Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » GMO Zanieczyszczenia (page 3)

GMO Zanieczyszczenia

Codex Alimentarius. Niewinne zmiany czy zamach na nasze zdrowie?

toxicadhd_550x489Termin Codex Alimentarius przeciętnemu człowiekowi raczej nic nie mówi, a tymczasem zawarte w nim przepisy i zalecenia wpływają na to co trafia nasze stoły. Od kilkudziesięciu lat wyznacza on trendy i standardy dotyczące norm żywieniowych. Z końcem roku ma wejść w życie nowy dokument liczący ponad 1000 stron. Jego przeciwnicy alarmują, że dokona się wtedy zamach na to, co jemy i czym możemy wspomagać nasze zdrowie. Oficjalne media poza pojedynczymi przypadkami wydaja się nie być zainteresowane tematem, co tylko podsyca podejrzenia o manipulację na ogromną skalę.
Przyjrzyjmy się argumentom obu stron, bo jak zwykle bywa w przestrzeni publicznej i w tym przypadku możemy zetknąć się ze zdeklarowanymi zwolennikami rozwiązań proponowanych w kodeksie jak i żarliwych przeciwników nowych zaleceń. Dla przeciętnego zjadacza chleba najważniejsze są jednak fakty dotyczące Kodeksu Żywnościowego, bo takie najczęściej chyba można spotkać tłumaczenie na język polski tego terminu. Odpowiedzmy sobie na początek na pytanie czym on  w ogóle jest.
Codex Alimenatarius jest  międzynarodowym zbiorem przyjętych przez kraje członkowskie (obecnie jest to ponad 170 państw, w tym Polska) norm żywności, zaleceń, praktyk i wytycznych wykorzystywanych przez służby kontrolne, przemysł rolno-spożywczy oraz środowiska naukowe. Co ważne, zalecenia kodeksu nie staja się automatycznie obowiązujące, ale stanowią istotne wskazanie jakie standardy powinny obowiązywać w poszczególnych krajach . Prace nad powyższym zbiorem norm prowadzi Komisja Kodeksu Żywnościowego, działająca przy WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) oraz FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa) od 1963 roku. W Polsce rolę punktu kontaktowego KKŻ FAO/WHO pełni Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych.
Jak już wspomnieliśmy, po zatwierdzeniu jakiejś wytycznej przez KKŻ, nie jest ona automatycznie obowiązująca w krajach członkowskich, niemniej praktyka ostatnich kilkunastu lat pokazuje, że dosyć szybko ustalenia komisji przekładają się na rozwiązania prawne w poszczególnych krajach. Co więcej zalecenia KKŻ są traktowane w przypadku sporów między krajami członkowskimi jako podstawa do jego rozstrzygnięcia na jedną albo drugą stronę. Taka interpretacja zaleceń KKŻ spowodowała wzrost znaczenia nieobligatoryjnych z założenia norm i zaleceń.
Czego obawiają się przeciwnicy nowych zaleceń które mają wejść w życie po 31 grudnia 2009? Przede wszystkim według przeciwników kodeksu, za proponowanymi zmianami stoją w rzeczywistości wielkie koncerny farmaceutyczne, chemiczne i biotechnologiczne, które dzięki zmianom mają potem czerpać wymierne zyski.
Kodeks ma liberalizować ograniczenia w stosowaniu dotychczas zakazanych pestycydów, dodatków chemicznych.
Kodeks wśród nowych zaleceń dopuszcza wysokie dawki 3275 pestycydów w żywności, w tym DDT i innych zakazanych przez Konwencję Sztokholmską, a także podejrzanych o działanie rakotwórcze (m.in.2,4-D, atrazyna, bromek metylu).
Będzie możliwe napromieniowanie żywności bez informowania o tym konsumentów.  Żywność zawierająca dodatki chemiczne oraz pestycydy, będzie mogła być określana jako „żywność ekologiczna”
Niewykluczone, że innym efektem proponowanych zmian będzie faszerowanie wszystkich zwierząt przeznaczonych na mięso antybiotykami i hormonami wzrostu.
Sprzedaż naturalnych witamin, suplementów mineralnych i ziół może okazać się nielegalna, podobnie jak terapie naturalne stosujące te składniki.
Obrońcy kodeksu twierdzą, że przynajmniej część z tych propozycji ma na celu unormowanie gwałtownie rozwijającego się rynku witamin i suplementów oraz rozmaitych preparatów opartych na ziołach. Dotychczas zdarzały się bowiem przypadki nieuprawnionych informacji zawartych na etykietach sugerujących niepotwierdzony naukowo wpływ na zdrowie. Krótko mówiąc, nowe standardy opisów preparatów miałyby ograniczyć naciąganie ludzi. Przeciętny człowiek nie ma wystarczającej wiedzy, żeby zweryfikować treść zawartych informacji o danym suplemencie, zadbać o to powinno państwo przez odpowiednie przepisy – argumentują obrońcy kodeksu żywnościowego.
Przeciwnicy jednak podkreślają, że dziwnym trafem powyższe restrykcje przełożą się szybko na zyski przemysłu farmaceutycznego.
A temu przecież nietrudno udowodnić reklamowanie i sprzedaż leków oraz rozmaitych preparatów o nie potwierdzonych właściwościach medycznych.
Nie brakuje w końcu i nastrojów zupełnie defetystycznych. Ich zwolennicy twierdzą nawet, że po wejściu nowych przepisów świat zacznie zmierzać ku zagładzie. „Fundacja dra Ratha wydała w maju 2005 roku oświadczenie, w którym przewiduje, że Codex stanie się największym zagrożeniem dla ludzkiego zdrowia, jakie znał świat. Historia nie była jeszcze świadkiem wpływu tak silnej grupy interesów, jaką jest przemysł farmaceutyczny, który otwarcie próbuje osiągnąć wielomiliardowe zyski ze sprzedaży leków kosztem zdrowia miliardów ludzi. Strona fundacji ujawnia strategię, według której Codex chce zdelegalizować wszystkie niemożliwe do opatentowani naturalne terapie zagrażające opatentowanym syntetycznym specyfikom. „
Przy tak ostrych rozbieżnościach niewątpliwie potrzebna jest publiczna debata i przede wszystkim informacja dotycząca proponowanych zmian w Codexie Alimentarius, tymczasem poza oddolnymi działaniami kilku koalicji zrzeszających ekologów, producentów preparatów i suplementów i zwykłych śmiertelników, którzy często przypadkowo natknęli się na informacji o kodeksie, trudno dostrzec zainteresowanie mediów tym tematem. Gdzie są debaty z udziałem naukowców? Jeżeli przeciwnicy proponowanych zmian przesadzają albo są w błędzie, to rolą lekarzy, naukowców jest wyjaśnić faktyczny stan rzeczy i rozwiać obawy społeczne. Na razie jednak panuje beztroskie milczenie, a do wprowadzenia zmian zostało raptem kilkadziesiąt dni.
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2007/1425.htm
– Dyrektywa (2002/46/EC), i powiązane z nią instrumenty regulacyjne w Krajach Członkowskich UE, mają na celu harmonizację przepisów odnoszących się do suplementów diety w celu ułatwienia wolnego handlu suplementami w obrębie Unii Europejskiej, przy jednoczesnej ochronie zdrowia konsumentów.
– Ramowa Dyrektywa weszła w życie 1 sierpnia 2003 (Artykuł 15(a)). Odstępstwa pozwalające stosować w suplementach diety witaminy i minerały nie zamieszczone na „liście pozytywnej” (Załącznik II) wygasają 31 grudnia 2009 roku (Art. 4(6)).
– Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa żywności (EFSA) jest w trakcie oceny wniosków złożonych w ramach tego schematu odstępstw i wiele odstępstw zostało już wycofanych (składniki trafiły na „listę pozytywną”), podczas gdy kilka z nich otrzymało opinie negatywne (np. 6 form wanadu, tokotrienole witaminy E).
Dyrektywa 2002/46/EC DOTYCZĄCA SUPLEMENTÓW ŻYWNOŚCIOWYCH: INFORMACJE OGÓLNE
POTENCJALNE SKUTKI WPROWADZENIA W ŻYCIE DYREKTYWY
Modele oceny ryzyka potrzebują weryfikacji. Należy uznać za absolutnie konieczne, by wyniki modeli oceny ryzyka dla substancji odżywczych (np. BfR, EHPM/ERNA) były weryfikowane w relacji do poziomów (substancji odżywczych), które znane są jako pozytywne lub zdrowe w normalnej diecie. Wiele anomalii w rezultatach modeli wynika z faktu, że metody oceny ryzyka nie biorą pod uwagę różnic pomiędzy formami odżywek. MDD wyznaczone przez BfR dają wartości niższe, niż wartości odżywcze występujące w codziennej diecie (poziom bazujący na Narodowej Bazie Danych Odżywek USDA1) :
– w 200 g steku z polędwicy zjadasz około 7,2 mg cynku, ponad 3 razy więcej niż maksymalny poziom cynku wyznaczony przez BfR dla suplementów diety,
– jedna duża marchewka (70g) zawiera zwykle 7,2 mg beta-karotenu (ekwiwalent 601 mg retinolu), 3,6 raza więcej niż maksymalny poziom betakarotenu wyznaczony przez BfR dla suplementów diety
– jeden orzech brazylijski (5g) zawiera przeciętnie 96 mcg selenu, ponad 3 razy więcej niż maksymalny poziom selenu wyznaczony przez BfR dla suplementów diety,
– jedna filiżanka francuskiej fasoli (180g) zapewnia około 346 mg magnezu, 3,5 mg cynku i 734 mcg kwasu foliowego – wartości te przekraczają poziomy wyznaczone przez BfR w przypadku każdej odżywki.
Dyrektywa dotycząca tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych (zmieniająca Dyrektywę 2004/24/EC)
INFORMACJE WPROWADZAJĄCE
Dyrektywa dotycząca tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych (THMPD) jest pod-Dyrektywą obejmującej wszystko Dyrektywy dotyczącej produktów leczniczych stosowanych u ludzi (Dyrektywa 2001/83/EC zastąpiona Dyrektywą 2004/27/EC) (HMPD). Dyrektywa ta oferuje uproszczoną („szybką ścieżkę”) licencjonowania leków dla medycznych produktów ziołowych, które mogą wykazać się, bazując na bibliografii dotyczącej bezpieczeństwa stosowania, oraz raportem ekspertów, 30 letnim okresem nieprzerwanego bezpiecznego stosowania, z czego 15 lat w Unii Europejskiej (Artykuł 16(c)1(c)).
Ww. „szybka ścieżka” pozwala uniknąć wykazania bezpieczeństwa i efektywności produktu, co zazwyczaj jest najbardziej kosztownym aspektem ubiegania się o pełną licencję medyczną (dopuszczenie na rynek)
Wnioski o licencję THMPD składane są poprzez organy poszczególnych Państw Członkowskich. Są one następnie rozpatrywane przez Komitet ds. Ziołowych Produktów Medycznych (HMPC) wchodzący w skład Europejskiej Agencji Leków (EMEA), która jest także uprawniona do wydawania monografii poświęconych substancjom ziołowym
(http://www.emea.europe.eu/htms/general/contacts/HMPC/HMPC.html) .
Na dziś 22 monografii jest już gotowych, około 100 zostało przedłożonych do opracowania. Ostatecznie spodziewanych jest nie więcej niż 200-300 monografii.
Przepisy THMPD zaczną w pełni obowiązywać w kwietniu 2011 roku. Przepisy te stwarzają wiele przeszkód dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) z sektora naturalnego zdrowia, wytwarzających i/lub sprzedających tradycyjne produkty ziołowe.
Jest wiele powodów tych przeszkód:
– Koszt zebrania dokumentacji do wniosku o licencję. MŚP z reguły wytwarzają lub sprzedają szeroką gamę produktów, każdy w relatywnie niedużej ilości w porównaniu z dużymi korporacjami, które typowo opierają się na mniejszej gamie produktów sprzedawanych w dużych ilościach.
– Wymagania HMPC dotyczące wysokiej jakości danych genetycznych i toksykologicznych. Dla wielu substancji ziołowych używanych w tradycyjnych kulturach dane takie są niedostępne, podczas gdy w innych przypadkach są postrzegane przez HMPC/ENEA jako dane o niewystarczającej jakości.
Ten wymóg stanowi jedną z przyczyn małej ilości wniosków złożonych do rejestracji (łącznie około 110 z 25 krajów członkowskich, w czasie tworzenia tego materiału);
– Wymóg spełnienia farmaceutycznych dobrych praktyk produkcyjnych (GMP), które znacząco przekraczają standardy stosowane w produkcji żywności i czasami są nieadekwatne dla pewnych kategorii składników lub produktów (np. niektórych produktów roślinnych). Dodatkowo producenci zobowiązani są do korzystania z usług „Wykwalifikowanej osoby” w celu zapewnienia zgodności ze standardami farmaceutycznymi;
– Trudności z zapewnieniem zgodności z kryteriami farmaceutycznymi nakładanymi przez Dyrektywę, które na przykład wymagają identyfikacji znaczników wchodzących w skład produktów w celu spełnienia wymogów stabilności. Te kryteria mogą być spełnione przez produkty składające się z jednego lub dwóch ziół, z reguły zaś jest to niemożliwe do spełnienia przez produkty wielo-ziołowe, typowe dla wielu tradycyjnych kultur medycznych;
– Wiele tradycyjnych kultur używa produktów innych niż ziołowe, włączając w to w szczególności składniki pochodzenia zwierzęcego i minerały. Składniki te są obecnie zakazane przez Dyrektywę.
29 września 2008 roku Komisja Europejska opublikowała ważny raport zatytułowany „Raport z doświadczeń zdobytych w wyniku wdrożenia przepisów Rozdziału 2a Dyrektywy 2001/83/EC, zmienionej przez Dyrektywę 2004/24/EC, dotyczących specyficznych przepisów mających zastosowanie do tradycyjnych ziołowych produktów medycznych
(http://ec.europa.eu/enterprise/pharmaceuticals/pharmacos/docs/doc2008/2008_09/comm_2008_584_en.pdf).
Raport opisuje trudności jakie firmy miały z procedurą, ale wskazuje też że w przyszłości będzie istniała pewna elastyczność odnośnie zmiany przepisów – pierwszy wyjątek stanowić będzie rozszerzenie zakresu by uwzględnić substancje nie-ziołowe. Większą nadzieję budzi konkluzja, że należy rozważyć wprowadzenie innego systemu regulacji prawnych..
O ROZPORZĄDZENIU W SPRAWIE OŚWIADCZEŃ ŻYWIENIOWYCH I ZDROWOTNYCH DOTYCZĄCYCH ŻYWNOŚCI (Rozporządzenie (EC) 1924/2006)
Rozporządzenie (EC) 1924/2006 odnosi się do żywności (i suplementów diety), i dąży do harmonizacji komercyjnych oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności podawanych na etykietach i w reklamie w całej Wspólnocie Europejskiej, w celu zapewnienia efektywnego funkcjonowania rynku wewnętrznego, przy zapewnieniu wysokiego poziomu ochrony konsumenta.
Rozporządzenie weszło w życie 1 lipca 2007 roku (Artykuł 28). Przejściowe zapisy (Artykuł 27) będą obowiązywały do 31 lipca 2009 roku dla żywności, nie spełniającej wymogów Rozporządzenia, oznakowanej przed datą wejścia w życie Rozporządzenia
oraz dla produktów będących w sprzedaży przed 1 stycznia 2005 roku posiadających znaki firmowe i handlowe nie spełniające wymogów Rozporządzenia, do 19 stycznia 2022 roku. Oświadczenia żywieniowe poczynione przed 1 stycznia 2005 roku, w ramach obowiązującego prawa Państw Członkowskich, mogą być wykorzystywane do 19 stycznia 2010 roku.
Rozporządzenie 1924/2006 zakłada dwie różne ścieżki dla firm chcących zamieszczać oświadczenia żywieniowe i oświadczenia zdrowotne, tj.
Artykuł 13 mówiący o oświadczeniach generycznych (oświadczenia zdrowotne inne niż dotyczące zmniejszenia ryzyka choroby), bazujących na składnikach odżywczych stosowanych samodzielnie w produkcie
i Artykuł 14 odnoszący się do konkretnych produktów mówiący o oświadczeniach o zmniejszaniu ryzyka choroby (i związanych ze zdrowiem dzieci).
Źródło:
web: www.anhcampaign.org (English)
web: www.naturalnenielegalne.pl (polski)
Zbigniew Modrzewski
Strony oficjalne:
http://www.codexalimentarius.net/web/index_en.jsp
http://www.ijhars.gov.pl/
Strona zwolenników Codexu Alimenatrius:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6639

GMO – Modyfikowane genetycznie rośliny, jedzenie – Hormony wzrostu – Fakty | Film Dokument Lektor PL

Organizmy modyfikowane genetycznie w skrócie GMO (ang. Genetically Modified Organisms) – organizmy, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących). żródło: http://pl.wikipedia.org

Zapis wykładu Jeffrey’a Smith’a podczas konferencji Fundacji The Westin A. Price. Film pełen informacji na temat organizmów modyfikowanych genetycznie, ich wpływu na zdrowie ludzkie, oraz ignorowanych ostrzeżeniach wielu naukowców dotyczących GMO.
Film opracowany przez http://www.naturalnegeny.pl

Modyfikowane genetycznie rośliny, jedzenie przykłady, za i przeciw, efekty. Hormon wzrostu wśród żywności.

GMO TO ŚMIERĆ – Prof. dr hab. Jan Narkiewicz – Jodko

Fragmenty wykładu prof. dr hab. Jana Narkiewicza – Jodko, który miał miejsce podczas konferencji „Współczesny Frankeinstein kontra tysiące lat ewolucji”.
Konferencja we Wrocławiu została zorganizowana przez Janusza Zagórskiego 17 kwietnia 2011r.

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved