Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » 2017 » Luty » 20

Daily Archives: 20 lutego 2017

Wnętrze Ziemi – Ostatnie doniesienia

DW: Witamy w programie Kosmiczne Ujawnienie, nazywam się David Wilcock i jestem tu z Corey Goode. W poprzednich odcinkach rozmawialiśmy o twoim spotkaniu z ludźmi z Wnętrza Ziemi. Czy od tamtego czasu ponownie zostałeś tam zabrany?

 

 

CG: Zgadza się ale zanim do tego doszło było spotkanie w bazie należącej do Tajnego Programu Kosmicznego w Pasie Kuipera, do której zostałem zabrany przez Sojusz TPK.

 

DW: Kiedy mówisz – zanim do tego doszło, czy masz na myśli zanim zostałeś zabrany w podziemia…

 

CG: Zanim ponownie zostałem tam zabrany…

 

DW: Zanim ponownie zostałeś zabrany do miast wewnątrz Ziemi?

 

CG: Tak. To było bardzo ważne spotkanie. Grupa z amuletem Saturna, z którą rozmawiałem – teraz już mogę to powiedzieć, nazywa się Anshar.

 

 

CG: Imię kapłanki to Kaaree. Zostałem zaproszony na spotkanie, na którym miała być obecna wraz ze swoją delegacją, więc byłem tym bardzo podekscytowany.

 

 

CG: Jej delegacja musiała przybyć w jednym z ich statków, ponieważ zobaczyłem ich dopiero po wejściu do strefy głównej gdzie mieliśmy się spotkać i odprowadzić ich na miejsce spotkania.

Razem z Gonzalezem byliśmy bardzo podekscytowani, oni też promienieli z ekscytacji i byli pełni oczekiwań.

 

DW: Do tej pory nie mieli kontaktu z Sojuszem Istot Kulistych?

 

CG: Nie mieli żadnego kontaktu z Istotami Kulistymi, których uważają za Opiekunów, to był ich pierwszy kontakt z nimi. Byli tym bardzo podekscytowani.

 

DW: Jak wyglądała baza?

 

CG: Nie jest to miejsce super technologicznie zaawansowane. Jest bardziej spartańskie.

 

DW: Czy przypomina budynek na Ziemi?

 

CG: Bardziej podziemną bazę wojskową. Wewnątrz nie było aż tak nadzwyczajnie typu sci-fi.

 

DW: Wysokie sufity?

 

CG: Przeciętnej wysokości, poza miejscem do którego przeszliśmy, sali prezentacyjnej. Wyglądało, że na tyłach tego pomieszczenia składowali różne rzeczy. Tak naprawdę nie zwracałem na to uwagi, ponieważ oczekiwałem przybycia Niebieskich Avianów.

 

DW: Czy było tam jasno, czy ciemno?

 

CG: Pomieszczenie było dobrze oświetlone.

 

DW: OK.

 

CG: Weszła delegacja Anshar.

 

DW: Do sali prezentacyjnej?

 

CG: Zanim udaliśmy się do sali prezentacyjnej, przywitałem Kaaree, zachowywała się bardzo profesjonalne ale była miła i przywitała się ze mną. Oczekiwali tego spotkania. Natychmiast udaliśmy się w kierunku miejsca spotkania. Gonzalez wiedział gdzie dokładnie idziemy, ja nie. (Kiedy weszliśmy do pomieszczenia) podeszliśmy w kierunku ściany, tak jakby delegacja miała przed nią stanąć. Stanąłem naprzeciwko Gonzaleza, dzieliło nas może z 4 metry. Kaaree wraz z dwoma osobami z jej grupy stanęli z przodu, reszta delegacji (stanęła z boku). Wszyscy czekaliśmy na pojawienie się Raw-Tear-Eir – a tu, ku naszemu zdziwieniu pojawił się Trójkątno-Głowy.

 

DW: Ten, który nie rozmawia.

 

CG: Dokładnie, tylko milczał.

 

DW: Wygląda na najbardziej zaawansowanego z nich, prawda?

 

CG: Możliwe. Tego nie wiem, nigdy się ze mną nie komunikował, ani za pierwszym razem, ani teraz. Był bardzo dziwny. Kompletnie milczący.

 

 

CG: Trójkątno-Głowy jak już kiedyś opisywałem, był wysoki na około 3 metry. Jego głowa była szeroka lub nawet trochę szersza od jego ramion.

 

 

 

CG: Był bardzo cienki, jego ramiona i nogi były bardzo cienkie. Wyglądał prawie jakby – no nie była to woda, ale w sposób w jaki poruszał ramionami, był bardzo dziwny. Miał po trzy palce u rąk i po trzy palce u nóg. Stał na trzech palcach jak trójnóg.

Nawiązali pomiędzy sobą całkowicie milczącą (telepatyczną) konwersację, która trwała przez jakiś czas. Nie jestem w stanie dokładnie określić jak długo to trwało. Patrzyli tylko na siebie,  jedyny ruch jaki zauważyłem to niewielki ruch głowy Trójkątno-Głowego.

Wymienialiśmy się z Gonzalezem spojrzeniami, chwilami można było zauważyć nieznaczny manieryzm. Wtem spotkanie się zakończyło.

 

DW: Jak długo trwała ta milcząca wymiana?

 

CG: Około 30 do 40 minut, patrząc subiektywnie.

 

DW: Subiektywnie.

 

CG: Trwało to przez jakiś czas.

 

DW: Czy miałeś jakieś intuicyjne przeczucia o czym mogli rozmawiać?

 

CG: Niczego nie odczułem od Trójkątno-Głowego.  Natomiast od reszty odczułem trochę niepokoju, zachwytu, zmieszania i wiele innych emocji. Nie wiem czy te odczucia były związane z tematem rozmowy, ponieważ nie mieliśmy dostępu do ich konwersacji.

Jak tylko spotkanie się zakończyło Trójkątno-Głowy zniknął.

 

DW: Jak za mrugnięciem oka?

 

CG: Tak.

 

DW: Czy było to stopniowe czy nagłe zniknięcie?

 

CG: Nagłe. Delegacja była podekscytowana ale zarazem mieli pewne obawy, byli trochę zaniepokojeni. Nie było czasu na pogawędkę. Mieli spotkanie z Radą Wnętrza Ziemi, tą samą z którą spotkaliśmy się z Gonzalezem i o której rozmawialiśmy w poprzednich odcinkach. Spieszyli się na spotkanie z nimi.

 

DW: Czy tylko Anshar otrzymał zgodę na spotkanie z Trójkątno-Głowym?

 

CG: Była tam jeszcze jedna grupa.

 

DW: Jaki nosili amulet?

 

CG: Gwiazdę. Stali w oddaleniu.

 

 

CG: Wszyscy bardzo się spieszyli by jak najszybciej powrócić i przekazać informacje Radzie. Wychodząc chciałem zamienić kilka słów pytając jak poszło, na co Kaaree odpowiedziała, że poszło dobrze, dowiedzieli się wiele na temat rzeczy, które od dawna chcieli poznać. Zaniepokoiło ich trochę to co usłyszeli od Opiekunów, że z ich perspektywy „nie byli dobrymi zarządcami tej planety”.

 

DW: Nie wiem czy ktokolwiek poza tobą byłby w lepszej pozycji by spekulować co to mogłoby oznaczać. Dlaczego nie byli dobrymi zarządcami tej planety?

 

CG: Myślę, że przez ich sposób rozumowania. W sposób jaki nawiązywali kontakty z ludźmi z powierzchni, o których już dyskutowaliśmy, dopuszczali się oszustw, używali części populacji jako swoich pionków. Nie wszyscy ale pewne grupy z Wnętrza Ziemi wykorzystywały ludzi jako swoich pionków w tym trwającym konflikcie z rasami pozaziemskimi, których nazywają genetycznymi farmerami. Przypuszczam, że przekazano im trochę więcej na ten temat.

 

DW: Mówisz, że część grup, które utworzyły Sojusz Wnętrza Ziemi współpracuje z Kliką (Cabal), co oznaczałoby, że z naszego punktu widzenia są to grupy negatywne. Czy dlatego powiedziano im, że nie są dobrymi zarządcami?

 

CG: Dokładnie. Te siedem grup nie czuło się ze sobą komfortowo podczas spotkania. Niektórzy się nie lubili, niektórzy skłaniali się w kierunku negatywnym służenia tylko sobie, a niektórzy skłaniali się w kierunku służenia innym ale w sposób zachowawczy.

 

DW: Co z istotami z Wnętrza Ziemi, które pozowały na bogów przed ludźmi z powierzchni? Czy nie jest to niewłaściwe zachowanie zarządców? Czy powinni byli to robić, ukazywać się nam w ten sposób? Czy prowadzenie nas w ten sposób należy do ich roli?

 

CG: Nie wiem. Oni wierzą, że jest to ich rolą. Wiele innych istot, które nazywały siebie Opiekunami i brały w tym udział wierzą, że należy to do ich roli. A czy zgodził się z tym Sojusz Istot Kulistych? Nie wiem.

Po jakimś czasie Gonzalez skontaktował się ze mną i powiedział, że kiedy zaraz po spotkaniu z Opiekunami udali się na spotkanie z Radą Wnętrza Ziemi – było to już ich ostatnie spotkanie w tym składzie.

 

DW: Gonzalez brał udział w tym spotkaniu?

 

CG: Ależ skąd.

 

DW: Gonzalez pewnie się wkurzył, ponieważ ty i on jesteście w zasadzie delegatami i jedynym kontaktem jaki mają z Sojuszem Tajnego Programu Kosmicznego, a przynajmniej jedynym kontaktem dzięki któremu doszło do tego historycznego spotkania pomiędzy Opiekunami a Sojuszem Wnętrza Ziemi. A wy nie wiecie co się wydarzyło?

 

CG: Nic nie wiemy.

 

DW: Pewnie wkurzyło to Sojusz TPK.

 

CG: No tak, ale przecież w spotkaniu nie chodziło o nas.

 

DW: Dlaczego więc tam was zabrano? Dlaczego was zabrano skoro nic nie usłyszeliście?

 

CG: Nie wiem. Naprawdę nie widzę powodu dla którego zostałem tam zabrany. Była to oferta dla Anshar i ich Sojuszu. Zapraszano ich do baz w Pasie Kuipera już od jakiegoś czasu w ramach rozwoju relacji politycznych.

 

DW: Mówisz, że Sojusz TPK już od jakiegoś czasu zapraszał ludzi z Wnętrza Ziemi do baz w Pasie Kuipera?

 

CG: Tak. Odbyło się kilka spotkań z grupami z Wnętrza Ziemi, w których brał udział Gonzalez wraz z Radą Sojuszu TPK.

 

DW: Powiedziałeś, że kiedy byłeś w podziemiach zobaczyłeś klasyczne statki kosmiczne jakby z lat 50-tych w kształcie dysku, które przelatywały przez skały.

 

 

CG: Dokładnie. Podczas tej podróży zaoferowali Gonzalezowi  podróż powrotną w jednym z ich statków do tej właśnie bazy.

DW: Poruszam to dlatego, ponieważ mimo że ci ludzie żyją wewnątrz Ziemi mogą swobodnie podróżować po całym Układzie Słonecznym i gdziekolwiek tylko zechcą.

 

CG: Oczywiście, że tak.

 

DW: Pewnie i poza Układ Słoneczny.

 

CG: Jak najbardziej. Mają kolonie w innych układach gwiezdnych.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak.

 

DW: Nie słyszeliśmy o tym.

 

CG: Posiadają je, a także grupa Majów, która zaczyna być coraz bardziej aktywna, będziemy o niej więcej rozmawiać w przyszłości.

 

 

DW: Czy wiesz gdzie dokładnie ludzie z Wnętrza Ziemi mają kolonie? Czy możesz wskazać rozpoznawalne dla nas gwiazdy, które skolonizowali?

 

CG: Powiedziano mi tylko o grupie Majów, zamieszkują jakieś światy w gromadzie Plejad.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak. Zabrali tam ze sobą jakieś 40 milionów swoich ludzi z Ziemi.

 

DW: Jak myślisz, dlaczego ci ludzie byli niezadowoleni z tego co powiedział im Trójkątno-Głowy? Gdzie był haczyk?

 

CG: Nie nazwałbym ich zadufanymi w sobie ale przez tak długi czas uważali, że postępują najlepiej jak tylko potrafią. Za każdym razem kiedy był kataklizm robili co mogli by pomóc ludzkości, choć wielokrotnie odbywało się to w nieuczciwy i manipulacyjny sposób. Było to dla nich mocnym przebudzeniem.

 

DW: Czy uważasz, że skoro powiedziano im, że nie są dobrymi zarządcami to także przekazano im by się ujawnili i są tym przerażeni, ponieważ mogą zostać zabici?

 

CG: Dokładnie tak mi powiedziano na późniejszym spotkaniu.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Kilka dni po tym spotkaniu, Gonzalez powiedział mi, że nie doszli do porozumienia i że trzy grupy opuściły Radę Wnętrza Ziemi –  z powodów bezpieczeństwa operacyjnego poproszono mnie bym nie mówił które. Ludzie jednak mogą domyślać się jednej z nich, była to grupa z symbolem Omegi. Zrezygnowali ze swojej przynależności do Sojuszu Wnętrza Ziemi.

 

 

DW: Powiedziałeś, że Sojusz Wnętrza Ziemi został stworzony z powodu śmiertelnych zagrożeń ze strony Kliki i że jedyny sposób w jaki mogą przetrwać to połączyć swoje zasoby.

 

CG: Dokładnie.

 

DW: Co mogło spowodować ich odejście, ponieważ brzmi to jak wybór pomiędzy życiem a śmiercią?

 

CG: To prawda, jednak nie mogę wyjawić więcej informacji bez ujawnienia tych grup.

 

DW: Ok. Czyli od tego momentu będą działać samodzielnie.

 

CG: Powiedzmy, że jedna z tych grup jest w kontakcie z pozaziemską grupą, która jest mocno zainteresowana ziemią w Afryce. Istnieją jeszcze inne sojusze, do których należą. Nie wrzucają wszystkiego do jednego worka.

 

DW: Czy wydarzyło się coś jeszcze podczas spotkania z Kaaree i jej delegacji z Trójkątno-Głowym? Kiedy odlecieli rozmawiałeś z Gonzalezem, czy było coś jeszcze, czy też zaraz wróciłeś do domu?

 

CG: Rozmawialiśmy przez chwilę na temat sytuacji mających miejsce w Sojuszu Tajnego Programu Kosmicznego – o plotkach rozchodzących się pomiędzy grupami.

Sojusz Tajnego Programu Kosmicznego i Sojusz Ziemski składają się z luźno powiązanych ze sobą grup i jest tam wiele polityki. Mają wiele różnych celów, więc zawsze znajdą się jakieś interesujące plotki.

 

DW: Czy możesz się nimi z nami podzielić?

 

CG: Jest to poza tematem i ma to związek z wywiadem wojskowym niższego szczebla Tajnego Programu Kosmicznego, który niedawno odłączył się od Sojuszu TPK i wygląda na to, że przygotowuje się do ujawnienia w ten sam sposób w jaki został ujawniony niewidzialny myśliwiec w latach 80-tych. Grupa ta nie należała do Rady, niektóre kluczowe osoby z Rady poinformowały ich, że zostali indoktrynowani i nie znają prawdy –  oni uważali, że wszystko co lata naokoło należy do ludzi i że kiedyś istnieli kosmici ale to już stare dzieje.

 

DW: Ok. To jest sensacja. Chcę być pewny, że dobrze to przekażemy. Mówisz, że wojskowy Tajny Program Kosmiczny niższego szczebla zostanie oficjalnie ujawniony ludzkości?

 

CG: W etapach.

 

DW: Czy my rozmawiamy tylko o X-37B, małym wahadłowcu kosmicznym, który po wyniesieniu na orbitę przez rok okrąża Ziemię i ląduje z powrotem ?

 

CG: Najprawdopodobniej będzie to na poziomie różnych stacji kosmicznych, które mamy na orbicie okołoziemskiej, a które są prawdopodobnie od 30 do 50 lat bardziej zaawansowane niż Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, do której latają parę razy w miesiącu by dokonać tam napraw. Myślę, że zaczną od tego typu informacji.

 

DW: Co jeszcze mogliby przekazać? Czy mają możliwość oblecieć nasz Układ Słoneczny?

 

CG: Potrafią tego dokonać na tym poziomie, ale nie w tak krótkim czasie jak potrafią tego dokonać Programy Kosmiczne wysokiego szczebla.

 

DW: To mogłoby zostać ujawnione. Z tego co mówisz to jeśli ten program zostanie ujawniony dowiedzielibyśmy się na globalną skalę, że wojsko posiada statek, który potrafi w swoim czasie – może nie tak szybko jak TPK, ale potrafi oblecieć Układ Słoneczny.

 

CG: Dokładnie. Powiedziano mi, że szereg wtajemniczonych osób niższego szczebla TPK jest przygotowywanych i szkolonych do nieoficjalnego zwolnienia ich z 20-letniego zachowania poufności.

 

DW: Dlaczego ci ludzie chcą nam powiedzieć, że nie ma istot pozaziemskich – że to tylko my?

 

CG: Jest to część ujawnienia, które chcą przeforsować niektóre grupy i zaczyna się to rozwijać na naszych oczach. Można to już zobaczyć w programach i reklamach.

 

DW: Rozmawialiśmy poza programem o szokującym odcinku pilotażowym „Z Archiwum X” z 24 stycznia, który wyemitowano trzy dni po tym jak CIA zrobiła niewielkie ujawnienie na swojej stronie. Ten odcinek „Z Archiwum X” właściwie mówi nam, że w rzeczywistości nie ma żadnych kosmitów, że to tylko my. Mulder powtarzał „Przez cały czas nas oszukiwano. To jest człowiek! To jest człowiek!” Mówisz, że tego typu treści jak „Z Archiwum X” są częścią ujawnienia, które celowo usiłują rozgłosić?

 

CG: Tak. „Z Archiwum X”  ma dokładnie tę samą narrację, którą przez dekady przekazywali im ludzie z dowództwa przestrzeni kosmicznej.

 

DW: Jak można być tak naiwnym by w to uwierzyć? Nie chcę tu nikogo obrazić ale tak na poważnie, jak mogą wierzyć, że nie ma istot pozaziemskich?

 

CG: Mógłbym teraz wyjść na ulicę i znaleźć więcej ludzi, którzy nie wierzą niż tych którzy wierzą, ponieważ tak zostali uwarunkowani przez media głównego nurtu.

 

DW: No tak, ale przecież powiedziałeś, że ci goście latają dookoła Układu Słonecznego.

 

CG: Mm hm.

 

DW: Przecież są piramidy na Marsie. Jest twarz na Marsie. Myślą, że co to jest?

 

CG: Właściwie to uważają tak jak przedstawia to „Z Archiwum X”, że sporadyczny kontakt z kosmitami bywał głównie w starożytnej przeszłości, a wszystko co  teraz lata to odtworzone obce pojazdy kosmiczne.

 

DW: Nie wiedzą o rzeczach jakie posiada Tajny Program Kosmiczny?

 

CG: Wiedzą.

 

DW: To myślą, że co to jest?

 

CG: Powiedziano im, że są to pojazdy koncepcyjne, o których nie wolno rozmawiać i pisać o nich w raportach.

 

DW: Dziwnie.

 

CG: No tak.

 

DW: Znam człowieka z wewnątrz, który jest jednym z głównych informatorów, którzy pracowali z Richard’em Hoagland’em i on całkowicie wierzy w tą całą historię. Co jest bardzo szokujące.

 

CG: Znałem ludzi, którzy byli gotowi mnie pobić, gdyż uważali, że to oni są na szczycie piramidy informacyjnej, i że już nikt ponad nimi nie stoi.

 

DW: Zanim powróciliście rozmawiałeś z Gonzalezem, że Wojskowy Tajny Pogram Kosmiczny niskiego szczebla przygotowuje się do ujawnienia, włączając przygotowywanych do tego informatorów.

 

CG: Dokładnie.

 

DW: Zanim przejdziemy do następnego spotkania, które odbyłeś, czy jeszcze o czymś rozmawialiście?

 

CG: To byłoby na tyle.

 

DW: W porządku. Twoje pierwsze spotkanie z ludźmi z Wnętrza Ziemi, które przedstawiliśmy w kilku odcinkach miało miejsce we wrześniu (2015). Kiedy odbyło się to drugie spotkanie w Pasie Kuipera?

 

CG: Końcem grudnia (2015). Początkiem stycznia (2016) miało miejsce następne spotkanie, gdzie ponownie zabrano mnie w podziemia na spotkanie z kapłanką.

 

DW: Przejdźmy do tego. Masz więc trzecie spotkanie z ludźmi z Wnętrza Ziemi. Opowiedz nam gdzie się odbyło?

 

CG: Odbyło się w tym samym miejscu co poprzednio tylko nie musiałem przechodzić rytuału oczyszczenia.

 

DW: Nie musiałeś się rozbierać i wchodzić do małej fontanny?

 

CG: Dokładnie.

 

DW: Miałeś na sobie swoje ubranie, a nie szaty ceremonialne?

 

CG: Dokładnie. Byliśmy w obszarze miasta. Miała inną energię. Myślę, że w międzyczasie trochę się wydarzyło w ich Sojuszu. Odeszły trzy grupy i domyślam się, że nie było to spokojne odejście. Jest wielka różnica zdań jak postępować w relacjach z populacją z zewnątrz.

 

DW: Na pewno.

 

CG: Anshar zdecydował, że powoli zaczną kontaktować się z ludźmi, z którymi utrzymują kontakt telepatyczny, a którym przekazali, że pochodzą z różnych systemów gwiezdnych. Rozpoczną im wyjawiać kim naprawdę są. Innym grupom, w szczególności tym trzem (które opuściły Sojusz Wnętrza Ziemi) to się nie spodobało. Uważają, że jest to lekkomyślne i zakończyłoby się to ich upadkiem. Nie tylko odeszli ale zintensyfikowali swój program zdalnego oddziaływania na ludzi. Wpłynęli na ludzi z którymi są w kontakcie wzbudzając w nich podejrzenia odnośnie pewnych informacji.

 

DW: Jesteś na spotkaniu z ludźmi z Wnętrza Ziemi w ich mieście. Nie była to świątynia, a oni ci mówią, że przykazano im powiedzieć prawdę.

 

CG: Dokładnie.

 

DW: Co poza tym wydarzyło się na tym spotkaniu?

 

CG: Nie byłem oprowadzany i nic podobnie ekscytującego się nie wydarzyło. Głównie była to rozmowa, chciała mi przekazać jak wiele informacji otrzymali od Opiekunów i jak bardzo wpłynęło to na ich społeczność. Sposób w jaki dzielą się informacjami będzie najwyraźniej sposobem jakim my będziemy posługiwać się w przyszłości. Jest to coś takiego jak mentalny internet, do którego wszyscy mają dostęp.

 

DW: Telepatycznie.

 

CG: W taki właśnie sposób przekazują sobie informacje. Wyobraź sobie gdybyś otrzymał w ten sposób nieujawnione informacje. Oni otrzymali nieujawnione informacje od Opiekunów i uderzyło to w cały ich „internet”. Powiedziała, że ich miasta aż buzują z podekscytowania.

 

DW: Wspomniałeś o paru negatywnych rzeczach jak na przykład, że nie są dobrymi zarządcami.

 

CG: Dokładnie.

 

DW: Wspomniałeś też, że powiedziano im, że powinni być z nami bardziej szczerzy.

 

CG: Dokładnie.

 

DW: Z czego więc tak się cieszą? Jaki jest pozytyw? Czym się tak ekscytują, bo nie wiem czy rozumiem?

 

CG: Najwyraźniej mają nową misję lub nowy kierunek. Wygląda na to, że ten nowy kierunek będzie bardziej bezpośredni – może nie będzie to otwarty kontakt, ale bardziej pozytywne, bezpośrednie oddziaływanie na ludzkość z powierzchni. Możliwe, że najpierw dojdzie do otwartego kontaktu z nimi zanim zaczniemy mieć kontakt z istotami pozaziemskimi.

 

DW: Czy jest jeszcze inny powód dla którego ludzie z Wnętrza Ziemi są podekscytowani ze spotkania z Trójkątno-Głowym? Czy uważasz, że częściowo jest to dlatego, że po tak długiej nieobecności w końcu ponownie się z nimi połączyli?

 

CG: Jest to grupa, którą darzą szacunkiem. Podekscytowanie było wynikiem wielu informacji jakie otrzymali od grupy z którą nigdy wcześniej nie mieli kontaktu, a którą czcili. Sam pewnie byłbyś bardzo podekscytowany gdybyś mógł w końcu spotkać te istoty twarzą w twarz.

 

DW: To prawda. Czy jeszcze coś wydarzyło się na tym spotkaniu?

 

CG: Poza tym co już omówiliśmy to nic tak bardzo ważnego. Powiedziała, że będziemy się częściej komunikować, i że grupa Majów zacznie nawiązywać kontakty. Grupa odłamu cywilizacji Majów zaczęła już wszędzie się pokazywać. Ostatnio widziałem ich kiedy byłem na odprawie w bazie w Pasie Kuipera – a byłem tam już parę razy i nigdy wcześniej ich tam nie widziałem. Przechadzali się dookoła. Gonzalez powiedział, że zaczął już ich wszędzie widzieć. Przypuszczam, że zaczną odgrywać jakąś większą rolę, ale nie powiedziano mi jeszcze jaką.

 

DW: Jest to bardzo fascynujące i dziękuję ci za to, że wytrzymujesz to wszystko co się wokół ciebie dzieje. Nad twoim domem kilka razy latały czarne helikoptery. Czarny helikopter latał też nad moim domem. A ty mimo wszystko dajesz radę i nadal tu z nami jesteś. Dziękuję ci.

 

CG: Tak. Dzień po spotkaniu z TPK miałem do czynienia z niższym szczeblem Tajnego Programu Kosmicznego. Nad moim domem latał pięć razy helikopter Chinook, nagrałem to wszystko.

 

 

 

 

 

DW: Dziękuję ci Corey. To jest program Kosmiczne Ujawnienie. Do zobaczenia następnym razem.

 

 

Przetłumaczyła: Vortena

 

 

Oryginalny transkrypt rozmowy w języku angielskim:

http://spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-inner-earth-update.html

Pytania i Odpowiedzi, Cz. 3

 

DW: Witam w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock, a w tym odcinku będziemy odpowiadali na wasze pytania.  Ja wcielę się w zadającego pytania tak, abyśmy nabrali również innych perspektyw poza tymi z którymi ja dotychczas wyszedłem.

 

 

Witaj Corey w naszym programie.

 

CG: Witam, dziękuję.

 

DW: Dobrze, przejdźmy od razu do pytań. Zauważyłem, że kilka osób zadało pytanie odnośnie ewentualnej możliwości istnienia naszego Układu Słonecznego w binarnym układzie gwiezdnym obejmującym obecność innej ogromnej planety. Wiem, że jest to dyskutowane od lat osiemdziesiątych.  Czy ty, albo ludzie z Wnętrza Ziemi posiadacie informacje na temat Planety X i ewentualnego jej harmonogramu lotu?

 

CG: Mojego harmonogramu lotu Planety X? Wiem, że istnieją informacje o ogromnych ciałach niebieskich wewnątrz Pasa Kuipera (link tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Układ_Słoneczny#Pas_Kuipera ) poruszających się w naszej ekliptyce oraz poza nią (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ekliptyka )

 

DW: Gdy mówisz ogromne, to jak ogromne one są?

 

CG: Większe niż Ziemia.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak. Stały się one kuliste z powodu sił grawitacyjnych. Istnieją informacje na ich temat, pokazujące ich wyjście w nasz Układ Słoneczny tak samo jak te komety o bardzo długim czasie obiegu wokół naszego Słońca. Jednakże nie zostały mi przekazane żadne informacje, anie nie widziałem takich informacji na temat istnienia Planety X w taki sposób w jaki pokazuje się to w Internecie.

 

DW: Cóż, korzeniami tej hipotezy jest oczywiście … klasyczny model Zecharia Sitchina, który interpretuje klinowe pismo Sumeryjskie umieszczone na tabliczkach glinianych mówiące o istnieniu Nibiru o której on wierzy, że jest planetą o czasie obiegu 3600 lat wokół Słońca. Orbita tej planety jest bardzo spłaszczoną elipsą. Wysnuwa on teorie w których mówi, że gdy planeta ta przybywa do naszego Układu Słonecznego to powoduje ona katastroficzne wydarzenia na Ziemi.

 

CG:  Wspomnieli oni coś o teoriach występowania naszego Układu Słonecznego w parze z inną gwiazdą, usytuowaną dalej w kierunku heliopauzy, będącą Brązowym Karłem i nazywaną Nemezis, ale mówili że jest to nieudany system binarny.

 

DW: Mówisz “oni wspominali …”, kim są “oni”?

 

CG: “Oni” to są ci ludzie z wyższego szczebla TPK oraz odnoszę się tutaj również do informacji przeczytanych na szklanym padzie.  Są to tak naprawdę wszystkie informacje jakie posiadam odnośnie Planety X.

 

DW: Obalasz więc model Zecharia Sitchina mówiący o 3600 letniej orbicie obiegu planety Nibiru?

 

CG: Na ostatnim spotkaniu jakie odbyłem we Wnętrzu Ziemi, zostały mi dostarczone informacje świadczące o tym, że historia Zecharia Sitchina została wysnuta przez niektóre z tych grup tajnych syndykatów.

 

DW: To co powiedziałeś jest otwarte na wszelką interpretację.

 

CG: Tak, lecz …

 

DW:  Oczywiście istnieją tam Annunaki. Widziałeś również Drakona.

 

CG: Tak. Zgadza się.

 

DW: Czyli więc musi tam być jakaś prawda.

 

CG: Zgadza się. Tak, wszędzie jest trochę prawdy.  Tak jak powiedziałem, Hipoteza o Starożytnych Kosmitach jest prawdą i również są zarodki prawdy w tych informacjach, które panują w systemach wierzeń pewnych tajnych syndykatów ziemskich, które stworzyły tę część naszego systemu wierzeń.

 

DW: Jasne.

 

CG: Wszystko to jest według informacji przekazanych od cywilizacji z Wnętrza Ziemi. Ja podążałem tropem swoich własnych poszukiwań próbując przebić się przez informacje Zecharia Sitchina.  Nie jestem lingwistą ani uczonym z dziedziny starożytnej kultury sumeryjskiej, nic z tych rzeczy. Nie mogłem jednak znaleźć nic we wszystkich tłumaczeniach tych uczonych co było umieszczone w jego książkach.

 

DW: Czyli mówisz, że tłumaczenia Zechari Sitchina w odniesieniu do innych transkryptów nie wydają się odzwierciedlać dokładnie tego o czym one naprawdę mówią?

 

CG: To wydaje się być faktem.

 

DW: Jak bardzo są one rozbieżne?

 

CG: Bardzo mocno.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak.

 

DW: Czyli jest tam pewnego rodzaju wymyślona kampania operacji psychologicznej siejąca dezinformację.

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze. Drugie pytanie również dotyczy tego tematu tak więc myślę, że będzie lepiej jeśli od razu zagłębimy się w niego.

 

“Główny nurt naukowy ostatecznie porusza się w kierunku przyznania się, że istnieje dziewiąta planeta w naszym systemie planetarnym z ogromną masą i gigantyczną orbitą eliptyczną”.

 

Oczywiście właśnie o tym mówiliśmy.

 

Moje pytanie do Corey jest:

 

“Czy ta planeta znajduje się wewnątrz tej bariery, którą Istoty Kuliste wzniosły wokół naszego Układu Słonecznego? Jeśli nie to co stanie się gdy planeta ta wejdzie w nasz układ planetarny?”

 

CG: Ta bariera jest wewnątrz heliopauzy czyli gdzie wpływ elektromagnetyczny Słońca się kończy. Znajduje się ona za Obłokiem Oorta oraz za Pasem Kuipera.  Heliopauza jest końcem tego co oni uważają za wpływ Słońca, a początkiem gdzie wpływ innych gwiazd lub otwarta przestrzeń zaczynają się.

 

DW: Gdybyś miał spojrzeć na dystans pomiędzy Słońcem a Plutonem jak gdyby to była odległość pomiędzy twoimi palcami.  W porównaniu z tym jak daleko znajduje się granica heliopauzy?

 

CG: Prawdopodobnie kilka odległości parkingów samochodowych dalej.

 

DW: Łał! Jest to więc przestrzeń znacznie, znacznie większa niż ta gdzie znajdują się planety.

 

CG: Oczywiście, że tak.

 

DW: Kolejna część pytania przyznawała, że istnieje dziewiąta planeta. W oparciu o to co powiedziałeś poprzednio nie wygląda to jakby była tam tylko jedna planeta, prawda? Czy jest tam więcej obiektów które są ogromne?

 

CG: O tak. To co wyjaśniono mi ostatnio to jest, że ta super planeta, którą różni ludzie różnie nazywają: Maldek, Electra, Tiamat …

 

DW: Ta zniszczona Super Ziemia o której mówisz.

 

CG: Tak. Ten Pas Asteroidów jest tylko niewielką częścią procentu tego co było tam tak naprawdę dawno temu. Eksplozja ta nastąpiła z tak ogromną energią, że Pas Kuipera jest w zasadzie tym co składało się na tą planetę – oceanami, poszczególnymi warstwami powierzchni lub jej skalistym rdzeniem.

 

DW: Dla oglądających, którzy nie śledzą tego, wytłumacz nam zależności pomiędzy pasem asteroidów, Pasem Kuipera a Obłokiem Oorta.

 

CG: Dobrze. W miarę jak poruszamy się od skalistych planet do planet gazowych to pierwszym pasem na który trafimy będzie Pas Asteroidów.

 

 

CG: Następnie natrafimy na gazowe giganty. Kolejnym pasem będzie Pas Kuipera. Jeszcze dalej dotrzemy do Obłoku Oorta. A najdalszym miejscem jakie możesz osiągnąć i które jest uznawane za Układ Słoneczny jest heliopauza.

 

DW: Zgadza się. Czyli mówisz, że jest tam więcej niż jedna planeta poza Pasem Kuipera?

 

CG: Tak i wiele z nich składa się tylko z lodu. Są one większe niż Ziemia ale są to planety lodowe.

 

DW: Czy ta Starożytna Rasa Budowniczych posiadała na nich jakieś kolonie? Czy były to tylko fragmenty tej planety, która eksplodowała i stały się one nowymi ciałami niebieskimi?

 

CG: Były to tylko fragmenty tej zniszczonej planety.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Są tam planety znajdujące się w ekliptyce (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ekliptyka ) naszego Układu Słonecznego oraz poza nią, pojawiające się ponownie po bardzo długim okresie czasu.

 

DW: Wydaje mi się, że niektórzy oglądający mogą być trochę sfrustrowani gdyż z jednej strony przyznajesz, że jest tam coś, co Sumeryjczycy nazywali Nibiru ale nie mówisz nic więcej czy ta planeta jest zamieszkana czy nie? Czy posiada ona bazy z niedawnej epoki lub inne zabudowania?

 

CG: Atmosferę? Tak jak powiedziałem, nie zostały mi przedstawione żadne informacje ani nie widziałem żadnej ewidencji odnośnie planety, która pojawia się co 3600 lat z żyjącymi na niej istotami, która pasowałaby do tej historii.

 

DW: Dobrze. Ale mówisz, że niektóre z tych obiektów są większe niż Ziemia?

 

CG: Tak.

 

DW: Czy wiesz w przybliżeniu ile z nich jest aż tak ogromnych?

 

CG: Nie, ale powiedziano mi, że pewnego razu były tam trzy komety o bardzo długim obiegu, przybycie których siało spustoszenie. Powiedziano mi, że jedna z nich ostatecznie zderzyła się ze Słońcem albo została wchłonięta przez Słońce bardzo dawno temu.

 

DW: Czy myślisz, że tworzenie pewnego typu religii UFO jest w rzeczywistości oszukańczą metodą, aby powodować zamieszanie możliwego ujawnienia gdy w ostateczności dojdzie do niego? Pytam bo prawdopodobnie urazisz wiele ludzi swoimi odpowiedziami na te pytania.

 

CG: Przyzwyczaiłem się już do tego.

 

DW: Tak.

 

CG: Tak. Będzie to bulwersujące dla wielu ludzi lub podważy ich paradygmaty … Ja też byłem zmuszony zmienić swój wzorzec myślenia wiele razy. Musimy być chętni, aby rozwijać się oraz by utrzymywać otwarty na wszystko umysł z jednoczesnym zachowaniem ostrożności. Mówię to wszystko w oparciu o moje własne doświadczenia z mojego własnego zaangażowania w te rzeczy.  Oczywiście są tam informacje … ale nie mógłbym uzyskać dostępu do wszystkich jakie są tam  dostępne.  Jest tam więc mnóstwo informacji których nie przeglądałem w czasie gdy tam byłem. Mogły tam być te o których mówisz, ale ja nigdy ich nie widziałem.

 

DW: Gdybyś miał oszacować ile godzin spędziłeś na stukaniu w ten szklany pad to ile godzin by się tam nazbierało?

 

CG: Jest niemożliwym, żeby to oszacować. Był czas, że nie robiłem nic innego tylko wpatrywałem się w ten szklany pad przez cały dzień.

 

DW: Czyli przez wszystkie te godziny gdzie jesteś obudzony w ciągu dnia, czyli jakieś 16 godzin?

 

CG: Zgadza się, szczególnie na statku badawczym.

 

DW: Ile z tych informacji było w formie tekstowej a ile w formie video?

 

CG: Głownie były prezentowane w formie tekstu. Oczywiście były tam też filmy i fotografie. Było tam miejsce na końcu tych artykułów jak przypisy, różne opinie i poglądy od innych grup naukowych sponsorowanych przez inny punkt widzenia danych syndykatów przez ludzi z innym systemem wierzeń … Tak jak tutaj w normalnym społeczeństwie gdzie widzimy jak każdy ma swój system wierzeń. Tak samo odbywa się to w tych syndykatach albo innych programach kosmicznych. Ludzie wszędzie posiadają systemy wierzeń.

 

DW: Jakiego identyfikatora używały inne grupy? Miały jakieś nazwy czy było to zakodowane?

 

CG: Nie, było to tylko wypisane jako inne tezy lub inne punkty widzenia.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Było jednak oczywiste z informacji które dostarczali w jakim kierunku się skłaniają. Nie spędzałem całego wolnego czasu na czytaniu tych przypisów gdyż te wszystkie rzeczy ociekały ciężkim naukowym językiem co nie jest moją mocną stroną.

 

DW: Dobrze. Przejdźmy teraz do następnego pytania.

 

“Dlaczego Sojusz Istot Kulistych nie daje widoczniejszych znaków swojego istnienia dla całej ludzkości? Jeśli leży w ich interesie, aby ludzkość zaczęła dążyć w kierunku wyższej świadomości, dlaczego wstrzymują się i nie zrobią oni coś więcej? Niektórzy ludzie potrzebują większego pchnięcia ich w odpowiednim kierunku niż inni lecz nie oznacza to, że nie posiadają oni tych wartości duchowych wewnątrz. Czy jest to pewien test dla nas?”

 

CG: Oczywiście. Oni już wycofują się ode mnie i od moich chęci, aby przekazać cokolwiek na ich temat ponieważ wiele ludzi zamiast koncentrować się na sobie zaczęłoby kierować swoją uwagę na nich, aby dosięgnąć ich umysłami. Niektórzy ludzie nawet się do nich modlą. Pragną oni, abyśmy my sami przełamali to zaprogramowanie genetyczne. Chcą, abyśmy powstali z kolan, abyśmy przestali wypatrywać wybawców i zaczęli patrzeć wewnątrz siebie – naprawić  to co musi być naprawione i pogodzić się z tym. Nie są oni tutaj, żeby powiedzieć “A kuku! Tutaj jestem. Teraz już wiesz, że tutaj jestem”. Idzie Mikołaj więc zacznij ubierać choinkę.

 

Bardzo jasno to określili, że my sami mamy tutaj tak samo ważną rolę do odegrania na naszej przyszłej lini czasowej oraz to w jaki sposób rzeczy się rozwiną jak i inne istoty, które są zaangażowane w ten wielki eksperyment.

 

DW: Być może ludziom trudno jest zrozumieć jak do tego doszło, że jesteś obecnie jedyną osobą publiczną, która wydaje się pozostawać w bezpośrednim kontakcie z tymi istotami. Dlaczego nie zarzuciliby większej sieci w tej chwili?

 

CG: Zrobili to. Inni ludzie po prostu nie wyszli na światło opinii publicznej. Są ludzie, którzy kontaktowali się z nami tu i tam, ale nie zostali oni poprowadzeni do tego, żeby się ujawnić. Wiele ludzi, których przekazywało nam doniesienia są tymi, którzy zostali doprowadzeni do DOK-u w piżamach i tak tam oni paradowali. Dzieje się znacznie więcej. Ludzie mogą doświadczać znacznie więcej niż im się w rzeczywistości wydaje…

 

Gdy Niebiescy Avianie po raz pierwszy skontaktowali się ze mną zrobili to w stanie półsnu tak, aby nie wystraszyć mnie zbytnio. Jest to zazwyczaj ich metoda przy pomocy której docierają do ludzi. Gdy ludzie ci zaczynają pokazywać na poziomie energetycznym lub przy pomocy innych znaków, że są gotowi, wtedy docierają do nich w ich snach. A dopiero następnie gdy pokażą, że są oni dojrzali może wydarzyć się coś więcej.

 

DW: A co ze zjawiskiem tych sfer?

 

CG: To co chciałem powiedzieć odnośnie siebie jest to, że wydaje mi się, że jednym z powodów dla których kontaktują się oni ze mną jest ich akceptacja mnie jako kontaktu, ponieważ miałem już wcześniej kontakt z innymi istotami pozaziemskimi co było częścią tego programu podczas którego przygotowywano mnie do interakcji z tymi istotami.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Jest przyczyna dla której nie pojawiają się oni w mieszkaniach ludzi podczas oglądania tego programu i nie mówią: “Tak, jestem prawdziwy. Teraz podnieś tyłek i zmieniaj świat”. To my sami musimy siebie zmotywować, aby rozwiązać nasze własne sprawy a nie czekać na tych wszystkich wybawców, aby przyszli i zrobili to za nas. To my sami musimy pokonać to genetyczne zaprogramowanie, które pcha nas na ciągłe poszukiwanie lidera lub zbawiciela.

 

DW: Wspomniałeś wcześniej o tych sferach, które są metodą kontaktowania się z nimi.

 

CG: Tak. Ludzie widzą sfery. Jest to najbardziej rozpowszechniony sposób kontaktu z ludźmi.

 

DW: W jaki sposób coś takiego może się zdarzyć?

 

CG: Dana osoba będzie w pokoju i zobaczy wokół siebie zygzaki światła i albo one znikną, albo zatrzymają się i dopiero wtedy znikną. Pomyśli ona wtedy: “Ale fajnie, to było świetne doświadczenie”. Niektórzy ludzie posiadają świadomą komunikację z tymi sferami.

 

Mnóstwo ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego gdy widzi te sfery, czasami komunikują się oni z nimi. Pozostają oni ze swoim Wyższym Ja i nie postrzegają w sposób świadomy tej komunikacji z tymi sferami gdy je widzą.

 

DW: Jeśli Klika (Cabal) postępuje zgodnie z regułami, które mówią że nie mogą oni całkowicie ukryć tego co chcą zrobić to dlaczego pozytywne istoty postępują zgodnie z zasadami i pozostają w całkowitym ukryciu?

 

CG: Cóż, nie są to zasady Kliki (Cabal), które nakazują im odkrycie tego co oni chcą zrobić. To jest po prostu to w jaki sposób oni manipulują naszą kolektywną świadomością, a ona jest ich magiczną władzą. Pokazują nam to co oni robią tak, abyśmy my manifestowali to co oni chcą, żeby się urzeczywistniło.

 

DW: Dobrze. Wydaje się, że jakąkolwiek negatywną energię generują te rzeczy, które oni robią to nie jest ona produkowana gdy nie mówią nam o tym co właśnie robią. Jest to zasada Loosh, prawda?

 

CG: Spójrzmy na to z takie perspektywy: Istoty Kuliste nie kontaktują się z innymi Istotami Pozaziemskimi, które również przebywają w naszym Układzie Słonecznym ani z żadnymi znacznie bardziej zaawansowanymi cywilizacjami od nas, które wyłamały się i przebywają we Wnętrzu Ziemi. Nie odpowiadają na żadne zawołania odnośnie komunikacji. Po prostu ignorują ich. Jeśli jesteś tam gdzieś i jesteś ignorowany to przyłącz się do klubu. Istnieją tysiące istot, które bardzo chcą skomunikować się z nimi.

 

DW: Dobrze. Kolejne pytanie jest powiązane z tym tematem:

 

„Co więcej możemy zrobić, aby pomóc w zaistnieniu Pełnego Ujawnienia poza pomaganiem innym, aby rozszerzali swoją świadomość oraz aby wprowadzić te zmiany do naszego społeczeństwa?”

 

Mówi więc ta osoba o działaniach innych niż pomaganie innym istotom w rozszerzaniu ich świadomości, gdyż jest to najważniejsze przesłanie – ale co jeszcze można zrobić, aby doprowadzić do Pełnego Ujawnienia?

 

CG: Jest to bardzo interesujące pytanie w bardzo interesujących czasach. Chodzi mi o to, że jeśli nie widzisz wycieku ujawnienia odbywającego się właśnie wokół ciebie to znaczy, że znajdujesz się w stanie głębokiego zaprzeczenia.  Obecnie pewna narracja dotycząca ujawnienia zostaje właśnie wysuwana do opinii publicznej i będziemy musieli z nią żyć jeśli nie będziemy gotowi, aby wyjść i powiedzieć, że pragniemy Pełnego Ujawnienia.

 

W jaki sposób zrobimy to – zbierzemy się razem. Pokonamy wszystkie te niesnaski, osobiste prawdy lub po prostu zgodzimy się z tym, z czym się nie zgadzamy odnośnie tego co Klika (Cabal) dotychczas zrobiła.

 

Posiadają oni różne systemy wierzeń lecz znaleźli wspólny cel i tak mała liczba ludzi – mniej niż 1% populacji – co robi z 99% pozostałej populacji?

 

Wyobraźcie sobie co my jako społeczeństwo moglibyśmy zrobić, gdybyśmy zjednoczyli się razem i zgodzili się ze wszystkimi naszymi niezgodami w pewnych sprawach i skoncentrowali się na wspólnych celach, na wspólnym wrogu. Aby to zrobić … masowa medytacja jest bardzo dobra, lecz rozszerzenie swojej świadomości swojej oraz innych ludzi poprzez to jak zachowujemy się codziennie – jest metodą na robienie tego długoterminowo.  Krótkoterminowo, jednakże, wszyscy będziemy musieli wnieść pewien wkład do tej gry.

 

DW: Mówimy więc o Pełnym Ujawnieniu i wydaje się jakby – cofając się do tego pytania – że dana osoba oglądająca obecnie ten program jest stosunkowo bezsilna. Mówisz, że są to geopolityczne siły daleko poza naszym zasięgiem oraz kontrolą. Posiadają oni EMPs (Impuls Elektromagnetyczny, link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Impuls_elektromagnetyczny ). Mogliby wyłączyć całą sieć energetyczną. Posiadają również wyłącznik awaryjny Internetu. Czy jest coś co nasza audiencja mogłaby zrobić, gdyż wierzę w to, że większość tych ludzi wierzy Ci w przeciwnym wypadku nie kontynuowaliby oglądania tego programu? Nie siedzą oni tutaj i nie śmieją się z ciebie w swoim sceptycyzmie. Oni naprawdę ci wierzą. Jest to bardzo potężna koalicja. Czy jest coś, co mogłoby być zrobione aby pomóc zaistnieć wydarzeniu Pełnego Ujawnienia?

 

CG: Tak. Mówiliśmy wcześniej o Klice (Cabal) robiącej różne rzeczy ukrywając je na widoku ludzi po to, aby manipulować naszą kolektywną świadomość. Jedną z głównych rzeczy, które oni zrobili jest odarcie nas ze zrozumienia lub jakiejkolwiek wiedzy na temat tego jaką potęgę posiada nasza współtwórcza świadomość. Jest to jedyny sposób w jaki mogą oni nad nami panować.  Możemy użyć tej naszej współtwórczej świadomości, aby zamanifestować tę linię czasową gdzie następuje Pełne Ujawnienie.

 

DW: Brzmi to jak bełkot.

 

CG: Tak, ale jednak wyszedłeś z tym programem do ludzi i wszystkimi tymi rozmowami … Ile razy wspomniałeś o grupowej medytacji, mającej bezpośredni wpływ na naszą rzeczywistość? Oboje rozmawialiśmy na temat naukowców wychodzących z dowodami na zależność pomiędzy obserwacją eksperymentu a jej wpływem  na rezultaty. Świadomość posiada wpływ na naszą rzeczywistość. Czy w to wierzysz czy nie, to jej rezultat pojawi się tu.

 

To co zostało mi powiedziane jest, że wszyscy ci ludzie – Sojusz Istot Kulistych, Ludzie z Wnętrza Ziemi i nawet Sojusz Tajnego Programu Kosmicznego – nie mogą się nadziwić, dlaczego my z taką ilością informacji siedzimy i nic z tym nie robimy, nie wychodzimy na ulicę,  a czekamy cały czas na zbawiciela?

 

Jest to inicjatywa, o której ludzie zaczną słyszeć od nas – jedność w naszym kolektywie, ludzie odkładający na bok wszelkie różnice i koncentrujący się na Pełnym Ujawnieniu i to nie tylko poprzez medytację. Będzie się to również odbywało poprzez wprowadzanie takich ludzi do głównego nurtu mass mediów, którzy posiadają ogromną wiarygodność oraz informacje nie wymagające zbytniego wykręcania swoich paradygmatów, ale po prostu zmuszające innych do przemyśleń.

 

Zaczną wtedy oni rozbijać to wszystko i zauważać coraz więcej informacji oraz poszerzać swoją świadomość, aby dotrzeć do świadomości śpiącej masy ludzi po naszej stronie. Nasza świadomość jest niczym ster dla statku. Używając jej możemy pomóc sobie w prowadzeniu siebie jakąkolwiek drogą chcemy kroczyć. Było to bardzo wyraźnie powiedziane przez wszystkie trzy źródła informacji.

 

DW: Dobrze, przejdźmy do następnego pytania.

 

“Wielu z nas chciałoby znaleźć się w grupie pierwszego kontaktu zarówno z ludźmi z Wnętrza Ziemi jak i z innymi pozytywnymi Istotami Pozaziemskimi tak szybko jak to możliwe, aby pomóc Ziemi oraz aby uczyć się od nich. Czekaliśmy na to wydarzenie tak długo. Czy jest jakiś sposób, aby przyśpieszyć ten proces pierwszego kontaktu z tymi grupami znajdującymi się na powierzchni Ziemi, które są na to gotowe?”

 

CG: Mogę powiedzieć, aby przestać koncentrować się na nich i zacząć kierować swoją uwagę na siebie samych. Gdy człowiek jest na to gotowy, będzie bardziej prawdopodobne, że to się wydarzy. Wiele razy myślisz, że jesteś gotowy ale naprawdę tak nie jest.  Docieranie swoim umysłem do nich, wychodzenie tam i poszukiwanie ich gdy nie jest się gotowym … z tym trzeba być bardzo ostrożnym gdy dążysz do pierwszego kontaktu ponieważ tak jak już powiedziałem: uważaj czego sobie życzysz. Każdy chce mieć wspaniałe doświadczenia, nie z tego świata ale cała ta sytuacja może bardzo szybko być nadmuchana do czegoś znacznie większego niż sobie tego życzyliśmy.

 

Możesz być introwertykiem, który nie bardzo lubi przebywać na widoku wielu ludzi a skończy się to tym, że będziesz co tydzień przed kamerą. Ha ha ha. Możesz być wyciągnięty ze swojej strefy komfortu … po prostu nie wiesz co wtedy się stanie.

 

DW: Zadam ci pytanie. Ludzie wydają się uważać, że uzyskanie tego kontaktu jest wspaniałym kosmicznym odlotem. Czy reguły Wszechświata zezwalają na uderzenie zwrotne od strony negatywizmu jeśli ktoś nagle otrzymuje taki kontakt? I jeśli tak, to czym może objawiać się to uderzenie zwrotne? Co może stać się komuś, kto zaczął kontaktować się w ten sposób?

 

CG:  Nagle mogą zacząć się odwiedziny ludzi wojskowych – od strony grup ciemnych operacji lub od ludzi ze Ściśle Tajnych Programów Operacyjnych  (link tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Special_access_program ). Zwrócisz na siebie uwagę jednej grupy … a nigdy nie obserwuje cię tylko jedna grupa.

 

DW: Czy grupy Kliki (Cabal) posiadają technologię, aby dowiedzieć się czy ktoś uzyskał taki kontakt?

 

CG: Tak.

 

DW: Czyli jest sposób, aby to wykryć?

 

CG: Oh tak.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak.

 

DW: Ludziom zadającym to pytanie może wydawać się, że znajdują się w hermetycznej, całkowicie odizolowanej od otaczającego ją środowiska fiolce gdy tak naprawdę stają się częścią pewnego kolektywu gdy to się odbywa, kolektywu który jest całkowicie świadom tego procesu.

 

CG: Tak.

 

DW: Czy jest możliwym, że ktoś kto jest odbiornikiem tego kontaktu może nagle zacząć otrzymywać negatywne informacje telepatyczne, o których myśli że są pozytywne?

 

CG: Cóż, tak. Jedną z rzeczy, które wykonują ludzie ze Ściśle Tajnych Programów Operacyjnych jest nękanie innych przy użyciu swojej technologii “Głos Boga” oraz  mieszanie im w głowie, przekazując sprzeczne ze sobą informacje do tych, które właśnie otrzymali. Zaczną oni wykonywać operacje psychiczne na tych ludziach sprawiając, że będą oni myśleli, że zwariowali lub ich rodzina będzie myślała, że zwariowali i … takie inne nieczyste sztuczki. Jest wiele książek mówiących o tych brudnych zagrywkach.

 

DW: Dobrze, mamy jeszcze jedno pytanie w tym już krótkim czasie jaki nam pozostał w tym odcinku, które jest inne niż pozostałe. Dotyczy ono ludzi z Wnętrza Ziemi.

 

“Czy ludzie z Wnętrza Ziemia są istotami czwartej gęstości czy należą oni do trzeciej gęstości z tym, że są oni znacznie bardziej zaawansowani niż my?”.

 

CG: Są oni ludźmi z czwartej gęstości. Było  to coś co zostało mi przekazane bezpośrednio o tych, których odwiedziłem na tym spotkaniu rady odbywającym się we Wnętrzu Ziemi oraz o oderwanej cywilizacji z kultury Majów.  Wiedziałem o grupie Majów oraz wszedłem z nimi w krótki kontakt znacznie wcześniej zanim dowiedziałem się o tej grupie, z którą spotkałem się ostatnio. Wcześniej dowiedziałem się o nich, że są to ludzie z czwartej gęstości. Później odkryłem, że i tamci są również z czwartej gęstości.

 

DW: Chcę trochę bardziej generalizować dla dobra skoncentrowania się na tym pytaniu oraz dla dobra większych implikacji płynących z niego. Jeśli to co nam mówisz jest prawdą to wydaje się, że bardzo wiele istot egzystujących tam składa się z litej materii.

 

CG: Ma to związek z częstotliwością. Gęstość posiada pewne frekwencje wedle których wszystko tam oscyluje.

 

DW: Gdy wyciągnąłeś i dotknąłeś rąk Kaaree było to tak jakbyś naprawdę dotykał rąk, prawda?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Nie było to jakbyś dotykał jakiegoś obłoku.

 

CG: Nie.

 

DW: Czyli ta czwarta gęstość … jest ona litą materią w pewnym sensie.

 

CG: Zgadza się. A my ludzie … z tego co mi powiedziano to przynajmniej od lat dwudziestych trzydziestych jesteśmy cywilizacją przejściową między trzecią a czwartą gęstością.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Czyli my sami znajdujemy się w stanie przejściowym.

 

DW: Istoty Pozaziemskie, zgodnie z ogólną zasadą, pozostawiają za sobą ciała w rozbitych statkach kosmicznych, aby przytoczyć tylko ten najbardziej popularny przykład czyli Roswell. Czy istoty z czwartej gęstości również mogłyby pozostawić za sobą zwłoki?

 

CG: Tak.

 

DW: Naprawdę mogą?

 

CG: Tak.

 

DW: Czyli składają się oni z krwi i kości?

 

CG: Tak.

 

DW: Czy istnieją ludzie z trzeciej gęstości, którzy przedstawiają się nam jako Istoty Pozaziemskie czy większość Istot Pozaziemskich pochodzi przynajmniej z czwartej gęstości – przynajmniej z tego co Klika (Cabal) i te inne grupy widzą?

 

CG: Większość z nich należy do czwartej gęstości. Jest tam rasa kupiecka, która jest bardzo, ale to bardzo mocno zagłębiona w trzeciej gęstości.

 

DW: Jest to typ istot wyglądem przypominająca konie – ich twarze podobne są do końskiej lub oślej?

 

CG: Wyglądają jak psy.

 

DW: Jak psy?

 

CG: Tak, twarze podobne psich.

 

DW: Dobrze. Czyli te rasy są trzeciej gęstości, ale są one bardzo stare lub jakoś tak?

 

CG: Są tam grupy istot z trzeciej, czwartej i piątej gęstości. W Super Federacji mnóstwo z tych grup odnosi się do siebie jako do Stróżów i są one z wyższych gęstości – czwartej lub piątej.

 

Posiadamy mnóstwo uprzedzeń odnośnie tego czym są poszczególne wymiary oraz tego czym są gęstości oraz to co się dzieje pomiędzy przejściami z jednej gęstości do drugiej. Czy rzeczy po prostu wycofuje się z użycia?

 

Już niedługo uzyskamy bardzo dużo informacji, które całkowicie zmienią nasz punkt widzenia na wiele z tych pojęć.

 

DW: Czyli podsumowując to o czym mówisz nasz tradycyjny punkt widzenia, powiedzmy z religii Chrześcijańskiej, gdzie stajesz się kulą energii gdy wznosisz się na następny poziom ewolucji ludzkiej jest po prostu zwykłym nieporozumieniem w porównaniu z tym co wiemy z bezpośredniego wywiadu od ludzi obserwujących dane te, które nam teraz przekazujesz.

 

CG: Zgadza się. Jest to bardzie zmiana świadomości i w chwili gdy pojawia się ten skok świadomości, pojawia się również i zmiana częstotliwości wewnątrz środowiska, które posiada również energię o wyższych oscylacjach energetycznych.  Posiadasz wtedy świadomość, która ma znacznie większy dostęp do używania jej aby zamanifestować rzeczy w swojej rzeczywistości.

 

DW: Czyli możesz być istotą złożoną z krwi i kości lecz możesz być w stanie chodzić po wodzie, lewitować, manifestować różne obiekty i takie inne różne rzeczy.

 

CG: Robić rzeczy, które dla nas wydają się być cudem, tak.

 

DW: To jest super, serio. To już cały czas jaki przeznaczony był na ten odcinek. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Mamy tutaj jedynego w swoim rodzaju Corey Goode. Jestem całkowicie podekscytowany rozmawiając z nim na te tematy. Mam nadzieję, że wam również się podobało. Do zobaczenia następnym razem.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-viewer-questions-part-3.html

 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved