Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » ciekawostki (page 4)

ciekawostki

Zbiorowe opętanie w brazylijskim więzieniu! Doszło do publicznego ludożerstwa

Początkowo wyglądało to na zwykły bunt więźniów, ale wkrótce potem w więzieniu Agricola de Monte Cristo rozegrały się wydarzenia mrożące krew w żyłach.

brazylia_wiezienia

Rozruchy w przepełnionym więzieniu w Boa Vista w dzikim regionie Roraima na północy Brazylii wybuchły w czasie kiedy odbywały się widzenia. Duża grupa przestępców obezwładniła strażników i wzięła jako zakładników ok. 100 gości, głównie kobiety.

Następnie uzbrojona w noże, kije i kamienie grupa wdarła się do sąsiedniego sektora więziennego, w którym osadzony był rywalizujący z nią gang przestępców. Rozpoczęły się krwawe porachunki.

Według świadków, ok. 40 więźniów rzuciło się na dwóch swoich kolegów, zadźgali ich, powiesili aby spuścić krew, a następnie porąbali ich ciała na kawałki i nakarmili nimi tłum – podaje „The Independent”, powołując się na ojca jednej z ofiar. Tych, którzy nie chcieli jeść zmuszano do tego bijąc młotkiem – opowiada inny więzień.

Na tym jednak szaleństwo się nie skończyło. Jak podaje BBC, powołując się na lokalną policję, 7-miu kolejnym więźniom obcięto głowy, a jeszcze 6-ciu zostało spalonych żywcem. Łącznie w czasie rozruchów w więzieniu zginęło 25-ciu więźniów. Nie publikujemy zdjęć ze względu na ich wyjątkową drastyczność.

Brazylijskie władze potwierdzają, że po stłumieniu buntu nie znaleziono ciał dwóch więźniów, ale zaprzeczają jakoby zostali oni zjedzeni. Przyznają jednak, że w więzieniu w Sao Paolo osadzona była m.in. grupa przestępcza skazana właśnie za zbiorowy kanibalizm.

Na szczęście policji udało się także uwolnić zakładników, żadna z kobiet nie zginęła. Niewykluczone jednak, że niektóre zostały zgwałcone. W więzieniu w Boa Vista, przeznaczonym dla 740 osób, osadzonych jest prawie dwa razy więcej – ponad 1400 osób.

W tym samym czasie kolejny bunt wybuchł też w więzieniu w stanie Rodonia na północnym-zachodzie kraju, przy granicy z Boliwią. Zabito tam 8-miu więźniów, a ich ciała spalono.

Z kolei w końcu września po buncie w więzieniu w Sao Paolo uciekło z niego 470 więźniów, a część budynku spalono. Policji udało się potem zatrzymać tylko ok. 340 zbiegów, a dwóch zastrzelono. W maju br. 14-tu więźniów zginęło w czasie rozruchów w zakładzie karnym w stanie Ceara.

Brazylia zajmuje 4-te miejsce na świecie pod względem liczby więźniów – jest ich tam łącznie prawie 650 tys. Faktycznie wiele więzień kontrolują potężne i okrutne gangi. Warunki panujące w tych skrajnie przepełnionych zakładach karnych należą do najgorszych na świecie – oceniają organizacje praw człowieka.

zrodlo :http://reporters.pl/

Sanok. Tragiczny Wypadek na zakręcie śmierci!

4

Zakręt śmierci, łuk śmierci – tak o miejscu, w którym w niedzielę zginęło trzech młodych sanoczan mówią okoliczni mieszkańcy. Tylko w tym roku, śmierć poniosło tam 5 osób, a 8 zostało rannych. Dotarliśmy do świadka, który jako jeden z pierwszych pojawił się na miejscu wypadku. – BMW było wbite w barierę. Próbowaliśmy ich ratować – relacjonuje.

Zakręt śmierci. W 2016 roku życie straciło tam 5 młodych osób.

17, 18, 19, 20 i 21 lat. W takim wieku życie zakończyło pięciu chłopców ulegając wypadkom w tym samym miejscu – na zakręcie przy wjeździe na Górę Niebylecką w Jaworniku w gminie Niebylec. Przerażający jest fakt, że to wszystko wydarzyło się tylko w tym roku. Łącznie od 2013 roku, na feralnym odcinku drogi krajowej nr 19 doszło do 11 wypadków, w których zginęło 7 osób, a 18 zostało rannych. Oprócz tego, policja odnotowała tam 17 kolizji.

Mieszkańcy gminy mówią „dość”! Będziemy walczyć do samego końca

Kiedy w maju bieżącego roku, w wypadku na zakręcie pod Górą Niebylecką zginęło dwóch młodych członków orkiestry dętej przy OSP w Niebylcu, mieszkańców ogarnęła rozpacz, ale również wściekłość. Wiele osób powiedziało „dość!”. Rozpoczęła się akcja zbierania podpisów pod petycją o przebudowę drogi i wybudowanie chodnika. Zaktywizowano kilka tysięcy osób, które żądały natychmiastowych zmian. Przyczyn kolejnych wypadków upatrywano w złym wyprofilowaniu drogi, niewłaściwej nawierzchni, która zdaniem wnioskodawców, po opadach deszczu staje się niezwykle śliska.

 To już kolejna nasza interwencja w sprawie zakrętu śmierci. Tym razem, będziemy jednak walczyć do samego końca! Zebraliśmy kilka tysięcy podpisów, które zostały złożone u wójta. Stamtąd trafią na biurko ministra. Jeśli to nie przyniesie efektów, będziemy blokować drogę aż do skutku – mówi nam jeden z mieszkańców gminy i dodaje: – Dlaczego tylko tutaj oraz w Lutczy notorycznie dochodzi do wypadków? Zakrętów jest przecież mnóstwo i to jeszcze ostrzejszych. Dlaczego w tych dwóch miejscach cały czas coś się dzieje? Tylko w minionym tygodniu, kiedy padał deszcz, na zakręcie w Jaworniku doszło do 5 zdarzeń!

Ratownik: Mieliśmy nadzieję, że uda się ich uratować

Do wypadku doszło w niedzielę, przed godziną 14. Według ustaleń policji, poruszające się od strony Rzeszowa BMW, wjeżdżając na górę nagle zjechało na przeciwległy pas i zderzyło się z nadjeżdżającym z naprzeciwka oplem. Siła uderzenia była tak duża, że BMW zostało doszczętnie zniszczone. Podobnie jak przód osobowego opla.

 Na miejscu byliśmy już po 3-4 minutach. W drogę wyruszyliśmy jeszcze przed alarmem, ponieważ w pobliżu miejsca wypadku mieszka jedna z radnych gminy i to ona poinformowała nas o tym, że stało się coś złego – relacjonuje Jan Błądziński, kierowca i ratownik w OSP Jawornik.

 Szybko wysiedliśmy z wozu i zobaczyliśmy BMW wbite w barierę. Pod kątem prostym do niego stał opel. Na zewnątrz leżały dwie osoby z opla, a jedna chodziła o własnych siłach. Wszystkim staraliśmy się udzielić jak najlepszej pomocy. Jednocześnie robiliśmy wszystko, aby dostać się do osób uwięzionych w BMW. Musieliśmy użyć specjalistycznego sprzętu. Na wypadek „najechał” lekarz. Zatrzymał się i jeszcze zanim my dojechaliśmy na miejsce, udzielał pierwszej pomocy. Przekazał nam, że jedna osoba z BMW nie żyje. Kiedy rozcinaliśmy dach, on stabilizował głowę kierowcy. Mieliśmy nadzieję, że uda się uratować dwóch pozostałych mężczyzn, którzy podróżowali tym samochodem. Niestety, chwilę później okazało się, że i oni nie żyją. Widok jaki zastaliśmy, pozostanie w mojej psychice do końca życia. To byli tacy młodzi ludzie…

 Lekarz medycyny sądowej, który dojechał na miejsce wypadku powiedział nam, że wnioskując po obrażeniach, trzej mężczyźni z BMW nie mieli szans na przeżycie – wspomina Jan Błądziński, wiceprezes OSP Jawornik, radny Rady Gminy w Niebylcu.

W wypadku zginęło trzech młodych sanoczan. Samochodem kierował 19-letni Patryk. Pojazd należał do 20-letniego Konrada. Z kolegami podróżował 21-letni Rafał.

Dzisiaj odbyła się sekcja zwłok ofiar wypadku.

Na razie nie wiadomo, jak doszło do tego, że BMW zjechało na przeciwległy pas. Policja ma kilka hipotez. Wszystkie aspekty wypadku zostaną wnikliwie zbadane przez śledczych. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, która przejęła prowadzenie czynności od Prokuratury Rejonowej w Strzyżowie.

 Czekamy na polecenia prokuratury odnośnie przesłuchań i innych czynności wyjaśniających. W ciągu miesiąca powinniśmy poznać opinię biegłych z zakresu ruchu drogowego – mówi podkom. Katarzyna Ciuba – oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie.

Nawierzchnia będzie bardziej szorstka, oczyszczona i odtłuszczona

Zarządcą drogi na omawianym odcinku jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, oddział w Rzeszowie. Po majowym wypadku, drogowcy zaordynowali kilka zmian.

 Na tym odcinku drogi ograniczyliśmy dopuszczalną prędkość z 90 km/h na 70 km/h oraz ustawiliśmy dodatkowe znaki, w tym. tzw. aktywne sierżanty, czyli migające tablice prowadzące. Dodatkowo, tak jak zapowiadaliśmy, do końca października zostanie wykonany zabieg uszorstniania nawierzchni, który podniesie dodatkowo bezpieczeństwo. Zabieg ten polega na poddaniu nawierzchni działaniu wody pod wysokim ciśnieniem, czego efektem jest zwiększenie szorstkości nawierzchni, jej oczyszczenie i odtłuszczenie – mówi Joanna Rarus z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i dodaje: – Przebudowa odcinka DK19 wraz z budowa chodnika została także zgłoszona do realizacji i ujęcia w rządowym Programie Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych.

 Po tragicznym wypadku w maju, we współpracy z policją, gmina oraz rzeszowski oddział GDDKiA zwróciły się do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego o usytuowanie fotoradaru. Na ten moment nie ma odpowiedzi – zaznacza podkom. Katarzyna Ciuba z KPP w Strzyżowie.

Zawsze po śmiertelnym wypadku, przeprowadzana jest wizja lokalna. Odbyła się ona dzisiaj. Raport zawiera między innymi dwa wnioski policji, które zostaną przedstawione Inspekcji Transportu Drogowego.

 Zwrócimy się o zorganizowanie miejsca do bezpiecznego przeprowadzania kontroli drogowych oraz o możliwość zainstalowania stacjonarnego lub odcinkowego urządzenia do pomiaru prędkości – dowiadujemy się w strzyżowskiej komendzie policji.

1598

3

14731186_686582014824952_6136336487301147342_n

W Brazylii spadł deszcz pająków

W brazylijskim mieście Paraná doszło do niezwykłego wydarzenia. Z nieba spadł deszczpająków. Według mieszkańców miasta, na niebie wisiała chmura pająków, które w pewnym momencie zaczęły spadać niczym deszcz.

Wszystko wskazuje na to, że miasto padło ofiarą migracji gatunku pająka, znanego jako Anelosimus eximius. Stawonogi te zamieszkują w tropikalnych częściach Ameryki Południowej.

 

Gatunek ten należy do tak zwanych „pająków społecznych ” i jest znany z tego, że buduje dużekolonie. Pająki zbierają się w grupach i splatają razem bardzo dużą sieć, by za jej pomocą skuteczniej łapać owady.

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved