Mgławicy Oriona.

 

W tle słychać Kayne Westa:

 

„Co dalej? Seks z kosmitami…”

 

Co artysta miał na myśli, w piosence przedstawiającej obcych jako atrakcyjne obiekty seksualne? Mgławica Oriona, jak wykazano już wcześniej, ma wyraźną symbolikę płciową, zaś Pas Oriona znajdujący się powyżej niej po aramejsku nazywano „Nefilim”. Historia przybyszy z gwiazd, ojców olbrzymów (Nefilim), została opisana w księgach Rodzaju i Henocha. Powodem ich zostania na Ziemi miały być właśnie ludzkie kobiety, do których zapałali pożądaniem.

 

Ponad 400 milionów wyświetleń to dużo, ale jednocześnie bardzo mało porównując to z wynikami innych jej teledysków. Czyżby wyskoczono z tym przedziwnym pomysłem kosmicznego seksu zbyt szybko? Raczej nie inaczej. Nie każdy szalony pomysł musi się od razu przyjąć w XXI-wiecznym społeczeństwie.

 

 

https://m.youtube.com/watch?v=t5Sd5c4o9UM

 

Jeszcze wcześniej, bo we wrześniu 2006 roku, miała miejsce premiera filmu Darrena Aronofskyego „Fontanna” z Hughem Jackmannem i Rachell Weisz w rolach głównych. Aronofsky był już wtedy znanym reżyserem z sukcesami, który swoją karierę rozpoczął od filmu „Pi”, gdzie główny bohater zafascynowany kabałą i numerologią próbuję odnaleźć liczbę stojąca za wszystkim – boskie równanie.

 

Bohaterem „Fontanny” jest kolejny naukowiec, szukający leku dla swojej śmiertelnie chorej żony. Nie ogranicza się on tylko do poszukiwań zgodnych z zasadami nauki, kieruje się również w kierunku mistycyzmu, ostatecznie próbując znaleźć coś więcej niż tylko lek dla żony, chce on bowiem znaleźć „lek” na samą śmierć.

 

https://m.youtube.com/watch?v=MdzlCZ69APc

Bohaterowie często rozmawiają o Mgławicy, nazywając ją Xibalba. Tym samym nawiązują do mitologii Majów oraz jednego z ich mitów o stworzeniu świata

 

 

Pomysłowość twórców jest tak duża, że popychają nawet fabułę filmu do roku 2100, gdzie bohater leci w specjalnej bańce/statku kosmicznym w kierunku wygasającej Mgławicy Oriona. Stąd jej niezdrowa, gnijąca barwa w filmie. Ponieważ ma na pokładzie Drzewo Życia (znalezione w Ameryce Południowej), postanawia wlecieć do przygasłego jądra nebuli, niczym plemnik do komórki jajowej, ożywić ją dzięki swojemu niezwykłemu drzewu, a przy okazji osiągnąć transcendentalną nieśmiertelność.

 

 

Z związku z powyższym nic dziwnego… że film przyniósł straty liczone w milionach dolarów. Ludzie nie zrozumieli ukrytego przesłania Aronofskyego, po raz kolejny nikt nie zwrócił uwagi na to czym jest kosmiczna mgławica, ani dlaczego fascynaci okultyzmu próbują przedstawić ją jako źródło życia („fontanna”).

 

Być może to jakieś pierwotne instynkty odrzucają szarego obywatela od samego myślenia o tym miejscu… ponieważ czują, że nie ma ono nic wspólnego z życiem, i nie wzbudza ono w nich żadnego pozytywnego uczucia.

 

 

 

Zatroskany naukowiec z „Fontanny”, tranzytujący na kole z dwunastoma sekcjami… 12 znaków Zodiaku… 12 domów astrologicznych. Światło jednej z lamp podświetla sekcję na lewo od góry, oznaczającą znak Bliźniąt (gdy Medium Coeli zaczyna się w znaku Barana – początku Zodiaku)

 

Mgławica Oriona na kole astrologicznym ulokowana jest w Bliźniętach. Mitologia przedstawia ten znak jako dwóch braci, których imiona otrzymały dwie główne gwiazdy konstelacji Bliźniąt – Castor i Pollux. Jeśli jednak cofnąć się w historii tajemnic jeszcze dalej, to Bliźnięta oznaczają tak naprawdę dwie kolumny, między którymi przechodziło się dalej aby dojść do… no właśnie, pytanie gdzie mogła prowadzić ta droga i czy miała coś wspólnego z różową Mgławicą?

 

 

 

Radtrap

 

 

About Christopher

Christopher
Prezes portalu Galaktica
GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved