Templates by BIGtheme NET
Don't Miss
Home » OPOWIESCI MIEDZYGWIEZDNE

OPOWIESCI MIEDZYGWIEZDNE

Z Wenus na Antarktydę

DW: Witam ponownie w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Goszczę tutaj Corey Goode.

 

Tak naprawdę bardzo dużo sam uczę się poprzez rozmawianie z nim na temat tego wszystkiego, gdyż nawet pomimo naszej całej dyskusji przez telefon nigdy nie miałem okazji zobaczyć tego wszystkiego rozłożonego w taki sposób. Jest to historia tragiczna.

 

W rzeczywistości powiedziałbym, że jest to najprawdopodobniej największy dramat w spotkaniach jakie Corey kiedykolwiek doświadczył. Od czasu gdy po raz pierwszy został zabrany na Marsa i został schwytany i prawie zabity zanim został przeprowadzony z powrotem przez portal.

 

Witaj z powrotem w programie Corey.

 

CG: Dziękuję.

 

DW: Gdzie skończyliśmy ostatnio? Byłeś razem z Kaaree w Autokarze Anshar w drodze powrotnej ze spotkania w Pasie Kuipera, w którym mężczyzna, który w późniejszej historii przybierze pseudonim Wrangler, siedział razem z Gonzalesem przy stole. Przeglądali informacje wywiadowcze, ale nie chcieli ci nic powiedzieć co oznacza, że ty, ja oraz nasza audiencja oraz każdy inny zostanie odcięty od wartościowych rzeczy.

 

Wszystko co słyszymy to, że te rzeczy prowadzą do epickiej porażki Kliki rządzącej (przyp. Tłum.) na Ziemi, o czym chcielibyśmy dowiedzieć się coś więcej.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czy odniosłeś jakiekolwiek odczucia progresu w kierunku wyeksponowania oraz pokonania Kliki z tych raportów?

 

CG: Brzmiało to tak, jakby wszystko ciągle było status quo od strony negocjacji lecz zaczęło to wchodzić … Informacje z Antarktydy zaczęły wypływać na powierzchnię. Niewielka ich ilość znajdowała się również i tam, ale dopiero później tak naprawdę to wszystko zaczęło się rozwijać.

 

DW:  Czy Wrangler i Gonzales zaczęli przekazywać ci informacje na temat Antarktydy?

 

CG: Zgadza się … Cóż, na temat Antarktydy i więcej informacji o … W tym czasie tak naprawdę przekazano mi informacje na temat podziemnych baz w Brazylii i Argentynie, do których ludzie Kliki szli jak mrówki, dostarczając różne dobra i inne tego typu rzeczy.

 

Powiedziano mi o tym systemie korytarzy usytuowanych w pęknięciach naszej skorupy, który prowadził aż do Antarktydy i łączył się … Z innym system szczelin, który biegł pod lądem Ameryki Południowej, Centralnej aż do USA. Część tego …

 

DW: Systemy korytarzy w tych szczelinach biegną w oceanie i są przestawnymi tunelami zanurzonymi pod wodą?

 

CG: Są to tak naprawdę uskoki tektoniczne, coś tak jak szczeliny …

 

DW: Pęknięcia pomiędzy płytami tektonicznymi Ziemi.

 

CG: Zgadza się. Niektóre obszary znajdowały się całkowicie pod wodą. Na niektórych odcinkach wybudowali w górnych częściach niewielkie bazy lub placówki. Ten obszar jednakże był ogromny.

 

Opisywali to, co nazywali “czarnymi łodziami podwodnymi”, które były wielkości kontenerowców i które woziły wewnątrz kontenery z towarami pełnymi fasoli, amunicji – wszystko czego było potrzeba. Podróżowali pod wodą wykorzystując napęd elektromagnetyczny wzdłuż tego pęknięcia tektonicznego aż do samej Antarktydy gdzie znajdował się ich port docelowy.

 

DW: Dobrze. Chcę zwrócić na to twoją uwagę Corey, gdyż nie wiem czy kiedykolwiek ci o tym powiedziałem. Mój informator Bruce, którego spotkałem przez Hoglanda i który jest główną częścią mojej nowej książki “Tajemnice Wzniesienia” (The Ascension Misteries) powiedział mi, że być może będzie musiał wyjechać do Argentyny lub gdzieś do Ameryki Południowej.

 

Gdy zapytałem go dlaczego – teraz przypominam sobie, że ten człowiek, który pracował dla Reagana – powiedział mi, że wywożą wszystko z Ameryki Północnej, Europy zewsząd. Emigrują oni właśnie tam. Wszystko to dzieje się z powodu tego ogromnego nacisku od strony Putina – jest to tak jak on to opisał.

 

Następnie Pete Peterson niezależnie powiedział mi w rzeczywistości tę samą rzecz, nie o tym, że będzie gdzieś wyjeżdżał, ale o tym, że transportują oni ogromne ilości aktywów, personelu i rzeczy osobistych ludzi wysokiego szczebla Kliki (Cabal).

 

Przenoszą całe mieszkania, rodziny, wszystkie rzeczy – wszystkich. Starają się gdzieś ukryć. Teraz powiedz nam, dlaczego myślisz, że starają się gdzieś ukryć?

 

CG: Cóż, powiedziano mi na tym spotkaniu, że dzieje się tak ze względu na to jak sprawy się dla nich układają. Później powiedziano mi, że przynajmniej niektórzy z nich będą przeprowadzali się na Antarktydę w wierze, że zaistnieje pewnego rodzaju śmiercionośny wybuch plazmy, który uderzy w Ziemię.

 

Ponieważ nie mogą oni obecnie opuścić Ziemi to chcą ukryć się pod pokrywą lodu.

 

DW: W ten sposób wracamy do przepowiedni Zaratusztriańskiej (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaratusztrianizm ) ludów hinduskich tzw. Chwały Pana czyli wielkiego wydarzenia polegającego na rozbłysku słonecznym.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Dobrze. Mógłbyś także skomentować na temat informacji wywiadowczych pochodzących od Bruce and Petersona, które sugerują zaistnienie publicznego obnażenia ich, co po części jest powodem dla którego oni uciekają?

 

CG: Oh tak. Jest to … Ta część Kliki, która nie negocjuje. Istnieje część Kliki, która podjęła negocjacje z Sojuszem Ziemskim ale jest również inna jej część, która nie ma zamiaru rozmawiać. Nie rozważają takiej możliwości.

 

DW: Dobrze. Przejdźmy dalej. Jaka jest następna rzecz, która warta jest naszej uwagi? Czy rozmawiałeś z Kaaree i odkryłeś coś więcej na temat Gonzalesa, czego on tam szukał gdy znajdował się we Wnętrzu Ziemi?

 

CG: Tak. To pojawiło się w naszych dyskusjach trochę wcześniej. Rozmowy, które odbyłem z Kaaree miały miejsce po tym jak powiedziała mi, że Gonzales nie tylko doprowadził do sytuacji, w której indywidualnie miał udać się do ciągle działającej placówki Starożytnej Rasy Budowniczych, ale również przekonał ich, aby tylko jego zabrali na inne podobne i bardzo ważne spotkanie, zaraz po tym.

 

Była to dokładnie ta sama stacja kosmiczna gdzie udaliśmy się na zewnętrzną … orbitę Jowisza. Został on tam zabrany bezpośrednio z orbity Saturna, która posiadała dokładną replikę tej stacji, w której odbywaliśmy spotkanie na orbicie Jowisza z grupą Super Federacji.

 

Gdy tam przybył, zdarzyła się ta sama rzecz. Przeszedł przez ten, nie dokładnie portal, lecz pewnego rodzaju anomalię czasową gdzie wchodzisz i wychodzisz dokładnie z tej samej strony. Przeszli … zadokowali. Nie było tam żadnych innych statków kosmicznych. Nikogo nie było na tej stacji.

 

Zabrała go do tego samego pomieszczenia konferencyjnego, w którym już byliśmy, gdzie każdy siedział w przydzielonym mu przedziale w kształcie podkowy. Ponownie zobaczył jedną z tych istot, która była na Wenus.

 

Po raz kolejny powiedziano mu, że brakowało mu pokory. Nie mógł kontynuować spotkana.

 

DW: Powróćmy jeszcze raz do Wenus, ponieważ niezmiernie trudno jest mi uzyskać jakiekolwiek informacje na temat tych niezwykłych działań, które mają miejsce na tej planecie, wokół niej i tam w ogóle.

 

CG: Jest to w większości strefa zakazu lotów dla różnych grup TPK.

 

DW: Pozwól mi powiedzieć ci to, co słyszałem od różnych informatorów, których doniesienia pokrywają się z twoimi i zaczniemy od tego tematu.

 

Po pierwsze rozmawiałem z Pete Petersonem na ten temat i z „jego poziomu wiedzy koniecznej do wykonywania obowiązków” – jest to bardzo ważna sprawa, aby każdy dobrze zrozumiał – powiedziano mu, że planeta ta jest bardzo gorąca ze względu na wszystkie te chmury i … są to doniesienia od naszego TPK, musi być ona obsługiwana przez androidy, gdyż ludzie nie wytrzymaliby wysokiej temperatury.

 

Jest to coś, co zostało mu powiedziane o tym, że wszystko tam musi być obsługiwane przez humanoidalne roboty, a nie ludzi z powodu gorącej atmosfery.

 

CG: Tak. Cóż, posiadamy tam bazy, które unoszą się w chmurach Wenus.

 

DW: “My” to znaczy TPK?

 

CG: Tak, Tajny Program Kosmiczny.

 

DW: I dowiedziałeś się o tym podczas twojej służby w Słonecznym Strażniku?

 

CG: Tak. Słyszałem o tych obiektach.

 

DW: Dobrze. Czy mógłbyś powiedzieć nam czym one są? Co one tam robią?

 

CG: Są one na liście obiektów badawczych, które w jakiś sposób są podwieszone w chmurach na planecie Wenus. Są również obiekty na powierzchni, które wybudowane były całkiem podobnie jak podwodne bazy znajdujące się pod wysokim ciśnieniem.

 

Chciałbyś usłyszeć, co Gonzales mi powiedział … w tym raporcie, który widziałem?

 

DW: Tak, tak.

 

CG: On wraz z Kaaree w Autokarze Anshar …

 

DW: Powiedz, kiedy on ci o tym doniósł? Czy dowiedziałeś się o tym od Kaaree?

 

CG: Obydwoje donieśli mi o tym podczas gdy siedzieli …

 

DW: Na konferencji “Rozbudowa”?

 

CG: Na konferencji “Rozbudowa”?

 

DW: Dobrze. Co więc Gonzales powiedział ci na tej konferencji, co mu się przytrafiło?

 

CG: Oznajmił mi, że weszli w atmosferę Wenus i …

 

DW: Czy znajdował się on w Autokarze Anshar?

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Weszli w atmosferę Wenus i po przebiciu się w dół do obszaru gdzie pokrywa chmur była przerwana, ni stąd ni zowąd wszystkie te hologramy zaczęły wyskakiwać ponad różnymi obszarami. Były tam te …

 

DW: Nie rozumiem, co to oznacza: “ni stąd ni zowąd”?

 

CG: Cóż, zaczęły one … Wyłączyły się.

 

DW: Hologramy się wyłączyły?

 

CG: Tak, hologramy kamuflujące, które przykrywały …

 

DW: Co widzisz gdy hologramy są wyłączone… z włączonymi hologramami wszystko wygląda jak zwyczajna, przeciętna jałowa powierzchnia?

 

CG: Po prostu geologię.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Zobaczył ogromnych rozmiarów budynki w kształcie litery “H”, przylecieli i udali się pod powierzchnię Wenus gdzie lecieli małymi korytarzami jaskiń zanim wylądowali.  Znajdowała się tam działająca placówka…

 

DW: Czyja?

 

CG: Starożytnej Rasy Budowniczych. To była technologia Starożytnej Rasy Budowniczych.

 

DW: Czyli Starożytna Rasa Budowniczych nie odeszła.

 

CG: Cóż, ich technologia ciągle działa.

 

DW: Łał!

 

CG: Tak. W chwili gdy wylądowali i opuścili statek, powiedziano mu żeby nie wchodził do środka tylko czekał przy wejściu. Kaaree i dwaj pozostali, prawdopodobnie piloci, weszli na łukowaty w kształcie teren gdzie widział tylko część szklanej zakrzywionej struktury wznoszącej się w górę. Nie mógł zobaczyć reszty tej struktury.

 

Weszli do środka …

 

DW: Rozmiar tej struktury był kolosalny?

 

CG: Tak, była kolosalnych rozmiarów.

 

DW: Łał!

 

CG: Gonzales, więc czeka w miejscu gdzie wylądowali, ale ciągle obserwuje. Tamci weszli i nagle … wszystko się podświetliło. Szklana powłoka pociemniała i zaczęły się na niej pojawiać te wszystkie symbole, aż do samej góry… Jest to jakby konstrukcja w kształcie litery „A”. Wszystkie te symbole zaczęły się pojawiać.

 

Powiedział, że jeden z nich, który utkwił mu w pamięci wyglądał jak odwrócone “E” z małą literą “G” na dole.

 

DW: Hmm.

 

CG: Tego symbolu nie widział nigdy wcześniej. Właśnie ten pozostał w jego głowie. Pozostałe z nich były bardzo małe i pojawiały się – ‘ziuu, ziuu’ – i znikały, w górę i dół na całej tej konstrukcji.

 

DW: Czy pasuje to do tych innych super rzeczy, które Gonzales widział? Oczywiście zwiedził on różne układy gwiezdne. Widział on różne budowle pozaziemskie.

 

CG: To była bardzo wielka sprawa.

 

DW: Czyli zrobiło to na nim wrażenie?

 

CG: Tak. Nikt nie słyszał o żadnej działającej technologii Starożytnej Rasy Budowniczych lub o jakiejkolwiek innej, która nie zostałaby zniszczona lub wyczyszczona przez pozaziemskich kolekcjonerów.

 

DW: Wydaje się to być ochraniane przez nadal aktywne hologramy. Nie zostało to zniszczone przez meteoryty. Był to ciągle dobrze działający obiekt.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czyli zrobiło to na nim wrażenie. Jest tym zachłyśnięty.

 

CG: Tak. Był bardzo podekscytowany.

 

DW: Ty jednakże powinieneś być tam z nim, prawda?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Gra on teraz w tę swoją podejrzaną gierkę i cię nie zaprosił.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Co wydarzyło się następnie? Widzi on te wszystkie symbole na ścianie.

 

CG: Wiesz, trójka z grupy Anshar wróciła i Kaaree powiedziała mu, że odmówili … widział  istotę z którą oni rozmawiali.

 

DW: Jak ona wyglądała?

 

CG: Istota ta była całkowicie biała o wysokości od 12 – 14 stóp ( 3,66 – 4,26 metra) ubrana w białe ubranie. To co było widać z tej odległości. To jest … no wiesz, powiedział że … posiadała ona głowę z bardzo ciekawie wyglądającym nosem, który schodził w dół i przypominał mu te kamienne głowy z Wysp Wielkanocnych (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Moai ) .

 

DW: Oh, coś tak jak Moai?

 

CG: Tak. Były one podobne, ale nie takie same.

 

DW: Hmm.

 

CG: Był on bardzo podekscytowany. Wtedy grupa Anshar nadeszła i Kaaree powiedziała mu, że nie wejdzie do tego obiekt lub placówki gdyż opiekun powiedział, że … a być może nazywali go oni strażnikiem.

 

Strażnik powiedział, że Gonzalesowi brakowało pokory.

 

DW: Dobrze. Wydaje mi się, że w tym miejscu wiele ludzi już ma mętlik w głowie gdyż powiedziałeś nam, że ludzie ze Starożytnej Rasy Budowniczych już dawno odeszli.

 

CG: Tak, mhmm.

 

DW: Pozostawili oni za sobą całą gamę ruin, włączając w to te niewielkich rozmiarów tabliczki, które wytwarzają pole stagnacji, w którym możesz przeskoczyć przez 10 tys. lat.

 

Teraz mówisz nam, że istota ta wygląda jak z Wysp Wielkanocnych, której wysokość sięga ok. 12 stóp (3,66 m) i pozostaje tam od dwóch miliardów lat?

 

CG: Tak, jednakże wydaje się on być materializowany lub projektowany z tej placówki.

 

DW: Dobrze. Podobnie jak rzecz się ma z tą holograficzną projekcją chmur i tych symboli.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czyli może to nie była żywa istota …

 

CG: Tak, nie była …

 

DW: …  jak pewnego typu …

 

CG: … z krwi i kości żyjąca …

 

DW: … super zaawansowany technologicznie skład …

 

CG: Projekcji.

 

DW: Łał!

 

CG: Po tym, opuścili to miejsce. Znowu udało mu się wymówić, a ja rozmawiałem o tym, co wydarzyło się na orbicie Saturna. Była to bardzo szybka sytuacja z brakiem konferencji, ponieważ znowu powiedziano mu, że brakuje mu pokory i go zawrócono.

 

DW: Byłoby to spotkanie z Super Federacją i miało to miejsce w tym samym pomieszczeniu?

 

CG: Nie. Była to całkowicie inna stacja kosmiczna, która była identyczną repliką stacji, w której odbyło się spotkanie Super Federacji. Ta druga … znajdowała się na zewnętrznej orbicie Saturna a nie Jowisza.

 

DW: Oh. Powinieneś być tam razem z nim ale jakoś cię stamtąd wygryzł?

 

CG: Tak. W tamtej lokalizacji poprosili o spotkanie z osobą o imieniu, którym mnie nazywają.

 

DW: Dobrze. Teraz … wiem, że nie możesz tego powiedzieć i szanuję to. Niebiescy Awianie rozmawiają tylko z Sojuszem TPK przez ciebie …

 

CG: I przez Gonzalesa.

 

DW: I przez Gonzalesa. Wykluczył cię on z tego interesu. Czy Niebiescy Awianie powiedzieli mu, aby usunął cię z tej sprawy, czy była to jego własna decyzja?

 

CG: To było jego własne ustalenie. Był w reaktywnym stanie.

 

DW: Jasne. Czyli schrzanił on obydwa te spotkania i się nie odbyły. Przejdźmy teraz do następnej części tej historii. Co wydarzyło się w tym momencie?

 

CG: Został zabrany z powrotem do miasta grupy Anshar. Miało to miejsce zaraz przed tym gdy oficjalnie powiedziano mu, że nadużył gościnności gospodarzy i wysłano go z powrotem do bazy zlokalizowanej w Pasie Kuipera.

 

To właśnie tam pozostał do czasu … aż … powiedziano mi, że udał się na proces uzdrawiania do Majańskiej grupy.

 

DW: To ciekawe, ponieważ pamiętam jak kiedyś, gdy pozostawałeś z nim w jeszcze dobrych stosunkach, powiedział ci, że być może w pewnym momencie możesz go już więcej nie zobaczyć.

 

CG: Sposób w jaki to powiedział świadczył, że jeśli będzie musiał zniknąć … i nie będzie miał okazji  się ze mną pożegnać, powinienem zrozumieć, że musiał on odejść … To była jego kolej, aby udać się do grupy Majańskiej na uzdrawianie – z pomocą uzdrawiającej technologii, którą posiadają.

 

DW: Jest to naprawdę trochę smutne, że skończyło się to w ten sposób w jaki się skończyło. Byliście z Gonzalesem dobrymi kolegami, a teraz stara się on w zasadzie wbić ci nóż w plecy. Wydaje mi się, że wiele ludzi oglądających ten program może chcieć wyobrażać sobie Gonzalesa jako przyjazną osobę. Widzą go jako bohatera. Lubią go.

 

CG: Ja sam go lubię. Chcę przez to powiedzieć, że był on … Znajduje się on w stanie pobudzenia. Jest on, no wiesz, bardzo podenerwowany.

 

DW: Czy miał on … Nie wiem czy możesz to powiedzieć, ale zgaduję, że skoro został wydany to  i tak wiedzą kim jest, chodzi mi o to, czy miał rodzinę tutaj na Ziemi? Czy stracił on kogoś tutaj … jakieś osoby?

 

CG: Powiedział mi, że nie miał rodziny ale później zakomunikował mi, że są tutaj ludzie na których mu zależy i o których się martwi.

 

DW: Hmm.

 

CG: Nie podał mi on żadnych szczegółów na temat bliskich mu ludzi.

 

DW: Powiedziałeś jednakże, że odgrywał on bardzo ważną rolę w komunikowaniu się z Sojuszem Ziemskim i był on osobą o krytycznym znaczeniu dla całego planu Sojuszu TPK, aby wdrożyć plan Pełnego Ujawnienia na Ziemi.

 

CG: Tak.

 

DW: Czyli, najwidoczniej nie potrafił on wybaczyć ci tego co się tutaj wydarzyło.

 

CG: Tak … jeden z jego przyjaciół został zabity, a inny zaginął, a on sam został wydany i nie mógł dłużej wykonywać swojej pracy.

 

DW: Słyszeliśmy również wcześniej jak mówiłeś, że doszło do zerwania komunikacji pomiędzy Sojuszem TPK a Ziemią. Wspomniałeś we wcześniejszym odcinku coś naprawdę fascynującego czego nie rozumiałem do czasu, aż nie przerobiliśmy tego przed kamerami czyli, że Sojusz TPK nie mógł pojawiać się na Ziemi kiedykolwiek zechciał, a wszystkie swoje operacje musieli przeprowadzać pod przykryciem.

 

CG: Tak. Niektóre z nich były wykonywane w ukryciu lecz wiele z nich wykonywali otwarcie. Posiadali oni upoważnienie, aby lądować w bazie DOK (Dowództwo Operacji Księżycowych). Nie możesz po prostu wylądować tam i wysadzić z pokładu jakąś grupę ludzi i pójść sobie na spotkanie.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Czyli … zanim zostali wydani posiadali oni znacznie większe możliwości, aby swobodnie tam się poruszać.

 

DW: Co więc …

 

CG: W tym samym czasie grupa Anshar rzeczywiście pracowała nad tym, aby doprowadzić do spotkania Super Federacji, rasy Drako i innych grup, które podpisały to, co nazywają oni Porozumieniami Mahometańskimi, co pozwoliłoby im na współdziałanie z ludźmi bardziej otwarcie.

 

Wszystkie strony tego porozumienia musiałyby zgodzić się na to i ratyfikować go.

 

DW: Obejmuje to dobre i złe grupy, wszystkie te, które stworzyły ten traktat wspólnie?

 

CG: Wszystkie grupy obecne w Układzie Słonecznym, które ze sobą rywalizowały, posiadały różne agendy. Do czasu podpisania Porozumień Mahometańskich przypuszczalnie pojawiały się one ludziom na niebie podczas otwartych konfliktów.

 

Porozumienia te stanowiły o tym, że pozwolą oni rozwinąć się ludzkości w naturalny sposób, a do ich interwencji dochodzić będzie tylko w utajeniu, poprzez podstawionych liderów.

 

DW: Jak myślisz dlaczego zarówno dobre jak i negatywne istoty zgodziły się na coś takiego?

 

CG: Cóż, ponieważ dochodziło między nimi do poważniejszych potyczek. Polowali na siebie nawzajem na różnych obszarach. Niszczyli sobie nawzajem swoje eksperymenty, chodzi o genetyczne doświadczenia wykonywane przez inne grupy. To był istny chaos.

 

DW: Czyli traktat ten działał na korzyść obu stron. Utrzymywał on tę grę według reguł. Obie strony musiały działać w ukryciu. Nie mogą nam powiedzieć kim są. Każda ze stron stara się wykorzystać szansę w walce o kontrolowanie planety i ludzkości.

 

CG: Tak. I …

 

DW: A co ze „wzniesieniem” ludzkości, biegnie to złą czy raczej dobrą drogą?

 

CG: Odebrałem to na poziomie intuicyjnym, znaczy odczułem, że może dotyczyć to również  podzielenia planety pod kątem terytorialnym.

 

DW: Rozumiem. Przejdźmy do tego, co wydarzyło się następnie.

 

CG: Następnie odbyłem kilka kolejnych konferencji eterycznych z Kaaree.

 

DW: W “Rozbudowie”?

 

CG: W “Rozbudowie”. W jednym z nich powiedziała mi, żebym przygotował się na spotkanie, które powinienem był odbyć na Wenus i na odwiedzenie placówki Starożytnej Rasy Budowniczych.

 

DW: Oh!

 

CG: Niedługo po tym, nie jestem pewien ile minęło dni… leżałem w łóżku. Zaczynałem już zasypiać, kiedy nagle rozbłysło światło. Byłem zdezorientowany. Nadal leżę na pewnego rodzaju łóżku. Usiadłem i … czuję inną atmosferę … jestem w innym miejscu.

 

Kaaree tam była. Powiedziała …

 

DW: Nie jest to “Rozbudowa”, jest to rzeczywiste spotkanie.

 

CG: To jest rzeczywiste spotkanie.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Powiedziała: “Przyszedł czas, żeby wybrać się razem na tę placówkę”.

 

DW: Łał!

 

CG: Wsiedliśmy na pokład innego Autokaru Anshar, który posiadał inny kolor krzeseł. Jeden z nich miał kolor krzeseł koloru błękitu nieba, a ten miał krzesła koloru podobnego do bordowego.

 

DW: Hmm.

 

CG: Ten był trochę inny, były dwa krzesła po jednej stronie, a po drugiej stronie znajdowała się pewnego rodzaju narożna kanapa … zamiast siedzeń.

 

DW: Jak futurystycznie to wyglądało w porównaniu z czymkolwiek, co możemy zobaczyć tutaj na Ziemi?

 

CG: Nie było tam nic, co mógłbyś zobaczyć i powiedzieć: “Jest to kabina z silnikiem. A tutaj jest ciąg napędu”.

 

Okna biegły wokół całego obwodu autobusu aż do kwadratowego obszaru na przodzie tego pojazdu. Wszystkie inne komponenty były białe. Wyglądało to na naprawdę cienki materiał. Cokolwiek znajdowało się pomiędzy tobą, przegrodą, a tym co było na zewnątrz kadłuba pojazdu, było bardzo cienkie.

 

DW: Dobrze. Doświadczyłeś, więc tego błysku światła i teraz jesteś w łóżku na pokładzie tego pojazdu.

 

CG: Nie. Na pokład tego pojazdu kosmicznego musieliśmy wsiąść. Musieliśmy wyjść z pokoju, przebyć niewielką drogę do sektora kontroli lotów i wsiąść na pokład.

 

DW: Czy pokój ten wyglądał zgodnie z innymi pomieszczeniami, które widziałeś we Wnętrzu Ziemi, którą poprzednio odwiedziłeś?

 

CG: Był to biały pokój.

 

DW: Przelecieliście przez portal? Jak się stamtąd wydostaliście?

 

CG: No cóż … w ten sam sposób. Przelecieliśmy przez ten błękitny wir.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Wyszliśmy z atmosfery ziemskiej i skierowaliśmy się na Wenus. Powiedziała mi: “Udajemy się na Wenus na starożytną placówkę”. Była to bardzo krótka podróż tym pojazdem. Rozmawialiśmy przez chwilę, aż tu nagle znaleźliśmy się tam w ciągu kilku minut.

 

Zatrzymaliśmy się całkiem daleko. Wiesz, z tej perspektywy Wenus była tej wielkości [Corey pokazuje rękami okrąg około 10 cali – 25 cm]. Były tam naprawdę długie – na kilka kilometrów i dość wąskie statki kosmiczne, wyglądające niemalże jak ołówek. Miały  jasno czerwone zabarwienie na tyle i na stożkowatym przodzie.

 

Były tam wyblakłe … pewnego rodzaju ornamenty lub dekoracje blisko kokpitu, których nie mogłem odczytać. Przód statków skierowany były w kierunku Wenus, a ich tył był skierowany w przestrzeń kosmiczną. Pozostawały tam po prostu zaparkowane.

 

Był tam też jeden ogromny statek kosmiczny, który natychmiast pojawił się przed nami i zablokował nam drogę. Nic nie usłyszałem… wiesz, nie było tam żadnej rozmowy przez radio.

 

DW: Czyli nie masz pojęcia kim są ci ludzie …

 

CG: Nie.

 

DW: … lub skąd pochodzą?

 

CG: Ani nie przekazano mi tych informacji.

 

DW: Łał!

 

CG: Powiedziała mi wtedy: “Będziemy potrzebowali jeszcze kilku chwil. Jest tam …” Było tam coś, co zgaduję można nazwać konfliktem harmonogramu.

 

DW: Ha, ha, ha.

 

CG: Siedzimy tak sobie… i trochę rozmawiamy. Wtedy zaczęła… to tak jakby zaczęła przygotowywać mnie do tego, co miałem usłyszeć.

 

Zaczęła też wnikać … czy to spotkanie zostało zatwierdzone i kiedy się odbędzie, oraz całą jego logistykę – pomiędzy Super Federacją a tymi wszystkimi grupami, które podpisały Porozumienie Mahometańskie lub jakkolwiek je nazywali.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Zaczęła wchodzić w szczegóły na temat rzeczy, do których Drako rościli sobie pretensje. Twierdzili, że miliony lat temu to było ich miejsce eksperymentów genetycznych, i że niektóre z tych grup przybyły tu z innych systemów gwiezdnych i usunęli ich kolonie i to były … te trzy stracone rasy, których utrata tak bardzo ich zbulwersowała.

 

DW: Powiedziałeś, że Drako pokazali się tutaj dopiero po tym jak Super Ziemia eksplodowała jakieś 375 tys. lat temu.

 

CG: Zgadza się. Tak. Powiedziała, że taką przedstawiają narrację, że Ziemia jest ich i zawsze do nich należała.

 

Tak naprawdę to dopiero zaczęła wchodzić w te wszystkie szczegóły, kiedy nagle przerwała i powiedziała: “Będziemy musieli tu wrócić innym razem”.

 

DW: Co to są za trzy utracone rasy?

CG: Nie wiem.

 

DW: Ok.

 

CG: Naprawdę nie wiem.

 

DW: Jednakże … Drako twierdzą, że to oni je stworzyli oraz, że to oni zaczęli tutaj pierwsi? To było ich laboratorium?

 

CG: Zaczęli tutaj. To jest wszystko, co od niej uzyskałem zanim, wiesz, rozpoczęliśmy podróż powrotną. I …

 

DW: Czyli te statki was zawróciły.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czyli nie byliście w stanie kontynuować swojej misji.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Co jest wartą odnotowania rzeczą, która następnie się wydarzyła?

 

CG: W naszej konwersacji … zacząłem rozmawiać na temat tego jak bardzo napięte są stosunki pomiędzy Sojuszem TPK, a mną oraz wspomniałem o tym, że powiedziano mi, że nie mam im tak naprawdę nic do zaoferowania, wiesz, że … w rzeczywistości jedyną rzeczą, którą dla nich mogę robić to wykonywać przypadkowe prace i ogólnie działać na ich korzyść.

 

Powiedziała mi, że niedługo to się zmieni, ponieważ będę towarzyszył im w locie zwiadowczym. A ja szybko odparłem: “Dobrze”. Lecieliśmy w kierunku Ziemi.

 

Wlecieliśmy w ziemską atmosferę w tym samym obszarze gdzie wylecieliśmy. Skierowaliśmy się w dół z ogromną prędkością. Mogłem zobaczyć powierzchnie lądów. Nie wiedziałem jakie są to obszary gdyż było bardzo pochmurnie i ciemno.

 

DW: Hmm.

 

CG: Pędziliśmy ciągle w dół. Nagle tuż nad powierzchnią wody, gdy już myślałem, że się w nią zanurzymy, nagle wyrównaliśmy lot i poruszaliśmy się równolegle nad wodą zwiększając przy tym prędkość. Zauważyłem… coś, co wyglądało jak poustawiane koło siebie kostki lodu, były wszędzie i wyglądały jak by można było po nich chodzić. Tony lodu. I …

 

DW: Nie chodzi ci dokładnie o sześciany lodu. Masz na myśli góry lodowe.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Tak.

 

CG: Przelatywaliśmy koło nich naprawdę szybko.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Wtedy powiedziała do mnie: “Technologia tego statku jest niezwykle intuicyjna. Nie pogub się w tych wszystkich danych”. [Dawid patrzy na Corey z zaciekawieniem na twarzy].  Tak, jestem pewien, że miałem taki sam wyraz twarzy jak ty. Ha, ha, ha.

 

Powiedziała to momencie, kiedy zaczęliśmy lecieć w kierunku gigantycznej ściany lodowej, jak lodowiec szelfowy. Lecieliśmy w jej kierunku z ogromną prędkością.

 

DW: Łał!

 

CG: Przelecieliśmy przez coś, co musiało być pewnego rodzaju hologramem. Kiedy przebiliśmy się przez niego, zobaczyłem wydrążone miejsce, przez które mógł zmieścić się nasz największy statek i ciągle jeszcze zostałoby około 2-3 jego wysokości do tego łukowatego pułapu.

 

Było tam tyle, przypuszczam, że pary wodnej. Było tam naprawdę mgliście.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Z wejścia uchodziła mgła. Lecieliśmy bezpośrednio do tuby lodowej. Lecieliśmy naokoło, były tam miejsca … gdzie wszystko, co było można zobaczyć to lód, lecz czasami było widać odkryte skały.  Lecieliśmy tak przez kilka mil zanim wylecieliśmy na otwartą przestrzeń.

 

Następnie lecieliśmy nad wodą, pod pokrywą lodu. Później dotarliśmy do niewielkiej wyspy, na której była mała placówka – wyglądała jak miasto industrialne, lecz nie było to miasto. Było za małe.

 

Ciągle przemieszczaliśmy się dość szybko. Nagle pojawił się pod nami ląd. Nie można było go dobrze zobaczyć gdyż było bardzo ciemno. Następnie dotarliśmy do obszaru gdzie zaczęliśmy widzieć światła, przed nami było bardzo dużo świateł.

 

Światło przechodziło, rozpraszało się i odbijało się od gigantycznej lodowej kopuły nad powierzchnią lodu.

 

DW: Hmm.

 

CG: Były  tam zbiorniki wodne, z których wydobywała się para. Najwyraźniej były bardzo ciepłe. Były tam drzewa, które były mniej więcej tej wielkości [Corey pokazuje palcami odstęp około 4 cali (10,2 cm)], które … miały sosnowe igły. Było tam tak ciemno, że nie mogłem ich dokładnie zobaczyć.

 

Zakręciliśmy wokół tej góry … były tam szczyty, które wychodziły z gruntu i znikały w pokrywie kopuły lodowej. Wyglądało to dziwnie.

 

Oczywiście wszystko to było … takim lodowym zagłębieniem lub małym igloo pod powierzchnią lodu, które bezsprzecznie wytworzone było przez termiczną aktywność (wulkanów, przyp. tłum.). Wszystko to znajdowało się w północno-zachodniej części Antarktydy.

 

Wtedy dotarliśmy do pierwszego, naprawdę dużego miasta przemysłowego, które tam zobaczyłem. Wyglądało jak … raz było tej wielkości [Corey pokazuje dystans ok. 10 cali (25,4 cm)] ale z czasem powiększyło się do tej wielkości [Corey rozciąga obie ręce tak szeroko jak tylko może].

 

 

Jednakże pomiędzy tymi obszarami, które zabudowali znajdowały się takie ogromne potrzaskane i zniszczone bloki w kształcie litery “H”.

 

 

DW: Czy te bloki w kształcie litery „H” były jak te, które widzimy w Peru w Puma Punku? Czy to ta sama idea?

 

CG: Z wyjątkiem niektórych, które były zanurzone w lodzie tak jakby częściowo zamrożone, a częściowo wyeksponowane ponad powierzchnią lodu. Niektóre z nich były wepchnięte w osad sedymentacyjny tak głęboko, że tylko jeden ich róg wystawał ponad jego powierzchnię. Wszędzie były porozrzucane części tych zniszczonych bloków w kształcie litery “H”. Były bardzo, bardzo duże. Gigantyczne.

DW: Powiedziałeś, że początkowo Antarktyda była zamieszkanym lądem i nastąpiła pewnego rodzaju zmiana osi Ziemi, nastąpił fizyczny ruch Ziemi w przestrzeni kosmicznej, który spowodował, że ląd ten stał się Biegunem Południowym powodując zatopienie Atlantydy. Wody, które napłynęły bardzo szybko zamarzły i zamieniły się w lodowce.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Były to więc ruiny sprzed tamtego wydarzenia, które najprawdopodobniej miało miejsce.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Były oczywiście przygniecione lodem.

 

DW: Hmm.

 

CG: Następną rzeczą, którą widzieliśmy były te ogromne trójkątne statki powietrzne, które … nie widziałem tego dokładnie ze względu na warunki oświetlenia, być może lewitowały ponad gruntem lub były zaparkowane.

 

 

CG: Cała ta główna przestrzeń gdzie znajdował się ten kompleks była nieźle oświetlona przez te wszystkie światła industrialne odbijające się od lodu.

 

Lecąc zobaczyliśmy dwie konwencjonalne łodzie podwodne oraz kilka z tych bardzo dużych czarnych łodzi podwodnych. Były na nich dźwigi na czymś, co przypominało szyny kolejowe i rozładowywały część tej czarnej, prawie jajowatej łodzi podwodnej. Jej górna część była przesunięta do tyłu w sposób, który eksponował jej wnętrze. Były właśnie rozładowywane.

 

To właśnie w tej chwili zacząłem się zastanawiać jak wiele jest tu takich placówek? Czy są jakieś inne pod powierzchnią ziemi? Wiesz … zacząłem myśleć o wszystkich tych rzeczach. Nagle zaczęły pojawiać się dookoła te wszystkie holograficzne ekrany.

 

To, o czym zapomniałem powiedzieć było, że w chwili gdy wlecieliśmy pod powierzchnię lodu, sufit oraz podłoga Autokaru Anshar zrobiły się przeźroczyste.

 

DW: Oh, łał!

 

CG: Widok ,więc był niesamowity. Tyły siedzeń były przeźroczyste. Można było przez nie widzieć. Gdy spojrzałeś za siebie w tył mogłeś zobaczyć tę bordową strefę gdzie siedzą ludzie, ale gdy patrzyłeś do przodu … mogłeś zobaczyć wszystko.

 

DW: To jest szalone!

 

CG: Tak!

 

DW: Powiedziała ci, że jest to pojazd intuicyjny.

 

CG: Zgadza się. Wszystkie te holograficzne ekrany zaczęły się pokazywać, a ja patrząc na nie pomyślałem: “Chwileczkę, muszę zobaczyć to, co powinienem”. Przecież powiedziała mi, żebym nie dał się złapać w pułapkę szczegółowych danych.

 

DW: Aha.

 

CG: Naprawdę nie rozumiałem tego wszystkiego, co tam widziałem – wszystko pojawiało się na raz. Widziałem coś w rodzaju mapy obszaru, na którym się znajdowaliśmy oraz widziałem dwie ogromne powierzchnie, a także cztery mniejsze placówki na tej mapie.

 

 

CG: Przelecieliśmy nad tym miastem przemysłowym. Znowu zrobiło się ciemniej. Nagle znaleźliśmy się nad jakąś zatoką. Po jej drugiej stronie zobaczyliśmy coś, co wyglądało … jak następne miasto, które pokazało mi się na mapie hologramu.

 

Myślałem, że tam się skierujemy, jednakże zatrzymaliśmy się nad wodą. Spojrzałem w górę i widzę  ogromny… na większości obszaru lód znajdował się około 200 – 300 stóp (61,2 – 91,7 m) nad powierzchnią, ale w tej zatoce pułap był na wysokości 500 – 600 stóp (152,7 – 183,1 m), był znacznie wyższy.

 

DW: Sufit był wyżej.

 

CG: Sufit był wyżej.

 

DW: Tak.

 

CG: Była tam również ten ogromny otwór, no wiesz, około 70 – 90 metrów szerokości i ciągnął się w górę pod kątem i znikał gdzieś nad nami. Był ogromny … najwidoczniej to tędy uciekało całe to ciepło z aktywności termicznej lub …

 

DW: Hmm.

 

CG: Więc …

 

DW: Mówisz, że to podziemne wulkany powodowały powstanie tego igloo.

 

CG: Tak, i były tam … różnego rodzaju wulkany i inne tego typu rzeczy.

 

DW: Dobrze. Skąd bierze się ta para, którą tam widziałeś.

 

CG: Zatrzymaliśmy się pod tym otworem. Myślałem, że przez niego wylecimy lecz zamiast tego, “siup” weszliśmy pod wodę całkowicie płasko, całą spodnią powierzchnią pojazdu i jesteśmy pod wodą. Było tam ciemno, wszystko było czarne jak smoła.

 

Wiesz, podróżujemy teraz pod wodą. Nagle weszliśmy w obszar podobny do jaskini, który oczywiście był miejscem gdzie te wszystkie łodzie podwodne wpływały i wypływały.

 

DW: Hmm.

 

CG: Kiedy tamtędy wracaliśmy zobaczyłem dwie lub trzy łodzie podwodne za którymi ciągnęła się długa i cienka linia bąbelków. Na przodzie miały światło. Oczywiście był to uskok tektoniczny.

 

 

Uskok zaczął się zakrzywiać, a my zaczęliśmy poruszać się wokół jego krzywizny i wtedy zobaczyliśmy ogromnych rozmiarów sklepienie łukowe. To sklepienie łukowe łączyło dwa uskoki lub obszary tuneli podwodnych. Było to pochodzenia starożytnego.

 

DW: A te małe czarne obiekty na dole, czym są?

 

CG: To są te ogromnych rozmiarów czarne łodzie podwodne, które … ta cała strefa była tak ogromna.

 

DW: Łał!

 

CG: Było to ogromne.

 

DW: Było to wybudowane przez kogoś dawno temu?

 

CG: Przez pewne starożytne grupy, to właśnie one wybudowały to gigantyczne sklepienie łukowe. Chcę tu powiedzieć, że były tam pęknięcia … ale był to naprawdę gładki łuk. Były pęknięcia oraz miejsca gdzie niektóre części odpadły i leżały na dnie – po prostu wyłamały się.

 

Skierowaliśmy się przez nie. Myślałem, że wracamy do bazy Anshar i wtedy wylecieliśmy przez górną część rozszczepenia jaskini i wylecieliśmy z oceanu tam … gdzie znajdował się ten błękitny wir. Wtedy wróciliśmy do bazy.

 

DW: Hmm.

 

CG: No i znowu jesteśmy w centrum dowodzenia (w części miasta grupy Anshar we Wnętrzu Ziemi). To był koniec tej podróży.

 

DW: Kiedy w przybliżeniu miała miejsce ta podróż? Czy pamiętasz dokładnie? Było to w kwietniu 2016 r. czy może w marcu?

 

CG: To miało miejsce pod koniec kwietnia na początku maja.

 

DW: Dobrze. Pamiętam z twoich raportów z 27-go kwietnia, co mam zapisane w notatkach, że zacząłeś przechodzić przez bardzo nieprzyjemne odprawy. W rzeczywistości myślę, że wspomniałeś,  że miałeś ich z osiem lub dziewięć.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Był to pierwszy zwiastun, że nie koniecznie wykonujemy dobrze pracę, i że jesteśmy w poważnych tarapatach jeśli chodzi o ludzi z Sojuszu.

 

CG: Cóż, wszystkie te doświadczenia, każda z tych informacji, którymi się dzielę były uznawane przez Sojusz TPK i grupę Anshar za część krytycznego wywiadu, który miał dostać się do wiadomości publicznej, ponieważ inni ludzie z Sojuszu Ziemskiego również oczekiwali tych informacji, aby uzyskać dane pozwalające im podjąć działania. Ze względu na inne operacje, które właśnie wtedy się odbywały  – ujawnienie ich było krytycznie powiązane z czasem publikacji.

 

DW: Domyślam się, że z powodu utraty osoby Gonzalesa nie mieli już możliwości przekazywania tych wiadomości w inny sposób niż moje i twoje wspólne wysiłki bezpośredniego robienia tego, co robimy.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: To, co … ja wiem z tego co powiedziałeś mi podczas odprawy z dnia 27-go kwietnia to przeszedłeś przez osiem lub dziewięć spotkań. Nie znałem tak naprawdę całkowitego ogromu ich okropieństwa. Zacznijmy teraz od tego.

 

CG: Na początku powiedzieli mi, że incydent z chemicznego przesłuchania zniszczył praktycznie nasze relacje oraz ich zaufanie do mnie.

 

DW: Powiedziałeś również, że gdy odbywałeś to spotkanie z Gonzalesem przy metalowym stole to był tam również obecny ten facet piszący wszystko na papierze. Skończyło się tak, że facet ten skontaktował się z tobą ponownie.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Powiedz nam coś na jego temat, cokolwiek leży w granicach bezpieczeństwa.

 

CG: Dobrze. Facet ten … był on bardzo nieprzyjemnym osobnikiem. Przedstawił mi się i powiedział: “Możesz nazywać mnie Wrangler”. Powiedział również: “Przychodzę wtedy,  gdy istnieje potrzeba zwiększenia wydajności ludzkich aktywów lub gdy nie wykonują oni tego co powinni, a ja się z nimi rozprawiam”.

 

Powiedział również, że abym odzyskał pewną dozę ich zaufania chcą, abym przeszedł przez to, co oni nazywają chemicznym sprawozdaniem.

 

DW: Łał!

 

CG: Tak. Gdybym miał wtedy pojęcie na co się godzę to nigdy bym tego nie zrobił. Był to po prostu eufemizm na kolejne chemiczne przesłuchanie, na które się zgodziłem. Chcieli zbadać, co jeszcze mogłem zdradzić – w sposób nieświadomy. Jest to …

 

DW: Martwili się o to, że w nadchodzącym widmie bitwy gdybyś został wzięty i poszedł na kompromis, chcieli wiedzieć ile wydałbyś informacji.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Jednakże z powodu tego, że znajdowałeś się w amnezji nie koniecznie będziesz cokolwiek pamiętał. To oznacza, że wróg posiada broń, którą może użyć w niespodziewanym ataku przeciwko nim.

 

CG: To jest w zasadzie tak jak oni mi to przedstawili.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Tak, więc zgodziłem się na to. To chemiczne sprawozdanie było … okropne. Te substancje chemiczne mnie paliły. Inne nie. Chcę przez to powiedzieć, że paliły tak bardzo, że musiałem krzyczeć “Aaa”, no wiesz.

 

DW: O matko.

 

CG: Wtedy zaczęli zadawać mi te wszystkie pytania. Wtedy … to jest dla mnie mgliste. Co jest najbardziej stresującą częścią moich relacji z Wranglerem to sposób w jaki on mnie traktował. Podchodził do mnie z całkowitą pogardą, powiedział mi, że muszę zacząć ciągnąć ten wózek i rozpocząć podejmować pewne obowiązki Gonzalesa tutaj na ziemi.

 

Gdybym zdecydował się na to, to przekazaliby mi pomoc materialną oraz technologię pomagającą mi w problemach jakich doświadczam z moim ciałem. Przytoczyli mi przykłady osób, które przeszły przez program “Dwadzieścia Wstecz” no i wiesz powiedzieli, że zacznę doświadczać coraz większych problemów ze wzrokiem, układem nerwowym i zaczęli wymieniać mi te wszystkie rzeczy.

 

Wiesz, powiedział mi: “Wiesz, że powinieneś nosić ołowiane okulary ze względu na kondycję twoich oczu?”. Wiesz, zamachał mi po prostu przed nosem marchewką.

 

DW: Gdy powiedziałeś “pomoc materialną” to czy oznacza to, że w rzeczywistości zaoferowali ci to co potencjalnie stałoby się dobrze płatną pracą?

 

CG: Nie, było to związane bardziej z funduszami operacyjnymi Gonzalesa.

 

DW: Ah! Dobrze. Czyli to nie jest związane z ogromną ilością pieniędzy, ale to ciągle byłyby jakieś pieniądze.

 

CG: Tak.

 

DW: Komentarze, które czytam mówią: “Chwileczkę, trochę to zagmatwane. To jest Sojusz. Są to dobrzy ludzie. Dlaczego traktują oni Corey w taki sposób?”.

 

Czy mógłbyś powiedzieć coś na ten temat?

 

CG: No cóż, wiesz, oni … pochodzą praktycznie z programów Kliki (Cabal). Czyli są to jednostki o zniszczonych osobowościach. Mają oni … intencje dostarczenia całej tej technologii i ujawnienia się ludzkości lecz są to ciągle zniszczone osobowościowo jednostki.

 

Ze wszystkimi tymi nowymi napływami galaktycznych energii, które przechodzą przez nasze Słońce i są buforowane przez Kule, widzimy dużo dziwnego zachowania wśród ludzi. A oni nie są na to odporni.

 

DW: Zgadza się. Czyli, z tego co powiedziałeś mi poza kamerami, to ten przyrost wibracyjny powoduje czas szaleństwa końca czasów. Ludzie zaczną zachowywać się jeszcze bardziej szaleńczo. Są oni emocjonalnie pobudzeni. Powiedziałeś również, że ich karma – ta stara karma – wraca do nich.

 

CG: Zgadza się. Ludzie powracają do tego koła karmicznego tak długo aż nauczą się tego, czego powinni się nauczyć oraz osiągną to co powinni osiągnąć.

 

DW: Dlaczego (Wrangler, przyp. tłum.) raz za razem doprowadza cię na te przesłuchania?

 

CG: Wszystko to ma związek z zastraszeniem mnie i skorygowaniem, abym stał się ich ludzkim aktywem.

 

DW: Kiedy w końcu mnie o tym poinformowałeś dzień przed moim przemówieniem na konferencji “Kontakt na Pustyni” (Contact in the Desert) to powiedziałeś mi również te szokujące rzeczy, które sprawiły jakby chcieli cię szantażować odnośnie tego promieniowania, które nakierowane zostało na twój i mój dom.

 

CG: Zgadza się. Powiedzieli oni …

 

DW: Porozmawiajmy o tym przez chwilę.

 

CG: Powiedzieli, że będą w stanie pomóc mnie i tobie z tą technologią, która została umieszczona w pewnych punktach wokół naszych sypialni … tam gdzie śpimy i zakłóca nasze sny oraz nasze zdolności do rozpoznawczych myśli i tego typu rzeczy.

 

DW: Oznacza to, że w rzeczywistości wyłączyliby oni tę technologię.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Jednakże nie zrobią tego dopóki nie zaakceptujesz tej pracy.

 

CG: Zgadza się. Nie wiem czy jest to prawdą czy nie. Osoba ta była tak bardzo manipulacyjna, a cała ta sytuacja tak trudna, że jest ciężko to ocenić.

 

DW: Dobrze. Mówisz mi to, a ja nie podejmuję żadnego działania gdyż …

 

CG: Przez następnych sześć tygodni.

 

DW: … gdyż jestem w samym środku. Doprowadza cię to do szału, gdyż najwidoczniej … Nie zrozumiałem naprawdę … gdy mówiłeś mi to byłeś bardzo emocjonalny. Nie mówiłeś za dużo na ten temat.

 

Naprawdę nie miałem pojęcia jak strasznie byłeś wtedy torturowany i nie byłem świadom tego jak dużo zależało ode mnie …

 

CG: Tak.

 

DW: … i od tego co robiłem. Wrangler, więc spotyka się z tobą i przekazuje ci bardzo złą wiadomość.

 

CG: Zgadza się. W zasadzie przedstawili mi ultimatum. Oznajmili mi, że następnym razem gdy się spotkamy oczekują, że dam im odpowiedź co do tego czy stanę się ich kapitałem ludzkim oraz ich agentem tu na Ziemi. Przez wyrażenie na to zgody znajdę się pod ich ogromną kontrolą i będą mnie mieli w garści.

 

Powiedziałem ci o tym … gdy byliśmy w Joshua Tree. Tydzień później siedziałem w domu i czekałem o umówionej godzinie, aby być dostarczonym na to spotkanie z Sojuszem TPK, któremu miałem odmówić współpracy.

 

Wiedziałem, że zareagują w sposób kontrowersyjny oraz zdenerwowaniem.

 

Siedzę, więc tam i czekam, a tu nagle Niebieska Kula wlatuje do mojego pokoju. Nie widziałem jej od dłuższego czasu. Wleciała do pomieszczenia i zrobiła kilka zwyczajowych zygzaków. Zasygnalizowałem, że jestem gotowy i zostałem zabrany w Niebieskiej Kuli tuż przed Tear-Eir.

 

W tle za nim widziałem wszystkie inne Kule oraz zachodzące między nimi statyczne wyładowania elektryczne. Były bardzo aktywne.

 

Rozmawiałem z Tear-Eir, powiedział mi, że komunikowali się z nimi przez Gonzalesa i powiedzieli, że nie zaakceptuję ich oferty i że nie będą mnie już więcej odbierać z domu.

 

DW: Gdyby jednak zabrali cię z domu to, co mogłoby się stać na spotkaniu z Wranglerem?

 

CG: Nie wiem. Nie byłoby to nic dobrego, ponieważ był on już bardzo rozgniewany tym, że te informacje wywiadowcze nie zostały opublikowane. Był wściekły z powodu kilku rzeczy.

 

DW: Na mnie też.

 

CG: Oh, tak.

 

DW: Chodzi mi o to, że przekazałeś mi bardzo kontrowersyjne informacje na mój temat.

 

CG: Tak. On był … bardzo, ale to bardzo … pobudzoną osobą.

 

DW: Wydaje się więc, że obecnie nie będziesz już więcej porywany przez Wranglera.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: To oznacza również, że nie będą oni w stanie zastąpić tobą Gonzalesa. Czy nie powiedział ci, że jesteś jedyną osobą, która mogłaby go zastąpić?

 

CG: Zgadza się. Cóż, Niebiescy Awianie, no wiesz, dostarczyli tę wiadomość do … poprzez Gonzalesa Wranglerowi. Wtedy udali się do mnie i powiedzieli mi, że muszę skontaktować się z Kaaree, aby poinformować ją, że ważne spotkanie dotyczące Porozumień Mahometańskich nie odbędzie się, ponieważ grupy powiązane z Drako odmawiały w nim uczestnictwa. Bez wszystkich sygnatariuszy nie mogli zorganizować tego spotkania.

 

 

Powiedziano mi również, że … będziemy doświadczali bardzo dużo “szaleństwa związanego z końcem czasów”, na które Sojusz TPK również nie jest odporny. A im bliżej końca,  najdziwniejszą rzeczą będzie kiedy ludzie masowo zaczną mieć odwiedziny od zmarłych członków swoich rodzin i to będzie głównym jego znakiem. Zdarzy się to … na skalę masową, co będzie ogromnym znakiem tego, że ta kurtyna zaczyna cienieć do punktu, w którym będziemy mogli dokonać przejścia.

 

DW: Innymi słowy, dokonać Wzniesienia. Powiedzieli ci … pamiętam, że mówiłeś mi, że wiele z tych rzeczy, które ludzie wierzący w UFO i oglądający ten program są zainteresowani i spodziewają się zobaczyć – te rzeczy wydarzą się bardzo szybko …

 

CG: Po tym …

 

DW: … po tym jak zaczną pojawiać się te masowe widoki duchów.

 

CG: Zgadza się.  Po tym spotkaniu odesłano mnie z powrotem do domu w Niebieskiej Kuli. Krótko po tym Kaaree skontaktowała się ze mną przez tę eteryczną …

 

DW: “Rozbudowa”.

 

CG: Tak, “Rozbudowa”. Byłem powściągliwy w przekazaniu jej informacji na temat tego, że jej spotkanie zostało odwołane lecz zrobiłem to, a ona nie była tym zaskoczona. Powiedziała mi, że zasadniczo … można się spodziewać tego typu rzeczy. Jest to w rzeczywistości otwarcie negocjacji. Jest to sposób w jaki te istoty negocjują.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Wcale nie wydawała się być tym przygnębiona lub zniechęcona.

 

DW: To zasadniczo doprowadza nas do daty dnia dzisiejszego …

 

CG: Tak.

 

DW: … odnośnie tego co przydarzyło się tobie do dnia, w którym kręcimy ten odcinek.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Corey, ponownie powtórzę, że bardzo się cieszę z faktu, że Wrangler nie będzie miał już okazji, aby się z tobą spotkać. Całkowicie się tym zadręczałem kiedy odkryłem, że moja bierność w pisaniu tych artykułów spowodowała, że byłeś torturowany. Powiedziałem to i poprosiłem cię, abyś przekazał im, żeby zabrali mnie tam zamiast ciebie. Nie chciałem, żebyś przez to przechodził. Teraz obydwaj uciekliśmy przed stryczkiem. Dzięki Bogu.

 

Publikujemy więc te wszystkie informacje wywiadowcze. Będziemy kontynuowali rzetelne wydawanie tych informacji, gdyż nie chcemy ponownie wpaść w kłopoty.

 

CG:  Odmawiam im.

 

DW: Obydwaj więc zostaliśmy “zainspirowani”.

 

CG: Tak, nazwijmy to “inspiracją”.

 

DW: Zgadza się. Mam nadzieję, że wszyscy to zrozumieją, że nadszedł czas, aby kopnąć piłkę w kierunku Pełnego Ujawnienia. Wy również jesteście jego częścią. Wasze wysiłki są tym, czego teraz potrzebujemy.

 

Pomagajcie rozpowszechniać te słowa. Informujcie ludzi o tym programie i pomagajcie nam doprowadzić do Złotego Wieku ludzkości. Nazywam się David Wilcock. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie” z Corey Goode. Dziękuję za oglądanie.

 

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-from-venus-to-antarctica.html

 

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Istoty Plazmatyczne oraz Byty Eteryczne

 

DW: Witam w programie „Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym, nazywam się David Wilcock i jestem tu z najlepszym informatorem Corey Goode. W dzisiejszym odcinku omówimy bardzo ciekawy temat. Dotychczas rozmawialiśmy tylko o Istotach Pozaziemskich, których formy biologiczne wyglądają na humanoidalne. Mogą nie być ludźmi, ale mogą nas przypominać.

W tym odcinku porozmawiamy na temat Bytów Eterycznych. Witaj w programie Corey.

 

 

CG: Witam, dziękuję.

 

DW: Myślę, że aby uprościć to, o czym zaczęliśmy wcześniej mówić należałoby zacząć od krótkiego przypomnienia. Kiedy byłeś w Słonecznym Strażniku badaliście pewne istoty, które najwyraźniej były plazmą? (patrz odcinek: Życie na Statku Badawczym , przyp. tłum.)

 

CG: Tak, były to istoty plazmatyczne, które żywiły się polem elektromagnetycznym Jowisza, których nasz główny nurt naukowy nie zaklasyfikowałby nawet jako żywe.

 

 

DW: Z biologicznego punktu widzenia żeby żyć trzeba jeść, wydalać, poruszać się oraz oddychać.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: I oczywiście mieć świadomość. W jaki sposób te istoty plazmatyczne jedzą, wydalają, poruszają się oraz odczuwają? W jaki sposób przejawiają życie?

 

CG: Definitywnie były to istoty potrafiące odczuwać. Przejawiały oznaki ochrony życia. Bardzo nie lubiły gdy wykonywano na nich eksperymenty lub pobierano ich części do badań. Unikały statku kosmicznego, który chciał się do nich zbliżyć. To było oznaką inteligencji.

Rozmnażały się podobnie jak w mitozie (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Mitoza ). Nie wiem w jaki sposób się poruszały, jednakże przemieszczały się po polu elektromagnetycznym planety.

 

DW: Czy były one widoczne dla ludzkiego oka?

 

CG: Prawie całkowicie niewidoczne są dla ludzkiego oka.

 

DW: Czy mają sygnaturę fal podczerwonych lub coś w tym stylu? W jaki sposób odkryliście, że one tam się znajdują?

 

CG: Nie wydaje mi się, żeby używali podczerwieni, ale mieli jakiś sposób obrazowania, który umożliwił naukowcom obserwowanie ich.

 

DW: Uważam, że jest to bardzo ważne, ponieważ wyobrażałem je sobie w postaci świecącej plazmy.

 

CG: To nie jest ogromna plazma, którą możesz zobaczyć gołym okiem.

 

DW: Jak myślisz, dlaczego uważano je za istotne, że nad ich poszukiwaniem i badaniem spędziliście tak wiele czasu?

 

CG: To było coś nowego. To jest nauka. A to był statek badawczy.

 

DW: Dobrze. Istnieje cała nauka w społeczności ezoterycznej, a Jose Escamilla wspomina coś o podłużnych „rods” podobnych do …

 

CG: Ach tak, „podniebnych ryb”?

 

DW: „Podniebnych ryb”, zgadza się. To są te rzeczy, które czasami pokazują się na zdjęciach. Nie jestem do końca o tym przekonany. Czasami wydaje mi się, że jest to przelatujący owad nie mniej jednak, rozmywają się one jakoś na tych zdjęciach? Skoro już mówimy o bytach eterycznych, a jest to bardzo obszerny temat w alternatywnych mediach, to czy posiadasz o nich jakieś informacje?

 

CG: O tych wspomnianych przez ciebie – nie. Istnieją jednak podobne rodzaje istot plazmatycznych w przestrzeni kosmicznej. Nie mogę więc powiedzieć, że tamte nie istnieją.

 

DW: Dobrze, mamy tu bardzo ważne nagranie, które chcę wszystkim pokazać.

 

 

 

DW: Jest to nagranie z wahadłowca gdzie przeprowadzono doświadczenie z satelitą na uwięzi. Przymocowano do niej bardzo długi przewód przewodzący prąd elektryczny.

Gdy rozpoczęli dostawę elektryczności to zleciały się tam świecące, sferyczne formy z jakby dziurką w środku i zgromadziły się wokół tego kabla.

Wiele ludzi nazwało to zjawiskiem UFO, lecz wygląda na to, że te formy są pewnego rodzaju istotami eterycznymi. Jak myślisz, co tutaj widzimy?

 

CG: Bardzo prawdopodobne, że jest to jedna z tych form, które żyją w polu elektromagnetycznym Ziemi. Każda planeta czy planetoida, która posiada pole elektromagnetyczne staje się dla nich żerowiskiem podczas gdy przemieszczają się w przestrzeni kosmicznej. Niektóre z nich spędzają całe swoje życie w obrębie jednej planety.

 

DW: Jak myślisz dlaczego przyciągnął je kabel, który przewodzi ogromne ilości energii elektrycznej?

 

CG: Źródłem ich pożywienia jest energia elektromagnetyczna, a jeśli dodatkowo pulsuje lub emanuje intensywnie z jednego źródła to zwraca na siebie ich uwagę.

 

DW: Czyli one się żywiły.

 

CG: Tak.

 

DW: To ciekawe. Czy przyciągają je satelity geostacjonarne jak np. te używane dla telefonii komórkowej?

 

CG: Nie słyszałem o tym.

 

DW:  A jak ma się sprawa z wahadłowcami kosmicznymi jak X-37B lub ze statkami TPK?

 

CG: Nigdy nie słyszałem o żadnych doniesieniach, żeby formy te podążały za statkami kosmicznymi ani o żadnych kolizjach z nimi.

 

DW: Dobrze. Jak dotąd wyglądają na bardzo prymitywną formę życia podobną do ameby lub bakterii. Czy są dowody na zaawansowaną inteligencję tych istot? Czy działają one w sposób, który sugeruje, że wykazują się pewną mądrością?

 

CG: Bardzo dużo spekulowano na ten temat. Jeśli naprawdę są inteligentne to nie zwracają na nas uwagi ani nie chcą się z nami w żaden sposób komunikować. Wszystko wskazuje na to, że nastawione są tylko na przeżywanie swojego cyklu życia i reprodukcji.

 

DW: Czyli jest to niemalże jak życie bakterii.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Temat Istot Eterycznych jest bardzo obszerny. Przejdźmy teraz na drugi koniec tego spektrum. Powiedziałeś, że wyjaśniono Ci, że Niebieskie Istoty Kuliste są pewnego rodzaju eterycznymi istotami, a nie technologią.

 

CG: Tak, to nie jest technologia. Wyjaśniono mi, że istoty te pochodzą z najwyższej gęstości pośród wszystkich istot z Sojuszu Istot Kulistych. Powiedziano mi, że Istoty te pochodzą z dziewiątej gęstości i manifestują się jako orby czy sfery. Ich rozmiar nie ma żadnego znaczenia. Chcę tutaj powiedzieć, że istota ta może być wielkości piłeczki pingpongowej albo może przybrać tak gigantyczne rozmiary, że obejmie sobą cały układ słoneczny.

 

DW: Rozumiem. Ten poziom zrozumienia może być dość trudny dla niektórych ludzi, gdyż mamy tendencję do myślenia, że każde inteligentne życie musi posiadać biologiczne ciało. Gdzie zatem istnieje granica rozdzielająca życie biologiczne od eterycznego?

 

CG: Jeśli dana istota odczuwa, ale nie posiada formy cielesnej to znaczy, że jest istotą eteryczną.

 

DW: Dobrze. W szczególności pytam o to, czy te istoty eteryczne zaczynały od formy biologicznej, a później w drodze ewolucji przeszły na poziom energetyczny? Czy istnieją istoty, które przez całe swoje istnienie pozostają tylko w formie energetycznej?

 

CG: Obydwa te stwierdzenia są prawdziwe. Niektóre z nich posiadały ciała fizyczne. O niektórych mówi się, że pochodzą z zaświatów lub innej rzeczywistości. Jest więc różnie. Istnieje wiele istot, które nie posiadają fizycznych ciał.

 

DW: Porozmawiajmy przez chwilę na temat tych negatywnych, gdyż jest to naprawdę interesujące. Jednym z tematów, który znajduje się na naszej liście dyskusyjnej jest temat Cienistych Istot (Shadow Beings). Czym one są?

 

CG: Za Istoty Cieniste może uchodzić wiele różnych rzeczy. Wielokrotnie ludzie zauważają je, gdy te przychodzą ich obserwować. Mogą to też być istoty, które przychodząc powodują w nas strach, a następnie żywią się tą energią. Niektóre z nich są istotami, które wychodzą z ciała i robią to samo, jak w przypadku Reptilian, którzy wychodząc z ciała nachodzą ludzi strasząc ich przy tym potwornie by później móc się nakarmić wytworzoną przez nich energią.

 

DW: Czyli ludzie widzą cienie? Opisz nam jak to wygląda, kiedy ktoś tego doświadczy?

 

CG: Dobrze, wiedza ta definitywnie pochodzi “z pierwszej ręki”. Bardzo często “kątem oka” zauważyć można kształt lub cienistą sylwetkę człowieka przechodzącego lub chowającego się w pośpiechu gdzieś w pokoju. Rozglądasz się ale nie możesz jej znaleźć.

Przydarzyło się to moim dzieciom. Mojej córce zdarzyło się, że istota ta po byciu przez nią dostrzeżoną pozwoliła jej siebie obserwować.

 

DW: Była to sylwetka?

 

CG: Sylwetka człowieka.

 

DW: Jak wyglądała? Czy widzisz twarz i skórę?

 

CG: Wygląda jak trójwymiarowy cień.

 

DW: Tylko cień?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy brali LSD oraz z “innymi ludźmi”, którzy powiedzieli mi, że często widują tego typu rzeczy. Czy myślisz, że gdy ludzie biorą te poszerzające granice świadomości psychodeliki to …

 

CG: Tak, kotara wtedy opada.

 

DW: … powoduje to, że rzeczy te są łatwiejsze do zauważenia?

 

CG: Tak. Eksperymentowali z tym podając ludziom leki psychotropowe i obserwowali jakie będą mieli doświadczenia i jakiego typu istoty eteryczne do siebie przyciągną. W zależności od pozytywnej lub negatywnej polaryzacji danego człowieka oraz od tego, co działo się w ich życiu mogli doświadczyć negatywnych lub pozytywnych bytów eterycznych.

 

DW: Jakie mogłaby mieć doświadczenia osoba z pozytywną istotą eteryczną?

 

CG: W wielu przypadkach otrzymałaby wiedzę duchową, nauki albo odczucie błogości.

 

DW: Jaki jest cel tych negatywnych istot? O co im chodzi, kiedy pojawiają się przed ludźmi?

 

CG: Niektóre z nich przychodzą tylko po to, aby żywić się twoją energią. Niektóre po prostu przychodzą by obserwować. Jeszcze inne są podczepieniami energetycznymi wysyłanymi przez ludzi zajmującymi się czarną magią, jak np. ludzie z Kliki (Cabal).

Jeśli Klika (Cabal) nie może kogoś kontrolować przy użyciu technik kontroli umysłu lub innych metod to wysyłają takie podczepienia energetyczne by wprowadzić człowieka w stan pobudzenia.

 

DW: Widzimy więc, że jest to bardzo obszerny temat.

 

CG:  Wykorzystują też takie podczepienia energetyczne jako strażników. Powstrzymują one dostęp do pamięci danej osoby, gdy chce ona porozmawiać o wydarzeniach z przeszłości. Istota taka powoduje nagły atak paniki lub inne nieprzyjemne rzeczy.

 

DW: Jaka jest różnica pomiędzy kontrolą umysłu opartą na wydarzeniach traumatycznych, narkotykach psychotropowych, a używaniem tych Cienistych Istot? W jaki sposób działa to w połączeniu z technologią MKUltra (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/MKUltra )?

 

CG: Otóż, Klika (Cabal) używa ich w połączeniu. Używają na ludziach wszystkich wspomnianych powyżej metod, jednakże niektórzy na pewne z nich są odporni. Muszą wdrożyć wszystkie trzy gdyż w przeciwnym przypadku sztuczka może się nie powieść.

 

DW: Rozumiem.

 

CG: Wykorzystywanie traumy jest również metodą na zaimplementowanie takiej Cienistej Istoty. Urazy fizyczne lub natury seksualnej są jednym ze sposobów na zaszczepienie jej w danej osobie.

 

DW: Czy trauma sprawia, że osoba staje się bardziej podatna na podczepienie Cienistej Istoty?

 

CG: Otóż, trauma sama w sobie jest takim klejem, który to łączy.

 

DW: Dobrze. Jakiego rodzaju istoty robią takie rzeczy?  Czy chcesz przez to powiedzieć, że taka podczepiona Cienista Istota żyje wewnątrz człowieka? Czy cała jej egzystencja polega na pasożytowaniu w ciele żywiciela?

 

CG: Dokładnie tak.

 

DW: Czy te istoty żyją w więcej niż jednej osobie, czy raczej koncentrują się na jednej?

 

CG: Nie znam ograniczeń tych eterycznych istot.

 

DW: W porządku.

 

CG: Jednak są one definitywnie przypisane danej osobie i w pełni oddane zadaniu, które zostało im powierzone. Jeśli wiec przydzielono ich do zadania, aby powstrzymywać danego człowieka przed poruszaniem pewnych tematów to ich pełne oddanie sprawi, że za każdym razem kiedy osoba zechce rozpocząć na ten temat konwersację to nagle zostanie powalona narzędziem, którego ta Eteryczna Istota używa: dozna ataku paniki, zostanie zdezorientowana albo nagle zaśnie.

 

DW: Słyszymy o wielu historiach praktyk szamańskich mówiących, że te Eteryczne Istoty przyczepiają się do pewnych części ciała, które są obolałe lub przejawiają inne objawy chorobowe, lub są w stanie rozkładu tkanki wewnętrznej wydzielającej przykry zapach. Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat?

 

CG: Widziałem informacje świadczące o tym, że na przestrzeni czasu istoty te powodują u ludzi zmiany rakowe i inne dziwne rzeczy, które pojawiają się w miejscu gdzie istnieje połączenie z tą istotą. Z tego co słyszałem to definitywnie jest to prawdą.

 

DW: Istnieje kilka określeń na to zjawisko. Słyszałem definicje “pamięć komórkowa”, a także “pamięć somatyczna”. Terapia opierająca się na masażu oraz akupunktura leczą te sprawy. Czy mógłbyś osobiście potwierdzić, że te istoty zakotwiczają się w pewnych częściach ludzkiego ciała gdzie zazwyczaj będzie występował ból lub inne objawy chorobowe?

 

CG: Tak. Przyczepiają się do różnych części naszego pola energetycznego. Gdy do tego dojdzie to wysysają energię z ciała człowieka co powoduje wystąpienie choroby. Na tym szczególnym obszarze dana osoba doznaje fizycznych manifestacji, które mogą przejawiać się bólem, zmianami chorobowymi lub wieloma innymi rzeczami.

 

DW: Ja jednak cały czas pytam czy słyszałeś może w jaki sposób zaradzić takiej sytuacji?

Taka informacja może wywołać u ludzi strach …

 

CG: Aha, o to chodzi.

 

DW: … a ja chcę im przekazać trochę nadziei.

 

CG: Wiem, że szamani odkryli sposób w jaki można się pozbyć takiej istoty. Jest to coś, czego Zachodnia medycyna nawet nie weźmie pod uwagę i nie rozważa w sytuacji choroby fizycznej lub psychicznej danego człowieka. Jednakże szamani rozważają to w pierwszej kolejności, szukają czegoś duchowego, co manifestuje się na poziomie fizycznym.

 

DW: Co myślisz o metodach Północno-Amerykańskich Indian, którzy używają słodkiej trawy (sweet grass), drzewa Palo Santo lub białej szałwii (white sage) wytwarzając pewnego rodzaju dym, który sprawia, że otoczenie staje się dla tych istot mniej przyjazne?

 

CG: Uważam, że ma to związek ze zmieniającą się wtedy wibracją, która staje się dla tych istot nie do zniesienia i nie mogą w niej egzystować. Nie sądzę jednak, że dym sam w sobie jest dla nich uciążliwy. Ma to raczej związek ze zmianą wibracji oraz energii, która powiązana jest z paleniem tych kadzideł.

 

DW: Tak samo jest napisane w serii “Prawo Jedności”. Wspomniane są tam dwie metody. Jedną z nich jest powieszenie czosnku w pomieszczeniu, w którym myślisz, że mogą znajdować się jakieś istoty lub kiedy wprowadzasz się do nowego miejsca. Miażdżysz czosnek, ale tak naprawdę to sama intencja je odpędza. Wtedy czosnek staje się centralnym punktem intencji.

 

CG: Nie rozumiemy potęgi naszej współtwórczej świadomości. Możemy usunąć te istoty siłą naszej woli. Jeśli jednak ktoś nam powie, że nie możemy tego dokonać, a my w to uwierzymy, to wtedy rzeczywiście nie będziemy mogli tego dokonać.

 

DW:  Następną metodą, o której mówi “Prawo Jedności” jest rozsypanie przed drzwiami i oknami soli, a następnie naładowanie jej intencją wibracji czystej miłości. To zablokuje tym istotom powrót po tym jak je wypędzisz. Czy uważasz, że kryształki soli, jak to wyjaśniono w tej serii, posiadają możliwości magazynowania pewnych wibracji intencji?

 

CG: Jest to jak najbardziej możliwe gdyż kryształy używane są do przechowywania wszelkiego rodzaju informacji takich jak dane. W kryształach także mogą być przechowywane rzeczywiste istoty.

 

DW: Porozmawiajmy przez chwilę o piramidach. Widziałeś niektóre odcinki mojego programu “Wisdom Teachings” omawiające technologię piramid.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Wygląda na to, że technologia Wielkiej Piramidy została zbudowana przez wcześniejsze inkarnacje Istot Kulistych. Jeśli wierzysz, że istoty te należą do grupy “Ra” z serii “Prawo Jedności”. Znajduje się tam sarkofag do przeprowadzania rytuału oczyszczenia. Osoba odbywająca rytuał trzyma w ręku kryształ. Następnie wszystkie jej negatywne karmiczne podczepienia, które w rzeczywistości są podczepionymi istotami zostają usunięte i oczyszczone w piramidzie. Jest to wynikiem psychodramy, gdzie musisz wybaczyć wszystkie negatywne rzeczy, które cię spotkały oraz musisz wybaczyć samemu sobie i wszystkim innym, którzy cię zranili.

Jeśli należy to do tak ogromnej części technologii, to czy istnieje jakiś psychologiczno-emocjonalny czynnik odnoszący się do tych istot? Czy podczepiają się do nas ze względu na naszą niechęć lub niezdolność do wybaczenia?

 

CG: Tak. Emocje mają energię, a ta energia posiada coś w rodzaju masy. To właśnie do niej te istoty się przyczepiają.

 

DW: Jak do pożywienia.

 

CG: A także zakotwiczają się w nią.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Kiedy odpuścisz te emocje i energie i pozwolisz im odejść, wtedy te istoty nie mają do czego się podczepić.

 

DW: Seria “Prawo Jedności” omawia, że głównym obszarem, gdzie te istoty mogą się przyczepić jest nasz układ trawienny. Dzieje się tak ze względu na wszystkie te zakręty w naszych jelitach gdzie produkty uboczne procesu trawienia mogą zalegać nawet przez 20 lat. To właśnie tam mogą żyć te istoty.

Sam przeszedłeś przez fenomenalną wprost transformację. Straciłeś bardzo dużo wagi, a wszystko to wydarzyło się po dotknięciu rąk Kaaree – ja tak to widzę. (patrz odcinek: Doniesienia z Wnętrza Ziemi, przyp. tłum.) Coś się w tobie zmieniło. Czy czujesz, że zostałeś od nich uwolniony, jakbyś się ich pozbył?

 

CG: No cóż, definitywnie był czas kiedy próbowałem omówić to wszystko wcześniej, to o czym teraz rozmawiamy w tym programie …

 

DW: Zanim rozpoczęliśmy nagrywanie tego programu.

 

CG: Zanim rozpoczęliśmy nagrywanie tego programu. Zanim zacząłem ci opowiadać te wszystkie szczegóły. Zawsze miałem dostęp do moich wspomnień, jednakże gdy starałem się je zwerbalizować to zaczynałem się jąkać, miałem napady strachu lub nagle stawałem się bardzo zmęczony i zapominałem o czym chciałem powiedzieć.

 

DW: O jej!

 

CG: W końcu zacząłem przeglądać moje ciało energetyczne za pomocą zdalnego widzenia i zobaczyłem w nim orb. Chciałem zobaczyć co jest w jego wnętrzu i wtedy jego część zrobiła się przeźroczysta. Wewnątrz mojego ciała energetycznego był orb, a w nim coś, co wyglądało na siedzącą tam żabę, która była skulona wewnątrz tej małej kuli i miała spłaszczoną głowę.

Kiedy po raz pierwszy ta istota mnie zobaczyła, spanikowała i powiedziała: „Zapomnisz o mnie”. I zapomniałem.

 

DW: O jej!

 

CG: Dlatego nie byłem w stanie rozmawiać na te tematy dopóki nie przeszedłem przez proces uwolnienia od tych istot. Dokonałem tego dzięki wykorzystaniu mojej wiedzy na ten temat oraz wezwaniu imienia Jezusa. To wszystko co zrobiłem. Kiedy to robiłem widziałem jak te istoty mnie opuszczają.

 

DW: O jej! To jest niesamowite.

 

CG: Dosłownie widziałem jak opuszczają mnie Cienie. Po wszystkim, mogłem już normalnie o tym rozmawiać.

 

DW: To bardzo ciekawe co opowiadasz, bo wielu informatorów z którymi rozmawiałem …

 

CG: Samo rozmawianie o tym sprawia, że przechodzą mnie ciarki.

 

DW: Kiedy z wieloma informatorami próbowałem poruszyć pewne tematy to natychmiast zapadali w sen albo coś odwracało ich uwagę lub zaczynali poruszać tematy nie mające żadnego związku z pytaniem.

Czekałem wtedy jakieś 20 minut zanim pozwolili mi dojść do słowa, wtedy ponownie próbowałem zadać to samo pytanie, a oni zaczynali swoje po raz kolejny.

 

CG: Te praktyki są stosowane nawet w Tajnym Programie Kosmicznym. Ci czarni magowie podczepiają ludziom te istoty, aby powstrzymywać ich od rozmawiania na zakazane tematy lub na dociekanie rzeczy, których nie powinni dociekać – żeby trzymać ich w ryzach i utrzymywać ich pod kontrolą. Mroczni ludzie z Kliki (Cabal) używają tych bytów jako narzędzi.

 

DW: Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że uprawianie regularnych ćwiczeń oraz zdrowa dieta pomagają oczyścić się z tego typu rzeczy? Czy Istoty Kuliste również przekazały Ci taką wiadomość?

 

CG: Tak. Spożywanie jedzenia wysoko-wibracyjnego sprzyja utrzymywaniu ciała w dobrej kondycji oraz w odpowiedniej czystości. Wszystkie toksyny wychodzą na zewnątrz, a wraz z nimi usuwane są cząstki i obszary należące do niskiej-gęstości, w które te istoty mogą się wczepić. Dodatkowo, nie są one już dłużej kompatybilne z danym człowiekiem.

Wprowadzenie w życie diety wysoko-wibracyjnej i zapewnienie sobie odpowiedniego, pozytywnego otoczenia znacznie ograniczy możliwości ich podczepienia.

 

DW: Niektórzy ludzie oglądający ten program mogą powiedzieć: “No cóż, ja na pewno nie mam żadnych podpiętych bytów, jestem czysty”.

Czy to naturalne, że nasze ego będzie chciało nam wmówić, że jesteśmy całkowicie wolni od tych Mrocznych Istot? Jak daleko to sięga? Czy każdy ma pewnego rodzaju podpięcie?

 

CG: Większość ludzi posiada pewnego rodzaju podpięcie albo jakieś inne połączenie. Jeśli masz jakieś fizyczne lub mentalne traumy, które wpływają na twoje codzienne życie to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest w to zaangażowana jakaś Istota. Nie dzieje się tak jednak w każdym przypadku.

Jeśli zmienimy swoją dietę i zaczniemy robić rzeczy sprzyjające zmianom samego siebie jak przebaczenie sobie oraz innym, wtedy zostanie uwolniona wykreowana przez emocje energia, a te istoty nie będą miały do czego się podpiąć.

 

Niebiescy Awianie bardzo wyraźnie to wyjaśnili, że w przyszłości gdy nadejdzie ten “słoneczny rozbłysk” i nastąpią te wszystkie energetyczne zmiany to te Mroczne Istoty nie będą mogły pozostać w naszej rzeczywistości. Zostaną wtedy wyparte do “zaświatów” – jak to powiedzieli. Istoty te nie będą już mogły z nami koegzystować.

 

DW: Co stanie się z ludźmi, którzy są żywicielami takich istot?

 

CG: Bardzo dobre pytanie. Każdy z nas ma w życiu kogoś, kto go źle traktuje i działa jak wampir energetyczny. Kogoś kto żywi się naszą energią.

 

DW: Socjopaci i psychopaci.

 

CG: Socjopaci i tego typu osoby. Wielu z tych ludzi ma podczepione istoty eteryczne, które koegzystują z nimi w symbiozie. Ludzie ci są socjopatami i krzywdzą innych po to, aby ciągnąć od nich energię.

Energia ta idzie prosto do tej istoty, a ona dzieli się nią ze swoim żywicielem. Gdy ta istota zostanie usunięta to ta osoba będzie musiała przejść przez “syndrom odstawienia” zupełnie tak, jak ma się to z ludźmi uzależnionymi od heroiny, kiedy nagle przestają ją brać.

 

DW: Czy jest coś jeszcze czym chciałbyś podzielić się z innymi ludźmi? Po pierwsze nie demonizujmy tego, prawda? To przytrafia się niemalże każdemu.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Nie chcemy, aby ludzie stawali się podejrzliwi względem innych.

 

CG: Dokładnie. Nie należy wskazywać palcami na innych, mówiąc: “Masz podczepioną Istotę Eteryczną”. Wszyscy jesteśmy tym dotknięci w mniejszym lub większym stopniu.

 

DW:  Możemy się oczyszczać korzystając z praktyk duchowych, diety, swojej świadomości i przez to być mniej na nie podatni.

 

CG: Zgadza się. Jest to codzienna walka, ponieważ spotykamy się z zaatakowanymi przez nie ludźmi każdego dnia i musimy te ataki nieustannie odpierać.

 

DW: Czy Istoty Kuliste powiedziały ci, że ostatecznie jak przejdziemy przez proces Wzniesienia to wszystkie te Mroczne Istoty odejdą raz na zawsze?

 

CG: Jest to dokładnie, co mi powiedziały. Oznajmiły mi, że zmiany energetyczne, które nastąpią będą niezgodne z tym istotami i zostaną one wyparte z powrotem do krainy, z której przybyły.

 

DW: To cudownie. Nasz czas w tym odcinku dobiegł końca. To są bardzo ciekawe rzeczy, a moc jest w nas samych. Nazywam się David Wilcock i jest to program “Kosmiczne Ujawnienie”. Dziękuję za uwagę.

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-plasma-beings-and-etheric-entities.html

 

TV internetowa program

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Ukryte Zagrożenia i Otwarte Ujawnienia

Witam z powrotem w “Kosmicznym Ujawnieniu”. Nazywam się David Wilcock i jestem tutaj z Corey Goode. Ciągle pytacie nas i pytacie o to, więc jest to ten moment na który czekaliście. Od razu przechodzimy do aktualizacji odnośnie tego co się działo z Corey od czasu gdy ostatnim razem rozmawialiśmy z nim na temat najlepszego doświadczenia jakie przeżył.

 

Z tego powodu przypomnę wam gdzie ostatnio znajdowaliśmy się, abyście zorientowali się i zrozumieli ten ogromny skok z punktu w którym jesteśmy oraz to gdzie się poruszamy.

 

Jak się masz kolego?

 

CG: Dobrze, dziękuję.

 

DW: Dobrze, super. Po tym jak przebyłeś przez tą epicką podróż Wewnątrz Ziemi spotkałeś Kaaree, byłeś w bibliotece to nie przeszedłeś natychmiast w sposób płynny do telepatycznego kontaktu z nimi, a tak naprawdę to pamiętam jak mówiłeś mi, że nie chciałeś, aby kontaktowali się z tobą telepatycznie. Nalegałeś na …

 

CG: Zgadza się. Tak. Ja i … Kaaree komunikowaliśmy się telepatycznie w pewnej sytuacji telekonferencyjnej. Ja jednakże zawsze domagałem się kontaktu twarzą w twarz, gdyż zbyt wiele może wydarzyć się z informacjami – możesz zostać oszukany, nigdy tego nie wiesz.

 

DW: Czy mógłbyś opisać czym jest ta telepatyczna konferencja? W jaki sposób jej doświadczyłeś?

 

CG: Tak. Było to tak, jakbyśmy zostali wciągnięci w ten obszar. Nie byłem …

 

DW: Po pierwsze powiedz nam, kto to jest “my”?

 

CG: Cóż, na początku kontaktowała się ze mną pojedynczo. Byliśmy tylko ona i ja.

 

DW: I to działo się gdy byłeś w swoim domu i leżałeś na łóżku?

 

CG: Tak, leżałem na łóżku.

 

DW: Czy powiedziano ci, że zostaniesz zabrany na spotkanie?

 

CG: Nie.

 

DW: Dobrze.

 

CG: To była niespodzianka.

 

DW: Czy był to ten sam czas w jakim zazwyczaj odbywałeś spotkania z Niebieskimi Awianami, czyli o 1:00 w nocy?

 

CG: Nie. Nawet nie …

 

DW: Mogło to zdarzyć się w dowolnym czasie?

 

CG: Tak, nie jest to ważne.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Po tym jak jej to skomentowałem to uśmiechnęła się do mnie jak gdybym był dzieckiem i powiedziała: “Niedługo wszyscy wasi ludzie będą komunikowali się w podobny sposób”.

 

DW: Czyli uspokoiła twoje zaniepokojenie odnośnie znajdowania się pod pewnym wpływem SI, Kliki (Cabal) lub Drakonów i manipulowania tym połączeniem (przyp. tłum.).

 

CG: Tak, jakichkolwiek oszukańczych istot.

 

DW: Mógłbym więc poprosić cię o trochę szersze opisanie tego … Czy jest to tak jakbyś doświadczał przerywanego stanu przebywania poza ciałem?

 

CG: Było to bardzo podobne, tak.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Gdy już mogłem na nią spojrzeć, siedziała w jednym z tych krzeseł w kształcie jajka.

 

 

DW: Dobrze.

 

CG: A ja po prostu tam stałem. Jest to coś … nawet nie wiem jak to opisać. Jest to tak jak pokój telekonferencyjny gdzie znajdujesz się na jakimś spotkaniu. No i mogliśmy konwersować. Innym razem …

 

DW: Prawie tak jak w filmie “Matriks” gdzie Neo i Morfeusz pojawiają się razem w tym samym pomieszczeniu.

 

CG: Tak.

 

DW: Jest to ich projekcja, a jednak są w stanie ze sobą rozmawiać.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Ciekawe.

 

CG: Jest to coś podobnego.

 

DW: Czy znajdowały się jakieś urządzenia w tym pomieszczeniu telekonferencyjnym?

 

CG: Nie.

 

DW: Jak był on duży?

 

CG: Cóż, ten pokój wydawał ciągnąć się bardzo daleko. Ukazał się on jako światło. Nie mogłem zobaczyć ścian.

 

DW: Łał!

 

CG: Nie mogłem również zobaczyć jego kątów. Zgaduję, że jedynymi urządzeniami jakie tam się znajdowały były te krzesła w kształcie jajka na którym i ona siedziała. Komunikowała się ze mną w jedną i drugą stronę tak jakbyśmy byli razem w tym …

 

DW: O czym dokładnie rozmawialiście na tym spotkaniu?

 

CG: Była to pewnego rodzaju sytuacja przełamująca lody i pokazująca mi nowy sposób komunikowania się. Powiadomiła mnie, że Gonzales przebywał z nimi. Nie podano mi powodu. Znajdował się on w ich mieście we Wnętrzu Ziemi i żył z nimi od wielu już tygodni.

 

DW: Dobrze. Czy miałeś jakiś kontakt z Niebieskimi Awianami lub z innym istotami z Wnętrza Ziemi po tym jak odwiedziłeś podziemne miasto i zanim miało miejsce to spotkanie, nazwijmy je “Rozbudowa” (The Construct)?

 

CG: Większość tej komunikacji wydarzyło się … miały one naturę osobistą z Kaaree … Zostałem tam przywiedziony innym razem i również do Niebieskich Awian. Były to rozmowy prywatne.

 

DW: Dobrze. Z tego co sobie przypominam miało to miejsce po tym jak odwiedziłeś Wnętrze Ziemi w szczególności wtedy gdy pojawiły się te wszelkie niepokoje na wyższym poziomie.

 

CG: Tak, oraz po tym jak zacząłem wychodzić z informacjami dotyczącymi planów ujawnienia szczątkowego, które nadchodzi oraz gdy ujawniłem informacje, że niektóre osoby niższego szczebla TPK oddzieliły się i przyłączyły do Sojuszu i zostaną one częścią tego programu, który w ostateczności ujawni opinii publicznej istnienie niższego szczebla TPK. Powiedziałem o …

 

DW: Myślałem, że niższy szczebel TPK nie był częścią Sojuszu TPK?

 

CG: Tak, ale posiadali oni tam swoich przedstawicieli.

 

DW: Oh, naprawdę?

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Tak. Nie wszystkie te programy … takie jak DIA (Agencja Wywiadowcza Departamentu Obrony, DIA link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Defense_Intelligence_Agency ) i wszystkie te różne grupy, wiedziały co się dzieje. Było to tylko kilka wyselekcjonowanych osób w tej grupie. Oddzielali się oni od nich podczas ciągłego wykonywania swoich obowiązków wewnątrz tej grupy, bez żadnej wiedzy tych, dla których pracowali.

 

DW: Kiedy więc pierwszy raz helikopter Chinook nadleciał nad twój dom? Wydaje mi się, że to miało miejsce mniej więcej w tym samym czasie, prawda? Był to chyba listopad 2015 albo gdzieś w tych okolicach? Tak mi się wydaje.

 

CG: Wiesz, było to około listopada grudnia.  Chinook … nadleciał nad mój dom i słyszałem  hałas śmigieł. Gdy wyjrzałem przez okno to tam gdzie przebywaliśmy woda w basenie cała wibrowała. Wyszedłem na zewnątrz i popatrzyłem w górę i zobaczyłem nad moim domem helikopter Chinook z jakimś facetem w środku.

 

Widziałem kask i osobę patrzącą przez boczne okienko serwisowe. Nie mogłem w to uwierzyć. Wbiegłem z powrotem do domu. Złapałem za telefon, wyszedłem ponownie i zacząłem nagrywać. Zobaczyli, że mam telefon w ręku i wtedy zaczęli się oddalać. Wszystko to zarejestrowałem na filmie.

 

Zacząłem nagrywać w chwili gdy zaczęli odlatywać, a później zawracali i zrobili takie manewry wokół mojego mieszkania trzy razy po tym wszystkim.

 

DW: Czy mieszkasz blisko bazy wojskowej? Jak daleko od ciebie znajduje się najbliższa jednostka wojskowa?

 

CG: Oficjalna baza Sił Powietrznych znajduje się w Fort Worth. Jest to około godziny drogi ode mnie. Jednakże … bardzo rzadko trzymają oni tam helikoptery.

 

DW: Czy jest to tam gdzie zabierano cię jako dziecko?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Tak.

 

CG: Jest jeszcze Forth Hood, który jest oddalony o około 5-6 godzin drogi. Tam posiadają ogromny kontyngent helikopterów.

 

DW: Dobrze. Wspomniałeś mi również o czymś co było tak bardzo drażliwe, że aż do niedawna nie chciałeś rozmawiać z nikim na ten temat ani ujawnić tego publicznie. Niedawno jednak pozwoliłeś mi na wystąpienie z tymi informacjami, a chodzi o to, że nie wiem czy to miało miejsce właśnie wtedy czy innym razem gdy jeden z tych helikopterów nadleciał nad twój dom i latał wokół i co zobaczyłeś na swojej klatce piersiowej?

 

CG: Nie, to było innym razem. Wyszedłem na zewnątrz z moim synem i szliśmy dokoła do tylnego ogródka bo chciał wyjść z domu. Patrzę na niego w dół i widzę coś tutaj [Corey wskazuje na swoją klatkę piersiową]. Patrzę i widzę tam zieloną kropkę od celownika laserowego na mojej piersi. Byłem tam z moim synem. Bardzo mnie to zdenerwowało. Nonszalancko położyłem dłoń na tyle jego głowy, poprowadziłem go z powrotem do domu i powiedziałem: “Idziemy do środka”. On nie wszedł … wybiegł na zewnątrz. Chciał się bawić. Nie chciał iść do środka. A ja nalegałem: “Musimy wejść do środka”.

 

Nie powiedziałem o tym żonie ponieważ przechodziła wtedy przez ogromną emocjonalną depresję i tego typu rzeczy z powodu ogromu tego wszystkiego.

 

DW: Opisywałeś również bardzo podejrzane ruchy wokół swojego domu: krążący tam ludzie ubrani na czarno, samochody, które były zaparkowane na drodze, a gdy spojrzałeś na nie wtedy odjeżdżały.

 

CG: Tak. Chodziłem po domu w bardzo nietypowym czasie. Było to bardzo wcześnie rano. Wyjrzałem na zewnątrz i widzę, że koło znaku stopu na ulicy stoi facet ubrany cały na czarno i trzyma coś w ręku – nie wiem co to było – i patrzy na mój dom, po prostu rozgląda się dookoła.

 

Nie wiem czy była to pewnego rodzaju operacja czy złodziej rzucający okiem na sąsiedztwo lecz przyciągnęło to moją uwagę z powodu tych wszystkich dziejących się rzeczy.

 

DW:  Również około tego samego czasu w zimie 2015 roku zadzwoniłeś do mnie i powiedziałeś mi, że pewien nietypowy obiekt pojawił się w twojej kuchni.

 

CG: Tak. Przychodzimy do domu i widzę tam paczkę papierosów Marlboro. Leżała na stole. W przeszłości było to używane jako ostrzeżenie gdzie ludzie przychodzili i kładli papierosy.

 

DW: Wspomniałeś coś o Mafii, że jest to typowe zachowanie Mafii.

 

CG: Tak, pewnego typu sprawa syndykatów. Tak. Gdzie … jest to jeden z wielu sposobów na dostarczenie niewielkiego ostrzeżenia i zawiadomienia cię, że mogą dostać się do twojego domu.

 

DW: I jest to wiadomość, że możesz zostać “spalony”, w cudzysłowiu?

 

CG: Coś takiego. Tak. Również, groźba … spalenia ci mieszkania. Możemy wejść do twojego mieszkania kiedy tylko chcemy. Byliśmy w środku, a ty o tym nie wiedziałeś – chcą, abyś czuł się bezsilny z powodu tego, że w każdej chwili ktoś może pojawić się i wyciągnąć cię stamtąd lub spalić ci mieszkanie kiedy śpisz.

 

DW: Oraz, właśnie w samym środku tych wydarzeń Gonzales pozornie informuje cię, że chcieli przyśpieszyć ujawnienie szczątkowe, prawda? Nie jest to coś co zabiera zbyt dużo czasu.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Potencjalnie przygotowują się do wykonania dużego kroku.

 

CG: Zgadza się. Było to największą częścią tych negocjacji pomiędzy Sojuszem Ziemskim i grupami Kliki (Cabal). Panowało zamieszanie odnośnie tego jak dokonać tego ujawnienia, gdyby zjednoczyli się razem we wspólnym celu. Oraz odnośnie tego jak wiele ujawniliby oraz jak dokonaliby tego i jak rozplanowaliby to wszystko. Cóż, posiadali oni kilka różnych planów dotyczących ujawnienia szczątkowego.

 

Jednym z nich byłoby ujawnienie istnienia niższego szczebla TPK.

 

DW: Niektórzy ludzie oglądający ten program mają trudności ze zrozumieniem tego, dlaczego Klika (Cabal) miałaby cokolwiek i kiedykolwiek ujawniać dla jakiegokolwiek powodu?

 

CG: Nie mają oni innej opcji w tej chwili. Znajdują się na wylocie. Mają dużo (przy. tłum.) – grupy Kliki (Cabal) – ludzi, którzy od nich uciekają i wynoszą ze sobą bardzo delikatne informacje oraz dostarczają je do Sojuszu Ziemskiego. Znajdują się oni w sytuacji gdzie starają się negocjować z bardzo niskiej pozycji podczas udawanej władzy.

 

DW:  Co jest kolejną rzeczą wartą nadmienienia, która odbywa się z tymi rzeczami o jakich mówimy: Gonzales, Istoty, grupa Anshar, etc.?

 

CG: Cóż, ciągle odbywałem te eteryczne rozmowy konferencyjne. Reszta z nich … Kaaree była na jednym z tych jajowatych krzeseł tak jak i Gonzales.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Tak. Oboje tam siedzieli …

 

DW: Na konferencji “Rozbudowa”?

 

CG: Tak, na tym właśnie spotkaniu. Przeprowadzaliśmy spotkania w taki sposób. Gonzales zaczął zachowywać się w bardzo dziwny sposób. Zaczął dokonywać bardzo inteligentnych, uwłaczających komentarzy. Jego podejście było okropne tylko do mojej osoby. Wydawało się, że zmieniło się z dnia na dzień. Nie wiedziałem dlaczego? Nie podane mi zostały żadne wyjaśnienia dlaczego zamieszkiwał on z grupą Anshar od kilku już tygodni?

 

DW: Odkryłeś to w trakcie tych spotkań, które z tobą przeprowadzali?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Co było jeszcze tematem tych spotkań poza jego obłudą? O czym naprawdę rozmawialiście?

 

CG: Dyskusje dotyczyły informacji o nadchodzących konferencjach. Gonzales dostarczał informacje z Sojuszu TPK i rozmawiał ze mną na temat danych, które mi przekazywał. Udzielał mi częściowych sprawozdań. Wydawało się, że jest tam znacznie, znacznie  … mniej znaczących informacji niż poprzednio.

 

Czułem, że … mogłem od razu powiedzieć, że stara się mnie pominąć.

 

DW: Czyli w tym momencie najwidoczniej również zostałeś wciągnięty do tej grupy niższego szczebla TPK ale w rzeczywistości nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat. Wiem, że jesteś wstrzemięźliwy odnośnie tego tematu gdyż było to bardzo przykre.

 

CG: Było to coś całkiem innego niż kiedykolwiek doświadczyłem. Pierwsze wspomnienia jakie mam z tego co się wydarzyło to idę … jest tam stadionowe miejsce parkingowe za moim domem. Idę tam na boso z wojskowymi ludźmi wokół mnie i poruszamy się w kierunku statku powietrznego, który był zaparkowany na tym parkingu.

 

DW: Nie rozumiem. Czy ludzie ci przyszli do ciebie i zapukali do drzwi i powiedzieli żebyś z nimi poszedł?

 

CG: Nie wiem.

 

DW: Nie pamiętasz tego?

 

CG: Wszystko co pamiętam to fakt, że idę w kierunku schodów prowadzących w górę do tego pojazdu powietrznego oraz przypominam sobie częściowy widok jego przodu. Jego niewielkie zakrzywienie przypominało mi trochę te niewidoczne samoloty lub statki, które wojsko posiada. Nie pamiętam momentu gdy idę w górę tymi schodami.

 

Następną rzeczą jaką pamiętam to siedzę na rozkładanym krześle wewnątrz tego pojazdu i jestem przywiązany pasami.

 

 

DW: Dobrze, pierwszy obrazek jaki mamy pokazuje tylko sam pokój. Mamy tam piętrowe łóżka z lewej strony.

 

CG: Które rozkładają się ze ściany.

 

DW: Zgadza się. Są tam na nich również pewnego rodzaju stanowiska aplikacji dożylnej. Są tam również krzesła, które wyglądają jak krzesła lotnicze z pasami bezpieczeństwa.

CG: Zgadza się.

 

DW: Czy mógłbyś nam teraz opisać czym jest ten obraz i co na nim znajduje się?

 

CG: Jest to małe pomieszczenie na tym statku, w którym mnie przesłuchiwano. Była to trochę bardziej ściśnięta przestrzeń niż widzimy to na obrazku. Ta tutaj jest trochę rozciągnięta. Tam było ciaśniej. Ale dobrze, łóżka posiadają stanowiska aplikacji dożylnej nałożone po jednej jego stronie. Wyciągnęli jedną z nich i zaaplikowali mi w rękę.

 

DW: Mamy tutaj również drugi obrazek na którym widać ciebie przywiązanego do krzesła. Jest tam ktoś z personelu wojskowego stojący przed tobą i trzymający w ręku coś co wygląda jak iPad a ty patrzysz w jego ekran.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Mógłbyś opisać nam co ten obraz opisuje, co się tobie przydarzyło na tym spotkaniu?

 

CG: Grupa ta … Były tam dwie grupy, które nade mną pracowały.

 

DW: Dwóch żołnierzy?

 

CG: Dwóch … Wyczuwałem, że należą do Sił Powietrznych. Po prostu czułem, że jest to ta jednostka albo pochodzili oni z tych formacji.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Dwóch cały czas pracowało nade mną, a jeden przychodził i wychodził. Wchodził i zadawał pytania. Byli w trakcie procedury pobierania moich próbek włosów. Zeskrobywali również próbki z mojej skóry. Pobrali mi krew i powiedzieli tak: “Jeśli był tam gdzie mówił, że był to będą śladowe ilości ewidencji na podstawie których będziemy mogli to stwierdzić”.

 

DW: Czyli wiedzą jak w rzeczywistości namierzyć lokalizacje pozaziemskie poprzez śladowe ilości pierwiastków (chemicznych, przyp. tłum.), które będą znajdowały się we krwi oraz w próbkach skóry?

 

CG: To jest to co powiedzieli.

 

DW: Ciekawe.

 

CG: Jeden z nich zaczął do mnie mówić: “Wiesz, że wszystkie te istoty nie są tak naprawdę kosmitami. To jesteśmy my z przyszłości z dwóch różnych linii czasowych”. Nie byłem w stanie mu odpowiedzieć. Mówił dalej, że typ Nordycki to jesteśmy my z przyszłości. Te małe Istoty Szare są również nami z przyszłości, ale z innej linii czasowej.

 

Cofają się one w czasie, aby walczyć o te linie czasowe. Oznajmili również, że genetyka Istot Szarych podupadła tak bardzo w ich przyszłości, że przybywają tutaj, aby uzyskać również zapasy materiału genetycznego.

 

DW:  Czyli próbują przepchnąć nam tę teorię (przyp. tłum.) od jakiegoś już czasu.

 

CG: Zgadza się. Tak. Wiesz, nie mogłem mu nic odpowiedzieć w stanie w jakim się znajdowałem. Tej części z iPadem nie przypomniałem sobie od razu, dopiero znacznie później.

 

 

 

CG: Facet, który trzymał przede mną iPada najpierw usiadł a później zaczął przechodzić ze mną przez te wszystkie frazy skandynawskich, niemieckich i innych zwrotów językowych z przeznaczeniem dla różnych programów. Chcieli zobaczyć czy któryś z nich wyzwoli we mnie reakcję.

 

DW: Tak jak w programie kontroli umysłu MKUltra (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/MKUltra ), słowa wyzwalające?

 

CG: Tak, tak. Również i dźwięki takie jak seria pewnych tonów lub ciąg słów …

 

DW: Naprawdę?

 

CG: … wypowiadane w różnych językach. Przeszli przez całą tę listę. Byłem w stanie to wszystko sobie przypomnieć.

 

DW: Czyli nic nie sprawiło, żebyś wszedł w ten stan kontroli umysłu?

 

CG: Nie.

 

DW: Tak.

 

CG: Co następnie się wydarzyło, to …

 

DW: Jakie mieli przeczucia gdy … Czego szukali tam gdy przechodzili z tobą przez to wszystko?

 

CG: Cóż, szukali czegoś co wyzwoliłoby u mnie ten stan kontroli umysłu. Byli już trochę … Zdziwili się trochę gdy mnie związali – zanim naszpikowali mnie dragami uruchomili statek by odlecieć. Normalnie nie słyszę tego na innych statkach powietrznych. Usłyszałem coś takiego jak uruchamiane rotory z każdej strony lecz ich nie widziałem. Odczuwałem jakby były pode mną. Pojazd zaczął nieznacznie drgać.

 

Wtedy usłyszałem ten charakterystyczny dźwięk przepływu prądu z lub do kondensatora. Poczułem jak wystartowaliśmy, odczułem nieznaczną siłę bezwładności, której zwykle nie czuje. Skomentowałem to, że musi to być jeden ze starszych modeli bo nie jestem przyzwyczajony do takich dźwięków i odczuć.

 

Spojrzeli na siebie z pewnego rodzaju zdziwieniem.

 

Wiesz, wychodzimy do przodu i przeskakujemy trochę tę część z iPadem ponieważ nie przypomniałem sobie co się tam wydarzyło. Lecz umieścili przede mną iPada z małą kamerą, która rejestrowała moje oczy. Byłem mocno odurzony narkotykami. Moja głowa zwisała mi w ten sposób. [Corey porusza swoją głowę do przodu i patrzy na swój brzuch.]

 

Trzymali go pode mną … trochę nad moimi kolanami. Zaczęli pokazywać mi te wszystkie fotografie, sześć fotografii na jednym ekranie – trzy na górze, trzy na dole – które wyglądały jak zdjęcia z akademii wojskowej.

 

DW: Z okresu gdy ludzie kończą akademię i otrzymują pełne umundurowanie oraz stoją na tle flagi. Czy to jest tego typu zdjęcie?

 

CG: Tak. Z flagą na ich tle z różnymi symbolami za nimi lub pieczęciami poszczególnych formacji wojskowych. Były tam też zdjęcia ludzi w garniturach.

 

Patrzyłem na to wszystko. W chwili gdy przechodziliśmy przez to wszystko zatrzymywali to na sekundę. Gdy popatrzyłem na jedno z nich, wtedy przegrupowali jedno z tych zdjęć i zaznaczyli na czerwono. Wydarzyło się to trzy razy. Były tam trzy osoby, które rozpoznałem na tych zdjęciach.  Okazało się, że jednym z nich był Gonzales.

 

DW: Łał!

 

CG: Tak.

 

DW: Gdy mówisz, że niektórzy z tych ludzi mieli na sobie garnitury powiedz nam dlaczego nie byli w mundurach wojskowych?

 

CG: Nie wiem. Mogli to być wykonawcy. Nie mam pojęcia.

 

DW: Być może ludzie z wywiadu?

 

CG: Tak, lub … Tak, ludzie z wywiadu, politycy. Nie mam pojęcia kim byli ci ludzie w garniturach. Oni również mieli zdjęcia na tle flag.

 

DW: Nie pamiętasz jednak faktu rozpoznania Gonzalesa dopiero znacznie później?

 

CG: Zgadza się. Ponieważ nie rozumiałem dlaczego był on tak wrogo do mnie nastawiony  podczas naszych spotkań. Był  bardzo opryskliwy.

 

DW: Powiedziałeś również, że podczas tego przesłuchania ciągle powtarzali frazę: „Zapomnisz to. Zapomnisz to.”.

 

CG: Zgadza się. Jeden z tych mężczyzn, który przychodził i wychodził i zadawał mi pytania, dopytywał się ich: „Pewny jesteś, że nic nie zapamięta?”. A osoba, która trzymała w ręku iPada odpowiedziała: „Nie ma mowy. Jest to klasowy, coś tam, amnezja” lub coś takiego. Powiedział, że jest to tak jakby być w uśpieniu gdy przechodzisz operację chirurgiczną.

 

DW: Lecz jakoś, być może z powodu tych samych umiejętności, które pozwoliły ci na niedopuszczenie do wymazania ci pamięci po służbie w TKP, to na ciebie nie zadziałało.

 

CG: Te wspomnienia wróciły w trochę inny sposób. Wracały one do mnie po kawałku. Wtedy dopiero musiałem poskładać je wszystkie razem. W chwili gdy złożyłem ze sobą wszystkie nie pofragmentowane wspomnienia dopiero wtedy wszystko zaczęło przeciekać i otwierać przede mną wszystkie te wydarzenia.

 

Nie pamiętałem jednakże faktu rozpoznania Gonzalesa i dwóch innych ludzi aż do czasu gdy grupa Anshar rzeczywiście powiedziała mi to na spotkaniach po tym, jak Gonzales nadużył ich gościnności w ich mieście – tam gdzie przebywał.

 

DW: Czy przesłuchujący cię … Czy myśleli oni, że jesteś podstawiony czy jednak były tam rzeczy, które ich zszokowały?

 

CG: Cóż, nie rozumieli tego, gdyż informacje, które im przekazywałem były precyzyjne. Nie mogli pojąć w jaki sposób dane te mogły być bezbłędne podczas gdy zgodnie z ich dokumentacją nie było tam żadnych informacji o mnie w żadnych tych plikach programowych, które przeglądali.

 

Przypuszczam więc, że starali się dociekać i odkryć coś więcej.

 

DW: Czy myślisz, że ci ludzie byli świadomi ścisłych podziałów hierarchicznych (compartmentalization) i faktu istnienia wyższego szczebla TPK czy może myśleli, że to oni są tym szczeblem?

 

CG: Myśleli, że to oni są tym wyższym szczeblem. Jednakże byli oni świadomi tych podziałów hierarchicznych. Ich ego również odegrało swoją rolę. Powiedziano im: “To wy jesteście na samym szczycie tej piramidy. To wszystko co istnieje.”

 

DW: Jesteś więc przesłuchiwany. Cofnijmy się teraz ponownie do spotkania “Rozbudowa” z Gonzalesem i Kaaree. Powiedziałeś, że zidentyfikowałeś trójkę ludzi lecz nie wiedziałeś, że cokolwiek uległo zmianie.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Jednakże, pamiętam rozmawiałem z tobą na te temat, byliśmy głęboko tym zaniepokojeni, ponieważ kiedyś te raporty były całkiem dogłębne, a tym razem ograniczyli to prawie do przesączania informacji.

 

CG: Tak, bardzo ubogie w fakty.

 

DW: A Gonzales … całe to jego podejście i zachowanie względem ciebie się zmieniło.

 

CG: Zgadza się. Tak. Dokonywał względem mnie złośliwych komentarzy, opryskliwie zaczepiał mnie i nie wiedziałem jak na to reagować, ponieważ było to całkowicie nie w jego stylu. Normalnie to właśnie on był tym, który naciskał na przekazanie mi raczej większej ilości informacji zamiast ograniczania do nich dostępu.

 

DW: Co Gonzales powiedział podczas tamtych spotkań na temat wojny o Pełne Ujawnienie przeciwko ujawnieniu szczątkowemu? Wiem, że niektóre z tych rzeczy zaczęły wychodzić na jaw.

 

CG: No cóż, tak. Nasze wszystkie konwersacje obracały się wokół ujawnienia szczątkowego, ich pomysłów na temat tego jak ja powinienem postępować, aby gromadzić ludzi i koncentrować się (na tym, przyp. tłum.) no i tego typu rzeczy.

 

DW: Zgadza się. Czy Gonzales powiedział, że ciągle jest możliwość Pełnego Ujawnienia czy było to tak, jakby ujawnienie szczątkowe miało wziąć górę?

 

CG: Sojusz uważa, że ujawnienie szczątkowe byłoby bardzo trudne do osiągnięcia ze wszystkimi tymi danymi, które już wyciekły.

 

DW: Dlatego, że musieliby stawić czoła tym wszystkim wysokiej klasy informatorom, którzy już znajdują się rejestrze publicznym.

 

CG: Zgadza się. Ludzie zaczęliby wtedy zadawać wiele różnych pytań.

 

DW: A następnie zagadka sama się rozwiąże.

 

CG: Zgadza się.  Kaaree oznajmiła mi, że (Gonzalez) zaczął zachowywać się bardzo niewłaściwie. Nieustannie przyśpieszał kroku i tworzył notatki mentalne tak jakby gromadził informacje wywiadowcze.

 

DW: Tak jakby próbował stworzyć w swojej głowie mapę tej bazy w której się znajduje?

 

CG: Zgadza się. Tak. Normalnie liczysz kroki.

 

DW: Dobrze.

 

CG: A ten skład miał tyle, a tyle kroków od tego korytarza – o tego typu rzeczy.

 

DW: No i oczywiście ci ludzie posiadają zdolności telepatyczne tak więc wiedzą oni dokładnie co on robi. Niczego nie możesz ukryć.

 

CG: Zgadza się. Najwidoczniej wchodził on do zakazanych rewirów, wędrując sobie tam gdzie wstęp był wzbroniony gdy wydawało mu się, że wie lepiej.

 

DW: Łał! A czy wiedziałeś w tym momencie, że był on we Wnętrzu Ziemi?

 

CG: Nie, nie miałem pojęcia dopóki nie opuścił tej bazy i nie udał się z powrotem do bazy na pasie Kuipera. Wtedy Kaaree i ja odbyliśmy tę tzw. eteryczną konferencję gdzie wyjaśniła mi, że Gonzales nie zostanie już dłużej z nimi, powiedziała również o tym w jaki sposób nadużył ich gościnności i wtedy otworzyła mi oczy na fakt że … to ja wydałem go oraz jeszcze dwóch innych.

 

DW: Dobrze. Muszę się o to zapytać bo wiele ludzi i tak będzie pisało na ten temat w komentarzach. Dlaczego do diabła, Blue Awianie, którzy potrafią wyciągnąć cię z Marsa podczas gdy miałeś właśnie zostać zabity w tej marsjańskiej bazie … Nakręciliśmy już o tym odcinek, każdy to widział. Dlaczego więc dali zezwolenie na to, abyś został w to wciągnięty?

 

Oraz, jeśli Gonzales skończył gniewając się na ciebie za wydanie go to jak mógłbyś obronić się przeciwko takiej technologii? Chodzi mi o to, że byłeś odurzony narkotykami. Porwano cię. Nie pamiętasz nic co się tam wydarzyło.

 

Dlaczego wydarzenie to dostało autoryzację? O co tutaj chodzi?

 

CG: Cóż, dopiero później Niebiescy Awianie wyjaśnili mi, że tego typu wydarzenia muszą się pojawiać.

 

DW: Naprawdę?

 

CG: Zgadza się. Było to … były one katalizatorami dla wydarzenia się innych rzeczy.

 

DW: Porozmawiajmy trochę więcej na temat tego jaka była rola Gonzalesa? Jak krytyczną rolę odgrywał on w Sojuszu TPK?

 

CG: Cóż, żył on sobie tutaj na Ziemi przez większą część swojego życia pod przykryciem. Podczas jego pobytu tutaj, spotykał się z pewnymi ludźmi z Sojuszu Ziemskiego oraz z innymi agentami, którzy tutaj przebywają.

 

Gdy został on nagle usunięty, tak naprawdę uratowany przez grupę Anshar, nie był w stanie już więcej wypełniać swoich obowiązków.

 

DW: Czy mógłbyś powiedzieć, że ci ludzie z niższego szczebla TPK, którzy porwali cię złożyli na ten temat raport Klice (Cabal)?

 

CG: Zakładam, że tak było. Nie wiem tylko czy była to seria autoryzowanych misji, które zrobiono aby dowiedzieć się o innych rzeczach i dokonać samodzielnego wywiadu.

 

DW: Jak myślisz dlaczego … jeśli ludzie z niższego szczebla TPK nie są powiązani z Kliką (Cabal), to dlaczego chcieli usunąć Gonzalesa? Jaki byłby tego cel, aby być uratowanym przez grupę Anshar?

 

CG: Cóż, z trzech tych ludzi jeden nie żyje, a jeden zaginął.

 

DW: Z tych trzech ludzi, których wydałeś?

 

CG: Zgadza się. Gonzales został uratowany.

 

DW: Powiedzmy więc, że jeśli ci ludzie z niższego szczebla TPK donieśli o tym Klice (Cabal), to znają oni każdego w TPK. Posiadają oni dokumentację na temat każdego lecz nie koniecznie wiedzą kto należy do Sojuszu.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Powiedziałeś, że Sojusz posiada swoją strefę bezpieczeństwa w Pasie Kuipera gdzie ukrywają się pewni ludzie. Są tam oczywiście podwójni agenci – ludzie, którzy ciągle pracują w programie – lecz jednocześnie trzymają bardzo mocno zacieśnioną tajemnicę wokół siebie, aby móc wyciągnąć te wszystkie informacje.

 

CG: Zgadza się. Zaraz po tej … konwersacji z Kaaree zostałem rzeczywiście teleportowany, tak jak poprzednio, po prostu przetransportowano mnie błyskiem światła do jednej z ich strefy kontroli lotów. Powiedziano mi, że zostanę zabrany na spotkanie w Pasie Kuipera ponieważ Sojusz TPK w tym momencie nie jest w stanie wejść ani w atmosferę ziemską ani na jej niższą orbitę – nigdzie w pobliżu Ziemi.

 

DW: Dlaczego nie?

 

CG: Nie posiadają oni już dłużej autoryzacji.

 

DW: Od kogo?

 

CG: Od ludzi, którzy spełniają w rzeczywistości rolę kontrolerów ruchu powietrznego w Dowództwie Operacji Księżycowych i od tych, którzy chronią tę energetyczną sieć wokół Ziemi.

 

DW: Dlaczego utracili oni autoryzację?

 

CG: Ponieważ zostali oni wydani jako oponenci.

 

DW: Dobrze. Zgadza się. Działali oni więc wewnątrz systemu ale utrzymywali to wszystko w ogromnej tajemnicy.

 

CG: W tym momencie … znaczy do tamtego czasu, mogli oni wysyłać polecenia poprzez aktywa do spraw zadań wywiadowczych i te aktywa wywiadu nie miałyby bladego pojęcia, że załatwiają sprawy Sojuszu TPK.

 

DW:  Łał!

 

CG: Kiedy przeciągnięto mnie do sektoru kontroli lotów Anshar widziałem jeden z pojazdów latających, o których Gonzales powiedział mi … nazywali go oni “autokarem”. On nazywał go Autokarem Anshar. Wyglądał jak pewnego rodzaju autobus. Posiadał całe mnóstwo … no wiesz, siedzeń około 26 – 28 miejsc.  Był on w środku zorganizowany jak autobus. Jego przód robił się kanciasty i zakrzywiał się jak czub myśliwca.

 

Autokar Anshar

(Gaia użyła nieprawidłowego obrazka. To jest prawdziwy wygląd Autokaru Anshar.)

 

CG: Z przodu, w kokpicie siedzieli dwaj piloci Anshar. Byłem tam tylko ja z Kaaree. Oczekiwałem, że usiądzie koło mnie ale usiadła naprzeciw mnie na następnym siedzeniu.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Zabrali mnie do lokalizacji na Pasie Kuipera. Miało to być moje pierwsze spotkanie  z Gonzalezem od czasu gdy dowiedziałem się, że go wydałem. Z tego powodu byłem podenerwowany.

 

Dotarliśmy do Pasa Kupiera – tej samej lokalizacji gdzie wcześniej odbyłem spotkanie z grupą Anshar i Istotą Trójkątnogłową.

 

 

DW: Dobrze.

 

CG: Rozpoznałem tę strefę. Tym razem zostałem doprowadzony do pomieszczenia rozmów, praktycznie do pokoju przesłuchań z metalowym stołem, który był przyspawany i przykręcony do podłogi. Gonzales siedział na krześle. Był tam też pewien facet, całkiem sporych rozmiarów i siedział zaraz przy nim … Wszystko to było niezwykłe.

 

Posadzono mnie, a Gonzales prawie nie patrzył mi w oczy. Miał na twarzy energię całkowitego obrzydzenia w stosunku do mnie. To wytrąciło mnie z równowagi. Wtedy ten facet zaczął gadać. Rozmawiał on więcej niż Gonzales.

Miałem uzyskać pewnego rodzaju informacje, a oni siedzieli tam i przesuwali szklanego pada raz w jedną raz w drugą stronę. Ten koleś miał tak naprawdę długopis i papierowy notes – prawdziwie archaiczna technologia. Pisał wszystko odręcznie.

 

Przesuwał on ten notes w stronę Gonzalesa i pokazywał mu. Gonzales tylko kiwał głową. [Gonazles kiwał głową z jednej w drugą stronę, co oznacza “nie”].  Gonzales znajdował się oczywiście w trybie przekazywania mi ograniczonych informacji gdyż byłem zidentyfikowany jako poważny wyciek informacji odkąd wydałem trójkę ludzi.

 

Spotkanie to było naprawdę krótkie – ale bardzo nieprzyjemne.

 

DW: Czy otrzymałeś jakiekolwiek raporty z informacjami? O czym oni w rzeczywistości rozmawiali z tobą na tym spotkaniu?

 

CG: Przekazali mi bardzo lekkie dane. Różniące się … mam tu na myśli, że pokazała się osoba Trumpa (kandydat w wyborach prezydenckich USA, przyp. tłum.). Rozmawiali oni o tym, że istniały groźby względem niego, które nie były odebrane na poważnie. Rozmawiali oni o …

 

DW: Wspomniałeś coś o możliwości zamordowania go przez kogoś pochodzenia meksykańskiego.

 

CG: Tak twierdziły raporty.

 

DW: Ale to miałaby być operacja Kliki (Cabal) …

 

CG: Zgadza się.

 

DW: … a  jego ludzie nie podchodzili do tego wystarczająco poważnie.

 

CG: Zgadza się. Rozmawiali oni więc o pewnych spotkaniach, które …

 

DW: Poczekaj, niektórzy ludzie będą mówili: “Chwileczkę, zaczekaj. Trump? A co ich obchodzi Trump? Co oni myślą na jego temat?”

 

CG: Bardzo dużo obchodzą ich Trump i Sanders. Są oni bardzo podekscytowani ruchami, odbywającymi się za nimi – ludzie wstający i otwarcie mówiący do władz: “Dość z korupcją, dość z kłamstwami”.

 

DW: Czyli nie myślą oni, że Trump z całymi jego pieniędzmi należy do Kliki (Cabal)?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Uważają oni, że jest on całkowicie odmiennym typem człowieka.

 

CG: Tak jest.

 

CG: Zgadza się. Tak. Nie wynosili go ponad Sandersa … po prostu byli zadowoleni z tego typu ruchu.

 

DW: Posiadam niezależne informacje od innych informatorów, które wskazują na to, że Klika (Cabal) ma przeczucie, że gdyby Trump wygrał wybory to byłoby to dla nich katastrofą.

 

CG: Powiedziano mi, że nie ma mowy, aby ktokolwiek pozwolił mu na wygranie wyborów. Sfingują wybory – zrobią cokolwiek będzie trzeba.

 

DW: Łał!

 

CG: To było tylko jedną sprawą. Chcę przez to powiedzieć, że … następną rzeczą, jaką poruszyli … to spodziewają się jakiegoś ogromnego ataku terrorystycznego, takiego ostatniego “hura” ISIS dlatego, że większość ich sił zostało przemieszczonych do Syrii i do wewnątrz Europy i usiłują oni teraz przedostać się do USA. Z powodu …

 

DW: Lecz wiemy, że ISIS doznał ogromnej porażki i są …

 

CG: Sposób w jaki Gonzales wyrażał się dobitnie świadczyło, że posiada on odmienną opinię ale obecnie będę otrzymywał bardzo skąpe informacje.

 

DW: Zgadza się.

 

CG: Sposób w jaki mówili … był niemalże groźbą. Sugerowali, że przekręciłem ich nawet pomimo tego, że nie zrobiłem tego z mojej własnej woli co sprawiło, że bardzo drogo ich to kosztowało. I tak w rzeczywistości było.

 

DW: Jakie podejście do ciebie miał ten facet z długopisem i notesem? W jaki sposób cię traktował?

 

CG: Był gburowaty, lecz … chcę przez to powiedzieć, że nie było tam z nim zbyt wiele interakcji. Wiesz, było on pewnego rodzaju szorstkim, wojskowym typem człowieka – tak naprawdę.

 

DW: Co zdarzyło się następnie?

 

CG: Byłem bardzo zdenerwowany w drodze powrotnej.

 

DW: W tym latającym autokarze?

 

CG: Tak. Kaaree pytała mnie telepatycznie o wszystko co się wydarzyło.

 

DW: Dobrze.

 

CG: Miałem tylko na tyle czasu, żeby zrelacjonować jej to co się tam wydarzyło na tym spotkaniu zanim dotarliśmy na Ziemię. Wtedy zeszliśmy w dół, weszliśmy w ten niebieski wir nad oceanem i ja skończyłem moją podróż z powrotem w centrum kontroli lotów. Stamtąd zostałem wysłany do domu.

 

DW: Dobrze. Ten niebieski wir był czymś takim jak portal …

 

CG: Tak mi się wydaje.

 

DW: … który pojawił się nad oceanem. Dobrze. Bardzo pomoże nam również przygotować grunt dla ludzi i podekscytować ich na temat tego o czym będziemy rozmawiali w następnym odcinku gdyż bardzo ciekawe i bardzo fascynujące rzeczy miały miejsce odnośnie Wenus, placówki Starożytnej Rasy Budowniczych i czy żyją tam jakieś istoty z Wnętrza Ziemi na Wenus.

 

Skoro nie mamy już wystarczająco czasu aby omówić to w tym odcinku to czy mógłbyś nam zdradzić co usłyszymy następnie – jakieś dziwne rzeczy, które tam się wydarzyły?

 

CG: Tak. Podczas gdy Gonzales ciągle pozostawał z grupą Anshar przez wiele tygodni, ludzie z tej grupy zorganizowali spotkanie w tej placówce na Wenus, która posiada działającą technologię Starożytnej Rasy Budowniczych. Była tam również zaplanowana jeszcze jedna konferencja. Gonzales znalazł sposób, aby ich przekonać aby zabrali tylko jego.

 

DW: Zgadza się. Są to te niesłychane rzeczy, o których będziemy rozmawiali w następnym odcinku gdzie podamy wszystkie te aktualności. Jest to bardzo fascynujący materiał, który robi się dziwny. Również poruszymy temat tego co zaczęło się dziać pomiędzy tobą i tym facetem, którego my nazywamy “Wrangler”, a o którym mówieniu starałem cię trochę powstrzymać, gdyż wiem jakie to było dla ciebie okropne.

 

CG: A Wranglerem okazał się być ten gburowaty facet, który siedział na spotkaniu przy Gonzalesie.

 

DW: Dobrze. Czyli ten facet z długopisem i notesem to jest Wrangler.

 

CG: Tak.

 

DW: Dobrze. Mamy wam do pokazania całkiem intensywne wiadomości, które pojawią się w następnym odcinku. Jest to “Kosmiczne Ujawnienie”, a ja nazywam się David Wilcock i jestem prowadzącym. Dziękuję za oglądanie.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

 

Strona źródłowa: http://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-veiled-threats-and-open-disclosures.html

Zrodlo : https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Współistnienie Połączeń ze Wzniesieniem

DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Zaprosiłem do studia informatora informatorów Corey Goode i razem z nim gościmy szczególną osobę: mitologa i historyka, czyli Williama Henry.

 

Przyczyna dla której naprawdę doceniam to, co dotychczas zrobił William jest taka, że jest on w tej branży równie długo jak i ja. Jest on prawdziwym weteranem. Co ważniejsze omawia on Wzniesienie z perspektywy faktów historycznych.

Jest wielu ludzi, którzy robią podobne rzeczy od bardzo długiego czasu. Mówią oni: „Posiadam kontakt channelingowy z tym czy z tamtym”. Nie ma to żadnego odniesienia do rzeczywistości ani nie można tego w żaden sposób potwierdzić.

Natomiast William pokazuje nam twarde dowody. Posiada on rzeczy, na które możemy fizycznie spojrzeć i za którymi stoi historia.

 

WH: Tak.

 

DW: Ostatnio rozmawialiśmy na temat obrazów Jezusa. Powróćmy do tego tematu. Kiedy widzimy gwiazdy w tle, to co one reprezentują?

 

WH: Symbolizują one kosmos. Kiedy widzę Jezusa w niebieskiej sferze na tle wypełnionym gwiazdami to odczytuję to jako gwiezdne wrota.

 

 

WH: Gdy badamy Rękopisy z Qumran (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Rękopisy_z_Qumran), które były księgami Esseńczyków (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Esseńczycy), a nawet i Biblię to zdumiewająca jest ilość odniesień do portali kosmicznych. Czyli najwidoczniej są to … schody do nieba. Te dwa koncepty nie są zbyt odległe od siebie. To właśnie w tych tekstach opisywane są w rzeczywistości istoty, który przybywają oraz odchodzą przez gwiezdne wrota.

 

CG: Językiem, który …

 

WH: Językiem, którym wtedy się posługiwali.

 

CG: Zgadza się.

 

WH: Dobrze. Dzisiaj możemy nazywać to tunelem czasoprzestrzennym lub omawiać Przestrzenie Calabiego (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Przestrzeń_Calabiego-Yau ). Możemy również użyć określeń naukowych jeśli tylko chcemy, lecz oni nazywali to prostym językiem. Obecnie ludzie dysponują obrazami oraz fizyką stojącą za tymi zjawiskami dzięki filmom takim jak: „Gwiezdne Wrota”, „Kontakt”, „Interstellar”.

W naszej świadomości wpisana jest wiadomość: „Nadgoniliśmy te super-zaawansowane istoty, które podróżują w kosmosie przez te gwiezdne wrota, tunele czasoprzestrzenne czy niebieskie sfery”. Jest to jeden ze sposobów, aby to zrobić.

 

DW: Corey, powiedziałeś mi o swoich odczuciach, że te gwiezdne wrota są żywe – chodzi tu o te niebieskie sfery.

 

CG: Tak. Niebieskie Istoty Kuliste są jednymi z pięciu istot wchodzących w skład Sojuszu Istot Kulistych. Są one istotami z wyższych gęstości i na pewno są to żyjące istoty.

 

WH: Tak. Zgadza się. Jestem skłonny w to uwierzyć.

 

DW: Czyli działa to na zasadzie symbiozy pomiędzy osobą przebywającą w istocie kulistej a tą Niebieską Istotą Kulistą.

 

CG: Dodam jeszcze, że obydwie grupy zarówno ta z Wnętrza Ziemi jak i Niebiescy Awianie wyjaśnili mi, że pozostają one w symbiotycznej zależności z ludzką współtwórczą oraz grupową świadomością.

 

DW: A co jeszcze dziwniejsze  – to w swoim programie „Wisdom Teachings” – każdy kto go ogląda wie, że nakręciłem całą serię wyjaśniającą badania Wilhelma Reicha oraz jego pomysłu na pochodzenie biologicznego życia. Ja osobiście zawsze wierzyłem, że życie jest efektem występującego wszędzie pola kwantowego. Życie „wytrąca się” z kwantowej próżni.

Otóż Reich w rzeczywistości badał życie biologiczne, które formowało się w komórki tam, gdzie pierwotnie ono nie istniało. Początkową formą jaką ono przybierało była niebieska sfera w tym przypadku wielkości mikroskopijnej. Następnie sfera ta łączy wodę lub inne elementy znajdujące się w jej otoczeniu i formuje życie, które tam nie istniało.

 

WH: Niesamowite.

 

CG: Nie słyszałem o tym wcześniej.

 

DW: Czyli teraz przechodzimy od skali mikro do makro. Przypomnij nam Corey, jakie są rozmiary największej niebieskiej sfery w naszym Układzie Słonecznym?

 

CG: Największa z nich … zawiera w sobie cały nasz Układ Słoneczny.

 

DW: Czyli jest to ta wzniesiona zewnętrzna bariera.

 

CG: Tak.

 

DW: O jej! No dobra.

 

WH: Otóż spójrzmy na jej moc, potęgę Siddhi (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Siddhi ), która wiąże się z ośmioma super zdolnościami: natychmiastowa materializacja życzeń, niewidzialność, lewitacja oraz umiejętność powiększania się lub zmniejszania wedle życzenia.

 

DW: Zgadza się.

 

WH: Chcę przez to powiedzieć, że jest to częścią potęgi świadomości tych istot, prawda?

 

CG: Współtwórcza manifestacja.

 

WH: Tak.

 

DW: Sednem skalowania przy zetknięciu się z holograficznym wszechświatem jest to, że hologram jest fraktalem i nie ważne jak bardzo go powiększysz, zawsze pokazuje on ten sam wzorzec.

 

WH: Zgadza się. Podoba mi się w tym kontekście słowo „skala”. Jakub przeskalował drabinę do Nieba, czyli wzniósł się, prawda? Jednakże skala jest także określeniem muzycznym, czyli Jakub podniósł swoje wibracje.

 

CG: Tak. Właśnie miałem o tym wspomnieć.

 

WH: Prawda? Wspina się do królestwa niebieskiego, a następnie przeskalowuje się z powrotem w dół.

 

CG: Porusza się przez kilka oktaw w górę i w dół.

 

WH: Tak, to się zgadza.

 

DW: William, czy mógłbyś nam powiedzieć jakie nauki odnośnie życia zawarte są w Biblii? Czy pochodzi ono z nieba wywodząc się z boskiej doskonałości, a my musimy się z niego wskrzesić? Pytam cię, gdyż jesteś znacznie lepszym ekspertem odnośnie Biblii i pism religijnych niż ja.

 

WH: Taki jest pogląd ezoteryczny. Żydowskie mistyczne poglądy mówią, że Adam i Ewa pierwotnie byli istotami światła a następnie usunięto ich z Edenu. Przypomnijmy sobie Księgę Rodzaju gdzie opisane jest, że Ewa spożywa owoc mądrości i dlatego zostają stamtąd wyrzuceni.

Jahwe, który jest Bogiem ze Starego Testamentu podejmuje dwa działania. Wznosi bramę na wschodzie Edenu, przez którą go opuszczają, a po każdej stronie bramy stawia cherubiny. Kolejną rzeczą, którą robi to daje ludziom skórzane odzienie.

Tradycyjną interpretacją tego fragmentu jest przekazanie przez Jahwe skór zwierząt, aby mogli oni okryć swoje ciała. Ezoteryczny punkt widzenia …

 

CG: Gdyż byli oni nadzy.

 

WH: Zgadza się. Jednak z ezoterycznego punktu widzenia te skóry są tymi, w które obecnie jesteśmy ubrani – nasze ludzkie ciało. Pierwotnie byliśmy istotami światła.

 

CG: Świetlnymi istotami.

 

WH: Świetlnymi, promienistymi istotami doskonałymi. Takiego określenia użyli. Były to istoty doskonałe.

 

DW: Wątek ten pokazany jest w filmie „Noe” z Russellem Crowe.

 

WH: Tak, zgadza się. Przekazali tam kilka słów na ten temat.

 

DW: Czyli ludzie żyjący w Edenie na początku byli istotami światła.

 

WH: Dokładnie tak. Jest to również niezmiernie ważną informacją gdyż Jezus jest drugim Adamem, którego jedną z misji jest pokazanie nam w jaki sposób odzyskać formę naszego ciała świetlistego oraz osiągnąć Wzniesienie, prawda? On pokaże nam drogę jak tego dokonać.

 

CG: Jak się stąd wydostać.

 

WH: Tak, jak się stąd wydostać. Corey, mamy tutaj dla ciebie obraz. Spójrz i zastanów się nad nim. Jest to Ravenna z Włoch z V wieku.

 

 

CG: To niebieskie oczko nie jest brodzikiem. Ha, ha.

 

WH: Ha, ha, zgadza się. Chodzi mi o to, że nazwano to „chmurą”. Ale czy ktoś kiedykolwiek widział chmurę, która wygląda jak niebieska sfera?

 

CG: To się zgadza.

 

WH: Chcę tutaj zapytać co tam widzimy – Ziemię? Można się spierać, że jest to Ziemia, jednakże tak nie jest. Cofnijmy się do obrazów pochodzących z Egiptu, na które patrzyliśmy w ostatnim odcinku i które wskazywały na to, że jest to sfera świadomości, aby ująć to delikatnie. Jest to również pojazd transportujący.

 

CG: Ciekawym określeniem jest tu „sfera świadomości”.

 

DW: Corey, czy te Sferyczne Istoty zakomunikowały ci, że działają tylko tutaj pomagając nam, czy może robią to na skalę galaktyczną lub nawet poza nią?

 

CG: Odbywa się to tylko w naszej lokalnej gromadzie pięćdziesięciu gwiazd, z którą oni są w jakiś sposób karmicznie połączeni. Jest to coś jakby nie tylko symbiotyczny związek, lecz także jest to przywiązanie do naszego Wzniesienia, od którego zależy ich Wzniesienie i powrót do Źródła.

 

WH: Tak. Też spotkałem się z takimi informacjami w tradycjach tybetańskich dotyczących tęczowego ciała świetlistego. Tybetańczycy nauczają, że te przekazy odnośnie Wzniesienia oraz ciała świetlistego głoszone są w 13 układach gwiezdnych w tym i w naszym. Te istoty podróżują tam prawdopodobnie poprzez te systemy tuneli czasoprzestrzennych, prawda?

 

DW: O jej!

 

WH: Jeśli się nad tym zastanowimy to Ziemia jest być może taką kolonią w federacji – wiesz o co mi chodzi, nie cierpię używać określeń ze Star Treka – taką federacją układów gwiezdnych, w której nauczane są te nauki.

Rodzi się tutaj pytanie i być może Corey będzie mógł na nie odpowiedzieć. Czy jesteśmy tutaj najsilniejszym, czy może najsłabszym ogniwem tego łańcucha? Co jeśli to my musimy dać przykład i poprowadzić do Wzniesienia?

 

CG: Zgadza się. Otóż to my musimy wskazać drogę. Całościowy przekaz brzmi, że Oni nie przybyli tutaj, aby nas zbawić. Oni nie są zbawicielami. Przybyli tutaj, aby dostarczyć nam przesłanie. To my musimy odebrać to przesłanie i dokonać zmian i sami się zbawić.

 

WH: To jest niezwykłe. I naprawdę uważam, że jest to niezwykłe. Myśl, że jesteśmy połączeni z trzynastoma innym układami gwiezdnymi jest zdumiewająca, ale ty mówisz, że jest ich tam 50, tak? Nawet więcej niż 50?

 

CG: Zgadza się. W naszej lokalnej gromadzie gwiazd jest ich około 50.

 

DW: William, jestem bardzo ciekawy gdzie widziałeś odniesienie do 13 układów gwiezdnych, czy pamiętasz może źródło?

 

CG: To ciekawe.

 

WH: Tak. Byłem wtedy na konferencji w Kalifornii, kiedy podeszła do mnie pewna para i przedstawiła się jako doktoranci z Harwardzkiej Szkoły Wzniesienia (Harward Divinity School). Specjalizowali się w naukach dotyczących tęczowego ciała świetlistego …

 

DW: O jej!

 

WH: … i z tego co mi powiedzieli to wierzą oni, że ludzkie ciała są zaprojektowane aby wirować w wirze energii, który rozpuszcza się w pięciokolorową świetlistą tęczę, pozostawiając za sobą włosy i paznokcie, które nie posiadają nerwów aby móc się przeobrazić.

Powiedzieli również, że pracowali z Dalai Lamą. Tłumaczyli tybetańskie księgi. Jest to ich dziedzina ekspertyzy. Zawsze chcieli dowiedzieć się prawdy odnośnie tego co Tybetańczycy nauczają w swoich tajnych naukach czyli o tym, że w momencie gdy osiągniemy tęczowe ciało świetliste to będziemy mogli podróżować do tych wszystkich 13 układów gwiezdnych.

 

DW: Och!

 

WH: Zawsze chcieli wiedzieć w jaki sposób oni tam się dostają? Powiedzieli mi, że obejrzeli jedną z moich prezentacji na temat Łuków Świątyni Hatszepsut (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Świątynia_Hatszepsut), gdzie zidentyfikowałem je jako tunele czasoprzestrzenne. Wtedy stwierdzili, że właśnie uzyskali odpowiedź na nurtujące ich pytanie. W chwili gdy osiągniemy nasze tęczowe ciało świetliste to staje się ono tunelem czasoprzestrzennym, co umożliwia odbywanie podróży do innych układów gwiezdnych.

Zastanówmy się nad tym przez chwilę. Gdy spojrzymy na mity i legendy oraz święte tradycje z kultur całego świata to stworzymy sobie całkiem dobry wykaz ich nazw. Mówimy tutaj o: Orionie, Syriuszu, Plejadach, Wielkiej Niedźwiedzicy. Wymieniłem tylko cztery lecz Tybetańczycy mówią, że jest jeszcze dziewięć innych. Jestem przekonany, że jest ich tam nawet więcej niż 13, musi być …

 

CG: Zgadza się. Niektóre z nich są układami gwiezdnymi posiadającymi wiele gwiazd tak jak np. Plejady.

 

WH: Zgadza się. Są to więc wszystkie znane nam konstelacje gwiezdne, które możemy zobaczyć na niebie i fizycznie je wskazać jak np. Syriusza czy Wielką Niedźwiedzicę.

 

DW: Lub Alfa Centauri.

 

WH: Dokładnie tak. Jednakże prawdziwym przesłaniem tutaj jest to, że jesteśmy połączeni z tymi układami gwiezdnymi mimo tego, że znajdujemy się tutaj w naszej ziemskiej formie. Możemy ich wezwać do siebie. Bardzo podoba mi się twoje przesłanie i całkowicie się z nim zgadzam. Oni potrzebują nas tak samo jak my potrzebujemy ich.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Powiedz nam William, co tu widzimy na tym obrazie? Czy jest to wnętrze świątyni, czy coś innego?

 

WH: Tak. W zasadzie obraz ten pochodzi z Bazyliki św. Witalisa z Rawenny (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Bazylika_św._Witalisa_w_Rawennie ) we Włoszech w San Vitale. Ponownie widzimy tutaj Jezusa w niebieskiej sferze.

 

 

DW: Czy to złoty liść?

 

WH: Tak.

 

DW: O jej!

 

WH: Jest to mozaika. Widzimy tutaj aniołów po obydwu stronach co oznacza, że mamy tu do czynienia z istotami niebiańskimi. Wskazywałoby na to, że go eskortują lub dostarczają mu energii.

Muszę tutaj użyć słowa „podniesienie”, gdyż w jednym z odcinków mojego programu „Przebudzenie Duszy” (The Awakened Soul) omawiam „podróż bohatera”, ale z perspektywy duszy przeznaczeniem naszych ziemskich inkarnacji jest uzyskanie tego „podniesienia”.

 

DW: Czy myślisz, że Jezus trzyma w ręku swoją koronę cierniową? Co on dokładnie tutaj trzyma?

 

WH: To jest korona a także i pierścień. Gdy przebadamy ten symbol kosmicznego pierścienia to zobaczymy go również w Zaratusztrianizmie (link tutaj: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zaratusztrianizm ).

 

DW: Och.

 

WH: Zobaczymy go również w Sumeryjskich obrazach, na których bóg trzyma go w ręku. Nazywany jest on przez nich „Pierścieniem Kosmicznej Niezależności”. Ja tez chcę jeden dla siebie, ha ha ha.

 

DW: Ha ha ha.

 

WH: Nie można tego dostać nawet w najlepszej ofercie, ale kto wie – może wkrótce? “Pierścień Kosmicznej Niezależności” oznacza, że właściciel może udać się, przebywać, widzieć i robić cokolwiek sobie zażyczy. Posiada on wibracje tego pierścienia co oznacza, że jest całkowicie wolną i niezależną kosmiczną istotą.

 

CG: Wygląda to niemalże jak pieczęć.

 

WH: Dokładnie tak.

 

CG: Jak tytuł rodu królewskiego lub coś takiego.

 

WH: Dokładnie tak. Jest to kluczem do tej sztuki. Intencją autorów jest podkreślenie, aby podczas patrzenia na tę sztukę zauważano nie tylko statyczny obraz lecz także zaproszenie.

Wierzą oni, że wibracje niebieskich sfer oraz “Pierścienia Kosmicznej Niezależności” są transferowane przez tę sztukę. W jaki sposób to się odbywa? Otóż mamy tutaj do czynienia z guru. Spotykamy się tutaj z super-zaawansowanymi awatarami, które mogą manifestować się nawet przez dzieła sztuki i w taki sposób przesyłać nam wibracje.

To właśnie dlatego Kościół mówi: “Jeśli wszystkim co ludzie potrzebują do Wzniesienia są dzieła sztuki to do czego będą potrzebowali Kościoła?” Ludzie nie potrzebują Kościoła ani wszystkich tych ksiąg. Nie potrzebujemy żadnej hierarchii ani księży.

Wszystko czego człowiek potrzebuje to otworzyć swoje serce i połączyć się z nim mentalnie, fizycznie, duchowo i emocjonalnie i wtedy zacznie zwiększać swoje wibracje.

 

DW: Jaki mamy następny obraz.

 

WH: Spójrzmy. O proszę, mamy anioła stojącego na niebieskiej sferze. Oznacza to, że jest to istota niebiańska przebywająca w kosmosie.

 

 

DW: Wygląda, że jest on przez nie otoczony.

 

WH: Zgadza się.

 

CG: W tamtych czasach ludzie nie wierzyli, że Ziemia jest w kształcie kuli?

 

WH: Zgadza się, nie wiedzieli o tym.

 

DW: Wygląda to na matrycę wychodzących sfer.

 

WH: Tak. Można to odczytać niemalże jak połączone ze sobą układy gwiezdne.

 

CG: To mogą być spirale …

 

WH: Dokładnie tak.

 

CG: W środku tych kul.

 

DW: Corey, powiedziałeś, że niedawno do naszego Układu Słonecznego przyleciało całe mnóstwo tych sfer.

 

CG: Tak, setki lub nawet tysiące.

 

WH: O jej!

 

DW: Och, proszę bardzo.

 

WH: Tak, spójrzmy na ten obraz, który jest prawdziwym dziełem sztuki. Jest to ikona Przemienienia, a wydarzenie to pochodzi z Biblii. Zaraz po swoim chrzcie Jezus otrzymuje nowe umiejętności. Pierwszą rzeczą jaką robi jest zademonstrowanie swoich umiejętności kilku apostołom.  Zabiera ich na szczyt góry i ukazuje się im jako istota światła.

Przeobraża się co oznacza, że może zmieniać swoją formę z krwi i kości w formę światła. W Biblii …

 

 

DW: Powstaje z grobu …

 

WH: To wydarzenie odbyło się wcześniej.

 

DW: Jednak ludzie go nie poznali.

 

WH: To wydarzenie ma miejsce przed ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem.

 

DW: Och, dobrze.

 

WH: To działo się wcześniej gdzie zademonstrował: “Popatrzcie ludzie, jest to namiastka tego co nadejdzie później”.

 

DW: Dobrze.

 

WH: Zmienię swe ciało tak, aby pokazać wam, że wszyscy możecie tego dokonać.

 

 

DW: Zgadza się.

 

WH: W opisach jego uczniowie mówią: “I ukazał się za nim obłok”. Niebieska sfera promieniująca światłem oraz światło wychodzące z jego ciała postrzegane są przez nasze tradycyjne zrozumienie jako obłok.

 

CG: Być może wiesz, że ludzie przelatujący nad Trójkątem Bermudzkim donosili o niebieskiej mgle.

 

WH: Hmm. Jest to ważna informacja dająca jakiś obraz gdyż myślę, że podczas otwierania tego portalu wydobywa się z niego mgła. Uważam, że dlatego właśnie ludzie postrzegają to jako chmurę, ponieważ nie znają pojęcia gwiezdnych wrót lub tunelu czasoprzestrzennego.

 

DW: Jasne.

 

WH: Zobaczmy co jeszcze dzieje się na tym obrazie. Widzimy tam dwie postacie po obu stronach Jezusa, są to Mojżesz i Eliasz, którzy nagle pojawili się jakby znikąd.

Oni także muszą być Wzniesionymi Istotami, które posiadają zdolność pojawiania się i znikania wedle własnej woli. Są oni prawdopodobnie również w niebieskich sferach. Jest to bardzo ważne dla naszego wyobrażenia.

Ponownie powtórzę, że nauki idące wraz z tym są przekazywane z wibracjami przeobrażanymi przez te dzieła sztuki. Są one nazywane świętymi portalami lub świętymi lustrami. Jest to dokładne określenie tych ikon.

 

CG: Dla mnie zdumiewające jest to, że badasz to od 2002 roku.

 

WH: Tak.

 

DW: Również przychodzi mi na myśl fizyka Dr. Johna Searla, który opracował lewitujący dysk (link tutaj: http://www.searlsolution.com/technology3.html ) przy użyciu obracających się pierścieni wytwarzających anty-grawitację. Zostało to odtworzone przez dwóch Rosyjskich naukowców Roschina i Godwina (link tutaj: http://www.gravitywarpdrive.com/Roschin_Magnetic_Gravity_Effects.htm ) gdzie naprawdę osiągnęli oni lewitację.

Zauważyli, że w chwili gdy pole anty-grawitacyjne zaczyna działać to tworzą się nazywane przez nich ściany w kształcie bąbla. Zmierzyli w ich środku dość spory rozkład temperatur. W miarę poruszania się od ściany w kierunku środka temperatura spadała, zupełnie tak jak widać to na tym obrazie.

Widać tu sfery w sferach, które są równo oddzielone od siebie.

 

WH: Zgadza się.

 

DW: Czyli jest to zwykła fizyka?

 

WH: Oczywiście, że tak.

 

DW: Jest to coś co w rzeczywistości już znamy. Istnieje naukowy precedens na manifestowanie się tych pól energii.

 

WH: Uważam, że istnieje wysoko energetyczna fizyka, która towarzyszy takim obrazom. Masz tutaj całkowitą racje. Ostatecznie prowadzi nas to do Niebieskich Istot Kulistych, których funkcją jest transportowanie przez Kosmos. Powtórzę ponownie, w obrazach tych zawarte jest zaproszenie by się do nich przyłączyć, zwiększyć swoje wibracje oraz zmienić swoją formę gdyż jak Biblia mówi, ciało z krwi i kości nie dostanie się do królestwa niebieskiego.

Przesłanie to mówi, że dostaniemy się tam w innej formie. Możemy tego dokonać za pomocą Niebieskich Istot Kulistych.

 

CG: To wzbudza w ludziach strach. Myślą, że jak zrzucisz swoją skórę to umrzesz.

 

WH: Zgadza się.

 

CG: I jeszcze myślą, że musisz wtedy przejść przez bolesny proces umierania.

 

WH: Dokładnie tak.

 

CG: To właśnie najbardziej przeraża ludzi.

 

WH: Tak i właśnie dlatego przesłanie o służeniu innym, miłości oraz wybaczeniu jest tak bardzo ważne. To w ten sposób zwiększamy swoje wibracje i zaczynamy uzmysławiać sobie, że możemy bezpiecznie opuścić tę formę życia i przejść na kolejny poziom ewolucji.

 

DW: Spójrzmy na jeszcze jeden obraz. Co my tutaj mamy?

 

 

WH: Kolejne Przemienienie.

 

DW: Widać tu te same rzeczy, tak.

 

WH: Tak i dodatkowo zobacz co on trzyma w ręku.

 

CG: Inny malarz, ale ten sam przedział czasowy?

 

WH: Tak, te same ramy czasowe, lecz inny artysta. Trzyma on tę samą laskę w ręku, którą widzieliśmy na obrazie z Egiptu w poprzednim odcinku.

 

DW: Zgadza się.

 

WH: Nazywam to “laską Zmartwychwstania”, która otwiera bramy niebios lub piekieł. Mówimy tu więc, albo o rzeczywistym obiekcie albo o jakiejś technologii lub symbolu oddziaływującym na poziom świadomości, którą te istoty osiągnęły. Potrafią one pojawiać się i znikać.

 

CG: Wygląda to jak jakaś antena lub coś, co wysyła lub odbiera jakieś wibracje.

 

WH: Dokładnie tak. Czyli ponownie mówimy tutaj o zmianie naszych wibracji. Postać na obrazie mówi nam: “Oto narzędzie, którego potrzebujecie w tym celu”.

 

DW: Otóż chcę tutaj dodać jedną rzecz i ty Corey być może w tym mi pomożesz. Jeden z moich informatorów, facet który pracował z Istotami Pozaziemskimi przy odtwarzaniu 13 różnych pojazdów UFO, powiedział mi, że natknął się na osiem różnych sposobów wytwarzania anty-grawitacji.

Jedną rzecz powtarzał mi w kółko: “David, pamiętaj, że czym więcej technologii posiadasz tym mniej jej potrzebujesz”.

 

WH: Bardzo podoba mi się to określenie.

 

DW: Czyli dochodzisz do rozwoju technologicznego, gdzie wszystko co potrzebujesz znajduje się w jednym urządzeniu. Myślę, że można to przyrównać do technologii wykonania tych szklanych padów, prawda?

 

CG: Otóż lepszym przykładem będą tutaj kamienne tablice, które znajdowaliśmy i nie wiedzieliśmy czym  tak naprawdę są, a które …

 

DW: Znajdowaliście je we Wnętrzu Ziemi?

 

CG: Tak. Okazały się technologią. Istoty Pozaziemskie chciały, abyśmy je przehandlowali za jakieś drobiazgi.

 

WH: O jej!

 

CG: W momencie kiedy odkryliśmy, że są one technologią to przestaliśmy nimi handlować.

 

WH: To ciekawe. Przychodzą mi tu na myśl Sumeryjskie Tablice ME z wypisaną historią. Annunaki wymieniają te kamienne tablice przeznaczenia na inne rzeczy. Niektóre z nich zawierały tajemnice Wzniesienia oraz tajemnice cywilizacji.

 

CG: Czyli one też mogły być technologią.

 

DW: Tak, prawdopodobnie są tym samym, ponieważ powiedziałeś że znaleziono te tablice w zastoju (patrz odcinek: Śpiące Olbrzymy, przyp. tłum.)

 

CG: Nie chodzi mi o tablice tylko o sam zastój, który jest podobną technologią.

 

DW: Mogą one spowalniać przepływ czasu, tworząc coś w rodzaju bańki czasowej.

 

CG: Zgadza się.

 

WH: Wiecie, że to również pokrywa się z faktem, że Mojżesz pierwotnie posiadał kryształy z niebieskiego szafiru. Pamiętacie, że odbył on dwie podróże na Górę Synaj? Podczas pierwszej przekazane mu są te wszystkie nauki oświecenia na tablicach z niebieskiego szafiru.

 

DW: Och!

 

WH: Schodzi z Synaju i widzi Izraelitów oddających cześć złotemu cielcowi i rozbija o niego te tablice. Wszyscy wtajemniczeni mówią wtedy: “No i straciliśmy je!”.

Wtedy udaje się z powrotem na Górę Synaj i schodzi z Dziesięcioma Przykazaniami – z prawem karnym. Te tablice z niebieskiego szafiru są bardzo istotne.

Jedna z legend mówi, że laska którą Mojżesz użył, aby przeprawić się przez Morze Czerwone była również zrobiona z niebieskiego szafiru.

 

DW: O jej!

 

WH: Była ona tak ciężka, że potrzebnych było wielu ludzi aby ją podnieść. Być może nie chodzi tutaj o wagę fizyczną, lecz może oznaczać to zaawansowaną technologię oddzialowującą na świadomość. Ludzie nie potrafią udźwignąć tej laski.

 

CG: Nie potrafimy się nią posługiwać.

 

WH: Dokładnie tak, nie potrafimy nią władać.

 

CG: Jeszcze nie potrafimy zdzierżyć jej mocy.

 

WH: Tak, to się zgadza. Zabrano im więc te niebieskie kamienie. Jestem ciekaw czy też to opisujecie, ponieważ wzmianki o niebieskim szafirze mogą odnosić się do Niebieskich Istot Kulistych?

 

DW: No cóż, tak na poziomie ezoterycznym jest to bardzo dziwne, że te egipskie malarstwo przedstawia Horusa i Ozyrysa z tymi wszystkimi rzeczami. Teraz dodatkowo jeszcze widzimy Jezusa zobrazowanego z tymi symbolami.

 

WH: Nie jest to dokładnie to samo. Chcę tutaj powiedzieć, że ludzie by się sprzeczali czy jest to krzyż, ale nie jest to krzyż na którym został ukrzyżowany, gdyż tamten byłby znacznie większy.

 

DW: Zgadza się.

 

WH: Jest to więc coś innego.

 

DW: Na jego dole znajduje się też litera „T”.

 

WH: Tak. Musi to być więc coś innego; musi to być symbol odnoszący się do możliwości danego poziomu świadomości lub czegoś co jest z nią związane. Jest on identyczny z tym, który widzieliśmy na obrazach z Egiptu.

 

DW: Spójrzmy na ten obraz tutaj.

 

 

WH: Zobaczmy co tutaj mamy. Jest to kolejny obraz przedstawiający Wzniesienie. Szczegół odnoszący się do jego białej szaty oznacza, że jest on istotą światła i dodatkowo posiada on błyszczącą aureolę wokół głowy. Ponownie znajduje się on w niebieskiej sferze i w niej dokonuje Wzniesienia.

 

DW: Z jakim przedziałem czasowym mamy tutaj do czynienia?

 

WH: Nadal poruszamy się w 6 i 7 wieku naszej ery.

 

DW: Czyli w tamtym czasie mamy do czynienia z niewielką liczbą pokoleń od momentu gdy rzeczywiście zaszły tamte wydarzenia.

 

WH: Zgadza się.

 

DW: Czyli może to być historia przekazywana drogą ustną. Czyli mogą tam być ukryte dokumenty, które wtedy mogły być bardziej dostępne.

 

WH: Wtedy też mogło być więcej dostępnych obrazów. Chcę tutaj powiedzieć, że weszliśmy wtedy w wiek ikonoklazmu (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ikonoklazm ), gdzie w 6 wieku nadszedł Islam i oświadczył, że te obrazy to bałwochwalstwo.

 

CG: Herezja.

 

WH: Zgadza się. Postrzegane były jako herezja i dlatego też wiele z nich zniszczono. Jest nie do oceny, co straciliśmy wraz z tymi obrazami w kategoriach wiedzy, dzięki której dowiedzielibyśmy się więcej na temat technologii Wzniesienia.

 

CG: To samo zrobili Hiszpanie, kiedy przybyli do Ameryki Południowej.

 

WH: Dokładnie tak. Jest to niepowetowana strata dla nas wszystkich. Uważam jednak, że obecnie to wszystko odzyskujemy. Posiadamy wystarczająco dużo przykładów, abyśmy mogli połączyć te wszystkie puzzle.

 

DW: Nie mogę się oprzeć i nie zauważyć, że na tym czerwonym tle jest uskrzydlona postać. Czy jest to również coś, co chcesz nam pokazać?

 

 

WH: Dokładnie tak. Są to istoty anielskie, które symbolizują niebiańską moc oraz potęgę światła.

 

DW: Jak Serafini i Cherubini.

 

WH: Dokładnie tak.

 

DW: Och jej!

 

WH: Super. Ten obraz jest bardzo prowokujący. Jest to dzieło Hildegardy z Bingen (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hildegarda_z_Bingen ) o tytule “Człowiek w Niebieskim Szafirze” (Man in Sapphire Blue).

 

 

WH: Malarka przedstawia tu swoje doświadczenie związane z manifestacją tego człowieka z niebieskiego rozbłysku światła, o którym zjawisku rozmawialiśmy już wcześniej. Ona go zobaczyła. Sposób w jaki przesyła on jej energię, kiedykolwiek widzimy na obrazie osobę z otwartymi w ten sposób dłońmi to oznacza to, że promieniuje ona energię w twoim kierunku.

Możemy to nazywać Reiki lub Duchem Świętym – cokolwiek do nas przemawia. Odzwierciedlamy taką postawę w sztuce sakralnej. Podnosimy nasze ręce w ten sposób i podłączamy się.

 

CG: I odbieramy tę energię.

 

WH: Tak, odbieramy ją. Ustanawiamy energetyczne połączenie gdyż chodzi o to, że wszyscy pragniemy zwiększyć naszą świadomość tak, abyśmy przeszli przez to doświadczenie, które i ty miałeś, prawda?

 

DW: Corey, czy jest możliwe, aby Niebiescy Awianie zmienili swój wygląd i pokazywali się w formie bardziej przypominającą ludzką jeśli zechcą?

 

CG: Oczywiście. Nigdy nie widziałem tego zjawiska ale definitywnie mogą tego dokonać. Chcę tutaj powiedzieć, że są oni istotami z wyższych gęstości, które mogą manifestować się znikąd tuż przede mną w formie Niebieskich Awian. Jeśli zechcą to prawdopodobnie mogą zamanifestować się jako ludzie. Nie widziałem jednakże osobiście takiego przypadku.

 

DW: Prosili cię, abyś czytał “Prawo Jedności”. Pochodzą oni z szóstej gęstości, a czytamy w tej serii, że istoty pochodzące z tej gęstości mają formę Niebieskich Kul. Nie posiadają żadnej formy chyba, że zechcą jakąś przybrać abyśmy je zobaczyli.. Tutaj mamy kolejny przykład.

 

CG: Niebieskie Istoty Kuliste?

 

DW: Tak. W rzeczywistości może to być jedna z tych Istot Kulistych. Hildegarda z Bingen jest tutaj bardzo ważną postacią gdyż w wielu wizjonerskich przepowiedniach zapowiedziała nadchodzące Wzniesienie oraz warunki jakie będą panowały na Ziemi podczas tego procesu.

Jej przepowiednie traktowane są na równi z takimi wizjonerami jak Nostradamus czy Edgar Cayce.

 

WH: Definitywnie tak.

 

CG: No tak, a kiedy to miało miejsce?

 

WH: Niemiecka mistyczka, XV i XVI wiek.

 

DW: Tak. Przepowiedziała ona wiele rzeczy, które do dzisiaj się sprawdziły jak i również widziała naszą cywilizację oraz przepowiedziała nam Wzniesienie.

To jest ciekawe, gdyż nie wiedziałem o wizycie tego niebieskiego mężczyzny dopóki nie zwróciłeś na to mojej uwagi.

Czyli obraz ten ilustruje tamto wydarzenie?

 

WH: Tak. Jest to jej wizualizacja tego doświadczenia.

 

DW: Czy przybywa on w niebieskiej sferze?

 

WH: Odwiedza ją w niebieskiej sferze składającej się z koncentrycznych pierścieni.

 

DW: Aż niewiarygodne, całkowicie zdumiewające…

 

WH: Zgadza się. Jest to takie same doświadczenie od strony energetycznej. Mężczyzna na obrazie zaprasza ją: “Przyłącz się do mnie. Udaj się ze mną, aby tego doświadczyć”.

 

DW: Kiedy zacząłem robić odczyty i nawiązałem kontakt z pewnymi istotami, które należały do Niebieskich Istot Kulistych to przez cały czas słuchaliśmy intonacji muzycznej Hildegardy z Bingen.

 

WH: O proszę!

 

DW: Gdy odsłuchujesz tę muzykę to jej świętość sprawia, że staje się ona tak jakby portalem.

 

WH: Zgadza się. Odbywa się to w ten sposób, że ustanawia ona świętą przestrzeń.

 

CG: Muzyka zmienia nasze wibracje.

 

WH: Definitywnie tak.

 

DW: Absolutnie tak. Nie miałem żadnego pojęcia, że została ona odwiedzona przez anielską istotę w taki sposób. Jest to zdumiewające.

 

WH: Tak. W swym obrazie “Człowiek w Niebieskim Szafirze” podkreśla, że znajduje się on w niebieskiej sferze i jest on Niebieską Istotą Kulistą.

 

DW: I ma on skórę koloru niebieskiego.

 

WH: Tak.

 

DW: O jej!

 

WH: Dokładnie tak.

 

DW: Dobrze, spójrzmy na jeszcze jeden obraz, gdyż czas tego odcinka dobiega końca. Popatrzmy tylko na jeszcze jeden slajd i zobaczmy co tam mamy.

 

WH: Dobrze. Wcześniej oglądaliśmy Przemienienie Jezusa podczas której demonstruje on swoją moc. “Oto co wszyscy będziecie zdolni czynić, zrzućcie swoją powłokę cielesną, stańcie się istotami światła i otwórzcie za sobą taki portal”.

 

 

WH: Podczas Wzniesienia unosi się on jednak na chmurze. Jest to sposób w jaki opisuje się to w Biblii. Kluczowym opisem jest ten z Księgi Dziejów Apostolskich, która opisuje jego Wzniesienie:

Nagle pojawiło się dwóch tajemniczych mężczyzn ubranych na biało, którzy wyglądali na istoty niebiańskie i powiedzieli do nich: “Ludzie z Galilei czemuż to patrzycie w niebiosa? Oto widzicie, że Jezus opuszcza was, lecz powróci tą samą drogą”.

Czyli przybywa i opuszcza ich na “obłoku Wzniesienia”.

 

DW: Muszę tu jeszcze coś dodać. Jest to zbyt piękne by to pominąć. Autor Peter Lemesurier, który napisał książkę “Rozszyfrowanie Wielkiej Piramidy w Gizie” (The Great Pyramid Decoded), umieścił w niej cały rozdział gdzie wyjaśnia, że określenie Galilea jest metaforą na nasz świat zaraz przed jego Wzniesieniem lub podczas tego procesu.

 

WH: O Boże! To jest niesamowite.

 

DW: Tak. Czyli ludzie z Galilei … Jezus przybędzie tą samą drogą, którą nas opuścił.

 

WH: Ludzie, którzy się wzniosą …

 

DW: Brzmi to szalenie.

 

WH: Tak. Dlatego też w sztuce chrześcijańskiej istnieje pomysł wywodzący się prawdopodobnie z Egiptu, który mówi, że ta chmura wzniesienia jest tak naprawdę portalem lub wrotami  i że jest koloru niebieskiego.

 

CG: Tak.

 

WH: Oto go widzimy siedzącego na tęczy z nogami na podnóżku w niebieskiej sferze.

 

DW: Najwidoczniej lewituje.

 

WH: Lewituje przemierzając niebiosa za pomocą tych koncentrycznych pierścieni wypełnionych światłem. Jeśli nie jest to tunel czasoprzestrzenny lub Niebieska Istota Kulista, którą tu wskazują to sam nie wiem co to może oznaczać?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Czas tego odcinka dobiegł końca. Dziękujemy wam za uwagę. Jest to program “Kosmiczne Ujawnienie”. Do zobaczenia w następnym odcinku.

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-symbiotic-relationships-of-ascension.html

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

 

 

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

Niebiescy Awianie oraz Istoty Kuliste w Sztuce

DW: Witam w programie “Kosmiczne Ujawnienie”. Jestem prowadzącym i nazywam się David Wilcock. Dzisiaj wraz z Corey przygotowaliśmy dla was specjalne wydanie naszego programu z legendarnym Williamem Henry.

 

 

Z pracą Williama zapoznałem się we wczesnych latach dziewięćdziesiątych. Jest on niezwykle konsekwentny w swoich badaniach. Ja natomiast rozmawiałem o wszystkim – o Illuminati, UFO oraz o różnych rzeczach jakie tylko można sobie wyobrazić. William z kolei zawsze koncentrował się na Wzniesieniu, Chrystusie oraz na prawdziwym przesłaniu mówiącym o tym, że wszyscy tutaj jesteśmy by ostatecznie dokonać transformacji. Wykonał ogromną pracę jak nikt dotąd w kategoriach badania sztuki i odnajdowaniu bardzo prowokujących rzeczy. Gdy odkryliśmy jego informacje i połączyliśmy z wiadomościami pochodzącymi od Corey powiedzieliśmy sobie: “Koniecznie musimy zaprosić go do programu”.

Poczekajcie tylko aż zobaczycie te wszystkie rzeczy, które załączyliśmy w tym odcinku. Będziecie naprawdę zaskoczeni.

 

Jak się masz William?

 

WH: Bardzo dobrze.

 

DW: Czy mógłbyś nam przybliżyć swoje spojrzenie na Wzniesienie? Czym ono jest?

 

WH: Otóż zawsze odsyłam ludzi do historii o gąsienicy i motylu. Historia ta opowiada, że żyjąc w ciałach ludzkich znajdujemy się w fazie poczwarki, ale wewnątrz nas zawarte jest wzniesienie, czyli kolejny etap przepoczwarzenie się w motyla.

Niestety zachowujemy się jak te dwie gąsienice z kreskówki, którą kiedyś widziałem – patrząc na przelatującego w pobliżu motyla jedna mówi do drugiej: “Nigdy mnie nie przekonasz, że mogę stać się czymś takim”. Nie mamy żadnego odniesienia co Wzniesienie może oznaczać.

W najprostszych kategoriach oznacza to stanie się niebiańskim podróżnikiem, kosmiczną istotą, która zostawiła za sobą etap gąsienicy i przeobraziła się we wzniesioną formę. Rzeczywiście studiuję sztukę przedstawiającą wzniesienie, tak jak o tym wspomniałeś. Niemalże zawsze ukazywane jest ono w ten sam sposób.

Jest tam humanoidalna istota świetlista, błyszcząca i promieniująca, bardzo często ukazywana w sferycznej otoczce światła. Sfera ta oznacza portal i wskazuje na pojazd służący do wzniesienia, który ostatecznie zostanie zamanifestowany z wnętrza naszego ciała.

 

DW: Zadam ci pytanie: czy myślisz, że Corey zwariował? Chodzi mi o to, co myślisz na temat wszystkich tych rzeczy, o których tutaj mówi?

 

WH: Opowiadanie Corey brzmi dla mnie prawdziwie, ponieważ znam te historie ze świata starożytnego. Dla mnie to wcale nie jest wariactwo gdyż wiem, że Niebieskie Istoty Kuliste naprawdę istnieją.  Istnieją również zapiski w starożytnych pismach na istnienie Niebieskich Awian. Nie wiemy jednak na pewno czy są one prawdziwymi istotami, czy może tylko istotami mitologicznymi. Jednakże ludzkość od tysięcy lat miała obsesję na punkcie istot anielskich.

Bardzo często na starożytnych malunkach przedstawiane są w postaci niebieskich istot z upierzeniem lub w formie ptaków. Są to Niebiescy Awianie.

 

DW: Niektórzy ludzie oskarżają Corey, że wymyśla wyszukane opowieści, które wcześniej nie miały miejsca.

Z tego co mówisz to istnieje jednak tego historyczne potwierdzenie?

 

WH: Dokładnie tak. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o Corey to moją dokładną reakcją było: nareszcie uzyskuję jakieś potwierdzenie. Nie jest to coś, co możesz wyssać z palca. Te sprawy są obecne w ludzkiej świadomości od bardzo długiego czasu.

 

DW: Według twojej wiedzy, jaki jest związek pomiędzy Niebieskimi Awianami, a istotami przedstawionymi w sztuce o tematyce wzniesienia?

 

WH: Niebiescy Awianie są nauczycielami. Są oni tymi, którzy przynoszą światło, tak to nazwijmy. Są oni nauczycielami tajemnych nauk o wzniesieniu. Patrząc na te istoty widzimy dobroczyńców ludzkości. Można ich określić mianem „zbawcy”, ale to jest całkiem inna kategoria istot. Po prostu dobroczyńcy – przynoszą nam mądrość.

Próbują w nas obudzić potencjał naszych dusz i to co naprawdę znajduje się w naszym wnętrzu; nasze zdolności do opuszczenia Ziemi, jeśli tylko tego zechcemy i podróżowanie w kosmosie.

 

CG: Powiedziałeś, że badasz ten temat od roku 2002, czy to prawda?

 

WH: Tak, to jest prawda. Zacząłem do tego dochodzić poprzez badania mistycznego Chrześcijaństwa. Badałem historie związane ze wzniesieniem Jezusa. W Biblii napisane jest, że Chrystus wzniósł się na chmurze i powróci tutaj w taki sam sposób.

Gdy spojrzymy na sztukę Kościoła Chrześcijańskiego to rzeczywiście widzimy go stojącego na chmurze podobnie jak buddyjskich mistrzów latających na obłokach. Na większości obrazów istnieje precedens Wzniesienia Jezusa przy pomocy niebieskiej sfery, gdzie nawet portretuje się go jako niebieską istotę. Następnie pokazane jest, że wznosi się on do nieba przez tą niebieską kulę lub zstępuje stamtąd w ten sam sposób.

To wyraźnie wskazuje na to, że jest to pewnego rodzaju pojazd.

 

DW: Przejdźmy, więc do twoich niezwykłych informacji. Nie chcę uronić tutaj ani minutki twojego czasu.

 

WH: Świetnie.

 

DW: Na co najpierw musimy zwrócić uwagę?

 

WH: Przejdźmy do Egiptu i do Świątyni Horusa, która znajduje się w górnym Egipcie nad Nilem.

 

 

WH: Widzimy tu zewnętrzną ścianę Świątyni Horusa z 300 lat p.n.e.

 

 

WH: Na ścianie tej widzimy wspaniałe, wyżłobione odzwierciedlenie postaci Horusa jako istoty ptaka. Należy jednak zwrócić uwagę na to jak bardzo niewiele koloru pozostało na tej świątyni.

 

 

WH: Kiedy jednak zrobimy zbliżenie to ujrzymy, że Horus najwyraźniej jest istotą koloru niebieskiego.

 

DW: Definitywnie można zidentyfikować niebieski kolor poniżej policzka oraz nad okiem.

 

WH: Dokładnie.

 

DW: Dobrze.

 

WH: Ktoś może powiedzieć: “Na pewno dodano to później lub z jakichś innych powodów go pomalowano. Nie istnieją tak naprawdę zapisy historyczne, świadczące o jego niebieskim kolorze skóry jak u Niebieskich Awian”.

Przejdźmy do Świątyni Hathora w Denderze, która znajduje się w pobliżu i została wybudowana w tym samym czasie. A oto, co tam widzimy …

 

 

DW: Och jej.

 

WH: Jest to niezwykły wizerunek Horusa siedzącego na tronie wraz pióropuszem oznaczającym jego przynależność do rasy ptasiej. Symbole ptaków są tutaj oczywiste. Dodatkowo siedzi on na tronie służącym do Wzniesienia co oznacza, że tron ten może odbywać podróże między gwiezdne.

Na tym zdjęciu wyraźnie widać, że jest on istotą-ptakiem czyli w naszym kontekście Niebieskim Awianem.

 

DW: Corey, czy to co tu widzimy wygląda podobnie do tego co widziałeś?

 

CG: Zgadza się.

 

DW: William, przecież ci ludzie, którzy wykonali te rzeźbienia nie widzieli tych istot? Zrobili to w oparciu o legendy, co o tym sądzisz?

 

WH: Nigdy nie wiemy skąd artyści czerpią swoją inspirację.

 

DW: Dobrze, rozumiem.

 

WH: Czy artyści z Dendery widzieli Horusa czy może starszyzna powiedziała im co mają wyrzeźbić? W starożytnych tekstach udokumentowane są opisy tych istot w taki właśnie sposób, jednakże dokładne źródło pochodzenia informacji użytych do tworzenia tych obrazów pozostaje sprawą otwartą.

 

DW: Jednakże kluczową informacją tego przesłania jest to, że istoty te posiadają ludzkie ciało i głowy ptaków.

 

WH: Dokładnie tak.

 

DW: Co wydaje się szalone.

 

WH: Oczywiście. A gdy spojrzymy na Horusa na tym zdjęciu to widzimy, że siedzi on na “Tronie Wzniesienia”. Tutaj znajduje się istota ludzka, która przekazuje mu symbol duszy jak i również wrota. Horus trzyma w ręku kilka bardzo ważnych insygniów lub narzędzi.

W prawej ręce trzyma bardzo długą laskę, która jest “laską zmartwychwstania”. Jest ona używana do otwierania bram nieba. W lewej ręce trzyma on “klucz życia”.

Corey spójrz na “laskę zmartwychwstania”, co znajduje się na jej spodzie?

 

CG: Wygląda to jak kamerton lub podobne urządzenie rezonansowe.

 

WH: Zgadza się. Wygląda to jak kamerton lub coś podobnego. To samo tyczy się “klucza życia”. Może to być zwykły przypadek, jednakże, może to być technologia wibracyjna, która jest tutaj zademonstrowana.

 

CG: Wygląda to na subtelną wskazówkę lub coś takiego.

 

WH: Dokładnie tak.

 

DW: W jednym z odcinków programu „Wisdom Teachings” omawiałem świętego ptaka Benu, który znajduje się na końcu laski; jest to głowa pteranodona. Wygląda na to, że te dinozaury przechodzą od czasu do czasu przez portale i docierają do naszych czasów co widać na przykładzie Egipcjan, którzy widzieli go i umieścili jako relikwię na lasce.

Wydaje się, że reprezentuje on portal Wzniesienia skoro umieszczono tam wizerunek tego ptaka.

 

WH: Zgadza się. Szczególnie, że dysponują oni rzeczami, które wzrokowo możemy zidentyfikować z tym co wygląda na dinozaura i co wcale nie powinno się tam znajdować.

Jak widać patrzymy na dobrodziejów i nauczycieli ludzkości, którzy mówią: „Oto przynosimy wam klucz życia”. Przynoszą nam również wiedzę, być może w postaci wibracji, która prawdopodobnie otwiera dostęp do jakiegoś pojazdu transportującego przeznaczonego do podróży kosmicznych.

 

CG: Dodam, że przesłaniem Niebieskich Awian jest zwiększanie naszych wibracji.

 

WH: Proszę bardzo. Czyli wszystko to ma związek z wibracją. Wibracją jest również i miłość, której większość z nas chce doświadczyć.

 

CG: Mhm (przytakująco). Miłość i przebaczenie.

 

WH: Właśnie to otwiera nam wrota.

 

DW: Czy widzisz William jakieś inne punkty wspólne pomiędzy tą kunsztowną laską a innymi rzeczami jak np. siedzeniem lub jego ubraniem?

 

WH: Zwróć uwagę co oni mają w rękach.

 

DW: Dobrze.

 

WH: Bardzo często ktoś z nich ma w ręku kij. Zwróć uwagę tron na którym siedzi.

 

DW: Wróć do tego zdjęcia, abyśmy mogli mu się jeszcze raz przyjrzeć.

 

WH: Spójrzmy na to.

 

DW: Na co tutaj patrzymy?

 

WH: Horus ubrany jest w odzież z piór, co oznacza latanie lub Wzniesienie.

 

DW: Lub prawdziwe pióra.

 

WH: Tak lub prawdziwe upierzenie. Znajduje się on na tronie a inne przykłady tronów również posiadają w swej charakterystyce pióra. Ozyrys siedzi na tronie, ponieważ może on latać. W taki sposób wzbija się i ląduje. Zamiast ukazywać nam ogromny statek kosmiczny to po prostu pokazują nam zwykły tron. W kręgach mistycyzmu rzeczywista jego nazwa to „rydwan Merkaby”. Jest to tron-rydwan, na którym siedzi jedna z tych istot i dzięki niemu może ona się unosić. To właśnie na nim odlatuje i przylatuje z powrotem.

 

CG: Niesamowite.

 

WH: Spójrzmy na ten przykład. Ten jest niezwykły. Mamy tu Faraona siedzącego na tronie i trzymającego „klucz życia” lub inne narzędzia i znajduje się na łodzi. Jest ona nazywana „Łodzią Wieczności” lub „Arką Milionów Lat”. Chcę tu podkreślić, że to o czymś świadczy.

 

 

CG: To mówi bardzo wiele.

 

WH: Tak, chodzi o to, że te istoty są nieśmiertelne.

 

CG: Zgadza się.

 

DW: Wygląda na to, że osoba po lewej stronie jest znacznie wyższa niż ta po prawej. Jedną z rzeczy charakteryzującą Niebieskich Awian jest to, że są oni od nas wyżsi.

 

CG: Tak.

 

DW: To może być więc to połączenie.

 

CG: Tak, może tak być.

 

WH: Faraon znajduje się w niebieskiej sferze.

 

CG: Oczywiście.

 

WH: Mamy tutaj przedstawioną niebieską osobę oraz niebieską sferę. Zważywszy na wszystkie fakty to jest Niebieska Istota Kulista, prawda?

 

DW: Świat zwariował. Chodzi mi o to, że mamy tutaj pięknie przedstawiony kamień lapis lazuli.

 

WH: Tak i dodatkowo też i złoto.

 

DW: Tak.

 

WH: Zauważmy linię gwiazd znajdującą się u góry. W taki sposób przedstawiano niebo za pomocą Egipskich hieroglifów. Treść tego obrazu mówi nam, że była to niebiańska istota prowadząca swoją „Arkę Milionów Lat” na tronie w niebieskiej sferze.

 

DW: Zgadza się. Pokład łodzi reprezentuje statek kosmiczny, prawda? Coś, co tak naprawdę …

 

WH: To jest tunel czasoprzestrzenny, tak to przynajmniej wygląda.

 

CG: Tak.

 

WH: Pączki lotosu po obu stronach wyglądają jak wejście do tunelu czasoprzestrzennego.

 

DW: Dokładnie.

 

WH: Jest to więc portal, przez który ta istota podróżuje. Jest ona szczęśliwym podróżnikiem. Jest to cel wszystkich ludzkich poszukiwań odnośnie Wzniesienia.

 

DW: Corey, przecież ty tak naprawdę podróżujesz w tych niebieskich sferach …

 

CG: Tak to prawda.

 

DW: … gdy udajesz się w przestrzeń kosmiczną, prawda?

 

CG: Zgadza się. Pojawiają się one w moim pokoju, zygzakiem krążą wokół niego następnie zatrzymują się blisko mnie i czekają aż dam im znak, że jestem gotowy. Następnie tak się powiększa abym znalazł się w jej wnętrzu.

 

WH: Proszę bardzo. Będziemy jeszcze o tym mówili w miarę przechodzenia do kolejnych faktów. Jest to kluczowe doświadczenie i każdy z nas posiada tak naprawdę możliwości przeżycia tego.

 

CG: Och pewnie, że tak.

 

WH: Możemy pochwycić jedną iskrę tego niebieskiego światła i powiększyć aż do rozmiarów sfery, do której będziemy mogli wejść i w niej podróżować.

 

Przejdźmy jednak 300 lat do przodu. Porzućmy Egipt i popatrzmy co tutaj mamy.

 

 

DW: Szaleństwo. Jest tam coś co wygląda jak skrzydła i niebieska sfera oraz mnóstwo pierścieni promieniujących z wnętrza wokół tej postaci jakby to był jakiś portal.

 

WH: Tak, jest to obraz przedstawiający “Sąd Ostateczny”.

 

DW: Skąd jest ten obraz?

 

WH: Jest to ponowne zejście Jezusa na Ziemię. Wzniósł się na chmurze do nieba a w “Dziejach Apostolskich” powiedziane jest, że powróci tą samą drogą – czyli na chmurze. Widzimy, że jest ona niebieska.

Obraz pochodzi z epoki Renesansu i namalowany został przez Fra Angelico. Mamy na nim Jezusa siedzącego na “Tronie Wzniesienia” otoczonego przez aureolę w kształcie migdała a przy nim są niebieskie, anielskie istoty – czyli Niebiescy Awianie.

 

DW: Czy malarz uczęszczał do tajemnej szkoły?

 

WH: Tak. Był on jednym z fundatorów rodziny Medici. Wydali oni obecną równowartość 50 milionów dolarów na poszukiwanie tajemnicy Wzniesienia.

 

DW: Naprawdę?

 

WH: Nazywało się to Corpus Hermeticum (link tutaj: http://hermetyk.pl/content/corpus-hermeticum-poimandres ) Rozszyfrowali to i udali się do Sandro Botticelli, Michała Anioła oraz Fra Angelico i powiedzieli: “Tutaj są kluczowe kody Wzniesienia. Teraz chcemy, żebyście ukryli to w waszej sztuce”. I to jest dokładnie co zrobili.

 

CG: Dla mnie oznacza to, że wtajemniczeni w tajemne nauki musieli wiedzieć o Niebieskich Awianach.

 

WH: Oczywiście. Każda osoba wtajemniczona w te nauki byłaby w stanie powiedzieć na pierwszy rzut oka: “Ten migdałowy kształt? To jest portal. Otwierany jest przez istoty zwane Niebieskimi Awianami. Odwiedzają oni Ziemię od wielu tysięcy lat”.

Znajduje się tam też Jezus w roli nowego Horusa – tak by ona do niego się odniosła i połączyłaby go z Niebieskimi Awianami oraz podróżami kosmicznymi. Jezus przemieszcza się w kosmosie i podróżuje przez ten portal w otoczeniu tych niebieskich istot. To mówi mi, że należy on do tej samej tajemnej szkoły.

 

CG: Tak. Myślę, że każdy z nas wiele razy widział te obrazy, lecz bez odpowiedniej wiedzy nie połączylibyśmy ze sobą tych faktów.

 

WH: Tak, zwykły chrześcijanin lub inna osoba po spojrzeniu na te obrazy powiedziałaby: “O, tutaj otaczają go niebieskie aniołki” – jeśli w ogóle by to zauważyła. Mogłaby to przeoczyć gdyż zostało to ukryte na otwartym widoku. Z początku nie widać, że Jezus jest otoczony portalem stworzonym przez te istoty.

 

DW: Chcę coś bardzo szybko tu wtrącić, co sprawi, że niektórzy tropiciele “teorii spiskowych” opuszczą broń. Odczyty Edgara Cayce oraz seria “Prawo Jedności” mówią, że pierwotne nauki tajemnych szkół egipskich były bardzo pozytywne. Isis, Ozyrys i Horus byli bardzo pozytywnymi istotami, które nauczały tego samego co Chrześcijaństwo. Obydwie te serie odczytów o tym mówią.

Później nastąpiło ich przeinaczenie oraz nakierowanie na negatywne tory. W rzeczywistości odczyty Cayce mówią, że Thot, Hermes Trismegistus jest wcześniejszą reinkarnacją Chrystusa.

 

WH: Tak.

 

DW: Thot jest jedną z istot należących do Niebieskich Awian, prawda?

 

WH: Definitywnie można go zobaczyć w postaci ptaka z głową ibisa.

 

DW: Zgadza się.

 

WH: Nie jestem pewien czy mam jego obraz przedstawiający go na niebiesko, lecz nie musi on być koniecznie tego koloru, aby połączyć go z ptasim gatunkiem.

 

DW: Ludzi-ptaków. Tak.

 

WH: Dokładnie. Kiedy po raz pierwszy udałem się do Egiptu, to nigdy nie zapomnę tego co nasz przewodnik powiedział: “Chrześcijaństwo jest religią egipską”. Zdawałem sobie wtedy pytania: O czym ty mówisz? Przecież wy wszyscy jesteście Muzułmanami. Jesteście Arabami.

 

CG: Tak.

 

WH: Po tym jak usłyszałem to po raz trzeci w końcu zrozumiałem. Chrześcijaństwo jest religią Egiptu zaktualizowaną o Jezusa w zamian za Horusa. Wszystkie tajemne nauki po stronie mistyków i gnostyków Chrześcijaństwa pochodzą z Egiptu. Chcę przez to powiedzieć, że Chrześcijaństwo pochodzi z Egiptu.

Jedną rzeczą jakiej pilnuje Kościół Chrześcijański jest zatracenie jego połączeń z Egiptem. Gdybyśmy nagle podążyli tropem Jezusa aż do Egiptu to nagle dochodzi do konfrontacji z rzeczami, które tutaj omawiamy. Kościół tego nie chce.

 

CG: To rodzi zbyt wiele pytań.

 

WH: Dosłownie, “nawet o tym nie myśl”.

 

DW:  Wiesz William, że pamiętam również wykłady Grahama Hancocka, w których opisywał egipskie nauki duchowe. Przedstawiają one na jednej szali serce, a na drugiej pióro …

 

WH: Tak.

 

DW: … i mówią one, że serce musi ważyć mniej niż piórko, aby osiągnąć Wzniesienie.

 

WH: Oczywiście, że tak. Cofnijmy się na chwilkę do jednego zdjęcia i popatrzmy na Maat, która przekazuje Faraonowi siedzącemu na tronie energię ozdrowieńczą lub Reiki.

Ma ona piórko na czubku głowy, to jest właśnie to samo piórko.

 

 

DW: O jej.

 

WH: To oznacza, że ta osoba zdała ziemski test. Jej serce jest lżejsze niż piórko i stała się ona najczystszą formą istnienia. Jest to jedyny sposób przy pomocy, którego możesz zasiąść na tronie; musisz mieć czyste serce.

 

DW: Niesamowite.

 

WH: Jest to istota światła i miłości.

 

DW: Czy sugerujesz zatem, że sztuka epoki Renesansu czerpie wiedzę z tajemnej szkoły Medyceuszy, którzy posiadali dostęp do ukrytych dokumentów gdzie pokazane były takie obrazy i bronili do nich dostępu innym ludziom?

 

WH: Definitywnie tak. To nie ulega żadnej wątpliwości. Odkryli oni podczas studiowania Corpus Hermeticum pozyskanego z Egiptu i wierzyli, że pierwotne mistyczne nauki chrześcijańskie są potęgą wyobraźni.

Ten zespół tekstów zawiera w sobie bardzo ważne zdanie: “Obraz wskaże ci drogę”. Byli więc bardzo mocno zdeterminowani, aby zaszyfrować obrazy z tą mocą, która może wyzwalać wspomnienia oraz połączenia, które można stworzyć. Wtedy zaczynasz łączyć ze sobą rzeczy.

Wiesz o co mi chodzi, to tak jak w tych dziecięcych czasopismach „Hihglights”, które czytałem jako dziecko.

 

DW: Tak, wiem.

 

WH: Siedziałem na podłodze i czytałem: znajdź 15 ukrytych rzeczy na tej stronie. Były one tam wyszczególnione.

 

CG: Zupełnie jak w “Gdzie jest Wally“.

 

WH: Można było siedzieć nad tym godzinami. Ja tak to robiłem tak samo jak i teraz pomimo tego, że jestem dorosły. Patrzę na dzieła sztuki i staram się znaleźć 15 ukrytych tam rzeczy. Jedyną różnicą jest to, że nie ma tam listy rzeczy do znalezienia. Medyceusze posiadali taki spis rzeczy, ponieważ to oni je tam umieścili. Inni wtajemniczeni posiadali tę listę, którą my teraz musimy odnaleźć. To jest właśnie to, co obecnie robimy.

 

CG: Musimy to odkodować bez klucza.

 

WH: Dokładnie tak.

 

DW: Słyszę, że mówisz o czymś podobnym do przekazów głoszonych przez gnostyków o tym, że informacja jest żywa.

 

WH: Tak.

 

DW: Gdy jesteś na nią wystawiony to wyzwoli ona w tobie metamorfozę.

 

WH: Dokładnie tak jest. W rzeczywistości gdy popatrzymy na obraz Jezusa na “Tronie Wzniesienia” to nie jest to obraz statyczny.

 

WH: Jest to tak naprawdę tajemna szkoła – portal sam w sobie. Oczekuje się od ciebie, że wejdziesz na scenę i odkryjesz co musisz zrobić w swoim umyśle i w sercu, aby udać się w podróż niebieską sferą. Taka jest gra ziemskiego życia. To jest sfera Wzniesienia. Dopiero jak się w niej znajdziesz będziesz wiedział, że się Wznosisz.

 

CG: Niebieskie Istoty Kuliste musiały mi udzielić ogromnej taryfy ulgowej, ha ha ha.

 

WH: Tak, jest to dla nas bardzo ważne przesłanie, które dzisiaj już rozumiemy. Posiadamy  pojęcie na temat podróży gwiezdnych wrót, tuneli czasoprzestrzennych i podróży międzygwiezdnych. Wiemy, że stoi za tym pewna fizyka. To jest właśnie zaszyfrowane w tych obrazach, ta cała fizyka międzygwiezdna, która jest rzeczywiście nową duchowością. Ja nazywam to metafizyką gwiezdnych wrót. To znajdujemy w Starożytnym Egipcie, Chrześcijaństwie, Buddyzmie i Islamie.

 

DW: Nie wspominając już o przypadkach śmierci klinicznej, która jest tak częstym doświadczeniem wśród ludzi …

 

WH: Dokładnie.

 

DW: … gdzie ludzie widzą istoty światła ze sferycznymi aurami, które je otaczają.

 

WH: Tunel światła przez który się przemieszczają jest tunelem czasoprzestrzennym.

 

DW: Tak.

 

WH: Jedno teraz możemy z całą pewnością stwierdzić, że jest to fakt. Za tym stoi jednak coś więcej. Chodzi mi o to, że wiemy o istnieniu tunelów czasoprzestrzennych i wiemy, że jesteśmy w stanie otworzyć taki tunel wewnątrz nas. Ten pomysł zamknięty jest w tych obrazach.

Popatrzmy na ten obraz. Mamy Jezusa na tronie, znajduje się on w niebieskiej sferze i jest ona wypełniona gwiazdami.

 

DW: Tron ten unosi się nad ziemią, prawda? Lewituje tam.

 

WH: Tak, lewituje tam. Czasami wykazuję się mentalnością Foresta Gampa. Gdy widzę pierścień gwiazd to mówię “gwiezdne wrota”. Jezus znajduje się w „gwiezdnych wrotach”. Ujmując to inaczej – znacznie delikatniej – co jeśli Jezus jest kosmicznym podróżnikiem a także przenosi się w czasie i jest to prawdziwe znaczenie tej niebieskiej sfery?

 

DW: Myślę jednak, że to co nam chcesz powiedzieć to fakt, że pokazywane przez ciebie obrazy nie są  tylko sztuką ze względu na malarstwo.

 

WH: Zgadza się.

 

DW: Stworzono je na podstawie wiedzy ezoterycznej.

 

WH: Oczywiście.

 

DW: Nie przekazuje się nam pełnej tajemnicy.

 

CG: Zbyt wielu artystów tworzy taką samą sztukę.

 

WH: Wiesz skąd to wszystko wiemy? Malarze bardzo często pozostają anonimowi.

 

CG: Och.

 

WH: Autor nam przekazuje: „Ani ja, ani mój geniusz nie jest tu istotny. Istotny jest przekaz obrazu.” Dlatego artyści pozostają nieznani.

 

CG: To jest ważny przekaz.

 

WH: Tak. A my staramy się rozszyfrować prawdziwe przesłanie, które stoi za tym obrazem. Artyści wiedzą, że większość ludzi będzie na niego patrzyła i nie zastanowią się nad ukrytą wiadomością albo w ogóle się nim nie zainteresują. Gdy jednak wzbudzi on twoje zainteresowanie to powiesz sobie: „To jest właśnie sednem wiadomości płynącej z tego obrazu”.

 

DW: William, gdy patrzysz na czterech aniołów znajdujących się wokół Jezusa to jak myślisz kim oni są? Czy wiemy coś na ich temat?

 

WH: Są to Archaniołowie, czyli strażnicy tego tronu. Czasami ukrywają się oni pod symbolem lwa, byka, mężczyzny lub orła, które są podstawowymi symbolami ewangelistów lub czterema stronami świata itd. Ich pierwotną rolą jest wskazywanie nam, że wszystko to odbywa się w królestwie niebieskim, a latanie oraz Wzniesienie dodatkowo wskazują na anielskie super moce.

 

DW: Wydaje mi się, że słowo “anioł” po Grecku to “aggelos”, co oznacza “wysłannik”, prawda?

 

WH: Wysłannik, to się zgadza.

 

DW: Corey, William mówi “stróż” i “wysłannik”. Czy coś ci to mówi?

 

CG: A jeszcze wcześniej powiedział “nauczyciel”. Przychodzą mi na myśli ludzie, którzy doświadczyli kontaktu z Niebieskimi Istotami Kulistymi, które się przed nimi pojawiają. Czasami świadomie pamiętają lub przypominają sobie odbiór pewnych informacji od nich.

 

WH: To się zgadza.

 

CG: Istoty te dzielą się z nimi wiedzą i wiadomościami. Zawsze to wiąże się z przyśpieszeniem ich wewnętrznych zmian oraz wzrostem świadomości.

 

WH: Tak jest.

 

CG: Co wychodzi z wnętrza.

 

WH: Tak. Omawiałem ten temat w odcinku “Niebieskie Istoty Kuliste i Dusza” (“The Blue Sphere and the Soul”) w moim programie na gaia.com “Przebudzenie Duszy” (“The Awakened Soul”), co jest …

 

CG: A czy słyszałeś o Niebieskich Istotach Kulistych, odwiedzających ludzi i dostarczających im przesłanie?

 

WH: Tak, jest to nieodłączny proces. Istnieje pewien Indyjski guru Swami Muktananda.

 

CG: Tak, słyszałem to imię.

 

DW: Definitywnie.

 

WH: Swami Muktananda mówi o tym, że jednym z najbardziej dogłębnych doświadczeń medytacyjnych jakie można osiągnąć jest wytrenowanie siebie tak, aby zwiększyć swoje wibracje do tego stopnia, gdzie przyciągnięta zostanie Niebieska Istota Kulista lub doświadczy się błysku światła co jest jej manifestacją, a następnie rozrośnie się ona tak, że osoba z drugiej strony może do niej wejść …

 

CG: Żartujesz!

 

WH: … lub to ty możesz do niej wejść i w niej podróżować.

 

CG: I to wszystko znajduje się w jego książce?

 

WH: Mhm (potwierdzająco).

 

CG: Och jej!

 

WH: Tak, to prawda.

 

DW: Dla mnie ma to bardzo szczególne znaczenie gdyż kręcimy nasz program w Boulder w Kolorado. Gdy ukończyłem studia to przyjechałem pociągiem do Boulder, aby ubiegać się o miejsce na Uniwersytecie Naropa. Podczas tamtej podróży spotkałem dwóch chłopaków, którzy są uczniami Muktananda.

 

WH: Och!

 

DW: Jeden z tych chłopaków zmęczył się ciągłym przebywaniem w aszramie i chciał przerwać swoje nauki. Siedział on po jednej stronie holu a Muktananda znajdował się po drugiej. Podszedł on do niego, wyciągnął zaciśniętą rękę a gdy ją otworzył to miał w niej kulę niebieskiego światła.

 

WH: No tak.

 

DW: Wtedy nauczyciel cisnął w niego tę kulę, a kiedy go uderzyła dostał spazmów ekstazy. Dosłownie leżał na podłodze w konwulsjach ekstazy. Powiedział mi to ten chłopak, który doświadczył tego osobiście … czy coś takiego zdarza się przypadkowo?

Wtedy Muktananda mu powiedział: “Czyli teraz będziesz szczęśliwy i pełen radości z przebywania tutaj, czyż nie?” A on pośpiesznie odpowiedział: “Tak, tak”. Po tym zdarzeniu chłopak ten wykonywał wszystkie powierzone mu zadania.

 

WH: Zgadza się.

 

CG: Zgaduję, że jest to szybka metoda zwiększenia swoich wibracji.

 

DW: Tak.

 

WH: Dokładnie. Jednakże płynie z tego pewne przesłanie, mówiące o udokumentowanej dwu i półtysiącletniej historii ludzkości odnośnie kontaktów z Niebieskimi Istotami Kulistymi, które zawsze tutaj były. Być może właśnie teraz nadszedł czas, abyśmy masowo zaczęli rozwijać te umiejętności po to, aby przeżyć tego typu doświadczenie. To jest niesamowite.

 

CG: Tak.

 

WH: Wydaje mi się, że dla istot kosmicznych zdolność do przeżywania tego typu doświadczenia jest całkowicie naturalna. Powtórzę ponownie, że mówimy jak te gąsienice: “Nigdy mnie nie przekonasz, że mogę stać się czymś takim”.

 

CG: To doświadczenie przeznaczone jest dla każdego.

 

WH: Dokładnie.

 

DW: Wspomniałeś program “Przebudzenie Duszy” (The Awakened Soul)?

 

WH: Tak, tutaj na gaia.com

 

DW: Dobrze wiedzieć.

 

WH: Tak nazywa się ten program, jak dotąd mam 13 docinków dotyczących zagubionej nauki oraz Wzniesienia. Zaczynam tam od samego początku. Staram się dostarczać fakty historyczne dotyczące przesłania o Wzniesieniu i cofam się w czasie mówiąc: “Mówiliśmy o tym od bardzo dawna. Popatrzmy teraz na historię, spójrzmy na sztukę”.

 

Przejdźmy może do szczegółów gdyż bardzo często słychać określenia typu New Age jak “jestem gwiezdnym ziarnem”.

 

CG: To prawda.

 

WH: To powoduje u wielu ludzi odruch zamykania się. Jednak wiele z nich nie wie, że określenie to zostało zapoczątkowane w Starożytnej Grecji przez Stoików około 200 lat p.n.e …

 

CG: Naprawdę?

 

WH: … gdy zaczęto tam omawiać nasze dusze w kategoriach gwiezdnego ziarna.

 

CG: Zakładałem, że należy to bardziej do określenia typu New Age.

 

WH: Zgadza się. Dlatego też częściowym celem programu “Przebudzenie Duszy” (The Awakened Soul) jest przesłanie wiadomości: “Ludzie! Konwersacja, którą tutaj prowadzimy toczy się od bardzo długiego czasu. Przedstawmy tutaj fakty historyczne, spójrzmy na niektóre dzieła sztuki i zastanówmy się jak wszyscy będziemy mogli tego dokonać”.

 

CG: To będzie bardzo ciekawe.

 

WH: Tak. Z tego powodu jestem bardzo podekscytowany. Cieszę się, że o tym wspomniałeś.

 

DW: Dobrze, popatrzmy teraz na coś innego. Jakie jeszcze posiadasz asy w rękawie?

 

WH: Przejdźmy teraz do IV wieku naszej ery. Ten obraz pochodzi z Egiptu i zrobiłem go w Muzeum Koptów w Kairze (link tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Koptowie ).

 

 

WH: Koptowie są Egipcjańskimi Chrześcijanami i wierzą, że to oni znają prawdziwą historię religii Chrześcijańskiej, która jest inna niż ta, którą zna większość ludzi. Jednakże kluczową sprawą tutaj jest Jezus siedzący na tronie w niebieskiej sferze i trzymający w ręku książkę. Obraz ten przedstawia Wzniesienie.

 

DW: Przypomnijmy tylko dla naszych sceptyków, czy możliwe jest, aby ci wszyscy ludzie widzieli nawzajem swoje dzieła czy może znajdowali się geograficznie zbyt daleko od siebie?

 

WH: Byli odizolowani od siebie geograficznie. Jest jednak możliwe, aby ktoś w czwartym wieku udał się do Egiptu i namalował duplikat, jednakże, głównym przesłaniem tutaj jest fakt, że wszystkie te obrazy są częścią faktografii Chrześcijańskiej.

 

DW: Zgadza się.

 

WH: To właśnie mówią. Takie jest doświadczenie. Następnie zostało to potwierdzone przez innych ludzi, którzy również przeżyli coś podobnego między innymi przez ciebie.

 

CG: W tamtych czasach sztuka zawsze była powiązana z tradycją.

 

WH: Zgadza się. I ludzie również byli bardzo przywiązani do tradycji. Nie zaczną oni nagle wymyślać coś nowego wedle swojej interpretacji, gdyż sztuka ta jest dla nich święta.

 

DW: Otóż coś jeszcze przychodzi mi na myśl. Biblia mówi o tym, że Jezus przemawiał do tłumów tylko i wyłącznie w formie przypowieści.

 

WH: Zgadza się.

 

DW: Jednak do swoich uczniów za kulisami mówił wprost i tego nie można przeczytać w skryptach.

 

WH: Zgadza się.

 

DW: Czy myślisz, że jest to częścią zawoalowanych nauk?

 

WH: Myślę, że jest to częścią ukrytych nauk Chrześcijańskich gdyż przeciętny wyznawca tej religii prawdopodobnie nigdy nie widział tych obrazów. Istnieje ku temu powód, te nauki są tylko dla wtajemniczonych.

 

CG: Tak, wyrosłem w tradycji Chrześcijańskiej i nadal uważam się za Chrześcijanina, ale nigdy nie widziałem większości tych obrazów.

 

WH: Zgadza się. Tak jest, gdyż hierarchia kościelna powiedziała: “Dobrze, te rzeczy będziemy trzymać tutaj, a reszta ludzi być może sama to odkryje”.

 

Patrząc na ten obraz prowokuje on do komentarzy gdyż Jezus znajduje się w niebieskiej sferze. Zwróćmy uwagę na pierścienie go otaczające.

Będąc znawcą symbolizmu, gdy widzę pierścienie to na myśl mi przychodzą dwie rzeczy. Przywodzi mi to na myśl dźwięk lub wibracje. Są to fale dźwiękowe w kształcie okręgu.

 

CG: A to wszystko odnosi się do kamertonu, który widzieliśmy wcześniej.

 

WH: Zgadza się. Wszystko to ma związek z kamertonem, czyli “kluczem życia”. Drugą rzeczą jaka przychodzi mi na myśl jest portal, wir, gwiezdne wrota lub tunel czasoprzestrzenny. W ten sposób moglibyśmy to odczytać: “Jezus, który wydziela światło i miłość siedzi na tronie we wrotach stworzonych z dźwięku, podróżując w kosmosie”.

Teraz dodajmy umieszczone na tym obrazie pierścienie obracające się w przeciwną stronę i czy nie otrzymamy pola torsyjnego? Czyli o czym tutaj rozmawiamy?

 

CG: To może również oznaczać, że jest on istotą o wysokich wibracjach i to te wibracje mogą z niego emanować.

 

WH: Zgadza się. Zauważamy, że jest to tutaj głównym przesłaniem, ponieważ te super-istoty o wysokich wibracjach znajdują się poza polem naszego widzenia. Z tego powodu muszą użyć one pewnych metod lub urządzeń, aby na tyle zwolnić, abyśmy mogli je dostrzec. Być może po części jest to rola Niebieskich Istot Kulistych. Definitywnie jest to funkcja jaką spełnia ten tron i przekażę wam tutaj prawdziwą, ezoteryczną tajemnicę.

Ten tron z podnóżkiem jest Arką Przymierza. Według Chrześcijaństwa wierzący powinni darować sobie te powiązania, gdyż znajduje się ona w Starym Testamencie. No i przecież Jezus nie potrzebuje Arki Przymierza, prawda?

 

CG: Zgadza się, nowego Przymierza.

 

WH: Siedzi on jednak na tronie z nogami na podnóżku, a podnóżkiem Boga jest Arka Przymierza, tzn. Ziemia i Arka Przymierza. Co jeśli jest ona urządzeniem, która spowalnia go tak, abyśmy mogli go zobaczyć? W przeciwnym przypadku porusza się on zbyt szybko i znajduje się całkowicie poza zasięgiem naszych możliwości postrzegania.

 

CG: W Starym Testamencie sposób w jaki jest ona opisana wskazuje na to, że jest to pewnego rodzaju urządzenie.

 

WH: Oczywiście. Nie ulega to wątpliwości. Jest ona pewnego rodzaju urządzeniem.

 

CG: Urządzeniem wielozadaniowym.

 

WH: Dokładnie tak. Ja przejdę jeszcze krok dalej i powiem, że jest to urządzenie elektryczne, pewnego rodzaju broń wydzielająca promieniowanie radioaktywne lub jakieś inne w zakresie tej maszyny do teleportacji. To odsuwa nas daleko od tematu naszej konwersacji, lecz …

 

DW: Otóż przy szturmie na mury Jerycha użyto również tej Arki z jednoczesnym dęciem w Trąby Jerychońskie co spowodowało, że mury te zamieniły się w błotnistą maź. Skały zamieniły się w płyn i spłynęły.

 

CG: Użyto tam wibracji.

 

DW: Tak.

 

WH: Definitywnie tak. Ale jak widzimy mamy tutaj tron razem z niebieskimi sferami. Jest to Egipskie wyobrażenie Niebieskich Awian.

 

DW: Podczas podziwiania tych sferycznych obiektów wyzwoliłeś we mnie pewne odczucia. W kwietniu 2001 roku modliłem się: “Jedyną rzeczą jakiej jeszcze nie doświadczyłem jest to czego doświadczyli inni, czyli kontakt z niebieskimi sferami; chcę aby to także i mnie spotkało”.

Wtedy zadzwoniłem do ojca, który właśnie wtedy rozmawiałam z moim bratem, więc zainicjowaliśmy rozmowę konferencyjną. Wtedy mój brat powiedział mi, że podczas medytacji widział niebieską sferę.

 

WH: O jej!

 

DW: Pokazała się ona płynąc w pokoju, a następnie uniosła się aż pod sufit i rozciągnęła na kształt wiru. Mój brat opisał mi, że był on jaśniejszy na brzegach i robił się bardziej niebieski w kierunku środka.

 

CG: Gdy David mi o tym powiedział, byłem zszokowany.

 

DW: Zamieniła się ona w kosmiczne wrota. Wyglądała jak tunel czasoprzestrzenny wychodzący przez sufit.

 

WH: Tak.

 

DW: Gdy wir ten rozpływał się w powietrzu, jakiś głos powiedział: “Wzniesienie, o którym pisze Twój brat nie nastąpi nagle. Będzie to szereg postępujących i wznoszących was wydarzeń. Dla ciebie to jest pierwszym.”

 

WH: Proszę bardzo.

 

DW: Myślałem wtedy, że się rozpłynę.

 

WH: Myślałeś, że się rozpłyniesz? Ha, ha.

 

DW: Tak mnie mój brat wtedy postrzegał. Ha, ha.

 

WH: Dobrze. Na tym obrazie widzimy jeszcze jeden szczegół. Chcę przez to powiedzieć, że Jezus trzyma Księgę Mądrości. Jest to księga, mówiąca o tym co zrobić by osiągnąć sukces. Ma on również napierśnik z krzyżem. Ten krzyż oznacza otworzony czakram serca, prawda? Przekazuje on również błogosławieństwo.

Jeśli jesteśmy odpowiednio wrażliwi i czuli, to podczas patrzenia na tę symbolikę możemy powiedzieć sobie: “Jezus zachęca nas na otworzenie niebieskiej sfery wewnątrz nas samych lub do zaproszenia tej sfery do naszej świadomości tak, abyśmy mogli również przeżyć to doświadczenie”.

 

CG: To jest wspaniałe.

 

WH: To jest Wzniesienie.

 

DW: Corey jakie mamy tutaj połączenia? Cały czas obracamy się w kółko tego tematu, a nie przeszliśmy jeszcze przez niego. Jakie są połączenia pomiędzy przesłaniem Chrystusa, Niebieskich Awian i Niebieskich Istot Kulistych a nawet ludzi z Wnętrza Ziemi? Chodzi mi o konwersację jaką odbyłeś z Kaaree. W jaki sposób to wszystko przeplata się ze sobą?

 

CG: Ich przesłanie mówi o wybaczaniu innym oraz sobie i o nieustannym dążeniu do służenia innym. Mówi ono także o zwiększaniu swoich wibracji, abyśmy naszą uwagę kierowali do wewnątrz w znaczeniu, że najpierw musimy wyciągnąć belkę ze swojego oka, a później wskazywać na drzazgę w oku innej osoby.

 

WH: Zgadza się.

 

CG: Większość religii zawiera podobne przesłanie.

 

WH: Tak, oczywiście. A to co ja zrozumiałem z twojego przekazu to dodatkowa motywacja, aby to robić. Wiesz, obecnie żyjemy nie po to, by służyć ale po to, aby otrzymywać nagrody. Wiedza, że to doświadczenie ma być nagrodą bardzo motywuje – tak myślę.

 

CG: Tak, popatrzmy na więcej twoich obrazów, są one niesamowite.

 

WH: Super. Tutaj mamy Górę Synaj i wszyscy znamy związaną z nią opowieść o Mojżeszu. Tutaj mamy przepiękny klasztor i to jest tam gdzie zaczęto opracowywać wiele z tych wczesnych obrazów. Na tym obrazie mamy ponownie Chrystusa siedzącego na tęczowym pomoście w niebieskiej sferze wypełnionej gwiazdami.

 

 

WH: Oczywistym jest, że przedstawia on kolejny portal lub gwiezdne wrota co oznacza, że podróżuje on przez królestwa niebieskie.

 

CG: Hmm.

 

DW: Powiedziałeś między innymi, to co ja również krótko omawiałem w programie “Wisdom Teachings”, że siedzi on na tęczy. Co to oznacza?

 

WH: To świadczy o tym, że znajduje się on w swoim Tęczowym Ciele Świetlistym (Rainbow Body of Light). Jest to określenie zaczerpnięte z pism Tybetańskich. Chrześcijanie nazywają go Ciałem Chwały Pana (glory body) lub Ciałem Zmartwychwstania (Resurrection body).

 

DW: Zgadza się.

 

WH: To jest ten motyl, do którego wcześniej nawiązywałem, czyli następny etap ludzkiej ewolucji. Wewnątrz nas znajduje się Ciało Świetliste, które przedstawiane jest jak promieniujące światło mieniące się wszystkimi kolorami tęczy. Dlatego też kiedykolwiek zobaczysz Jezusa siedzącego na tęczy lub spowitego swoim Tęczowym Ciałem Świetlistym oznacza to, że znajduje się on w Ciele Zmartwychwstania, co ukazane jest w formie kalamburu. Słowo “chwała” (glory) oznacza “promieniować poświatę” (to glow rays). Czyli promieniuje on na tym zdjęciu swoją poświatą. Znajduje się on w swojej formie Ciała Świetlistego.

 

DW: Wygląda na to, że stoi on na niebieskiej sferze.

 

WH: Tak, zgadza się. Na zdjęciu ukazany jest kolejny niebieski łuk znajdujący się pod nim, co ponownie przywodzi na myśl pomysł podnóżka Boga. Jest to portal do podróży kosmicznych lub nawet i w czasie.

 

CG: O czym również świadczą gwiazdy w tle.

 

DW: Czy mógłbyś nam ponownie powiedzieć jakimi nowościami możesz nas poczęstować tu w telewizji GaiaTV?

 

WH: Program “Przebudzenie Duszy” (The Awakened Soul).

 

DW: Dobrze.

 

WH: Jak dotąd nakręciłem 13 odcinków na temat zagubionych nauk Wzniesienia, gdzie zabieram ludzi w niesamowitą podróż historyczną dotyczącą tematu Wzniesienia. Obejmuje to pewne praktyki oraz odnosi się do wielu różnych tradycji: Chrześcijańskich, Buddystów, Egipskich oraz Boskiej Kobiecości. Ukazuję w tym programie w jaki sposób było postrzegane pojęcie Wzniesienia oraz w jaki sposób możemy sprawić, aby stało się ono częścią naszej rzeczywistości.

 

DW: To wspaniale.

 

CG: Jestem szczęśliwy, że temat ten został przywiedziony mojej uwadze, ponieważ tak jak wspomniałem wcześniej, kiedyś widziałem już te obrazy. My nigdy nie powiązalibyśmy tego ze sobą.

 

WH: Tak, dziękuję wam. Ta historia naprawdę posiada ogromną moc. Myślę, że wiadomością naszych czasów jest to, abyśmy zwiększali wibracje być może po to, aby udać się w podróż jedną z tych niebieskich sfer.

 

CG: Dziękuję.

 

DW: Dobrze. Jest to cały czas jaki mogliśmy poświęcić na ten odcinek. Mam nadzieję, że było wam tak samo przyjemnie jak i nam. Ja nazywam się David Wilcock i zaprosiłem do studia Williama Henry i Corey Goode. Dziękuję za uwagę.

 

 

 

Prowadzący Program Kosmiczne Ujawnienie:

 

David Wilcock – pisarz, profesjonalny wykładowca, reżyser i badacz starożytnych cywilizacji, naukowiec do spraw świadomości i nowych paradygmatów obejmujących materię i energię.

 

Corey Goode – jest informatorem (z ang. whistleblower), który w serii rozmów przeprowadzanych z Davidem Wilcockiem w programie Cosmic Disclosure w Gaia TV ujawnia dotychczas nie znane opinii publicznej wydarzenia dotyczące działalności ludzi oraz istot pozaziemskich w naszym Układzie Słonecznym.

 

Strona źródłowa: https://www.spherebeingalliance.com/blog/transcript-cosmic-disclosure-blue-avians-spheres-in-ancient-art.html

 

TV internetowa programu Kosmiczne Ujawnienie: http://www.gaia.com

https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.de/

Przetłumaczył: Sławomir Lernaciński

 

Copyright © 2012, Wszystkie prawa do kopiowania, używania, dystrybucji oraz przetwarzania powyższego tekstu zarezerwowane przez Sławomira Lernacińskiego

GotLink.pl

© Copyright 2017, All Rights Reserved